Zdjęcia z komputera

Zdjęcia z komputera

Dodano: 
Dzięki technice cyfrowej każdy może stworzyć laboratorium fotograficzne

Nie musisz się znać na profesjonalnej fotografii, by zajmować się obróbką zdjęć. Wystarczy, że kupisz aparat cyfrowy, odpowiednie oprogramowanie, skaner oraz drukarkę, i już masz przyzwoitej klasy domowe laboratorium fotograficzne. Później tylko od twojej fantazji zależy, czy zdjęcia posłużą ci do zrobienia kalendarza lub albumu, przy którym będziesz snuł wspomnienia z wakacji. Możesz je także umieszczać w Internecie bądź przesyłać znajomym pocztą elektroniczną w dowolne miejsce na świecie. - Nawet laik może kolorowe zdjęcia zmieniać w czarno-białe lub dodawać nowe kolory. W bardzo prosty sposób łączy się też elementy pochodzące z różnych zdjęć. To świetna zabawa - zachwala walory fotografii cyfrowej Wojciech Rzążewski, fotoreporter "Super Expressu". Do elektronicznych zdjęć przekonuje się również coraz więcej profesjonalistów. - Reporter, który na przykład fotografuje w Botswanie obrzędy tamtejszych plemion, może niemal natychmiast wysłać cyfrowe zdjęcia do redakcji. Dostarczenie odbitek zajmuje znacznie więcej czasu - mówi Tomasz Tomaszewski, fotografik pracujący dla "National Geografic".
Ceremoniał palenia nad świeczką fotografii byłych narzeczonych odchodzi do lamusa. Programy komputerowe pozwalają na usuwanie lub dołączanie dowolnych elementów, uchwyconych obiektywem naszego aparatu. - Z moją dawną sympatią dużo podróżowaliśmy, a zdjęcia z eskapad, wykonane aparatem cyfrowym, umieszczaliśmy w Internecie. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po rozpadzie naszego związku stwierdziłem, że zniknąłem ze wszystkich fotografii - opowiada dziennikarz "Gazety Wyborczej". - To całkiem dobre rozwiązanie. Na tym samym zdjęciu zmieniają się narzeczeni, a ja wciąż jestem na nim tak samo młoda - śmieje się Wanda, której zdjęcia również można oglądać w Internecie.
Do stworzenia ciemni fotograficznej nie trzeba już oddzielnego pomieszczenia, gdzie wiesza się specjalne zasłony, montuje czerwone żarówki i gromadzi mnóstwo odczynników chemicznych. Cyfrowe laboratorium mieści się na biurku. W domowych warunkach bez kłopotu kadrujemy i retuszujemy zdjęcia, korygujemy makijaż, kolor oczu, a nawet barwę paznokci. Po odpowiedniej obróbce - na przykład za pomocą programu Photoshop - Krzywa Wieża w Pizie nie będzie krzywa, a szare i ponure blokowiska, które znamy z osiedli naszych miast, zaczną przypominać architekturę Antonio Gaudiego.
Pierwszy aparat cyfrowy wyprodukowała w 1976 r. firma Kodak. Osiem lat później przesłano pierwsze zdjęcia z XXIII Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles. Obsługa fotograficznych urządzeń cyfrowych od początku była bardzo prosta i obecnie też nie powinna nastręczać większych trudności. Specjaliści radzą, by przy robieniu zdjęć zwracać większą uwagę niż w wypadku tradycyjnej fotografii na źródła światła, które mogą powodować przebarwienie odbitek. Zdjęcia zapisywane są w formie cyfrowej w karcie pamięci. Możemy je oglądać na wyświetlaczu aparatu, dzięki czemu od razu wiemy, czy są udane, czy raczej powinniśmy je wykasować.
Umieszczenie fotografii w sieci także nie sprawia kłopotu nawet mało doświadczonym użytkownikom pecetów. W tym celu należy przesłać fotografie z karty pamięci na twardy dysk, a stamtąd na włas-ną stronę w sieci. Jeżeli planujemy publikowanie fotografii w Internecie lub przesyłanie ich pocztą elektroniczną, nie musimy wydawać pieniędzy na bardzo drogi aparat cyfrowy. Wystarczy, że kupimy taki, który zapewni nam rozdzielczość obrazu około miliona pikseli. Nie powinien on kosztować więcej niż kilkaset złotych. - Zawsze, gdy jadę w teren, zabieram z sobą aparat cyfrowy - mówi archeolog z Warszawy. - Kiedy mam wątpliwości dotyczące jakiegoś znaleziska, mogę je sfotografować i natychmiast przesłać znajomym, z którymi konsultuję problem - dodaje.
Zrobione aparatem cyfrowym zdjęcia możemy oglądać nie tylko na monitorze komputera, ale też w prosty sposób stworzyć papierowe odbitki. Nie ustępują one jakością klasycznym fotografiom. W tym celu musimy się zaopatrzyć w przeznaczoną specjalnie do tego celu drukarkę. Niektóre z nich mają niewielkie wyświetlacze do przeglądania zapisanych w karcie pamięci zdjęć. Wystarczy zaznaczyć te, które chcemy przenieść na papier, uruchomić drukarkę i - niestety - uzbroić się w cierpliwość. Czas drukowania zależy od formatu fotografii i rozdzielczości. Stworzenie standardowej odbitki 10 cm na 15 cm zwykle zajmuje kilka minut. Ale i tak wszystko odbywa się o wiele szybciej niż w tradycyjnej ciemni.
W domowych warunkach bez problemu zrobimy też cyfrowe wersje starych zdjęć. Dzięki temu wiekowe rodzinne fotografie możemy chronić przed niszczącym wpływem czasu i robić z nimi takie same sztuczki jak z odbitkami wykonanymi aparatem cyfrowym. Niezbędny do tego jest podłączony do komputera skaner. Urządzenie to będzie pomocne również wtedy, gdy zdjęcia zechcemy przesłać w sieci. - Kiedy szukałem pracy, często do podania musiałem dołączać swoje zdjęcie. Nie zawracałem sobie jednak głowy wydawaniem pieniędzy na fotografów. Skanowałem zrobioną kilka miesięcy wcześniej odbitkę i przesyłałem ją Internetem na odpowiedni adres - opowiada Marek z Łodzi.
Rzesze entuzjastów fotografii cyfrowej szybko się powiększają. W Internecie powstają nawet specjalne witryny, gdzie wymieniają się oni doświadczeniami i dyskutują na temat dostępnego na rynku sprzętu. Na jednej z nich Mariusz Szechiński z Wrocławia za pomocą kilkudziesięciu zdjęć prezentuje możliwości cyfrowych urządzeń fotograficznych. "Interesuje mnie zarówno fotografia czarno-biała, jak i kolorowa, przy czym zamieniłem już dość dawno ciemnię i powiększalnik na komputer, którego użycie daje mi pełny wpływ na proces powstawania i przetwarzania obrazu" - wyznaje na swojej witrynie Szechiński. - To dopiero początek elektronicznych eksperymentów z fotografią. Niedługo powszechne stanie się wysyłanie zdjęć pocztą elektroniczną wprost z aparatu zaraz po ich zrobieniu - uważa twórca innego serwisu poświęconego cyfrowej fotografii.
Okładka tygodnika WPROST: 30/2001
Więcej możesz przeczytać w 30/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0