Rodzi się legenda

Rodzi się legenda

Dodano:   /  Zmieniono: 
Historia, wbrew temu, co sądzimy, nie płacze. Historia natomiast żywi się łzami. Każda historia, także nasza, polska, w której łez nigdy nie brakowało. Zimno i bezwzględnie notuje ona fakty i zdarzenia, słowa i zachowania. Patrzy bez emocji, by dostrzec każdy szczegół. Historia jest dzisiaj, w tych dniach polskiej żałoby, wszędzie. Próbuje zrozumieć to, co się dzieje, żeby kiedyś opowiedzieć to bez wzruszeń.

Ona jedna pamięta, że do podobnych zdarzeń doszło w Warszawie przed 88 laty, po tragicznej śmierci zamordowanego prezydenta Narutowicza. Jednego dnia tysiące ludzi obrzucało go z nietajoną nienawiścią bryłami lodu i kamieniami. Drugiego dnia, gdy zginął, tysiące ludzi dzień i noc stały przed Belwederem, w milczeniu żegnając człowieka, który uosabiał majestat Rzeczypospolitej. Gdy 19 grudnia 1922 r. o godzinie 11 z dziedzińca belwederskiego ulicami Warszawy ruszył pochód żałobny z ciałem prezydenta Narutowicza, na jego krótkiej trasie prowadzącej na Zamek Królewski zgromadziło się, jak notują kroniki i wspomnienia, ponad pół miliona rozpaczających ludzi. Było ich tak dużo, że dopiero po ponad dwóch godzinach czoło pochodu dotarło do placu Zamkowego. Przez trzy doby w Sali Rycerskiej zamku, defilując przed trumną Gabriela Narutowicza, setki tysięcy ludzi żegnały swego wielkiego, tragicznego prezydenta.

Wczoraj, niemal sto lat później, dziesiątki i setki tysięcy ludzi żegnały swego tragicznie zmarłego prezydenta. Podobnie tysiące ludzi stały całą noc czy cały dzień na chłodzie i deszczu, po pokłonić się przed człowiekiem, który uosabiał majestat Rzeczypospolitej. Nikt z oczekujących nie przypominał, że był on w istocie politykiem przegranym, że sondaże nie dawały mu dużych szans na reelekcję. Żegnali go i ci, którzy na niego głosowali, i ci, którzy uważali, że nie był dobrym prezydentem. Nagle przez swą tragiczną śmierć stał się prezydentem wszystkich Polaków. Nagle stał się nam wszystkim człowiekiem bliskim, prawdziwym, wręcz wzruszającym w swojej miłości do żony, w swych człowieczych reakcjach na ludzką krzywdę, chorobę, nieszczęście innych. Nagle ci oboje, para prezydencka, wydali się nam piękniejsi i jakby wyraźnie wyżsi.

Stało się oto bowiem coś, czego obiektywny, a więc bezduszny historyk boi się jak ognia. Zdarzyło się oto coś, co historia, chcąc nie chcąc, nazwać musi narodzinami legendy.Kiedy rodzi się legenda, historia, ta rzeczowa i prawdziwa, ta zimna i bezwzględna, ta, która nie umie płakać, musi zamilknąć. Kiedy rodzi się legenda, nie mają bowiem znaczenia fakty. Istotne zaczyna być wyłącznie to, w co ludzie, tysiące czy miliony Polaków, wierzą i w co chcą wierzyć. Być może prezydent Lech Kaczyński w oczach historii nie zasłużył sobie na miejsce na Wawelu. Nawet na pewno nie! Ale prezydent Lech Kaczyński, od dzisiaj postać z pięknej narodowej legendy, bez wątpienia tak! Zginął, zginęli oni wszyscy w drodze do Katynia, by się upomnieć o najświętszą polską pamięć. Czy trzeba czegoś więcej, by w jedno zlały się wszystkie nasze narodowe legendy i wszystkie nasze narodowe barwy. Jakikolwiek historyk, filozof, etyk,politolog czy polityk, który ośmieli się stanąć na drodze tej legendy, zostanie przez nią po prostu zmiażdżony. Tym bardziej że – jak sądzę – ta legenda prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ledwie wczoraj narodzona, będzie żyć swoim własnym, nieprzewidywalnym życiem. Będzie obrastać w nowe, nieznane fakty i nowe, nieznane jeszcze uzasadnienia.

