Jeden z najbogatszych Polaków: Chińczycy zaczną przejmować polskie firmy

Jeden z najbogatszych Polaków: Chińczycy zaczną przejmować polskie firmy

Ryszard Florek
Ryszard Florek / Źródło: Newspix.pl / TEDI
– Chiny będą silniejsze po koronawirusie i zaczną przejmować polskie firmy. Zresztą ten proces postępuje od dawna w całej Europie – mówi Ryszard Florek, jeden z najbogatszych Polaków, właściciel Fakro, drugiego największego na świecie producenta okien dachowych.

Niedawno szerokim echem odbił się wywiad Margrethe Vestager w „Financial Times”. Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej stwierdziła, że ryzyko przejmowania europejskich firm przez Chińczyków jest dzisiaj bardzo wysokie. „Trzeba być świadomym, że to zagrożenie jest realne. Kondycja spółek bardzo się pogorszyła w związku z epidemią koronawirusa i wymuszonymi całą sytuacją przestojami oraz zerwaniem łańcuchów dostaw” – mówiła.

Artykuł został opublikowany w 15/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 6
  • no to już wiadomo kto zrobil wirusa
    •  
      Panie Dawidzie, ma pan tylko częściowa racje. W komunie nie potrzeba było marketingu bo wszystko szlo jak przysłowiowa woda. Polskie firmy nie umiału zachęcać do kupowania swojego towaru bo i tak brakowało w sklepach. Dodatkowo skomplikowane wyroby (samoloty, ciągniki i inne) były kooperacja w ramach RWPG i to tez sie załamało bo tzw demoludy sie reorganizowały. Wtedy potrzebni byli rozsądni a nie rewolucjoniści. Kiedy opanowano inflacje to np jezeli miałeś kredyt na dwa lata w czasie hiperinflacji to był 80% procent albo i więcej a jak 6 miesięcy później opanowano inflacje co oznacza ze ceny przestały rosnać ale ty miałeś 80% do płacenia powyżej tego co wziałeś i stawałeś sie niewypłacalny. Oczywiscie ze trzeba rozsądku w takiej sytuacji. I rząd wtedy sprawdzał firmy czy upadek był skutkiem niegospodarności czy właśnie był spowodowany zmianami finansowymi rynku. I takie firmy oddłużal by nie upadły. I dlatego PKB Polski było powyżej 7%, gospodarka szla bardzo dobrze. No ale Polakom obiecano gruszki na wierzbie ze niewidzialna ręka rynku "cudownie" wszystkich uczyni bogatymi no i wybrali AWS z Buzkiem i Balcerowiczem. A ci zaczęli wszystko wyprzedawać za grosze, prawie dosłowni. Nie rozumieli powiazañ społecznych wielu zakładow, zachowywali sie jak analfabeci ekonomiczni. Historia sprzedaży PZU za kilkaset milionów złoty jest znana kiedy to Kaczynski po dojściu do władzy powiedzial ze to oszustwo i nie zaakceptował. Polska musiała zapłacić 1,5 miliarda dolarów (kilka razy więcej) by ci co "kupili" odeszli od kontraktu. Jaśniutko jak słonce w pogodny dzień pokazuje jakie to przekręty Buzek z Balcerowiczem odstawiali. Do tej pory nie było ani jednej pracy doktorskiej w ekonomii oceniającej tamte złodziejstwo Polski. Mówi bardzo wiele o co chodzi.
      Pan Florek jedynie potwierdza ten zachodni wolny rynek i konkurencje no ale Chińczycy to nie Polacy i nie dali sie nabrać.
      • Zgadzam się z tym podejściem p. Florka.
        W latach transformacji od "Okrągłego Stołu" nasze firmy padały mimo najniższych pensji w Europie.
        Nie potrafiliśmy tego zatrzymać, bo politycy i związki zawodowe zrobiły sobie z fabryk pola działania politycznego dusząc możliwości reform.
        W zamian sprowadzaliśmy masowo produkty chińskie wiedząc, że Chiny wykorzystują niewolniczą pracę.
        • Treść została usunięta
          • takich ludzi trzeba w mediach pokazywać, takim trzeba dawać głos, takich trzeba słuchać!

            Spis treści tygodnika Wprost nr 15/2020 (1931)