Dusza na pokaz

Dusza na pokaz

Rozmowa z SINEAD O'CONNOR
"Wprost": - Uchodzisz wśród menedżerów za wokalistkę, z którą szczególnie trudno się współpracuje. Czy ma to jakiś związek z twoimi przykrymi przeżyciami z dzieciństwa?
Sinead O'Connor: - Bardzo wyraźny. Dzieciństwo wspominam jako nie kończący się koszmar. Wpędziło mnie w powracające stany depresyjne.
- Mimo to jesteś otwarta, mówisz, co myślisz, choć to rzadkość w show-biznesie.
- Dość wcześnie zaznałam tylu cierpień, że właściwie przestało mi zależeć na kreowaniu swojego wizerunku na użytek innych. Mówię, co myślę, ponieważ jest to po prostu silniejsze ode mnie.
- Czy muzyka rekompensuje ci niepowodzenia życiowe?
- Muzyka pozwala mi przetrwać. To właściwie całe moje życie. Zgadzam się, że jest to forma zastępczej biografii, rekompensaty za to, co mi się nie udało.
- Mówimy o twoich niepowodzeniach, a przecież jesteś szczęśliwą matką. Masz dwoje dzieci - chłopca i dziewczynkę.
- Macierzyństwo nie jest takie trudne, tyle że ciągle chce mi się spać. Moja córka Roisin ma cztery lata, muszę więc poświęcać jej dużo czasu i dlatego zrezygnowałam na kilka lat z koncertów. To ciężka decyzja, bo uwielbiam występować. Podczas koncertu jak ekshibicjonistka demonstruję wszystko, co we mnie trudne i nie zagojone.
- Swego czasu podarłaś zdjęcie papieża na oczach amerykańskich telewidzów. Czy nadal masz do niego pretensje?
- Podarcie zdjęcia nie miało nic wspólnego z moim stosunkiem do papieża, którego osobiście nigdy nie spotkałam. Mam natomiast wiele do zarzucenia Watykanowi i niektórym poglądom hierarchów Kościoła; chodzi zwłaszcza o podejście do spraw kobiet i homoseksualistów. Uważam, że głoszenie takich poglądów jest antychrześcijańskie. Powtórzę: występowanie przeciw homoseksualistom jest, według mnie, antychrześcijańskie.
- A dlaczego teraz przyznałaś się do homoseksualizmu? Pisze się o tym więcej niż o twojej muzyce.
- Nie mam nikomu za złe, że interesuje się mną w takich proporcjach. Homoseksualizm jest treścią wielu moich muzycznych wypowiedzi. Wprawdzie nie złożyłam oficjalnego oświadczenia na ten temat, ale i tak powszechnie się o tym mówi. Zwłaszcza w Irlandii. To kraj ogromnie pruderyjny i fakt, że właśnie irlandzka wokalistka przyznaje się do takiej orientacji, narobił tyle hałasu. Temat ten nie wypłynął zresztą przypadkiem podczas rozmowy z dziennikarzem irlandzkim i dlatego zdecydowałam się tak wyraźnie określić swoje stanowisko. To jeszcze jeden z przejawów mojej otwartości, o czym była mowa.
- Czy polecasz moim rodakom zwiedzanie Irlandii?
- Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego ktoś z Polski miałby spędzić wakacje w Irlandii. Polacy znają zapewne wiele bardziej egzotycznych miejsc; mam na myśli nie tylko krajobrazy, lecz również atmosferę. Jeśli ktoś wybiera się na wakacje do Irlandii, to najlepiej wypożyczyć samochód i objechać całą wyspę. Nie polecam siedzenia w jednym miejscu, bo jest tutaj wiele ładnych zakątków. Trzeba też uważać na torebki, bo często zdarza się, że znikają. Byłam w Polsce raz i zaskoczyła mnie pogoda - było bardzo ciepło. A poza tym okazało się, że macie świetną trawkę.
- Tak kontrowersyjnymi wypowiedziami jak ta ciągle zaskakujesz publiczność.
- To są moje przekonania i nie zamierzam od nich odstępować. Co innego moje życie prywatne. Nie znoszę publicznych dyskusji i plotkowania na temat tego, co robię i z kim się spotykam. Doskonale rozumiem jednak, że machina rockowa potrzebuje takich informacji na użytek publiczności. Dla mnie natomiast pokazywanie się w telewizji jest przeżyciem przykrym i krępującym. Nie znoszę także kręcenia teledysków. Nie odpowiada mi ten rodzaj mizdrzenia się do kamery.
- Właśnie ukazał się twój nowy album "Wiara i odwaga". Jak współpracowało ci się z Dave'em Stewartem z Eurythmics i Wyclefem Jeanem z Fugees?
- Pracowałam z najlepszymi artystami. Mieli mnóstwo własnych pomysłów, ale i ja nie zostawałam z tyłu. W efekcie nagrałam płytę, która jest najlepszym albumem w mojej karierze. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości.

Okładka tygodnika WPROST: 32/2000
Więcej możesz przeczytać w 32/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0