Z życia opozycji

Z życia opozycji

  • Czy istnieje jeszcze koalicja Unii Wolności, Ruchu Społecznego oraz SKL-Coś Tam Jeszcze? Licho wie. Z kręgów unii dochodziły wieści, że partia ta ma dosyć sojuszu, którego nazwy nikt nie pamięta (my, szczerze mówiąc, też nie). Dlatego w 10 województwach UW pójdzie do wyborów sama, co w języku polityki nazywa się, że nawiązała współpracę ze środowiskami lokalnymi. Słusznie. Unia to teraz partia kawiarniana, więc powinna trzymać z lokalami.
  • Marian Krzaklewski zamierza ponownie ubiegać się o stanowisko szefa "Solidarności". Jak tak dalej pójdzie, to tytuł Niezmordowanego, przynależny w tych rubrykach jedynie Aleksandrowi Małachowskiemu, trzeba będzie przyznać i niegdysiejszemu przywódcy AWS. A na razie mamy dla niego hasło wyborcze. Co prawda, używała go już w 1989 roku PZPR, ale do Krzaklewskiego i jego ludzi pasuje jak ulał: "Głosuj na nas. Nasze błędy już znasz."
  • A teraz o innym haśle. Ciut, ciut było od tego, żeby wyborczym sloganem Lecha Kaczyńskiego i PiS w Warszawie był piękny równoważnik zdania: "Ład przestrzenny, ład moralny". Hasło zaproponowała pewna działaczka, co pokazuje, że kobiety w PiS mają coś jednak do powiedzenia. Skończyło się, niestety, na banalnych wołaniach o potrzebie zmian w stolicy. A szkoda. Kilka takich haseł i spokojnie można by wejść w nadprzestrzeń.
  • Hm, działacze prawicy jakieś ciągoty do przestrzeni mają. W Łodzi tamtejszy kandydat na prezydenta z PiS i Platformy Obywatelskiej (niesamowite, to jednak są wspólni kandydaci tych partii!) zorganizował swoją konferencję prasową na dachu wieżowca i plótł coś o 11 września. Nazwisko kandydata: Fisiak.
  • Skandal! Hańba! Targowica! Jakaś Państwowa Komisja Wyborcza odmówiła rejestracji komitetu wyborczego, który zwie się Konfederacja - Ruch Obrony Bezrobotnych. Bezrobotnych może jeszcze jakoś byśmy ścierpieli, ale fundamentem owego komitetu jest KPN-OP, któremu lideruje Adam Słomka. Co to jest KPN, chyba nikomu nie trzeba przypominać. Co to jest Słomka - chyba też nie. A OP to Obóz Patriotyczny. Tak przynajmniej twierdzi znajomy entomolog.
  • Odmowa rejestracji komitetu Słomki to oczywisty spisek. Argumenty, że komitety o podobnych nazwach już istnieją, są po prostu śmieszne. Na szczęście konfederat Słomka nie składa broni i zapowiada kampanię na rzecz przywrócenia w Polsce demokracji i wolnych wyborów. My ze swej strony chcemy serdecznie powitać Adama Słomkę w naszej rubryce, bo się za nim strasznie stęskniliśmy. Tak go wszyscy prześladują, niech chłopina w końcu ma coś z życia.
  • Lokomotywą wyborczą UW na Śląsku będzie Antoni Piechniczek. Były trener reprezentacji zapowiada, że nie zależy mu na zaszczytach, a i barw klubowych nie zmieni. Chce unii pozostać wierny na zawsze. W wypadku unii to już nie za długo.
  • Polska jest jednak państwem prawa. Kto nie wierzy, niech spyta studentów, którzy w październiku ubiegłego roku protestowali przeciwko wyborowi Andrzeja Leppera na wicemarszałka Sejmu. Robili to w Sopocie - i to akurat fajnie. Gorzej, że wznosząc okrzyki, dreptali po przejściu dla pieszych i "utrudniali ruch pojazdów". Teraz grozi im grzywna do 5 tys. zł. Chłopaki! Nie stresujcie się! Mała to cena za wspaniałe preludium do wielkiej kariery politycznej. Zablokujcie coś jeszcze, ogólcie komuś łeb, wysypcie, pobijcie, nakłamcie i też na pewno zostaniecie wicemarszałkami Sejmu. Co najmniej.
  • Samoobrona broni Turków. Tych, co chcą z Białej Podlaskiej zrobić Disneyland albo nawet Las Vegas. Samoobrona zaprotestowała przeciwko medialnej histerii wymierzonej w kapitał turecki. A co na to Turecki?
Więcej możesz przeczytać w 38/2002 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0