Najpewniej wiedział o tym włodarz katedry wawelskiej, ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz, gdy decydował o miejscu wiecznego spoczynku dla dwojga prezydenckich bohaterów tej smoleńskiej śmierci. Przed laty, gdy poprzez ludzi bliskich Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II zwróciłem się do polskiego papieża z prośbą o udostępnienie mi pewnych dokumentów dotyczących śmierci gibraltarskiej generała Władysława Sikorskiego, odpisał wówczas, odmawiając, sekretarz papieża ksiądz Dziwisz: „Proszę powiedzieć Panu Baliszewskiemu, że mądrość Kościoła polega na tym, że wszystko powinno się dziać we właściwym czasie". Przechowuję ten list jak relikwię świadczącą mi do dzisiaj prawdziwie o mądrości Kościoła.

Oczywiście historia będzie próbowała walczyć z tą nową narodową legendą. Będzie się głośno skarżyć na sytuację, w której nasze dzieje pisane są znowu przez jakąś Mniszkównę, dla której ważniejsze są gesty miłości i marzenia niż fakty, twarde dokonania i racjonalne programy. Oczywiście złośliwa historia za rok czy za dwa zada polskim maturzystom temat: „Myśl polityczna prezydenta Lecha Kaczyńskiego" albo „Wizja Polski prezydenta Lecha Kaczyńskiego". Te usiłowania jednak na niewiele się zdadzą.

Siła legendy, każdej historycznej, narodowej legendy, jest bowiem tak wielka, że choćby dziesięciu utytułowanych profesorów wykazało, że książę Józef Poniatowski był łysy jak kolano, to i tak kochający go Polacy widzieć go zawsze będą pięknym brunetem o bujnej czuprynie. I choćby stu historyków opublikowało dokumenty jednoznacznie świadczące o tym, że generał Sikorski, pełniąc wysokie funkcje państwowe i wojskowe, był płatnym agentem dwóch mocarstw, że w ostatnich latach przed wojną przygotowywał zbrojny zamach stanu, że dla tysięcy polskich najuczciwszych oficerów urządził w latach wojny na obczyźnie obozy odosobnienia, to i tak pozostanie na wieki na Wawelu, bo stał się niegdyś bohaterem narodowej legendy.

Kiedy piszę ten tekst, nie wiem jeszcze, jakie słowa padły w Krakowie nad trumną tragicznie zmarłego prezydenta. Jaką myślą żegnano tego mądrego, uroczego człowieka, który żył dla Polski i dla Polski zginął. Wiem natomiast, co nad trumną prezydenta Narutowicza prawie 90 lat temu mówił ks. dr Antoni Szlagowski. Na koniec mowy żałobnej przytoczył słowa Mickiewicza: „Wszystko będzie daremnem, póki się nie odrodzicie w duchu. Ale cóż jest to odrodzenie się w duchu? Na to pytanie każdy z was znajdzie odpowiedź w głębi uczucia swojego. Połóżcie zatem koniec rozterkom waszym i pogódźcie się. Ludzie rady i ludzie czynu, zapytajcie was samych, gdzie jest Ojczyzna, zejdźcie do głębi duszy waszej, natężcie ducha wewnętrzną pracą, a ujrzycie ją". Warto te słowa przywołać także dzisiaj, w przekonaniu, że niewiele straciły na swej aktualności.

