Odlotowe listy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Grzyby halucynogenne można zamówić przez Internet i otrzymać pocztą


W ciągu kilkunastu dni od dokonania wpłaty otrzymacie list ze sterylnie zapakowanymi zarodnikami grzybów, opisanymi jako próbka do badań mikroskopowych" - stron internetowych z ogłoszeniami podobnej treści można znaleźć w sieci co najmniej kilkanaście. Wystarczy włożyć w kopertę od 15 do 30 dolarów lub zapłacić kartą kredytową za pośrednictwem Internetu, by już po 2-3 tygodniach znaleźć w swojej skrzynce pocztowej przesyłkę z Holandii czy Danii, zawierającą zarodniki grzybów halucynogennych lub wyhodowane grzyby. Poczta i służby celne przyznają, że nie są w stanie skutecznie walczyć z tym procederem. A skoro bez przeszkód można za pośrednictwem poczty otrzymać grzyby halucynogenne, to dlaczego nie narkotyki?

Grzyb ze smokiem
Kilka dni temu mieszkańcy jednego z warszawskich akademików obserwowali, jak ich kolega owijał się na korytarzu wężem z przeciwpożarowego hydrantu
i wywracając się co chwila, krzyczał, że walczy ze smokiem. - To typowy objaw spożycia grzybów halucynogennych. Przez pół godziny po ich zjedzeniu człowiek czuje się oszołomiony i wystraszony, ma zawroty głowy, dostaje mdłości. Później przychodzą niebezpieczne wizje. Często są to wizje walki z jakimś potworem - mówi Jerzy Fiałkiewicz, wiceprzewodniczący Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii. Wedle ostrożnych szacunków, szeregi regularnie walczących ze smokami wzrosły u nas w ostatnim czasie o kilkanaście tysięcy osób. Choć w Polsce posiadanie, hodowanie i handel grzybami halucynogennymi są zabronione, to można się zaopatrzyć w nie bez trudu. Najbogatszą ofertę proponują polskie filie firm z Holandii, gdzie prawo nie zakazuje obrotu tym towarem. Polscy pośrednicy, ukryci pod adresami poczty elektronicznej, stale służą poradami i informacjami o tym, co trzeba zrobić, by zamówić grzyby lub ich zarodniki, jak je hodować i spożywać.

Poczta narkotykowa
Nad narkotycznymi przesyłkami nie ma praktycznie żadnej kontroli. - Poczta Polska nie ma prawa zaglądać do przesyłek. Tylko wówczas, gdy mamy uzasadnione podejrzenie, że w paczce są przedmioty czy substancje zabronione w publicznym obrocie albo mogące posłużyć do popełnienia przestępstwa, informujemy o tym organa ścigania. Prokuratura albo sąd mogą w takiej sytuacji zwolnić nas z tajemnicy korespondencji - mówi Grzegorz Nowosielski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej. Celnicy też rozkładają ręce. Jak zauważa Krystyna Urbańska, zastępca dyrektora Departamentu Organizacji Służby Celnej w Ministerstwie Finansów, służby celne nie mogą bez nakazu prokuratora łamać zasady tajemnicy korespondencji. Celnikom wolno jedynie kontrolować paczki, a zarodniki grzybów halucynogennych z powodzeniem mieszczą się w zwykłym liście.
Z handlarzami próbuje walczyć policja. - W Komendzie Głównej Policji istnieje specjalna grupa, która tropi przestępców wykorzystujących Internet do nielegalnych celów - mówi komisarz Zbigniew Matwiej z KGP. Tropi, lecz do tej pory nie udało się zlikwidować żadnej siatki handlującej grzybami halucynogennymi.

Odlot, śpiączka lub kostnica
Grzyby halucynogenne - wbrew panującemu wśród młodzieży przekonaniu - mogą być przyczyną poważnych zdrowotnych komplikacji. - Po zjedzeniu grzybków ludzie często popadają w głębokie psychozy, z których nie mogą wyjść przez wiele miesięcy. Można zapaść w śpiączkę i nigdy się nie obudzić - ostrzega Jerzy Fiałkiewicz. Niebezpieczne są też złudzenia walki z urojonym wrogiem. - Człowiek instynktownie zaczyna się bronić przed atakiem i często sam się rani - twierdzi Fiałkiewicz. Niedoświadczony zjadacz grzybów po takich wizjach może skończyć w szpitalu psychiatrycznym. A w skrajnym wypadku - w kostnicy.



Ciało indiańskiego boga
Halucynogenne właściwości niektórych odmian grzybów są znane od wieków. Europejscy odkrywcy Meksyku relacjonowali, że Aztekowie używali pewnych grzybów w obrzędach religijnych, podając je w demonicznej świętej komunii i nazywając je teonanacatl, czyli "ciało boga". W połowie ubiegłego wieku amerykańscy naukowcy odkryli, że halucynogenne grzyby były otaczane kultem w Ameryce Środkowej długo przed odkryciem Ameryki przez Kolumba. Potwierdzały to freski znalezione w Dolinie Meksyku, powstałe około 400 r. n.e., a także kamienne grzyby wyrzeźbione na wzgórzach zamieszkiwanych przez Majów w Gwatemali.

Atlas grzybów
  • Panaeolus cyanescens - przywożony zazwyczaj z krajów basenu Morza Śródziemnego; po spożyciu istnieje niebezpieczeństwo zapadnięcia w stan długotrwałej psychozy
  • Psilocybe cubensis amazonian - wizje występują w stanie śpiączki, z której trudno się wybudzić
  • Psilocybe cubensis equador - wywołuje wizje i urojenia; osoby, które go zjedzą, są narażone na samookaleczenia
  • Psilocybe mexicana - spożycie dużych ilości grozi padaczką

Więcej możesz przeczytać w 26/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.