Slalom z klawiaturą

Slalom z klawiaturą

Na najtańsze zimowe wakacje wyjedziemy dzięki Internetowi

Stanisław Gawliczek z Katowic, bywalec strony carving.com.pl, wylicytował narty firmy Atomic i zaoszczędził w ten sposób 500 zł. Później na największym w Polsce narciarskim forum dyskusyjnym znalazł ofertę wyjazdu do Trzech Dolin we Francji - za cenę niższą od rynkowej o 40 proc. Na 180 tys. Polaków, którzy co roku odwiedzają Alpy, 150 tys. to turyści indywidualni, z których wielu zdobywa w Internecie informacje o hotelach, trasach, wyciągach i sprzęcie. Jeśli szukamy nart w specjalistycznych sklepach, wiadomości o alpejskich kurortach w księgarniach, a hotel wybieramy w biurze podróży - tracimy czas i pieniądze.
Biura podróży skupiają się na ofercie letniej, bo narciarz to wybredny klient, a doradzanie mu wymaga wiedzy i cierpliwości. W biurach turystycznych raczej nie dowiemy się, jak trudne są trasy, jakie są rodzaje wyciągów, jaki jest stan lodowca w konkretnej części sezonu, jak często kursują skibusy, jakie jest nasłonecznienie stoków itp. Tego wszystkiego dowiemy się natomiast w Internecie.
Jeszcze w tym roku administratorzy strony carving.com.pl (od początku października narciarze zamieścili tu 10 tys. informacji) zaczną sprzedawać oferty firmy Eurotours z Kitzbühel, austriackiego potentata na internetowym rynku narciarskim. Co roku jej propozycje docierają do 450 tys. klientów w całej Europie, a obroty firmy sięgają miliarda szylingów. - Turystów, którzy zgłaszają się po pomoc do naszego biura lub kontaktują się z nami za pomocą poczty elektronicznej, będziemy kierować na internetowe strony przygotowane specjalnie dla nich w języku polskim. To wielka szansa dla przyszłych narciarzy, ale realne zagrożenie dla tradycyjnych biur podróży - przekonuje Roman Skrzypczak z Austriackiego Ośrodka Informacji Turystycznej.
Na austriackich stronach Eurotours znajdziemy ponad tysiąc alpejskich hoteli oraz tzw. oferty pakietowe: "rodzinna zima w Tyrolu", pakiet dla początkujących, propozycje dla narciarzy biegowych (cross-country skiing) lub oferty last minute. Narciarz, który chce podczas świąt wyruszyć na siedem dni do Kaprun, podaje termin urlopu i wybiera kategorię hotelu. Po chwili na ekranie ukazują się propozycje. Nocleg w trzygwiazdkowym hotelu kosztuje 1,1 tys. zł. W Szwajcarii można znaleźć górskie hotele, w których nocleg kosztuje 45 euro za dobę (około 160 zł). - Ceny na święta wzrosły, bo europejskich turystów - głównie Niemców, Anglików i Holendrów - będzie tej zimy znacznie więcej niż dotychczas. Na stoki Alp wyruszają nie tylko zapaleni narciarze, ale także ci, którzy zrezygnowali z podróżowania samolotami. Eurotours przygotuje dla polskich turystów miejsca w atrakcyjnych okolicach i zaoferuje konkurencyjne ceny - przekonuje Jacek Trzemżalski z carving.com.pl.
Żaden detalista prowadzący tradycyjny sklep narciarski nie może sobie pozwolić na sprowadzenie wszystkich rodzajów nart i akcesoriów obecnych na rynku. Natomiast sklepy internetowe mogą zaoferować wszystko: od najbardziej dziwacznych nart typu fun po wyczynowe deski, wiązania, gogle, kije, torby i pokrowce. Narty Atomica Beta Race Titanium kosztują w tradycyjnym sklepie 2099 zł. Na stronach Ski.pl można je zamówić za 1995 zł. Administrator witryny ski.com.pl podzielił narty nie tylko według marek, ale także według ich przeznaczenia: są narty typu allround, carve, classic, easy, freeride, fun, skitour - łącznie 22 rodzaje. Witrynę wyróżnia także czytelny opis najnowszych technologii wykorzystywanych przez producentów oraz kalkulator pozwalający obliczyć długość tradycyjnych nart, najlepszych dla osoby określonej wagi i wzrostu.
Narciarze, którzy nie muszą inwestować w sprzęt, mogą od razu wybrać odpowiednie stoki. Na stronach goski.com internauci znajdują informacje nie tylko o trasach narciarskich w Andorze, Argentynie czy Australii, ale i w Iranie, Pakistanie, Maroku, Indiach czy Wenezueli. Proponuje się nawet szusowanie w południowoafrykańskim królestwie Lesoto. Strona skimaps.com przedstawia mapy regionów narciarskich - od Izraela po Kanadę. Myskitrip.com to serwis dla wyjeżdżających na narty do amerykańskich stanów Wyoming, Utah, Kolorado, Kalifornia czy na Alaskę. Polscy narciarze często odwiedzają witrynę Austria-tourism.at, zawierającą bodaj największy zbiór linków do austriackich kamer pokazujących aktualną pogodę i pokrywę śnieżną. Podobną witrynę stworzyli Francuzi (Skifrance.fr) - błyskawicznie można z niej przejść do stron poświęconych poszczególnym miejscowościom.
Spośród polskich stron sporo informacji zawiera zimowy portal Narty.pl. Oprócz wiadomości o polskich i alpejskich terenach narciarskich internauta znajdzie tu rady, jak przygotować samochód do podróży, jak się ubrać na stok, jak chronić skórę przed słońcem i mrozem, jak się ustrzec przed lawinami, jak trenować przed sezonem i jak konserwować sprzęt. Rodziców zainteresuje rozdział "dzieci na nartach", z którego dowiedzą się, że pierwsze narty mogą kupić już dla trzylatka.
W Polsce prawie dwa miliony osób przynajmniej raz w roku zakłada narty lub staje na desce snowboardowej. Co roku kupujemy 50 tys. par nowych desek, a z zagranicy przywozimy 100 tys. używanych nart. Każdej zimy Polacy zasilają budżety Austrii, Włoch i Francji kwotą co najmniej 50 mln USD. Internet raczej nie sprawi, że przybędzie narciarzy na stokach, nie będzie też tak, że wszyscy zaczną szukać urlopowych ofert w sieci, przez co upadną tradycyjne biura i sklepy. Z pewnością jednak internetowa konkurencja wpłynie na jakość usług świadczonych przez tradycyjne firmy.

Okładka tygodnika WPROST: 50/2001
Więcej możesz przeczytać w 50/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0