Więcej możesz przeczytać w 17/2010 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 17/2010 (1420)

  • Stary Katyń, Nowy Katyń 18 kwi 2010, 1:00 Na Facebooku więcej ludzi interesuje się Katyniem – starym Katyniem (prawie 3000 osób), niż kandydatem na prezydenta Andrzejem Olechowskim (1600 osób) czy premierem Donaldem Tuskiem (1400 osób). Ale to i tak nic w porównaniu z tym, jak szybko gromadzą się w internecie... 4
  • Dla tych, co odeszli, dla tych, co zostali 18 kwi 2010, 1:00 Z mojej perspektywy – z perspektywy Schmidta czy Kowalskiego – śmierć to koniec. Koniec wszystkiego, co znam, koniec mnie – takiego, jakim się znam, jakim mnie znają inni ludzie. Jeśli jednak moja śmierć jest nie tylko moja – jeśli kryje się w niej... 6
  • Takiego prezydenta nie znałem 18 kwi 2010, 1:00 Inka i Zdzisław Foryccy mieszkają w Sopocie, dwieście metrów od domu, pod którym ludzie wciąż składają kwiaty. Próbowano namawiać ich do wywiadów, ale odmawiali. Nie chcieli dzielić się bólem z innymi. Dla nich wiadomość o katastrofie pod Smoleńskiem i śmierci prezydenckiej... 8
  • Zyskiwała z wiekiem 18 kwi 2010, 1:00 Czuło się, że to kobieta kochana. Mąż ją uwielbiał. To było widać na każdym kroku – mówi o Marii Kaczyńskiej dziennikarka Liliana Śnieg-Czaplewska. Pierwsza dama nie wstrzykiwała botoksu, nie pocięła twarzy liftingami, ale nie wyglądała na swój wiek. – Moje... 10
  • Nie mogłam przestać płakać 18 kwi 2010, 1:00 Rozmowa z pierwszą damą Gruzji Sandrą Roelofs, żoną prezydenta Micheila Saakaszwilego 11
  • Pełnić służbę Bogu i Polsce 18 kwi 2010, 1:00 Ostatni list od prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego Krystyna Łukaszuk wyjęła ze skrzynki w sobotę 10 kwietnia tuż przed 9 rano, kiedy samolot właśnie był nad Smoleńskiem. 12
  • Na Polskę patrzył z radością 18 kwi 2010, 1:00 Przebywanie z prezydentem Kaczorowskim było podróżą w miejscu i czasie. Lubiłam zachodzić do jego londyńskiej kancelarii, gdzie wielką historię czuło się na każdym kroku. 13
  • Pozostała skromna na zawsze 18 kwi 2010, 1:00 O tragicznej śmierci Anny Walentynowicz dowiedziałem się w pociągu, w drodze powrotnej z Poznania, gdzie w wydawnictwie Zysk i S-ka złożyłem do druku Jej biografię. To jeden z najgorszych dni w moim życiu. Anna Walentynowicz, dla mnie Pani Ania, pozostanie na zawsze w moich... 14
  • Strach przed lataniem mierzył w „karpiniukach” 18 kwi 2010, 1:00 Sebastian Karpiniuk mnie peszył. W mojej pamięci nie zapisał się jako szef sejmowej komisji śledczej, wyrazisty mówca czy polityczny fighter. Przed oczami cały czas mam obraz z początków poprzedniej kadencji, kiedy stał pod ścianą długiego korytarza klubu Platformy z niewinnym... 16
  • Wytworny Aram 18 kwi 2010, 1:00 Konserwatysta zafascynowany rockiem – niewiele osób znało go od tej strony. Siłę polskiego rocka odkrył, kiedy był internowany. 18
  • Dla siatkówki rzucał wszystko 18 kwi 2010, 1:00 Kiedy go spotykałem, odnosiłem wrażenie, że nie do końca pasuje do polityki; zawsze wyglądał na zamyślonego, trochę nieobecnego. 18
  • Wujek wszystkich 18 kwi 2010, 1:00 Ks. Roman Indrzejczyk (1931 - 2010) Miał jedną wadę. Był okropnym kierowcą. Jego wszystkie stłuczki trudno byłoby zliczyć. Nigdy nie widziałem jego samochodu bez wgnieceń, rys czy zadrapań. Był moim wujkiem. Takim prawdziwym – to ważne zastrzeżenie, bo... 19
  • Może coś przeczuwał? 18 kwi 2010, 1:00 gen. dyw. bp Tadeusz Płoski (1956–2010) – Nigdy nie podnosił głosu, ale gdy mu na czymś zależało, umiał o to walczyć. Wpadki podczas uroczystości obracał w żart. 20
