Szympans to brzmi dumnie

Szympans to brzmi dumnie

Dodano: 
Małpy mogą się nauczyć języka migowego i podstawowych operacji matematycznych
"Panuje przekonanie, że człowiek to gatunek wyjątkowy, a umysły zwierząt nie są interesujące" - ubolewa na łamach ostatniego numeru "New Scientist" biolog Donald Griffin, jeden z najzagorzalszych orędowników tezy, że zwierzęta obdarzone są świadomością. Prowadzone na całym świecie badania małp człekokształtnych wykazują, że mówienie o zwierzęcej inteligencji wcale nie jest nadużyciem.

Na przełomie XIX i XX wieku w Niemczech znany był koń o imieniu Hans, który potrafił prawidłowo odpowiadać na pytania z rozmaitych dziedzin. Jedno stuknięcie kopytem znaczyło "tak", dwa - "nie". Naukowcy przyznawali, że Hans ma rzeczywiście dużą wiedzę, nie mogli jednak pojąć, jak to możliwe. W końcu przyszło olśnienie. Hans nie mylił się tylko wówczas, kiedy ktoś na sali znał odpowiedź. Koń wiedział, że jeżeli ludzie na widowni kiwają potakująco głowami, trzeba stuknąć raz i wtedy można liczyć na nagrodę. Jego inteligencja okazała się zwykłą sztuczką. Zwierzęce możliwości intelektualne, zwłaszcza zdolności małp człekokształtnych, nie zawsze jednak są wymysłem sprytnych iluzjonistów.

Kosmaci matematycy
- Szympansica Ai to pierwszy szympans, który posługuje się arabskimi cyframi i rozróżnia liczebniki główne i porządkowe - powiedział "Wprost" prof. Tetsuro Matsuzawa z Instytutu Badań nad Naczelnymi Uniwersytetu w Kyoto, opiekun Ai, autor wydanej w tym roku książki "The Primate Origin of Human Cognition".
Skończywszy pięć lat, Ai rozpoczęła naukę japońskich ideogramów oraz arabskich cyfr. Dzisiaj ułożenie liczb rozrzuconych na ekranie komputera we wzrastającym lub malejącym porządku nie sprawia jej trudności. - Zna około stu ideogramów, a co więcej, rozumie niemal 30 mówionych słów i tyleż znaków języka migowego. Poza tym zapamiętuje liczby znacznie szybciej niż ludzie - dodaje z dumą prof. Matsuzawa.
Zdolności matematyczne przejawia także szympansica Sheba z Chimp Center w Ohio State University, kierowanego przez Sally Boysen. Widząc trzy banany, małpa wskazuje leżący przed nią kartonik z cyfrą 3. Co jednak bardziej zadziwiające, potrafi dodawać. Kiedy Sally Boysen chowa do pudełka trzy banany, a potem dokłada jeszcze dwa, zwierzę - po chwili wahania - pokazuje piątkę. Umiejętność liczenia u małp może dziwić, lecz ma wytłumaczenie. - Wyobraźmy sobie konfrontację dwóch grup szympansów w dżungli. Oszacowanie, ilu ma się wrogów, a ilu sprzymierzeńców, ma ogromne znaczenie - wyjaśnia prof. Matsuzawa. Koniecznością radzenia sobie w buszu naukowcy tłumaczą też umiejętność abstrakcyjnego myślenia u małp. Podczas testu przeprowadzonego przez Sally Boysen w miniaturowym modelu pokoju na oczach szympansa coś ukryto. Obok znajdował się prawdziwy pokój, w którym schowano nagrodę - puszkę napoju. Zwierzę bez problemu zrozumiało symbol i odnalazło puszkę. Pokój z nagrodą pojawił się w jego mózgu w postaci abstrakcyjnego pojęcia.

