Narodziny cybogra

Narodziny cybogra

Sztuczna inteligencja to już nie science fiction
Hugo de Garis, szef The Brain Builder Group w Instytucie Zaawansowanych Badań Telekomunikacyjnych w Kioto, stworzył mózg wyposażony w kilkadziesiąt milionów sztucznych neuronów. Jego zdolności odpowiadają mniej więcej możliwościom mózgu kota. De Garis ma zamiar w ciągu kilku lat skonstruować elektroniczny organ zawierający miliard neuronów. To jeszcze niewiele w porównaniu z ludzkim (100 mld komórek nerwowych) mózgiem, ale sporo, gdy weźmiemy pod uwagę pszczeli (mniej niż 10 mln neuronów).
De Garis pozwala elektronicznym neuronom, aby same kreowały połączenia. Części składające się z tysiąca komórek tworzą moduły. Te z nich, które najlepiej przetwarzają informacje, przechodzą następnie przypadkowe mutacje i wymieniają się neuronami. Proces ten przypomina reprodukcję i dziedziczenie cech po przodkach. Powtarza się dopóty, dopóki w modułach nie pojawią się pożądane właściwości. Co zaskakujące, sterowana w ten sposób ewolucja przebiega w niewiarygodnym tempie. Kolejne generacje coraz lepiej wypełniają swoje zadania. De Garis i jego współpracownicy są przekonani, że sztuczny kot z wmontowanymi mikrofonami, kamerami i czujnikami dotyku oraz sztucznym mózgiem rozwinie w końcu rodzaj inteligencji typowy dla tego gatunku.

Dzieci-roboty
Inny specjalista od sztucznej inteligencji, Rodney Brooks z Massachusetts Institute of Technology w Cambridge, buduje roboty uczące się jak dzieci. Ich zachowanie nie jest wynikiem programu, który kierowałby każdą czynnością. Brooks uważa, że inteligentne zachowanie powinno się pojawić w wyniku współistnienia w takim tworze wielu prostych, niezależnych systemów. Cog ma więc kamery zamiast oczu, ruchomą głowę, szyję, ręce. Jest również wyposażony w system rozpoznający dźwięki oraz poczucie równowagi i zmysł dotyku. Dzięki temu Cog zachowuje się w sposób, który można nazwać inteligentnym: rozróżnia twarze, odwraca głowę w stronę wchodzących, kopiuje ich gesty, odpowiada spojrzeniem na spojrzenie. Każda cecha i zdolność robota zostały w niego wbudowane osobno, bez centralnego systemu zarządzającego całością. Pomysł Brooksa polegał na tym, aby sztuczne twory - Coga i młodszego Kismeta - traktować jak dzieci. Dano im dzięki sztucznym zmysłom możliwość poznawania rzeczywistego świata i oczekuje się, że inteligentne zachowania pojawią się jako rezultat ich ciągłej interakcji z ludźmi. W laboratorium sztucznej inteligencji w MIT roboty otaczają kolorowe zabawki, a ich twórcy zamienili się w psychologów i cierpliwe niańki. Żeby wzmocnić interakcje między nimi a ludźmi, Kismeta zaprojektowano tak, aby szantażował emocjonalnie opiekunów. Jeśli nie robią tego, na co ma ochotę, wygląda smutnie. Jeśli sprawiają mu przyjemność, nagradza ich uśmiechem.