  • Opanowany i perfekcyjny 18 kwi 2010, 1:00 k s . J a n O s i ń s k i (1975–2010) Miał w sobie mnóstwo energii, a jednocześnie był wyjątkowo opanowany – wspominają jego znajomi. 20
  • Naprawdę umiał pocieszać 18 kwi 2010, 1:00 ks. Adam Pilch (1965–2010) – Najlepiej czuł się w swoim ogrodzie, z rodziną, ubrany w luźny sweter. Był nader skromnym człowiekiem. 21
  • Słuchali go, bo był autentyczny 18 kwi 2010, 1:00 abp Miron C h o d a k o w s k i (1957–2010) Był człowiekiem czynu, wolał działać, niż marnować czas na rozmyślania. Zawsze miał nowe pomysły, angażował się w kolejne projekty. 21
  • Nie chciałbym skończyć jak Kennedy 18 kwi 2010, 1:00 Pod koniec marca rozmawialiśmy z wicemarszałkiem Sejmu Jerzym Szmajdzińskim. Miało być inaczej, niepolitycznie, w oderwaniu od bieżących wydarzeń politycznych. Nie mogliśmy przypuszczać, że to jego ostatni wywiad. 23
  • Drogi Jerzy 18 kwi 2010, 1:00 Pytałeś mnie, Jurku, jak to jest, kiedy leci się na spotkanie śmierci. Mówiłem Ci, że najpierw doświadcza się zdumienia. Katastrofy zdarzają się i giną w nich ludzie, ale przecież nie my. Więc najpierw wpada się w szok, a potem w żal. Na końcu jest strach, ale to dotyczy... 24
  • Wierzył, że nie ma złych ludzi 18 kwi 2010, 1:00 Płk dr hab. n. med. Wojciech Lubiński (1969–2010) „Nie ma złych ludzi, tylko nie wszystkich potrafimy zrozumieć – na razie”. Takie było kredo życiowe Wojtka – wspomina gen. bryg. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu... 25
  • Politycznie niepoprawny 18 kwi 2010, 1:00 Janusz Kochanowski nie pasował do tej rzeczywistości. Komunistów nie cierpiał, dla Platformy był zbyt konserwatywny, z PiS – jak mówił w przypływach irytacji – było mu nie po drodze z przyczyn estetycznych. Chcąc w takim otoczeniu coś zmienić, walczył z wiatrakami. 26
  • Pracowity – pracowitszy – Gosiewski 18 kwi 2010, 1:00 P r z e m y s ł a w  G o s i e w s k i (1964 –2010) Ileż to razy kpiłem z Gosiewskiego… Ba, kiedyś w jakimś urzędowym spisie odszukałem jego drugie imię, które stało się potem przedmiotem docinków. A przecież nawet wtedy miałem poczucie i dawałem mu wyraz, że... 28
  • Rodzina była najważniejsza 18 kwi 2010, 1:00 Krzysztof Putra (1957–2010) Pisałam o Krzysztofie Putrze, gdy pierwszy raz został wicemarszałkiem Senatu w 2005 r. Moi rozmówcy mówili o nim w samych superlatywach. Miałam kłopot. Tekst stawał się jednostronny, bo nie było krytycznych opinii. Zaczęłam dzwonić do jego... 29
  • Uwielbiał siłownię 18 kwi 2010, 1:00 Zbigniew Wassermann (1949–2010) Surowy i poważny – tak o Zbigniewie Wassermannie mówili ci, którzy go nie poznali osobiście. Przy bezpośrednim kontakcie ujmował łagodnym, przychylnym spojrzeniem i nienaganną uprzejmością. 30
  • Dzieci kochał do szaleństwa 18 kwi 2010, 1:00 M a r i u s z H a n d z l i k (1965–2010) Wśród 96 ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem było wielu urzędników państwowych najwyższych rang, ale Mariusz Handzlik, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, był dla mnie najwspanialszym człowiekiem. 31
  • Nudziły go polityczne rozgrywki 18 kwi 2010, 1:00 Nazywałem go polskim urzędnikiem perfekcyjnym. Z niewieloma abstynentami potrafiłem przegadać tyle czasu, ile z Władysławem Stasiakiem. Podobnie jak niewielu ludzi zdołało mi zaimponować takim oddaniem państwu, skromnością, pracowitością oraz brakiem typowych dla władzy much w... 32