Małpie rozmowy
Abstrakcyjne myślenie to nie wszystko, na co stać szympansie umysły. Małpy człekokształtne potrafią się porozumiewać z ludźmi i innymi małpami za pomocą języka migowego. Okazuje się, że obszar mózgu, który odpowiada u ludzi za kontrolę funkcji językowych, u małp ma taką samą wielkość jak u nas - wykazali naukowcy z Mount Sinai School of Medicine, Columbia University i National Institutes of Health. "Nie twierdzę, że małpy mają własny język, lecz prawdopodobnie ich system komunikacyjny jest dużo bardziej skomplikowany, niż sądziliśmy" - skomentował to odkrycie prof. Ralph Holloway, antropolog z Columbia University. Być może dlatego małpy wychowywane w niewoli mogą bez problemów opanować podstawy języka migowego.
Podobnie jak głuche dziecko została wychowana szympansica Washoe z Chimpanzee and Human Communication Institute (Instytutu Komunikacji pomiędzy Ludźmi i Szympasami) w Central Washington University. Dziś Washoe jest prawdziwą gwiazdą instytutu. Jej słownik zawiera 240 znaków amerykańskiego języka migowego. Szympansica używa ich pojedynczo, buduje też zdania - najdłuższe liczyło siedem znaków. Spektakularne wyniki przyniósł projekt "Loulis" prowadzony przez Rogera i Deborah Fotus. Loulis to przybrany syn Washoe. Przez pięć lat trwania eksperymentu ludziom nie wolno było używać języka migowego w jego obecności. Zwierzę opanowało go jednak, ucząc się od przybranej matki.
Okazuje się, że szympansy wykazują sporą inwencję w tworzeniu pojęć. Potrafią metaforycznie opisać coś, czego nie umieją określić znanym znakiem. Na przykład rzodkiewka to "płacz krzywda jedzenie", a arbuz - "picie owoc".
Małpy człekokształtne reagują także na język mówiony. Karłowate szympansy bonobo z Centrum Badań Mowy w Georgia State University, kierowanego przez dr Sue Savage Rumbaugh, rozumieją podstawowe zwroty języka angielskiego. Odpowiadają na nie, wskazując symbole graficzne, z których każdy odpowiada jednemu pojęciu. Do dyspozycji mają 256 symboli.

Świadome siebie?
Do tej pory naukowcy z rezerwą podchodzili do pojęcia świadomości ze względu na ogromne kłopoty ze zweryfikowaniem wszelkich dotyczących go teorii. "To trudny temat, ale gdybyśmy wymagali silnych dowodów potwierdzających wszelkie teorie naukowe, nie byłoby na przykład współczesnej astrofizyki" - przekonuje Donald Griffin.
Zasadniczy eksperyment pozwalający stwierdzić istnienie zwierzęcej świadomości to tzw. test Gordona Gallupa. Śpiącym zwierzętom maluje się na czole niewielki znak. Kiedy po przebudzeniu przeglądają się w lustrze, dotykają własnego czoła, a nie odbicia w lustrze. Zdaniem naukowców, dowodzi to samoświadomości. U ludzi podobna reakcja pojawia się po ukończeniu 18. miesiąca życia. "Świadomość zakłada pewien zbiór przekonań na własny temat, na przykład o wyjątkowości własnego umysłu i śmiertelności ciała" - przekonuje z kolei Celia Hayes, psycholog z University College London. "Mówimy o zwierzęcej świadomości, ale nie znaczy to, że zwierzęce doświadczenia są równie złożone jak ludzkie" - twierdzi Griffin.
"Ważnym dowodem na istnienie świadomości może być umiejętność przyjęcia punktu widzenia innego osobnika" - twierdzi natomiast Sally Boysen. A małpy człekokształtne są zdolne do empatii. Szczepienie to jedna z najgorszych rzeczy, jakie mogą się im przydarzyć w laboratorium. Zwierzęta śmiertelnie boją się igieł. Pewnego razu prof. Boysen zbliżała się ze strzykawką do klatki szympansa, który jej nie widział. Inna małpa, kiedy pojęła intencję pani profesor, zaczęła warczeć, nastroszyła włosy i przestraszonym wzrokiem patrzyła w kierunku kolegi. Kiedy zamiast strzykawki zobaczyła miskę z jedzeniem, nie dawała sygnałów ostrzegawczych.

Okładka tygodnika WPROST: 30/2001
Więcej możesz przeczytać w 30/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0