Powrót z kosmosu

Powrót z kosmosu

Srebro, złoto i brudny róż wyprą w tym karnawale czerń?

Witane owacjami kreacje z pogranicza mody i sztuki należały do wyjątków. Polska Gala Mody Bacardi Martini, reklamowana jako przegląd haute couture oraz prezentacja tego, "co w polskiej modzie najciekawszenajoryginalniejszei najbardziej inspirujcesprowadzaa sigwnie do kolekcji mody karnawaowo-wizytowej. Kto tworzy polskie haute couture?wiadczeni utytuowani starzy wyjadaczeczy debiutanci z niekonwencjonalnwizj wieym spojrzeniem?
Spódnica ze znalezionego pudła, sukienka z otworem na jedną tylko rękę i sztywny golf sięgający linii oczu - kolekcję Magdaleny Płonki, najmłodszej projektantki gali, publiczność warszawskiej Sali Kongresowej przyjęła z największym entuzjazmem. Studentka Kolegium Mody Łódzkiej ASP tłumaczy, że tworzeniu tak oryginalnych kreacji sprzyja pozbawiony zobowiązań okres studenckiej wolności. - Pozwalam sobie na puszczanie wodzy fantazji, bo nie jestem jeszcze związana z żadną firmą odzieżową stawiającą konkretne wymagania - mówi Magdalena Płonka. Zdobywczyni Złotej Nitki, Srebrnej Pętelki oraz Szyku i Szoku podczas gali zaprezentowała stroje uszyte przede wszystkim ze sztucznej organzy i srebrnego szantungu.
- Podobne pokazy to szansa zaprezentowania większej publiczności tego, co nam w duszy gra. A więc bawimy się modą i pokazujemy, na co nas stać - śmieje się Mirosław Trymbulak. Wspólnie z Jolą Słomą przedstawił kolekcję "białych pajacyków". Dwójka młodych utytułowanych projektantów (m.in. nagroda Międzynarodowych Targów Gdańskich i Stowarzyszenia Fahrenheita) na co dzień zajmuje się krawiectwem miarowym, dlatego z tolerancją i zrozumieniem odnosi się do użytecznego aspektu "wielkiej mody". Ich biało-beżowe wielowarstwowe kreacje pozbawione stylizacji z powodzeniem można więc nosić na ulicy. Biel była też motywem przewodnim kolekcji Żanety Górskiej-Biernat. Zdobywczyni m.in. nagrody Krajowej Izby Mody oraz Złotej Nitki na Interfashion w Łodzi zaprezentowała pikowane płaszcze i spodnie w zestawieniu z przezroczystymi bluzami z kapturem. Obok nich - okrycia z futrzanymi kołnierzami i kurtki z misia w jaskrawych kolorach.
- Nie traćmy w XXI wieku kobiecości! Jesteśmy ludźmi a nie kosmitami - przekonywała Teresa Seda, zwolenniczka nowoczesności opartej na klasyce. Do swojej kolekcji (o spokojnej linii blisko ciała) wprowadziła akcenty hippisowskie i kowbojskie. Ewa Minge udowadniała, że agresywna kobieta wamp także potrafi być kobieca i kusząca. Zdobywczyni dwóch Srebrnych Pętelek, Złotej Fastrygi i Złotego Wieszaka zestawiła geometryczne wzory i ostre cięcia z delikatnymi przezroczystościami i materiałami podkreślającymi kobiece kształty. - Kobiety są już zmęczone szarością i czernią - uważa Teresa Rosati i proponuje w miejsce smutnych kolorów srebro, stare złoto i brudny róż. Projektantka zaprezentowała część swojej kolekcji Milenium 2000: suknie balowe i eleganckie stroje koktajlowe. Na stare złoto, zgniłą zieleń, bordo i czerń postawiła trójka projektantów Studia Projektowego MMC. Ilona Majer, Małgorzata Czudak i Rafał Michalak, zdobywcy tytułu Projektant Roku 1998, przedstawili eleganckie połączenia topów i bluzek z moheru z suto marszczonymi i drapowanymi spódnicami-bombkami, a także rozkloszowane suknie z odkrytymi ramionami.

Zdjęcia: Mirosław Stelmach
Okładka tygodnika WPROST: 4/2000
Więcej możesz przeczytać w 4/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0