  • Na drugie miał łobuz 18 kwi 2010, 1:00 Aleksander Szczygło (1963–2010) Może to głupie, ale z Aleksandrem Szczygłą najbardziej kojarzy mi się historia jego skradzionego roweru, którym każdej niedzieli jeździł po Lesie Kabackim. Szczygło zawsze upominał się o ten rower u byłego szefa resortu spraw wewnętrznych... 34
  • Dla niej nie istniały problemy 18 kwi 2010, 1:00 Katarzyna D o r a c z y ń s k a (1978–2010) Kasia była dokładną odwrotnością tego, jak wyglądała. Drobna, niepozorna, delikatna. W rzeczywistości tytan pracy. 35
  • Życie poświęcił wykluczonym 18 kwi 2010, 1:00 Pawła Wypycha, który w ostatnim czasie odpowiadał za kontakty prezydenta z mediami, znało pół Warszawy. 35
  • Była polską Desirée Rogers 18 kwi 2010, 1:00 Izabela Tomaszewska (1955-2010) była prawą ręką Marii Kaczyńskiej. Towarzyszyła prezydentowej we wszystkich spotkaniach, wizytach zagranicznych, organizowała wywiady, koordynowała sesje zdjęciowe, doradzała w kwestiach ubioru. To ona zbudowała wizerunek polskiej pary... 36
  • Obrywała za szczerość 18 kwi 2010, 1:00 Izabela Jaruga-Nowacka (1950–2010) „Może się spóźniła na samolot?”. „Daj spokój. Dobrze wiesz, że ona jeszcze nigdy nigdzie się nie spóźniła” – usłyszała w sobotę Katarzyna Piekarska, wiceszefowa SLD, od Katarzyny Kądzieli, najbliższej... 37
  • Prymuska, którą się uwielbia 18 kwi 2010, 1:00 G r a ż y n a G ę s i c k a (1951–2010) tak naprawdę nie nadawała się na polityka – ideologiczne spory ją nudziły, a polityczny marketing wręcz drażnił. 38
  • Żelazna myszka 18 kwi 2010, 1:00 Aleksandra Natalli-Świat (1959–2010) Aleksandrę Natalli-Świat niełatwo było rozgryźć. W polityce miała opinię twardej babki, a prywatnie kolekcjonowała figurki myszek. 38
  • Życzliwa, bo szczęśliwa 18 kwi 2010, 1:00 K r y s t y n a B o c h e n e k (1953–2010) „Nie mogę rozmawiać, ale słucham…” – tak odbierała telefon, jeśli akurat prowadziła obrady Senatu. Rozumiała, że media nie mogą czekać. 39
  • Całowali ją po rękach 18 kwi 2010, 1:00 Jolanta S z y m a n e k- D e r e s z (1954–2010) Nie była wyniosła. Raczej budziła respekt. Była majestatyczna i, przepraszam za banał, profesjonalna. 39
  • Nie chciał kapitulować 18 kwi 2010, 1:00 J a n u s z K u r t y k a (1960–2010) To nie będzie typowe wspomnienie o dobrym szefie. Relacja, która łączyła mnie z Januszem Kurtyką, nie była bowiem prosta. Było w niej miejsce na wzajemny szacunek i współpracę, ale był też spór, nieraz ostry. 40
  • Przeszłość była jego pracą 18 kwi 2010, 1:00 Andrzej Przewoźnik (1963–2010) Zwrot, że jednak są ludzie niezastąpieni, jest już wyświechtany, aż wstyd. Cóż jednak innego powiedzieć o Andrzeju Przewoźniku? Przez 18 lat na tym stanowisku przetrwał trzech prezydentów, sześć kadencji Sejmu, dziesięciu premierów. 41
  • Miewał wariackie pomysły 18 kwi 2010, 1:00 T o m a s z M e r ta (1965–2010) Secesyjna kamienica, w niej spore mieszkanie. Za biurkiem zawalonym książkami trzydziestoparolatek. Przydługie włosy, grube szkła, zagubiony wzrok. Tak w siedzibie Instytutu Dziedzictwa Narodowego poznałem Tomka Mertę. 41
  • Nie przywykł do krawatów 18 kwi 2010, 1:00 M a c i e j P ł a ż y ń s k i (1958–2010) Maciej Płażyński w garniturze czuł się jak zamknięty w pancerzu. Ale nawet gdy musiał o zakładać, nosił przy sobie sweter. Dusił go gorset politycznej poprawności. Choć pełnił wysokie funkcje (wojewody i marszałka Sejmu) pozostał... 42
  • Potrafił ryzykować dla idei 18 kwi 2010, 1:00 Sławomir Skrzypek (1963–2010) Nie był ekonomistą z wykształcenia, nie miał też wielkiego doświadczenia w bankowości – Sławomir Skrzypek jako prezes Narodowego Banku Polskiego budził kontrowersje. Dziś ekonomiści, komentatorzy i przedstawiciele biznesu zgadzają się,... 44
