Z życia opozycji

Z życia opozycji

  • A Unia Wolności dynamizuje się nam z każdym tygodniem. I roś-nie. Ostatnio coś, co się nazywa Rada Krajowa UW, urodziło coś, co się nazywa Rada Polityczna UW. Jak rozumiemy, weszli do niej wszyscy święci unii, z którymi nie bardzo wiadomo, co począć. No to ich poczęli.
  • Próbka błyskotliwego stylu przewodniczącego Frasyniuka: "W Polsce odradza się faszyzm, czego dowodem jest Samoobrona. Jesteśmy po parteitagu Samoobrony, który pokazał charakter tego ugrupowania". Panie Władku, ale tak między nami: nie marzy pan czasem, żeby na zjazd unii zwaliło się tyle narodu, co do Leppera? Proszę sobie wyobrazić: tłumy, entuzjazm, defilada, pochodnie. I wszyscy krzyczą: Reformy, Europa, Frasyniuk!!!
  • Owszem, czepiamy się UW. Ale nasze małe notki to nic w porównaniu z perfidną brutalnością "Gazety Wyborczej". Ta dopiero robi sobie jaja z unitów! Na całego i bez żenady. Ostatnio zamieściła dwukolumnowe przemówienie Władysława Frasyniuka. Koledzy z "Wyborczej"! Godzi się tak kopać leżącego? Wstyd.
  • Człowiek, bez którego Polska byłaby zupełnie innym krajem niż jest, czyli Kazimierz Janiak (RS AWS), dostał robotę. Został członkiem rady nadzorczej firmy Porty Lotnicze w Gdańsku. Kiedyś powiedzielibyśmy, że mu fuchę załatwił Krzaklewski. Ale dziś czasy się zmieniły i wyjaśnienie tej nominacji może być tylko jedno: nadmorski Gdańsk nienawidzi samolotów.
  • Słyszeliśmy, jak Andrzej Lepper mówił w telewizji, jak dba. O Polskę i swój wizerunek. Z uśmiechem od ucha do ucha zapewnił między innymi, że wcale nie chadza do solarium. A nie mówiliśmy!? Mulat jak nic. W Koszalińskiem podobno więcej takich. Pozostałość po PGR-ach.
  • PiS i PP się jednoczą. To będzie wielka chwila w dziejach Polski. A kto nie wie, co to jest PP, ten kiep.
  • PiS-owi wiosna uderzyła do głowy, bo nie dość, że z pepegami flirtuje, to jeszcze platformersów emabluje. Prezes Jarosław Kaczyński ujawnił, że jego ugrupowanie rozmawia z Platformą Obywatelską o zmontowaniu koalicji w wyborach samorządowych. Nie, no panowie! Bez takich zagrań, bo przez was z torbami pójdziemy!
  • Ostatnio wpadliśmy w drzwiach sklepowych na prezydenta Łukaszenkę. Z początku wystraszyliśmy się strasznie, ale potem zdaliśmy sobie sprawę, że to nie prezydent Białorusi, tylko prezes ZChN Jerzy Kropiwnicki. I znowu się wystraszyliśmy.
  • Samoobrona rozkręca swoją młodzieżówkę. Jak za dawnych czasów młodzieżowcem można być do 35. roku życia. Podobno wśród lepperowego narybku najbardziej "trendy" jest fryzura "na Szmajdzińskiego". Klasycznie młodzieżowa.
  • Dogorywa postpampersowa telewizja Puls. Szczerze mówiąc, zaczynamy powoli mieć wątpliwość: czy na pewno wszystkie prawicowe klapy można wytłumaczyć Michnikiem i komunistami? A może to po prostu zgraja pierdoł?
  • Platforma Obywatelska uwzięła się na ministra zdrowia. I chce go odwołać. Ryzykowny plan. Teraz przynajmniej jest na co ponarzekać. A jak następny będzie lepszy?
  • Ruchawka w Lidze Polskich Rodzin. Z władzami klubu pożegnali się sejmowi wyjadacze Jan Łopuszański i Antoni Macierewicz. Podobno nie podoba im się, że wszystkim rządzą Kotlinowski, Giertych i Wrzodak. A my się zastanawiamy, kto z tych osobników jest kobietą. No bo w rodzinie musi być chociaż jedna. Przynajmniej kiedyś tak było.

Okładka tygodnika WPROST: 17/2002
Więcej możesz przeczytać w 17/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0