Wprost od czytelników

Wprost od czytelników

Dodano: 
Unia z Wielkim Bratem?
Podobnie jak Władysław Frasyniuk jestem przekonana, że "w Polsce nie ma partii, która zastąpiłaby Unię Wolności".
I zgadzam się z członkami unii, że partia ta powinna być uparta. Ale nie zgadzam się z opinią, że jest przemądrzała. Jeśli unia swój rozsądek i ideowość (czyli służenie dobru wspólnemu) sama uzna za przemądrzałość, sprowadzi się do poziomu "Big Brother" - do przeciętności. Jestem nauczyciel-ką. Straciłam na przemianach, którym patronowała Unia Wolności. Nie tylko materialnie, ale - przede wszystkim - prestiżowo (biedny to dziś nieudacznik i głupi). Mimo wszystko uważam, że lepiej zejść do poziomu elitarnego bractwa, niż dostąpić zaszczytów bylejactwa. Unio! Miej poczucie własnej wartości!

GRAŻYNA ŁONARSKA
Kraków

Energia negatywna
Ze zdumieniem przeczytałam artykuł Jarosława Knapa i Agnieszki Sijki o losach krakowskiego czakramu ("Energia negatywna", nr 24). Fałsz i zabobon? No to co? Od 18 lat spędzam wakacje w Waldviertel (Dolna Austria). Jak się reklamuje ten piękny region lasów, jezior i gór? "Odwiedzajcie mistyczny Waldviertel". Cystersi udostępnili zwiedzającym zabudowania gospodarcze w Duernhof, gdzie jest muzeum meteorologii (czarownice, ropuchy, stare wierzenia, czyli okropne zabobony). Jest tam też ścieżka dla osób zainteresowanych naturalnym promieniowaniem (pozytywnym i negatywnym) - wypożyczoną w kasie różdżką można sprawdzić własne umiejętności. Pełno w Waldviertel tajemnic: resztki ołtarzy pogańskich, miejsca, gdzie "straszy". Obok magicznych głazów stoją zaś zadbane kapliczki.

KATARZYNA LANDA
Wiedeń

Flota widmo
Razi mnie niekonsekwencja końcowej tezy artykułu Krzysztofa Grabowskiego "Flota widmo" (nr 24): "W czasie Gierka Polska była przedstawiana jako potęga zarówno pod względem posiadanej floty rybackiej, jak i produkcji stoczni rybackich. Teraz widać, jak te mocarstwowe mity mają się do rzeczywistości". W innym miejscu autor stwierdza, że na świecie rybołówstwo korzysta z dotacji rzędu 100 USD do każdej złowionej tony ryb. To brak zapór celnych, a nie dekada Gierka szkodzi naszemu rybołówstwu.

ROMAN GRABOWSKI
Gdańsk
Okładka tygodnika WPROST: 27/2001
Więcej możesz przeczytać w 27/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0