Eksperymenty "chwalebnie perwersyjne"
Inną z kolei próbę stworzenia mechanicznego tworu kontrolowanego przez żywy mózg podjęli wspólnie naukowcy z Chicago i Genewy. To hybryda - połączenie neuronów morskiego kręgowca z gatunku Petromyzon marinus (podobnego do węgorza) z robotem. Ferdinando Mussa-Ivaldi z uniwersytetu w Chicago i jego szwajcarscy koledzy pobrali część mózgu ryby oraz część jej rdzenia kręgowego, a następnie wypreparowali z nich komórki odpowiedzialne za integrowanie sygnałów czuciowych i wysyłanie poleceń do nerwów zarządzających ruchem. Hybrydę wyposażono w czujniki światła, przesyłające informacje do neuronów ryby, które przetwarzają je i wysyłają sygnały, jak robot powinien się poruszać, jaką drogę wybrać, kiedy wykonać zwrot itd.
Steve Grant, badacz sztucznej inteligencji z Cyberlife Research w Somerset, ocenia ten eksperyment w "New Scientist" jako "chwalebnie perwersyjny" i przybliżający nadejście cyborgów. Kevin Warwick, amerykański cybernetyk, sądzi nawet, że dzięki udoskonaleniu podobnych hybryd możliwe będzie przenoszenie ludzkiego mózgu (na przykład w chwili śmierci ciała) do robotów. Tygodnik "New Scientist" podkreśla tę myśl w tytule artykułu: "Pewnego dnia twój mózg będzie mógł żyć w mechanicznej skorupie". Twórcy hybrydy zamierzają przedstawić wyniki swoich doświadczeń na konferencji "Artificial Life" (Sztuczne Życie) w Portland w Stanach Zjednoczonych w sierpniu tego roku.
Żywe komórki nerwowe z elementami elektronicznymi naukowcy próbują łączyć od kilkunastu lat. Laboratorium Bella pierwsze "jak kapustę zasadziło" - jak powiedział jeden z badaczy amerykańskich - kilka neuronów szczura na krzemowym podłożu. "Neuron pijawki w sosie fizjologicznym gawędzi z obwodem scalonym" - w ten sposób popularne czasopismo francuskie donosiło o eksperymencie, w którym Peter Fromhertz z Instytutu Maxa Plancka pod Monachium połączył żywe neurony z procesorem zawierającym ponad dwa tysiące tranzystorów. Problemem okazało się jednak dłuższe utrzymywanie komórek przy życiu. W Naval Research Laboratory w Waszyngtonie neurony embrionu szczura hodowane są na różnych podłożach (krzemie, szkle, teflonie), a następnie łączone w sieci. Nikt jednak nie wie, jak funkcjonują takie sieci, dlaczego pojawiają się w nich pewne cechy zachowań inteligentnych (na przykład rozpoznawanie twarzy czy umiejętność czytania tekstów w obcych językach), zdobywane metodą prób i błędów.
Wielu naukowców jest przekonanych, że superszybkie komputery biologiczne mogą być zdolne do samodzielnego myślenia. Prof. Michio Kaku, znany fizyk teoretyk, entuzjasta najnowszych technologii informatycznych, sądzi, że w latach 2020-2050 pojawią się produkty nowej generacji - roboty obdarzone rozsądkiem, rozumiejące mowę ludzką, które po pewnym czasie zaczną sobie zdawać sprawę z własnego istnienia. Wielu badaczy uważa, że świadomość wyłania się w naturalny sposób z układów o dużej złożoności. Równie dobrze mogą to być układy prostych elementów elektronicznych jak i komórek nerwowych.
- Pojawienie się zaawansowanych sztucznych układów inteligentnych to sprawa najbliższych piętnastu, dwudziestu lat - mówi prof. dr hab. Bogdan Lesyng z Wydziału Fizyki UW i Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW. - Jest więc prawdopodobne, że będziemy mieli z nimi do czynienia. W pewnych wąskich obszarach układy takie mogą się okazać inteligentniejsze od ludzi. Na razie są to tylko proste atrapy układów myślących, ale jestem przekonany, że czeka nas sporo niespodzianek. Co najmniej w kilkunastu laboratoriach na świecie prowadzi się w tej dziedzinie intensywne badania. Wyniki części z nich nie są ujawniane, zwłaszcza w instytucjach wojskowych. Takie inteligentne układy potencjalnie będą mogły działać w sposób przyjazny ludziom, ale również wrogi, zwłaszcza jeśli będą mogły podejmować decyzje.

Inteligencja sieci
Już jesteśmy świadkami rodzenia się inteligencji innego typu, niż może być kiedyś dostępna cyborgom, robotom czy wysokiej klasy komputerom. To inteligencja sieci - Internetu. Zdaniem Francisa Heylighena, naukowca z Free University w Brukseli, Internet może się przekształcić w centralny układ nerwowy globalnego superorganizmu. Globalny mózg wyłoni się z prób zarządzania olbrzymimi ilościami informacji. Już dziś powstają dynamiczne programy wzmacniania lub osłabiania połączeń między wybranymi stronami WWW a internautami. Przypomina to proces zachodzący między neuronami w mózgu, będący podstawą pamięci. Często wykorzystywane połączenia zyskają na znaczeniu, rzadko potrzebne będą słabnąć. Heylighen uważa to za wstęp do tworzenia świadomej sieci komputerowej. Internet ma się, według niego, sam organizować i dostosowywać do potrzeb użytkowników. Po jakimś czasie mogą się w nim pojawić zachowania inteligentne, tak jak w sztucznych sieciach neuronowych.
Badacz sztucznej inteligencji Ben Goertzel z IntelliGenesis Corporation w Nowym Jorku obawia się, że ludzie mogą się stać drugorzędnymi elementami tego organizmu, bez których mógłby się on obejść. Strachy na Lachy? Jedno nie ulega wątpliwości: sztuczna inteligencja to już nie jest science fiction.
Okładka tygodnika WPROST: 32/2000
Więcej możesz przeczytać w 32/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0