Obrona przez atak

Obrona przez atak

Cywilizowany świat nie ma wyjścia: terroryzm trzeba wykorzenić
MAREK BIERNACKI, minister spraw wewnętrznych i administracji:
Przez Polskę przejeżdżali terroryści podejrzewani o przygotowanie ataku na World Trade Center w Nowym Jorku. Wszystkie zebrane na ten temat informacje przekazaliśmy naszym amerykańskim sojusznikom. Cały czas trwa ścisła współpraca operacyjna między naszymi służbami. Myślę, że dostarczyliśmy cennych informacji. Trwa też oczywiście zakrojona na szeroką skalę operacja ochronna w Polsce. Zaczęto od najbardziej oczywistych obiektów: ambasad USA i Izraela. Działania prewencyjne objęły również cały kraj. Straż graniczna wzmocniła ochronę na wszystkich przejściach, funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu zajęli się ważnymi budynkami administracji rządowej. Zadziałał wypracowany ostatnio system reagowania kryzysowego.

Tragedia rozgrywająca się w Nowym Jorku i Waszyngtonie jest dla nas wszystkich gorzkim doświadczeniem. Oznacza, że terroryści nie zawahają się przed żadną zbrodnią, że praktycznie nie ma miejsc bezpiecznych. Oznacza to też, że świat nie ma wyjścia: terroryzm trzeba wykorzenić. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy uginając się przed terrorem, demokratyczne społeczeństwa zostaną zastraszone i zepchnięte do defensywy, że zapanuje psychoza strachu.
Szczęśliwie Polska nie zna terroru o charakterze religijnym czy politycznym. Mamy jednak tragiczne doświadczenia z terroryzmem kryminalnym. Na początku lat 90. zorganizowane grupy przestępcze wybrały go jako metodę załatwiania swych porachunków. Ginęli w nich przestępcy, ale zdarzało się, że ofiarami byli przypadkowi ludzie. Okazało się wtedy, że jedyną skuteczną metodą walki z tym terroryzmem, jest likwidacja grup przestępczych.
I zrobiliśmy to: najgroźniejsi gangsterzy siedzą w więzieniach, a tylko nieliczni się ukrywają.
Przeciętnych obywateli terroryzują drobniejsi przestępcy, co nie oznacza, że mniej groźni. Im też należało wypowiedzieć wojnę, która zapewne będzie trwała jeszcze bardzo długo. Nie można jednak nie zauważyć jednego: po raz pierwszy od dwunastu lat udało się zmniejszyć liczbę pospolitych i najbardziej dokuczliwych przestępstw (dotychczas wzrastała ona o 15 proc. rocznie).
Tego sukcesu nie byłoby bez nowych instrumentów prawnych. W naszym kraju wszyscy deklarowali walkę z korupcją, ale łapówkarstwo musiało istnieć, skoro nawet ustawa o policji de facto zabraniała ścigania winnych tego typu przestępstw. Policjanci nie mogli proponować łapówki nieuczciwemu urzędnikowi, aby później wykorzystać to przeciw niemu w sądzie. Sytuacja się zmieniła, gdy powstał kompleksowy program przeciwdziałania przestępczości. Policja ma nowe uprawnienia, a straż graniczna praktycznie stała się policją graniczną (z możliwością działania w całym kraju).
W efekcie w ostatnich dwóch latach zaufanie do policji wzrosło z 30 proc. do ponad 50 proc., a straż pożarna stała się instytucją cieszącą się największym zaufaniem społecznym.
Okładka tygodnika WPROST: 39/2001
Więcej możesz przeczytać w 39/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0