Kobietomężczyzna

Kobietomężczyzna

Większość reakcji seksualnych przebiega identycznie u obu płci
Człowiek przyszłości będzie miał osobowość androginiczną (dwupłciową). Różnice między płciami się zacierają i być może wkrótce dotychczasowe klasyfikacje przejdą do historii.
W wielu krajach studiuje więcej kobiet niż mężczyzn. Coraz częściej też kobiety kierują firmami, a mężczyźni opiekują się dziećmi i biorą urlopy rodzicielskie. Pogląd, że mężczyźni z natury są bardziej skłonni do agresji i popełniania przestępstw, przestaje być prawdziwy. W zakładach karnych w USA aż o 65 proc. zwiększyła się liczba skazanych kobiet. Z najnowszych danych wynika, że coraz więcej mężczyzn przywiązuje znaczenie do wyglądu. Wzrasta wśród nich liczba cierpiących na anoreksję i bulimię, choroby do tej pory traktowane jako kobiece.

Kobiecy gruczoł krokowy
Najnowsze badania dotyczące seksualności również zmuszają do rewizji wielu poglądów. Pomiar reakcji seksualnych ujawnił, że wiele z nich (jeśli nie większość) ma identyczny przebieg u obu płci. Zmniejszają się również różnice anatomiczne. Okazało się na przykład, że u kobiet istnieje tkanka erekcyjna obejmująca łechtaczkę i rozciągająca się do kroczowej części cewki moczowej. "Kobiecy gruczoł krokowy" jest wprawdzie mniejszy od męskiego, ale u 40 proc. pań powoduje "wytrysk". Co więcej, u wielu kobiet bezpośrednio po orgazmie pojawia się antygen PSA występujący w gruczole krokowym mężczyzn.
Do niedawna sądzono, że najczęstszą przyczyną problemów z erekcją u mężczyzn są zaburzenia krążenia obwodowego, a kłopoty z orgazmem u kobiet spowodowane są czynnikami natury psychicznej lub hormonalnej. Tymczasem prawie u 40 proc. kobiet skarżących się na oziębłość ujawniono zaburzenia krążenia obwodowego. Czy to oznacza, że w ich wypadku stosowanie viagry będzie równie skuteczne? Aparatura pomiarowa zarejestrowała u kobiet typowe zmiany występujące po zażyciu viagry: zwiększenie ukrwienia w rejonie genitaliów, silniejszą wrażliwość na bodźce dotykowe czy pulsowanie pochwy. Nawet objawy uboczne zażywania tego leku są podobne jak u mężczyzn.

Pochwała masturbacji
U kobiet zarejestrowano rozbieżność między subiektywną a obiektywną oceną reaktywności seksualnej: aparatura wykazuje podniecenie seksualne, a badana twierdzi, że go nie czuje. Do niedawna sądzono, że to zjawisko jest typowe dla kobiet, i tłumaczono je różnicami płciowymi mózgu czy inną u obu płci "chemią miłości". Wszystko wskazuje jednak na to, że i ten pogląd przejdzie do historii. Badania reakcji seksualnych dowiodły, że fakt, iż co innego czuje głowa, a co innego dolna część ciała, nie zależy od płci. Okazało się na przykład, że istotnym źródłem wiedzy o własnym ciele, sprzyjającym obiektywnej ocenie doznań seksualnych, jest masturbacja. Zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, którzy się nie masturbowali, występuje rozbieżność między obiektywną a subiektywną oceną reakcji seksualnych. Można ją także tłumaczyć uwarunkowaniami kulturowymi. Pojawia się bowiem u osób bardzo wstydliwych, wychowywanych w duchu purytańskim.

Sequential bisexuality
U osób androginicznych nie obserwuje się zjawisk postrzeganych jako typowe dla seksualności danej płci. Nie ma różnic między treścią snów i fantazji erotycznych, typem reaktywności seksualnej, wrażliwością na bodźce wzrokowe czy dotykowe, intensywnością przeżyć w czasie orgazmu, poziomem potrzeb seksualnych, czasem reakcji seksualnych (na przykład przedwczesny orgazm pojawia się u obu płci).
U androginicznych kobiet nie stwierdzono związku seksualności z fazami cyklu miesięcznego. Badacze Bax, Rowland i van der Werffen udowodnili, że pobudzanie za pomocą filmów i wibratorów kobiet mających normalny cykl miesięczny i nie stosujących hormonalnej antykoncepcji nie ujawniło różnic w podnieceniu w zależności od fazy cyklu.
Poważnie traktowana jest też hipoteza, że osoby androginiczne częściej ujawniają preferencje biseksualne. Niektóre, jak wynika z obserwacji Dixona i Moneya, zmieniają heteroseksualną orientację po doświadczeniu homoseksualnym. Zja-wisko to nazwano sequential bisexuality.

Oziębłość
Populacja osób z cechami androginicznymi się zwiększa; dotyczy już ponad połowy studentów w Polsce. Zjawisko to cieszy przede wszystkim feministki, zwolenników idei pełnego partnerstwa w związkach, równouprawnienia płci w życiu społecznym. Pojawiają się jednak głosy krytyczne. Niektórzy podkreślają, że im więcej będzie podobieństw między płciami, tym mniej będzie w życiu namiętności i erotyzmu. Zdaniem zwolenników teorii socjobiologicznych, zakodowane w nas archetypy kobiecości i męskości są na tyle trwałe, że w czasach powszechnej androginii wiele osób będzie odczuwało tęsknotę za "prawdziwą" kobiecością i męskością, za odmiennością tych ról.
A co o tym myślą seksuolodzy? Z jednej strony wprowadzają zmiany do międzynarodowej klasyfikacji chorób i problemów zdrowotnych eliminujące podział na zaburzenia typowe dla płci. Dotyczy to nawet pochwicy (będzie oznaczać odczuwanie bólu podczas stosunku seksualnego). Lekarzy cieszy to, że wiele par traktuje zaburzenia seksualne jako wspólny problem. Z drugiej strony ostrzegają jednak: coraz więcej ludzi cierpi na zanik zainteresowania życiem seksualnym. Jedną z przyczyn tego jest nadmierne upodobnienie się partnerów, brak odczuwania tajemniczości i inności drugiej płci. Jeżeli tak dalej pójdzie, to w końcu XXI wieku ludzkość będzie stosowała tabletki w celu osiągnięcia pobudzenia seksualnego i orgazmu w zaplanowanym terminie. Czy będzie do tego potrzebna druga osoba?

Okładka tygodnika WPROST: 32/2001
Więcej możesz przeczytać w 32/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0