Zdrada pamięci

Zdrada pamięci

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nie spotkałem się z wyrazami niechęci, a tym bardziej agresji. Ulica była za mną i jest taką do dziś" - mówił kilka dni temu płk Ryszard Kukliński.

Wyniki badań Pentora wskazują na coś innego: więcej Polaków (36 proc.) uważa, że Kukliński był zdrajcą niż bohaterem (33,8 proc.). I chociaż przywrócono mu stopień wojskowy, a Zbigniew Brzeziński i Jan Nowak-Jeziorański uważają, że był pierwszym ambasadorem Polski w NATO, zdecydowana większość (54,8 proc.) nie chce, by za swoje zasługi został awansowany na generalski stopień. Taka ocena może mieć dwie przyczyny. Po pierwsze - Polacy są wyjątkowo czuli w kwestiach dochowania przysięgi (niezależnie od tego, komu składanej), o czym w latach 20. przekonał się sam marszałek Józef Piłsudski, oskarżany o zdradę na rzecz Austrii. Po drugie - Polacy z coraz większą nostalgią wspominają czasy PRL: już 56 proc. uważa, że żyło im się wtedy lepiej niż w III RP. Także wprowadzenie stanu wojennego ma już więcej zwolenników niż przeciwników. Zaciera się obraz tamtych czasów: wszechwładzy służby bezpieczeństwa, cenzury, pustych półek czy reglamentowanych paszportów. Dla wielu liczy się to, że mieli pracę, choć często praca ta nie miała żadnego sensu. W III RP doszło więc do zbiorowej amnezji. Oceniając niedawno ten fakt, Jan Nowak-Jeziorański stwierdził: "Naród, który traci pamięć, przestaje być narodem".

Więcej możesz przeczytać w 36/2002 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0