Konetabl

Konetabl

Podobno przydomki nadawane przez kolegów w szkole mają niekiedy proroczy charakter. Tak było z pewnością w wypadku Charles’a de Gaulle’a, którego w szkole oficerskiej nazywano konetablem. W średniowiecznej Francji był to tytuł dowódcy armii, który zastępował króla podczas jego nieobecności. De Gaulle nie tylko został zwierzchnikiem sił zbrojnych, ale stworzył we Francji istniejącą do dziś V Republikę, w której jako prezydent pełnił funkcję "republikańskiego monarchy".
Drogę życiową jednego z najważniejszych mężów stanu Europy XX wieku opisał debiutujący w roli biografa Aleksander Hall. Autor nie kryje fascynacji postacią generała, potrafi się wszakże zdobyć na dystans wobec bohatera. Czytając tę napisaną ze swadą i znajomością rzeczy książkę, trudno zapomnieć, że autor pozostaje czynnym politykiem. I to politykiem uchodzącym za jeden z symboli zwalczanego przez de Gaulle’a świata nie kończących się partyjnych waśni i rozłamów, w których zwykle gubiono istotny sens polityki. Hall pamięta o wyekspono-waniu interesujących polskiego czytelnika związkach generała z naszym krajem. Możemy przeczytać więc o udziale de Gaulle’a w wojnie polsko-bolszewickiej, o grze nerwów, jaką prowadził ze Stalinem, gdy ten chciał go zmusić do uznania marionetkowego PKWN, o pamiętnej wizycie, jaką złożył w PRL w 1967 r. Tłumacząc wówczas, dlaczego decyduje się na gesty wobec komunistów, miał powiedzieć: "Sieję ziarna, które (...) zakiełkują w ciągu dwudziestu, trzydziestu lat. (...) Dzisiejsi młodzi Polacy zrzucą z siebie jarzmo sowieckie. Jest to zapisane w logice rzeczy. Rolą Francji jest im w tym pomóc, dodając im odwagi". 



Aleksander Hall, "Charles de Gaulle", Iskry, Warszawa 2002 r.
Więcej możesz przeczytać w 26/2002 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0