Idol 2002

Idol 2002

Telewizja stała się największym łowcą estradowych talentów

Ewelina Flinta, Alicja Janosz, Jarosław Weber, Patrycja Wódz, Aleksandra Łysiak, Paweł Nowak, Małgorzata Stępień, Tomasz Makowiecki, Jakub Rutnicki - gdyby nie telewizyjne programy typu "Idol" czy "Droga do gwiazd", nie mieliby szansy na nagranie płyty i publiczne zaistnienie. Te programy to najpoważniejszy casting w Europie Środkowej - bierze w nim udział prawie 50 tys. osób. Selekcja talentów odbywa się spośród dziesiątków tysięcy kandydatów, bo współczesny idol bardzo szybko się zużywa. Ustawicznie trzeba lansować nowe twarze, gdyż opatrzone gwiazdy i gwiazdki szybko nudzą widza. "Współczesna popkultura to wielki młyn, który potrzebuje wciąż nowego wsadu. Nowy produkt często nie jest lepszy od starego, ale przynajmniej inny i przez to ekscytujący" - zauważa prof. Edgar Morin, francuski socjolog.
Jeszcze do niedawna rodzime gwiazdy estrady były lansowane wyłącznie przez wytwórnie, media i zaprzyjaźnionych krytyków. Dopływ świeżej krwi uniemożliwiały koterie rządzące naszym show-biznesem. Pojawienie się popularnych wykonawców "spoza układu" powodowało histeryczne ataki, jak w wypadku Ich Troje. Zwycięzcom telewizyjnej "Szansy na sukces" (TVP 2), "Drogi do gwiazd" (TVN) i "Idola" (Polsat) będzie łatwiej.

Muzyczne dzieci
- Nabór jest absolutnie demokratyczny, lecz nie zwyciężają kompletni amatorzy, bo aż troje wykonawców z finałowej dziesiątki kształciło głos, a nawet występowali publicznie - mówi Krystyna Szałańska, producentka "Idola". Gdyby nie telewizyjne programy, ich kariera najpewniej zatrzymałaby się na poziomie regionalnych konkursów.
17-letnia Alicja Janosz z Pszczyny, zwyciężczyni "Idola", już w wieku ośmiu lat zaczęła jeździć na konkursy i festiwale, także zagraniczne (m.in do Włoch). Wszędzie wygrywała. Później występowała u boku Ryszarda Rynkowskiego. Na festiwalu w Radomiu wypatrzył ją Janusz Józefowicz i zaproponował rolę w "Piotrusiu Panu". Wygrała też program "Szansa na sukces", gdzie zaśpiewała piosenkę Kayah. Ewelina Flinta, 23-latka z Lubska koło Zielonej Góry, finalistka "Idola", występuje w warszawskim teatrze Studio Buffo. Pochodzi z muzykującej rodziny, występowała w szkolnym chórze, chodziła na zajęcia do ogniska muzycznego. Także ona wygrywała lokalne konkursy piosenki. Szymon Wydra, inny finalista "Idola", 26-latek z Radomia, ma za sobą występy w telewizji: śpiewał podczas "Sylwestra w Dwójce", wystąpił w "Rowerze Błażeja" i dwukrotnie w "Szansie na sukces" - za drugim razem wygrał (piosenką Ryszarda Rynkowskiego). Ma dyplom gitarzysty klasycznego. Przez lata grywał na weselach.
Patrycja Wódz, 23-letnia szczecinianka, zaczynała nie od śpiewania, lecz od tańca klasycznego, którego uczyła się przez 10 lat. W 1996 r. wywalczyła wicemistrzostwo Europy i świata w stylu dance. Już w dzieciństwie zaczęła brać lekcje śpiewu operowego. Zakwalifikowała się do finału festiwalu piosenki francuskiej, była laureatką festiwalu "Muzyczne Talenty", a także śpiewała i tańczyła w koncercie galowym Fama 2000. Potem występowała w musicalach: "Hair", "Miss Saigon" czy "Grease". 24-letnia Małgorzata Stępień z Inowrocławia jest studentką IV roku Akademii Muzycznej w Katowicach (na wydziale Jazzu i Rozrywki). 19-letni Tomasz Makowiecki z Gdyni od dziecka towarzyszył rodzicom występującym w zespole Zayazd. Ukończył szkołę muzyczną w klasie fortepianu, obecnie gra na gitarze. Wygrał już "Szansę na sukces", śpiewając piosenkę Roberta Gawlińskiego, a na Festiwalu Młodych Talentów w Wyszkowie zdobył nagrodę publiczności.
Mike Zawitkowski, uczestnik "Idola", 20-letni Amerykanin polskiego pochodzenia, studiuje na wydziale wokalnym w Akademii Muzycznej w Katowicach. Gra na gitarze, pianinie, saksofonie. Uczestniczył też w nagraniach studyjnych. 16-letni Paweł Nowak z Tomaszowa Mazowieckiego, półfinalista "Idola", ma już na koncie I miejsce w konkursie piosenki dziecięcej "Tomaszowska Wiosna" oraz zwycięstwo w konkursie piosenki harcerskiej. 20-letnia Aleksandra Łysiak z Wodzisławia Śląskiego, również półfinalistka "Idola", ma średnie wykształcenie muzyczne, gra na pianinie.

