Prezydent szeryf

Prezydent szeryf

Dodano:   /  Zmieniono: 
Spotkanie z ANDRZEJEM OLECHOWSKIM, kandydatem na prezydenta Warszawy


Andrzej Kropiwnicki: Czy jako prezydent Warszawy wyda pan zakaz demonstrowania na głównych arteriach stolicy?
Andrzej Olechowski: Nie mogę wprowadzić takiego zakazu i nie chcę go wprowadzać. Demonstracje są elementem demokracji. Dobrze byłoby natomiast, gdyby w Warszawie pojawiło się jakieś mniej kłopotliwe miejsce, w którym można by manifestować.
piotru$: Wyrzuci pan handlarzy ze Stadionu Dziesięciolecia?
- Najpierw chcę stworzyć targowisko godne XXI wieku. Dopiero po jego ukończeniu będziemy mogli zamknąć stadion.
korek: Jest pan za legalizacją agencji towarzyskich?
- Nie.
Asia: Dlaczego poza centrum nie ma w stolicy żadnej przyzwoitej knajpy? Te, które istnieją, to lokale mafijne. Wiedzą o tym wszyscy poza władzami miasta.
- Władze miasta pewnie o tym wiedzą, ale składają się z urzędników, a nie restauratorów. Proszę samemu założyć taką knajpę. Inna sprawa, że miasto powinno wymagać od policji bardziej energicznych działań chroniących powstające lokale. Taki jest m.in. cel mojego programu "Szeryf". Ciekawych zapraszam na stronę www.olechowski.pl.
Roodi: Planuje pan wprowadzenie nowojorskiej zasady zerowej tolerancji?
- Tak, ale stopniowo, ponieważ możliwości policji i straży miejskiej są ograniczone.
Roodi: Kto będzie pańskim szeryfem?
- Generał Mirosław Gawor, były szef Biura Ochrony Rządu. Zapewniam, że każdy, kto go poznał, czuje się przy nim bezpieczny.
eof: Nawet gdyby Gawor był supermanem, jest bez szans. Policja nie ma pieniędzy na amunicję, a limity benzyny kończą się w połowie miesiąca.
- Amunicję i benzynę można wykorzystać gorzej lub lepiej. Kluczem do poprawy bezpieczeństwa w Warszawie jest ścisła współpraca wszystkich służb za nie odpowiedzialnych.
Urke: Zrobi pan coś z lewymi taksówkami z placu Zamkowego i Dworca Wschodniego?
- Skoro było to możliwe na Okęciu i Dworcu Centralnym, to i w innych miejscach musi być możliwe. Poradzimy sobie.
Kasa: Są szanse na rozbudowę metra?
- Pierwsza linia metra jest i pozostanie finansowana z budżetu Warszawy oraz kasy państwa. Wydaje się, że nie jest ona zagrożona. Z drugą linią pójdzie łatwiej, ponieważ zostaną zaangażowane środki prywatne.
shoot_them_later: Odkorkuje pan Warszawę?
- Prawda jest taka, że czasy "bezkorkowego" ruchu już nie wrócą, chyba że wymyślimy coś innego niż samochody. Dziś chodzi o to, aby Warszawa nie korkowała się coraz bardziej, a to wymaga zbudowania dwóch mostów, dwóch obwodnic, dwóch linii metra oraz kolei miejskiej.
aaanusia: Kiedy w Warszawie pojawią się ścieżki rowerowe z prawdziwego zdarzenia, i to nie tylko wzdłuż Wisły?
- Najszybciej jak się da, bo to akurat stosunkowo niewielki wydatek. Marzy mi się powołanie naczelnego ogrodnika Warszawy, który m.in. taką sieć zaprojektuje.
halley: Dlaczego Warszawa zabiera pieniądze innym miastom, by rozbudowywać swoją infrastrukturę?
- Jest wprost przeciwnie. Tylko niewielki odsetek podatków płaconych przez obywateli Warszawy do nich wraca. Reszta jest przekazywana innym miastom i wsiom w ramach różnych "janosikowych" rozwiązań.
Enrike: Kandydowanie na prezydenta stolicy to skutek braku pomysłów na dalsze funkcjonowanie PO czy raczej odskocznia do Belwederu?
- To przede wszystkim skutek przekonania, że mam dobre pomysły na Warszawę.
radonis: Nie lepiej było kandydować w Krakowie czy Gdańsku - miastach, które są tradycyjnymi bastionami prawicy?
- Pewnie, że lepiej, ale ja mieszkam w Warszawie. Gdybym był panem Kaczyńskim, kandydowałbym w Gdańsku.
iks: Nie uważa pan, że trzeba coś zrobić z tym, co zostawiają psy na miejskich trawnikach?
- Oby tych trawników było jak najwięcej. To jest na razie moje główne zmartwienie. Ale kupami też się zajmiemy, obiecuję.
Więcej możesz przeczytać w 32/2002 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0