Z życia koalicji

Z życia koalicji

Dodano: 
  • Nowiny z dworu Brunatnego Roberta: w telewizji publicznej rusza kanał informacyjny. Jak się o tym dowiedział Ted Turner i całe to jego CNN, to popadli w depresję. Tymczasem nieuleczalni kpiarze z Warszawki ochrzcili już nowy program. Ma się nazywać PSL 24.
  • Jedni mają telewizję, inni chcą mieć gazetę. Wszystkie wróble ćwierkają, że SLD ma chrapkę na "Rzeczpospolitą". No i - całkiem przez przypadek - szefostwu gazety prokuratura zabrała paszporty, bo śledztwo prowadzi. Jakieś cudzoziemce się o tym zwiedziały i dalejże do premiera protestować, że wolność słowa i takie tam, więc coby "Rzeczpospolitą" w spokoju zostawić. E tam, panie Leszku, popędzić nudziarzy!
  • Swoją drogą ta prasa to rzeczywiście sobie pozwala. Weźmy taką "Gazetę Wyborczą". Oburza się, że liderzy olsztyńskiego SLD założyli fundację charytatywną Euro, która nic nie robi, tylko kasę kosi, a jej pomieszczenia zajął szef fundacji i miastowego SLD Jerzy Borowski, który ulokował tam swoje... studio tatuażu Euro. I teraz kazali mu lokal zwracać. I biedni olsztynianie nie mają się gdzie dziergać, bo przecież pan Borowski najuboższych tatuował za friko! A nawet jak jaki bogacz chciał sobie machnąć kolorowego Leszka Millera na klacie, to też mu robili charytatywnie.
  • Doszło do spotkania na szczycie! W sejmowych drzwiach spotkali się Leszek Miller i Józef Oleksy. Pogaworzyli chwilkę, nie wypadało inaczej i sobie poszli. To doniosłe wydarzenie transmitowała w programach informacyjnych telewizja. Obok stał też rzeźbiarz, który ma scenę wykuć w spiżu.
  • Ledwie wyciągnęli chłopinę z Dolnego Śląska, zrobili sekretarzem generalnym SLD, a już Marek Dyduch musi na trudne pytania odpowiadać. Na przykład: czy to prawda, że kandydatem SLD na prezydenta Warszawy jest Jolanta Kwaśniewska? To duka biedaczyna, że nie wie, że się muszą zastanowić, że coś tam. Naszym zdaniem, SLD wystawi Kwaśniewską. Ale Olę.
  • Leszek Miller miewa wizje. Ostatnio, co sam przyznał w "Trybunie", miał wspólną wizję z premierem Czech Milosem Zemanem. Na temat twardego jądra. Ponoć chodziło o Europę, ale wiadomo, jak to z tymi jądrami, pardon, wizjami jest... Niestety, gazeta nie odpowiada na kilka pytań: w jakim języku panowie mieli te wizje, po czym tak ich wzięło, kto stawiał, no i co na to małżonki?!
  • Premier ma nie tylko wizje, ale i kadry. Ostatnio do rady nadzorczej Banku Pocztowego wszedł jego zaufany, niejaki pan Kwiatek (mąż Katarzyny Piekarskiej z SLD). Boże, cóż to jest za fachowiec! Zna się (cytujemy z pamięci i to tylko co ważniejsze) na prawie, na pracy, na opiece społecznej, na sprawach wewnętrznych, na administracji, na poczcie, no i na bankowości. Przy nim taki Leonardo da Vinci to neptek i lamus.
  • Do Watykanu udał się Pan Prezydent, Pani Małżonka i świta. Zaprosili papieża do Polski. Rozumiemy, że tym razem ziemię zamiast Jana Pawła II będzie całował minister Siwiec. W końcu to takie zabawne.
  • Jedni do Włoch, na salony, inni na Białoruś. Zsyłają tam ministra Krzysztofa Janika. Nie na stałe, na chwilę. Pan Krzyś pojedzie, bo w końcu nie wypada odmawiać, kiedy białoruska milicja zaprasza. Towariszczi millicjaniery, pamiętajcie: żadnych kolorowych wódek i koniecznie śledzie, a Janik kupiony! Wiemy, co piszemy.
  • Dwa są tematy, o których nasi politycy mogą bez końca: stopy i gleba. To pierwsze ma jakiś tajemniczy związek z kasą, to drugie z Europą. I o glebie, zwanej również ziemią, gaworzyli ostatnio liderzy PSL. Niby norma, ale w spotkaniu w charakterze lidera brał udział niejaki pan Kolbusz, wiceprezes publicznego radia. Powinniśmy się oburzyć na tak jawne partyjniactwo, ale nam się nie chce.
  • O co chodzi? Minister skarbu Wiesław Kaczmarek na łamach "Rzeczpospolitej" zapewnił, że nie zrobi krzywdy Telewizji Familijnej (alias Puls). A nawet zachęcił do inwestowania w to zdychające z braku kapitału medium. Długo się nad tym głowiliś-my. Naszym zdaniem są jeno dwa wyjaśnienia tego zjawiska. Albo Kaczmarek lubi filmy Barei, albo chce zostać franciszkaninem.
Okładka tygodnika WPROST: 10/2002
Więcej możesz przeczytać w 10/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0