Być kimś!
- Podczas eliminacji w czterech miastach wysłuchaliśmy pięciu tysięcy kandydatów do kariery. Młodzi ludzie próbowali robić cokolwiek, byle tylko zaistnieć publicznie. Jedna z uczestniczek, zdecydowanie słaba wokalnie, nie chciała opuścić pokoju przesłuchań, czym zyskała sobie sympatię telewidzów. Ona także wygrała - opowiada Krystyna Szałańska. - Podziwiam tych ludzi za odwagę, bo często są głusi jak pień, nie mają żadnych predyspozycji muzycznych - dodaje Piotr Mikołajczak, członek jury "Drogi do gwiazd". Paradoksalnie, największe antytalenty odniosły sukces, bo telewidzowie chcieli jeszcze raz usłyszeć ich "oryginalne" wykonania, więc organizatorzy dali im szansę dodatkowego występu - w roli minigwiazd.
- Telewizyjne programy to najłatwiejsza droga do tego, by zostać zauważonym - mówi Mikołajczak. - O zwycięstwie ostatecznie decyduje publiczność. I choć zdrowsza jest sytuacja, gdy wykonawca zyskuje popularność dzięki płycie, a nie przed jej wydaniem, w naszych warunkach jest to praktycznie niemożliwe - zauważa Robert Leszczyński, dziennikarz muzyczny "Gazety Wyborczej", jeden z jurorów w "Idolu".

Prześcignąć Ich Troje
Dla większości uczestników telewizyjnych programów typu "Idol" przykładem "oddolnej" kariery jest grupa Ich Troje. Odnieśli sukces wbrew środowisku, które chciało mieć monopol na kreowanie gwiazd. Poprzedni krążek tria Michała Wiśniewskiego - "Ad.4"- sprzedano w nakładzie 688 tys. egzemplarzy. Najnowszy - "Po piąte... niech gadają" - kupiło już 349 tys. osób.
Zwycięzcy programów typu "Idol" odnieśli wielki sukces w Wielkiej Brytanii. Will Young w ciągu jednego dnia sprzedał 385 tys. egzemplarzy swojej debiutanckiej płyty, zaś Gareth Gates - 300 tys. egzemplarzy. W Polsce debiutancki album Ireny Staniek wylansowanej w programie "Droga do gwiazd" nie jest sukcesem. Znacznie lepsza jest płyta kolejnego laureata "Drogi do gwiazd" - Jarosława Webera, który zasłynął pięknym wykonaniem ballady Joe Cockera "You Are So Beautiful". Niebawem ukaże się składanka piosenek w wykonaniu finalistów "Idola". Debiutancka solowa płyta Alicji Janosz powstanie jesienią. - Nie chcę być gwiazdą jednego sezonu. Zamierzam wykorzystać swoją szansę i utrzymywać się ze śpiewania - zapewnia Alicja Janosz.
- Zwycięstwo w "Szansie na sukces" czy "Idolu" to ważny krok, ale cała reszta jest kwestią szczęścia i dobrej woli ludzi, którzy chcieliby zrobić z nich kogoś - uważa Wojciech Mann, prowadzący "Szansę na sukces". - Młodzi ludzie sądzą, że wyjazd w trasę w chórku czy zdjęcia w reklamie to atrakcyjna oferta. Nie wiedzą, że w ten sposób, nie inwestując dalej w siebie, mogą zostać w każdej chwili wymienieni na innych - przestrzega Wojciech Mann.


Polscy idole
  • lata 50.
    • Maria Koterbska
    • Marta Mirska
    • Barbara Dunin i Zbigniew Kurtycz
    • Janusz Gniatkowski
    • Irena Santor
  • lata 60.
    • Karin Stanek
    • Czerwone Gitary
    • Skaldowie
    • Niebiesko-Czarni
    • Czesław Niemen
  • lata 70.
    • Urszula Sipińska
    • Maryla Rodowicz
    • Anna Jantar
    • Zdzisława Sośnicka
    • Krzysztof Krawczyk
  • lata 80.
    • Maanam
    • Republika
    • Lady Pank
    • Dżem
    • Perfect
  • lata 90.
    • Liroy
    • Various Manx i Anita Lipnicka
    • Elektryczne Gitary
    • Myslovitz
    • Kazik i Kult
  • Idole ponadczasowi
    • Violetta Villas
    • Mieczysław Fogg
    • Irena Santor
    • Maryla Rodowicz
    • Budka Suflera
Okładka tygodnika WPROST: 31/2002
Więcej możesz przeczytać w 31/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0