  • Załatwiał sprawy niemożliwe 18 kwi 2010, 1:00 Piotr Nurowski (1945–2010) Otylia Jędrzejczak przyszła na nagranie w wielkich okularach przeciwsłonecznych. Nie zawahała się jednak ich zdjąć, aby patrząc w kamerę, opowiedzieć o prezesie Polskiego Komitetu Olimpijskiego Piotrze Nurowskim. Jak przytulił ją po starcie w... 46
  • Nie polezie orzeł w GWna 18 kwi 2010, 1:00 „Sen Wyspiańskiego o Polsce wolnej, żal do współczesnej, ból, sarkazm, ten porachunek poetycki z własnym pokoleniem Wajda przetłumaczył na język filmu, a raczej na wrzask i bełkot. Inteligencję tych czasów przedstawił nam jako bandę niezdolnych do czynu kabotynów, którym w... 48
  • Lekcja śmierci 18 kwi 2010, 1:00 Żałoba to nie tylko piękna tradycja oddania hołdu zmarłej osobie, wyrażenia miłości do niej i jej rodziny, a także zastanawiania się nad sensem życia. Żałoba to przede wszystkim stan emocjonalny po stracie bliskiej osoby, niezbędny do tego, by oswoić śmierć i odzyskać... 50
  • Komandir na wyprawie moskiewskiej 18 kwi 2010, 1:00 Rosjanie nazwali ją „komandirem”, bo choć początkowo miała być tylko polskim obserwatorem pracy rosyjskich ekspertów, od razu zaczęła nimi rządzić. Jadąc do Moskwy na identyfikację ciał zabitych w katastrofie samolotowej, Ewa Kopacz, do niedawna najmniej popularny... 52
  • Reintegracja ofiar 18 kwi 2010, 1:00 Tożsamość pasażerów samolotu jest znana. dlatego łatwiej jest zidentyfikować szczątki ofiar katastrofy lotniczej niż ofiar zamachu terrorystycznego na stacji metra, podczas trzęsienia ziemi czy po uderzeniu tsunami. W takim wypadku na miejscu katastrofy mógł się znaleźć niemal... 54
  • Zwiastuny narodowej katastrofy 18 kwi 2010, 1:00 Trwa ustalanie bezpośrednich przyczyn tragedii w Smoleńsku. W ciągu dwóch miesięcy powinniśmy się dowiedzieć, kto lub co konkretnie przyczyniło się do śmierci 96 Polaków w tragiczną sobotę 10 kwietnia. Relacjonowanie pracy prokuratorów nie powinno jednak przesłonić debaty o... 56
  • Samoloty władzy 18 kwi 2010, 1:00 Polską flotę powietrzną transportującą najważniejsze osoby w państwie można porównać jedynie z flotą republik postsowieckich. Tupolewami latają VIP-y na Białorusi, Ukrainie, w Armenii, a także w Bułgarii, Korei Północnej i na Słowacji. Ale nawet te kraje wymieniają je już na... 60
  • Katastrofy lotnicze, czyli szkoła bezpiecznego latania 18 kwi 2010, 1:00 Przyczyną katastrof lotniczych najczęściej jest błąd człowieka. Za połowę wypadków odpowiedzialni są piloci, do 10 proc. przyczynia się obsługa naziemna. Ze statystyk wynika, że aby doszło do tragedii, załoga musi popełnić aż siedem błędów. Tak wykazały badania specjalistów... 64
  • Ocaliła mnie wola życia 18 kwi 2010, 1:00 Małgorzata Kozłowska była na pokładzie śmigłowca Mi-8 z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, który rozbił się 4 grudnia 2003 r. pod Warszawą. Pracowała w Centrum Informacyjnym Rządu jako oficer prasowy. 67
  • Rodzi się legenda 18 kwi 2010, 1:00 Historia, wbrew temu, co sądzimy, nie płacze. Historia natomiast żywi się łzami. Każda historia, także nasza, polska, w której łez nigdy nie brakowało. Zimno i bezwzględnie notuje ona fakty i zdarzenia, słowa i zachowania. Patrzy bez emocji, by dostrzec każdy szczegół.... 68
