Ruch teleoporu

Ruch teleoporu

Można już ominąć monopol TP SA

Operatorzy telefonii komórkowej mogą w krótkim czasie pozbawić TP SA nawet 10 proc. dotychczasowych klientów indywidualnych. Telefonię stacjonarną na rzecz komórek zaczynają porzucać także firmy i korporacje. Ale to oczywiście wciąż kropla w monopolu TP SA.
Kilkadziesiąt tysięcy użytkowników zrezygnowało z usług Telekomunikacji Polskiej SA, wybierając tańsze połączenia międzymiastowe i międzynarodowe, oferowane przez operatorów telefonii internetowej w technologii Voice over IP. W niedalekiej przyszłości możemy się spodziewać jeszcze jednego, poważnego konkurenta TP SA - usługi telefoniczne za pośrednictwem sieci elektrycznej chcą świadczyć zakłady energetyczne. Usługi takie wprowadzono już w Niemczech i Szwajcarii, a wkrótce testy podobnych połączeń rozpocznie warszawski Stoen.

Łączy nas coraz mniej
Pierwsi otwartą wojnę o niezadowolonych klientów TP SA rozpoczęli operatorzy sieci GSM. Z usług TP SA na ich korzyść rezygnują użytkownicy prywatni, spośród których - jak podał OBOP - niemal połowa rozważa taki krok. Za podłączenie do sieci komórkowej wystarczy niekiedy zapłacić symboliczną złotówkę, a najtańszy abonament kosztuje o połowę mniej niż w TP SA. Nie jest to - jak w wypadku monopolisty - jedynie podatek za posiadanie telefonu. Abonament obejmuje pakiet rozmów, wiadomości tekstowych i innych usług, za które rozmówca nie musi dodatkowo płacić. - Możemy konkurować z Telekomunikacją Polską pod względem cen. Jeżeli ktoś dzwoni niewiele, a przy tym używa telefonu nie tylko do rozmów lokalnych, ale też do połączeń międzymiastowych lub z innymi numerami komórkowymi, to powinien rozważyć naszą ofertę. Liczymy, że z naszych usług skorzysta około miliona byłych klientów TP SA - ocenia Wojciech Płoski, dyrektor do spraw marketingu i sprzedaży Ery.
Komórki wybierają zarówno użytkownicy prywatni, jak i duże korporacje. Według naszych informacji, grupa piwowarska Żywiec SA zamierza zrezygnować z telefonii stacjonarnej na rzecz sieci Plus GSM przede wszystkim ze względu na niższe ceny połączeń, ale też z powodu interesującej oferty usług dla biznesu. Wykorzystanie telefonii komórkowej usprawnia transport i logistykę dużych korporacji. Z komórkami pracują również przedstawiciele handlowi. Już dziś usługa System Plus umożliwia spółce Żywiec połączenie za pośrednictwem sieci komórkowej - według specjalnych stawek - rozsianych po Polsce oddziałów, co eliminuje drogie rozmowy międzymiastowe realizowane przez TP SA.
Bramka GSM oferowana przez sieć Era to sposób na podłączenie firmowych telefonów stacjonarnych bezpośrednio do sieci Era z pominięciem TP SA. Cena połączenia z telefonami komórkowym jest dzięki temu prawie o 60 proc. niższa niż w TP SA.

Internet znaczy taniej
Firmy, które w swojej działalności korzystają z transmisji danych, porzucają usługi TP SA na rzecz rozwiązań opartych na pakietowej transmisji danych GPRS. I trudno się dziwić, bo ceny TP SA za transmisję danych są wielokrotnie wyższe. W wypadku transmisji GPRS płaci się za ilość danych, a nie za czas połączenia. Dokonanie 2 tys. autoryzacji kart płatniczych w przenoś-nym terminalu wykorzystującym tę technologię kosztuje tylko 1 zł. Przez łącza TP SA - 700 zł.
Już kilkadziesiąt tysięcy użytkowników korzysta w Polsce z usług transmisji głosu przez Internet (Voice over IP). Był to pierwszy krok do obalenia monopolu TP SA w połączeniach międzymiastowych i międzynarodowych. Jednym z pierwszych zagranicznych operatorów VoIP na naszym rynku była firma Tele2 Polska. Początkowo oferowała ona tańsze połączenia międzymiastowe i z sieciami komórkowymi dzięki urządzeniu o nazwie Gadatek. Pozwalało ono zaoszczędzić nawet 60 proc. ceny w rozmowach międzymiastowych i ponad 70 proc. w połączeniach z telefonami komórkowymi. Mimo obniżek stawek za minutę połączenia międzymiastowego w sieci TP SA oferta Tele2 jest nadal konkurencyjna. Minuta rozmowy kosztuje 37 groszy, czyli o ponad 30 proc. mniej niż w TP SA. Tańsze są również połączenia z komórkami - Tele2 pobiera za minutę tylko 90 gr, a więc prawie o połowę mniej niż TP SA.
Od czerwca firma umożliwia też połączenia międzynarodowe. Korzystając z tej usługi, można zaoszczędzić aż 84 proc. ceny. Na przykład rozmowa ze Stanami Zjednoczonymi kosztuje tylko 1,2 zł za minutę, podczas gdy TP SA pobiera 4,22 zł. - Szacujemy, że do końca 2001 r. z Gadatka będzie korzystać 30 tys. użytkowników - przewiduje Fredrik Persson, dyrektor generalny Tele2 Polska.
Tańsze niż w Telekomunikacji Polskiej połączenia z zagranicą oferują też operatorzy telefonii komórkowej. Rozmowy międzynarodowe są kierowane za granicę przez Internet, z pominięciem tradycyjnych łączy TP SA. Takie rozwiązanie pozwala użytkownikom telefonów komórkowych obniżyć rachunki za rozmowy zagraniczne nawet o połowę. Na przykład dzwoniąc do Francji, płacimy 1,70 zł za minutę, podczas gdy w TP SA - 3,05 zł. W Polsce rozmowy z telefonów komórkowych przez Internet pierwsza zaczęła łączyć Era.

Głos z gniazdka
Groźnym konkurentem Telekomunikacji Polskiej mogą się stać również zakłady energetyczne. Ten nowy operator zaproponuje za konkurencyjną cenę jednoczesną transmisję głosu i danych przez sieć elektryczną. Telefon będzie mógł być zainstalowany wszędzie tam, gdzie dociera prąd.
1 lipca tego roku w Niemczech i Szwajcarii uruchomiono pierwsze komercyjne połączenia telekomunikacyjne za pomocą tzw. technologii PLC (Power Line Communications), czyli z użyciem kabli energetycznych niskiego i średniego napięcia. W Polsce testy tej technologii rozpoczyna w sierpniu warszawski zakład energetyczny Stoen na jednym z osiedli w Wilanowie. W Niemczech w ciągu dwóch tygodni funkcjonowania telefonii PLC zgłosiło się ponad 44 tys. klientów. Jeśli testy zakończą się pomyślnie, będziemy trzecim krajem na świecie, który wdroży tę technologię. - Nie wiadomo jeszcze, ile będą kosztowały w Polsce usługi telefonii PLC. Na pewno będziemy konkurencyjni w stosunku do innych operatorów - zapowiada Grzegorz Popielarz ze spółki Stoen. - Nie musimy windować cen, bo nie zakładamy kablowego połączenia z klientem, a to stanowi największy koszt.

Okładka tygodnika WPROST: 31/2001
Więcej możesz przeczytać w 31/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0