Powrót byka

Powrót byka

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rozmowa z PETEREM VAN VOORSTEM, prezesem zarządu koncernu Getronics


Krzysztof Trębski: W ciągu dwóch lat ceny akcji większości firm z sektora IT, także koncernu Getronics, spadły na łeb na szyję. Jakie są szanse na powrót byka na światowe parkiety?
Peter van Voorst: Recesja w istocie dotyka producentów sprzętu komputerowego oraz oprogramowania. Mało wrażliwy na kryzys jest natomiast segment usług związanych z serwisowaniem systemów informatycznych, który - choć nieco wolniej niż w końcu lat 90. - nadal rośnie. Wiele firm oraz instytucji w ramach oszczędności wstrzymało wymianę starych systemów, przestało kupować nowe programy, ale nie sposób przecież oszczędzać na naprawach i konserwacji sprzętu. Zakładam, że z końcem 2002 r. branża IT się odrodzi. Na przykład banki, które działają niemal wyłącznie dzięki współczesnej technice, nie mogą w nieskończoność odkładać modernizacji swoich systemów.
- Co w najbliższym czasie musi się zmienić w e-gospodarce?
- E-biznes musi się stać bardziej realny, a mniej wirtualny. Zbyt wielką wagę przywiązywaliśmy dotychczas do szybkiego wzrostu, rozszerzania działalności, zdobywania nowych rynków. Tymczasem żaden przedsiębiorca nie powinien zapominać o zyskach. Mimo wszystko tzw. nowa gospodarka ma przed sobą wielkie perspektywy. Powoli wkraczamy z usługami informatycznymi na ogromne rynki, między innymi chiński i środkowoazjatycki. Wielkie możliwości dla integratorów systemów, takich jak Getronics, drzemią również na Bliskim Wschodzie, gdzie liczymy na kontrakty z koncernami naftowymi i telekomami, oraz w Europie Środkowej. Wierzę, że kiedyś informatyka, Internet będą najważniejszymi sektorami w światowej gospodarce. Nikt nie wie dokładnie, kiedy to nastąpi - może za sto lat - lecz nastąpi na pewno.
- W 2001 r. strata pana przedsiębiorstwa wyniosła ponad miliard euro. Czy wciąż odczuwacie skutki kosztownego przejęcia amerykańskiej firmy Wang Gobal?
- Proces łączenia z firmą Wang Global, jednym z liderów na rynku sieci informatycznych, trwał dłużej i kosztował więcej, niż się spodziewaliśmy. Kto jednak chce działać globalnie, musi się liczyć z kosztami. Weszliśmy na największy na świecie rynek amerykański, za pośrednictwem odrębnej spółki obsługujemy tam między innymi instytucje federalne: Pentagon, CIA, Departament Sprawiedliwości, zbudowaliśmy system rozliczeń dla IRS - tamtejszego aparatu skarbowego. Nasi klienci należą do grona tysiąca największych firm w USA. Wystarczy, że uda nam się zdobyć zamówienia jedynie kilku z nich, a zarobimy naprawdę duże pieniądze. Prawdą jest jednak, że Getronics musi uporządkować wydatki: poprawić bilans finansowy, spłacić kredyty zaciągnięte na inwestycje.
- W Polsce Getronics na ogół przegrywa z miejscową konkurencją.
- We wszystkich krajach działają silne lokalne firmy, które lepiej znają swój rynek i łatwiej się po nim poruszają. Z Polską łączą nas jednak wyjątkowo dobre relacje, a nasza obecność na tutejszym rynku jest znikoma. W ostatnich latach przychody Getronics rosły tu o mniej więcej 6 proc. rocznie. Dziś oczekujemy od naszych przedstawicieli w Polsce, że wzrost wyniesie co najmniej dwa razy tyle. Być może, aby to osiągnąć, zaczniemy przejmować małe polskie spółki informatyczne. Polska jest dla firm sprzedających rozwiązania w dziedzinie informatyki najważniejszym rynkiem w tej części Europy, zwłaszcza w perspektywie waszego przystąpienia do Unii Europejskiej. Wspólny rynek w dużym stopniu zniweluje uciążliwe i kosztowne dla firm działających w skali globalnej bariery administracyjne oraz prawne.


Peter van Voorst
od 1983 r. jest członkiem zarządu koncernu Getronics, a od czerwca 2001 r. jego prezesem. Holenderska firma to jeden z największych na świecie dostawców rozwiązań i usług z zakresu technologii informatycznych i telekomunikacyjnych (IT) dla instytucji publicznych oraz klientów korporacyjnych. Strategiczne partnerstwo łączy ją między innymi z Cisco, Microsoftem i Dell Computers. Getronics ma ponad 130 oddziałów w 44 krajach i zatrudnia około 30 tys. osób. W Polsce ma biuro w Warszawie i sześć placówek w innych większych miastach. W roku 2001 przychody koncernu wyniosły 4,19 mld euro. W 2000 r. na liście 800 największych firm na świecie (według magazynu "Forbes") Getronics znalazł się na 663. miejscu. Główna siedziba firmy mieści się w Amsterdamie. Akcje koncernu notowane są na giełdzie Euronext (połączone parkiety: paryski, amsterdamski i brukselski).
Więcej możesz przeczytać w 26/2002 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0