Wejście różowego irokeza

Wejście różowego irokeza

Kicz, w latach 90. zepchnięty na przedmieścia popkultury, znów wprowadza się na jej główną ulicę. Wracają lata 80. z całym ich upiornym arsenałem - tapirowane grzywy, błękitne dżinsy, ośmiobitowe komputery i muzyka z syntezatora. Specjaliści od marketingu zacierają dłonie.

Kicz, w latach 90. zepchnięty na przedmieścia popkultury, znów wprowadza się na jej główną ulicę. Wracają lata 80. z całym ich upiornym arsenałem - tapirowane grzywy, błękitne dżinsy, ośmiobitowe komputery i muzyka z syntezatora. Specjaliści od marketingu zacierają dłonie.

Czas na karnawał
Członkowie grupy Super Girl and Romantic Boys noszą wielkie okulary z przydymionymi szkłami, jaskrawe ciuchy powyciągane z szaf swoich rodziców i grają dyskotekowe szlagiery na dziecinnych syntezatorach za 200 zł. - W latach 90. wszyscy zaczęli wyglądać jak pracownicy stacji benzynowej - mówi Kostek Usenko, lider zespołu. - Ta bezbarwna dekada upłynęła pod znakiem mundurków - bejsbolowych czapeczek, t-shirtów i spodni "bojówek". Dlatego powrót do estetyki lat 80. traktujemy jako odskocznię od uniformizmu współczesnej rzeczywistości - dodaje. Na ich koncerty przychodzą dzieciaki, którym hasło Kombi kojarzy się wyłącznie z motoryzacją, ale barokowy kicz tamtych lat uznali za swój styl.
Wracają też idole muzyki pop z epoki stanu wojennego. Z pokładu kapsuły czasu zstąpi wkrótce Papa Dance. Paweł Stasiak, którego plakaty w latach 80. zdobiły ściany w pokojach setek tysięcy nastolatek, wspomina: - Tęsknię do tamtych klimatów, bo kojarzą mi się z jedną wielką zabawą, choć wtedy nie można było zarobić żadnych pieniędzy.
Dzisiaj już można. Po wielu latach milczenia postanowił o sobie przypomnieć Kapitan Nemo. - Niektóre moje nagrania z lat 80. mogą się wydać zabawne, ale układając teraz repertuar do moich koncertów, aż 31 piosenek wybrałem z tamtego okresu. Ludzie właśnie ich chcą słuchać - wyjaśnia. Na świecie gwiazdy sprzed dwóch dekad - Kylie Minogue, Madonna czy Depeche Mode - przeżywają renesans popularności. Na listach przebojów królują przeróbki melodii z lat 80., chociażby Marilyn Manson śpiewający "Tainted Love" (piosenkę znanego przed 20 laty duetu Soft Cell) albo boysband Westlife, który wykonuje "Uptown Girl", wielki przebój Billy Joela. Od dwóch miesiący działa program MTV Classic, w którym dominuje muzyka z tamtego okresu. - Tego chce masowy odbiorca - zapewnia Jarosław Burdek, szef programowy MTV.

Krótko z przodu, długo z tyłu
- Powrót do barokowych, połyskliwych form w modzie dokonał się już ładnych parę lat temu, kiedy w Chanel zatrudniono Karla Lagerfelda - mówi Krzysztof Ostrowski, wokalista Cool Kids of Death, z wykształcenia projektant mody, entuzjasta stylu lat 80. Dziś to już moda ulicy, a nie tylko wybiegu. Na Zachodzie oblężenie przeżywają salony fryzjerskie, które stylizują swoich klientów według sprawdzonej przed laty receptury: krótko z przodu, długo z tyłu. Fryzjerskim hitem tego roku jest jednak klasyczny irokez, ulubiona fryzura punkowców, wprowadzona na salony przez piłkarza Davida Beckhama. - Coraz częściej klienci chcą mieć fryzury ť la new romantic z prostym włosem lekko wywiniętym albo inspirowane irokezem. Ta moda przyjmuje się u nas w błyskawicznym tempie - mówi Leszek Czajka, fryzjer z Warszawy, uczestnik wielu międzynarodowych konkursów fryzjerskich. W porównaniu z klasycznymi fryzurami z tamtej epoki dziś na głowach więcej jest niekontrolowanego nieładu. Aby się przekonać, jak szybko przyjmują się ciuchy z tamtych lat, wystarczy w sobotni wieczór wyjść do jakiegoś modnego klubu w dużym mieście. Jeśli akurat nie trafimy na jedną z popularnych ostatnio imprez pod hasłem "zwariowane lata 80.", to na parkiecie widać bluzki z kiczowatymi nadrukami, podarte dżinsy, kamizelki ze znaczkami wpiętymi w klapę, szerokie pasy opadające na biodra, krzykliwe kolory, wyzywające makijaże.