  • Platforma w nadmiarze 18 kwi 2010, 1:00 Jestem pod wrażeniem Tuska i liderów Platformy. Są we wszystkich decyzjach opanowani, powściągliwi, nie wchodzą w polemiki, nie wdają się w idiotyczne dyskusje, gdzie kto ma być pochowany. Pokazali, że państwo jest pod kontrolą, że nic nie zagraża ciągłości prac politycznych i... 72
  • Co zrobi człowiek wielu klęsk 18 kwi 2010, 1:00 Najciekawsze pytanie dzisiejszej polskiej polityki brzmi: czy Jarosław Kaczyński wytrzyma katyńską tragedię i czy wystartuje w wyborach prezydenckich jako niespodziewanie silny kandydat naprzeciwko słabego Bronisława Komorowskiego? 74
  • Wojny wawelskie 18 kwi 2010, 1:00 „W krypcie, w której leżą zwłoki Piłsudskiego, prawie w każdy dzień znajdowane są flaszki po wypitej wódce, papiery, szmaty, niedopałki papierosów, a nawet odchody” – pisał w swych pamiętnikach Wincenty Witos. Przez dwa lata tłumy odwiedzających paraliżowały... 78
  • Poduszka finansowa 18 kwi 2010, 1:00 Katastrofa pod Smoleńskiem wprowadziła niepewność do polskiego systemu finansowego. Ten negatywny wpływ nie potrwa długo i będzie ograniczony, co charakteryzuje gospodarki stabilne i dojrzałe takie jak Polska – mówią ekonomiści. 80
  • Inwestorzy wierzą w polską gospodarkę 18 kwi 2010, 1:00 Narodowa waluta traci na wartości, a ponad 130 tys. osób – pracę, giełda odnotowuje dramatyczne spadki, sparaliżowani strachem konsumenci ograniczają zakupy, 18 tys. firm jest bliskich bankructwa, horrendalnie rosną ceny ubezpieczeń. Tak było w 2001 roku w USA po... 84
  • W tamtą sobotę wszyscy czuli się Polakami 18 kwi 2010, 1:00 Pięć lat temu po śmierci Jana Pawła II świat w modlitwie czynił refleksję nad życiem, które przemieniło miliony ludzi. Dzisiaj ta refleksja nad życiem Jana Pawła II trwa nadal, ponieważ jego nauczanie i działalność są wskazówką do przyszłości godnej człowieka. 86
  • Żałoba - czas, kiedy rozum śpi 18 kwi 2010, 1:00 Wszystkie kultury znają obyczaj zbiorowej żałoby. I używają jej w jednym celu: by łączyć społeczność po stracie. Zezwalając przy tym na erupcję emocji, zwłaszcza tych, które zazwyczaj nie są publicznie mile widziane. – Kiedy kończy się demonstrowanie uczuć, a zaczyna... 88
  • Odchodzenie, które daje nadzieję 18 kwi 2010, 1:00 Czy tragedia pod Smoleńskiem odciśnie się na trwałe w świadomości społecznej i przełoży na działania twórców kultury? I czego od niej oczekujemy: symbolu czy raczej komentarza? Nikt dotychczas nie przeżywał tak wielowymiarowej tragedii. Także twórcy. 90
  • Nasza armia potrzebuje odmłodzenia kadry dowódczej 18 kwi 2010, 1:00 Rozmowa z gen. broni rez. Waldemarem Skrzypczakiem, byłym dowódcą wojsk lądowych. 92
  • Nie mówcie źle o Rosjanach 18 kwi 2010, 1:00 Mam nadzieję, że spłacamy wam dług za Katyń – mówi do mnie Igor Lewitin, rosyjski minister transportu. Ten były wojskowy i inżynier kolejowy nie kojarzy się z takimi emocjonalnymi wyznaniami. Ale sytuacja jest wyjątkowa: Lewitin przybył do budynku polskiej ambasady, by... 94
  • Do przyjaciół Moskali 18 kwi 2010, 1:00 Duża, zapomniana kamienica na Twerskiej w centrum Moskwy. Miejsce, którego próżno szukać w przewodnikach turystycznych. Jeszcze tydzień temu mało kto wiedział, że w tym domu spotkali się Aleksander Puszkin i Adam Mickiewicz. Dzisiaj widać to z daleka – przed tablicą... 96
  • Co po Katyniu? 18 kwi 2010, 1:00 Historia była paliwem podsycającym zimną wojnę i późniejsze konflikty. Potrzeba było pięćdziesięciu lat, aby cofnąć zajęcie Europy Środkowej i Wschodniej przez ZSRR. Później potrzeba było jeszcze dwudziestu, aby uświadomić wschodnim i zachodnim sąsiadom byłych państw... 98