Kontratak

Kontratak

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fanatyczni fundamentaliści to my sprzed kilkuset lat
Piszę ten felieton w godzinę po amerykańsko-brytyjskim zbombardowaniu celów wojskowych w Afganistanie. Atak terrorystyczny na Stany Zjednoczone (11 wrześ-nia) i przygotowana w ciągu niespełna miesiąca riposta zmieniły kontekst wszystkich debat o polityce zagranicznej, w których uczestniczę. Musimy na nowo zdefiniować, jakiej cywilizacji bronimy. Co jest istotą naszej wolności, a co stanowi tylko hedonistyczny i konsumpcyjny blichtr? Na jaką kontrolę naszej wolności jesteśmy gotowi się zgodzić, aby terroryzm i zorganizowana zbrodnia nie mogły nas atakować w dowolnym kraju, miejscu, godzinie? Czy wybuchy fanatyzmu mają źródła, które możemy usunąć, czy też nie? Fanatycy zawsze znajdują pożywkę w postaci nędzy, konfliktów plemiennych i narodowych, wreszcie globalnej komunikacji, która uświadamia Południu, jak wiele dzieli je od Północy.
Podział na biednych i bogatych, konflikty rozwoju, walka o wpływy istniały jak świat światem. Warto spojrzeć na terror, z którym dziś walczymy, przez pryzmat naszej europejskiej historii. I my kiedyś byliśmy gotowi, szerząc strach, wycinać w pień w imię wiary, uznawaliśmy religię za główny wyróżnik jakiejś zbiorowości. Jedynym prawem była arbitralna wola władzy. Prowadziliśmy krucjaty, aby wyzwolić Ziemię Świętą z rąk innowierców. Dzisiejsi fanatyczni fundamentaliści to my sami, tylko kilkaset lat temu. Bin Laden i talibowie zmusili nas do podróży w czasie. Ale fakt, że kiedyś i my byliśmy fanatyczni i okrutni, nie zdejmuje ani trochę odpowiedzialności z tych, którzy dzisiejszemu światu próbują narzucić standardy zamkniętych plemiennych społeczeństw.
Jest to zatem starcie cywilizacji. Tyle że nie tradycje etniczne, nie wiara i nie ideologia je różnią, lecz czas. Może on biec do przodu lub wstecz. Nie wystarczy wygrać tego kontrataku. Trzeba sobie twardo powiedzieć, że naszą cywilizację może ocalić tylko gotowość do ataku prewencyjnego przeciwko tym, którzy chcą puścić film od tyłu.
Więcej możesz przeczytać w 41/2001 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0