Atari ma duszę
Ameryka szaleje na punkcie dawnych komputerów i gier. Takie tytuły jak "Pac Man" czy "Mario Bros", które pojawiły się w latach 80. i zyskały status gier kultowych, przetrwały do dziś. W salonach ze sprzętem powstają działy z etykietką "stara elektronika". Stare komputery, na przykład Atari, traktuje się jak dzieła sztuki, w które warto inwestować, bo ich kolekcjonerska wartość rośnie w szybkim tempie. Co sprawia, że muzealny relikt rodem z lat 80., o mocy obliczeniowej współczesnych kalkulatorów, wzbudza tak żywe emocje? - Te komputery mają duszę - stwierdza Szymon Rogiński, fotograf z Warszawy, który wrócił z USA zarażony nową modą. - Poza tym we współczesnej sztuce animacji jest sporo nawiązań do tamtej siermiężnej, pełnej wielkich pikseli estetyki starych gier. Jako fotograf też jest zafascynowany poprzednią epoką: - Uwielbiam tę kolorystykę, ť la stare filmy ORWO. Ten trend pojawia się w światowej fotografii z najwyższej półki - wraca się do tej specyficznej kolorystyki, do charakterystycznych prześwietleń, do ostrego makijażu modelek - mówi Rogiński.

Cekiny zamiast ćwieków
- Każdy chętnie wraca do okresu, kiedy był ciekawym świata małolatem - tłumaczy nawrót mody sprzed lat Jarosław Burdek. - Dzisiejsi trzydziestoparolatkowie, a więc pokolenie, które teraz ma wpływ na kształt mediów, swoją młodość przeżyło właśnie w latach 80. i z tego powodu zjawisko eighties are back jest tak zauważalne - dodaje. Wiadomo, że kultura pop co 20 lat dokonuje recyklingu trendów i stylów. Powrót mody na lata 80. zdaje się być jednak silniejszy niż popularność stylu lat 70. przed pięciu, sześciu laty. - Siła nostalgii za tamtą muzyką wynika z tego, że w latach 90. zagubiła się gdzieś melodyjność, prostota przekazu - tłumaczy Burdek.
Przed dwudziestu laty młodzi ludzie okopywali się we wrogich obozach, słuchając różnego rodzaju muzyki. Powrót stylu lat 80. może ich teraz połączyć, bo popkultura podaje dawniej przeciwstawne sobie nurty jako jedno danie. - Pop, czyli gatunek dominujący w latach 80., jest sztuką przejaskrawionych, nieco zmanierowanych emocji. Punk ma niezwykłą siłę przebicia. Te dwie niegdyś wrogie kultury teraz pozostają w symbiozie - mówi Krzysztof Ostrowski z Cool Kids Of Death. Z mariażu, o którym mówi Ostrowski, wyrósł współczesny "różowy punk", w którym ćwieki zastąpiono cekinami, a kolczyki brokatem. To dopiero kicz!

MAŁGORZATA OSTROWSKA
wokalistka grupy Lombard w latach 1981-1991
w Na naszych koncertach najbardziej żywiołowo na piosenki sprzed 20 lat reagują młodzi ludzie, którzy nie pamiętają lat 80. Hit "Szklana pogoda" we własnej świetnej aranżacji zagrał zespół hiphopowy Warszafski Deszcz. Dużo rzeczy ze swojej szafy przekazuję na aukcje. Wiem, że największym powodzeniem będą się cieszyć ubrania z ćwiekami czy poszarpane, bo kreatorzy nawiązują do stylu punk. Piosenki z czasów Lombardu nagrałam na płycie "Instynkt" z osobami z mojego aktualnego zespołu.

GRZEGORZ SKAWIŃSKI
gitarzysta Kombi w latach 1976-1991
w Moda na lata 80. jest wariacją na temat. Być może to jedynie krótkotrwały trend, a nie moda, która zagości na dłużej. Stare przeboje naszego zespołu są jednymi z częściej emitowanych przez MTV. Nie sądzę jednak, żeby zamieszanie wokół lat 80. skłoniło mnie do reaktywacji Kombi. Lata 80. wspominam z nostalgią. Był to czas pierwszych sukcesów na scenie, moje początki w branży muzycznej. Bawi mnie jednak stylistyka tamtych teledysków i naiwność piosenek.
Okładka tygodnika WPROST: 39/2002
Więcej możesz przeczytać w 39/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0