Know-how

Know-how

Dodano:   /  Zmieniono: 

Wstępna eliminacja

Nigdy więcej telefonów od nie lubianych znajomych? Kanadyjska firma Mitel opatentowała - na razie na potrzeby radia - system identyfikujący rozmówcę i rozłączający rozmowę, jeśli jej sobie nie życzymy. Natarczywi słuchacze dzwonią z różnych telefonów, nie sposób więc się od nich uwolnić, blokując numery. Dlatego urządzenie wyposażono w program rozpoznawania mowy. Głos dzwoniącego jest analizowany, a następnie zostaje zapisany w bazie danych. Prowadzący program może dzięki temu stworzyć czarną listę słuchaczy, dla których numer radia zawsze będzie zajęty. System ma jeszcze jedną zaletę: ponieważ przechowuje tylko charakterystyki głosów, a nie nazwiska dzwoniących, stosujący go nie naruszają ustawy o ochronie danych osobowych.

Mentalna gimnastyka

Wyobrażanie sobie, że wykonuje się ćwiczenia fizyczne, odnosi podobny skutek jak niezbyt intensywna gimnastyka. Dowiódł tego Guang Yue, fizjolog z Cleveland Clinic Foundation w Ohio. Najpierw kazał pacjentom wyobrażać sobie, że poruszają małym palcem u ręki. Następnie postawił przed nimi ambitniejsze zadanie: ćwiczenia mięśnia dwugłowego ramienia. Dziesięciu ochotników w wieku 20-35 lat poproszono, by pięć razy w tygodniu przez dwadzieścia minut wyobrażali sobie, że natężają się z całej siły. Równocześnie mierzono aktywność elektryczną ich mózgów oraz napięcie mięśni, by się upewnić, że ćwiczą tylko mentalnie. Po kilku tygodniach sprawdzono efekty tej "gimnastyki". Okazało się, że siła mięśni u uczestników eksperymentu wzrosła o 13,5 proc. i efekt ten utrzymywał się przez trzy miesiące. Naukowcy planują teraz serię badań na osobach mających 65-80 lat. Mentalna gimnastyka może się okazać niezwykle pomocna w rehabilitacji osób starszych lub ofiar wypadków.

Z szybkością ryby

 Marynarka wojenna USA pozazdrościła szybkości wodnym zwierzętom. Zleciła uczonym z Texas A&M University opracowanie napędów, które umożliwią szybsze poruszanie się okrętów i utrudnią ich wykrycie. W tej chwili ruchy okrętów i łodzi podwodnych można śledzić nawet z satelity. Naukowcy postanowili wykorzystać tzw. shape memory alloys - materiały, które kurczą się lub rozszerzają pod wpływem temperatury, lecz potem wracają do pierwotnego kształtu. Inżynierowie zaprojektowali giętkie metalowe kadłuby, połączone za pomocą sprężyn i drutów ze stopów zmieniających rozmiary nawet o 8 proc. Do ogrzewania drutów zamierzano użyć baterii, w końcu zdecydowano się jednak na paliwo płynne, ponieważ dostarcza stosunkowo dużo energii, a równocześnie nie zajmuje wiele miejsca. Ponieważ ogrzewana jest raz jedna burta, raz druga, statek wygina się podobnie jak ryba, dzięki czemu do wprawienia go w ruch potrzeba mniej energii. Twórcy nowego rozwiązania liczą na to, że znajdzie ono zastosowanie również poza marynarką wojenną, przede wszystkim w badaniach oceanograficznych.

Krótkie życie kłamstwa

 Osoby chcące coś ukryć powinny unikać badań za pomocą rezonansu magnetycznego. Naukowcy z University of Pennsylvania School of Medicine odkryli, że podczas mówienia prawdy i kłamania pracują różne części mózgu. W testach wzięło udział osiemnastu ochotników. Wręczono im koperty zawierające jedną kartę, a następnie polecono ją ukryć. Potem uczestnicy eksperymentu byli przesłuchiwani przez komputer, który wyświetlał obrazy różnych kart, pytając, czy taką posiadają. Równocześnie monitorowano aktywność mózgu ochotników. Prof. Daniel Langleben, szef zespołu badawczego, stwierdził, że u kłamczuchów silniej pracowały przedni zakręt obręczy oraz niektóre obszary kory przedczołowej - części mózgu, które odpowiadają za uwagę oraz śledzenie i kontrolowanie pomyłek. Uczony podejrzewa, że mówienie prawdy jest stanem naturalnym. Jej ukrycie wymaga zatem od umysłu dodatkowego wysiłku. Rezonans magnetyczny pozwala rejestrować reakcje kłamcy w prostszy i bardziej bezpośredni sposób niż poligrafy (wykrywacze kłamstw). Możliwe więc, że wkrótce je zastąpi.

Kości jak nowe

 Uczonym udało się odtworzyć strukturę kości na poziomie molekularnym. Grupa badaczy z Northwestern University pod kierownictwem Jeffreya D. Hartgerinka zaprojektowała cząsteczki peptydów (tzn. krótkie łańcuchy aminokwasów), które same układają się w konstrukcje idealnie naśladujące włókna kolagenu. W naturalnych warunkach tego rodzaju struktury zapoczątkowują regenerację kości, będzie je więc można stosować przy skomplikowanych lub trudno gojących się złamaniach. Sztuczne nanowłókna początkowo mają postać żelu, mogącego wniknąć w najdrobniejsze pęknięcia kości. Dobrze współpracują z osteoblastami (komórkami kości), a w roztworach zawierających jony wapnia i fosforu łatwo ulegają mineralizacji, dzięki czemu stają się sztywne jak prawdziwa kość.

Więcej możesz przeczytać w 49/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0