Autopilot

Autopilot

Dodano:   /  Zmieniono: 
Komputery zastąpią kierowców
Ostre zakręty, mokra nawierzchnia, zatłoczone ulice - już niedługo te problemy przestaną trapić kierowców. Nafaszerowane elektroniką samochody doskonale poradzą sobie nawet z największymi przeszkodami. Dżojstik zastąpi kierownicę, a wodór - tradycyjne paliwo. Auta podobne do tych, którymi poruszają się bohaterowie filmów "Viper" czy "Knight Rider", są już produkowane. Niektóre z nich - wystawione przez firmy DaimlerChrysler, BMW, Volkswagen czy Audi - można było oglądać podczas tegorocznych targów samochodowych IAA we Frankfurcie. Te pojazdy to wręcz komputery na kołach.

Bez kierownicy i pedałów
Elektronika i software zastępują w samochodach XXI wieku mechanikę i hydraulikę. Kiedy kończy się paliwo, komputer pokładowy automatycznie podaje listę najbliżej położonych stacji benzynowych. Co więcej, informuje, która z nich jest najmniej zatłoczona i na której benzyna jest najtańsza. Podpowiada nawet, gdzie można się napić dobrej kawy. Software montowany w autach już dzisiaj optymalizuje pracę silnika, układu jezdnego i skrzyni biegów. W przyszłości programy City i Telematik poradzą sobie z omijaniem zakorkowanych ulic, będą dbać o znalezienie miejsca parkingowego w centrum miasta i czuwać nad bezpieczeństwem kierowcy i pasażerów.
Hitem tegorocznych targów samochodowych we Frankfurcie okazała się siódemka BMW, auto wyposażone w kilkadziesiąt komputerów (między innymi system diagnostyczny, dostęp do Internetu, system nawigacji satelitarnej). Spore zainteresowanie budził też smart zaopatrzony w elektroniczne plany miast. Z kolei w samochodzie marki Audi zamontowano własny portal internetowy, błyskawicznie przetwarzający informacje potrzebne do wspomagania kierowcy. Wnętrza nowoczesnych pojazdów przypominają kabiny statków kosmicznych. Na desce rozdzielczej i bocznych oparciach znajdują się ekrany, klawiatury, a nawet miniaturowe dżojstiki. Producenci przewidują, że w roku 2005 na rynku pojawią się seryjne modele, w których kierowca dwoma palcami prawej ręki będzie przyciskać guziki dżojstika pełniącego funkcję kierownicy, pedału gazu i hamulca. Tak samo będzie można sterować światłami i kierunkowskazem. Ten system, nazwany drive-by-wire, reaguje w ułamku sekundy na każdą niebezpieczną sytuację (na przykład poślizg). Prototypem takiego pojazdu jest R129 firmy DaimlerChrysler.

Rozmowa z samochodem
Plany na rok 2010 są jeszcze śmielsze. W przyszłości aż 15 proc. kosztów produkcji auta będzie stanowić software. Raporty wielkich koncernów samochodowych udowadniają, że już teraz możliwe jest komunikowanie się samochodów. Program Telematik w połączeniu z GPS będzie lokalizował pojazdy z dokładnością do kilku centymetrów. Fachowcy pracują też nad projektem PASS (Position Aware Safety System), który będzie pomagał kierowcy, a czasem nawet go zastępował. Jeśli kierowca zaśnie bądź zboczy z drogi, program pozwoli utrzymać samochód na właściwym torze oraz zachować bezpieczną odległość od innych pojazdów. W razie niebezpieczeństwa rozlegnie się ostrzegawczy dźwięk.
Pojazdy XXI wieku będą wyposażone w alternatywne źródła napędu: tradycyjne paliwo zostanie zastąpione przez wodór. Prototyp wodorowego samochodu zbudowano w Stanach Zjednoczonych - stworzył go aktywista ruchu zielonych Amory B. Lovins. Jego hypercar (www.hypercar.com) spala zaledwie litr paliwa na 100 km, jest bezpieczny dla środowiska i tani w utrzymaniu. Najpóźniej w 2005 r. auto Lovinsa będzie produkowane na zamówienia składane on line.

Więcej możesz przeczytać w 46/2001 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0