Póki mam chemię, żyję

Póki mam chemię, żyję

Dla 60 tysięcy chorych na raka brakuje leków
Cytostatyków zaczyna brakować w większości placówek onkologicznych w  kraju. Pacjenci chorzy na raka w wielu szpitalach nie dostają chemii: tak jest w Jeleniej Górze, w placówce MSWiA przy ul. Wołoskiej w  Warszawie, a nawet w największym szpitalu w kraju – warszawskim Centrum Onkologii.

Na etopozyd, jeden z popularnych cytostatyków, czeka 43-letnia Renata Kawka- -Młot, mama trzech córek. Rozmawiamy z nią w  czwartek 22 marca. – Jestem na chemii non stop od 14 miesięcy, odkąd wykryto u mnie zjadliwego raka jajnika. Dopóki mam chemię, to żyję. Jak tylko próbuję ją kończyć, następuje nawrót choroby. Powtarzam więc serie co 21 dni – mówi. – Dziś usłyszałam, że ta, którą właśnie dostałam, była prawdopodobnie moją ostatnią. Lek w hurtowniach się skończył, a  możliwości prawnych na ściągniecie innego moi lekarze nie mają. Jestem przerażona. Za trzy tygodnie powinnam dostać kolejną porcję preparatu. Co ze mną będzie?

Pani Renata jest jedną z ponad 120 tys. osób, które co  roku zapadają w Polsce na nowotwór złośliwy. Około połowa z nich musi dostać chemię, żeby przeżyć.

– Problemy zaczęły się przed Bożym Narodzeniem, a w lutym przybrały na sile – mówi dr Tomasz Sarosiek ordynator oddziału chemioterapii w NZOZ Magodent w Warszawie. – Mamy niedobór kilku podstawowych preparatów, których nie ma w hurtowniach. W  ciągu ostatniego miesiąca nie podaliśmy w związku z tym planowanej chemii kilkunastu pacjentom.

Dr Sarosiek opowiada, że walczyli o  brakujące cytostatyki. Pacjenci dostali chemię z opóźnieniem. – A  chciałem jasno powiedzieć, że czasem chemia odroczona o więcej niż  tydzień może przekreślić szansę na wyleczenie. Z kolei zmiana składu leku z zalecanego na taki, który jest dostępny, może spowodować nawrót raka. U niektórych pacjentów jednak jesteśmy zmuszeni zmieniać schematy chemioterapii, bo w przeciwnym razie by jej w ogóle nie dostali – mówi lekarz.

Podobne problemy ma inny mazowiecki niepubliczny szpital onkologiczny – w Wieliszewie. Brakuje etopozydu, bleomycyny i kilku innych farmaceutyków stosowanych do leczenia raka jajnika czy piersi.

Rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia Agnieszka Gołąbek dziwi się, że  cytostatyków brakuje: – Wprawdzie wiemy, że ich największy dostawca w  Unii Europejskiej ma problemy produkcyjne, ale z moich informacji wynika, że te leki w Polsce są. Poza tym wydział dostępności produktów leczniczych ministerstwa jest po rozmowach z innymi firmami produkującymi cytostatyki, które wyraziły gotowość wprowadzenia do  obrotu swoich preparatów – zapewnia. Na pytanie, kiedy konkretnie pacjenci oczekujący teraz na chemię doczekają się na leki, nie potrafi udzielić odpowiedzi.

Prof. Andrzej Deptała, kierownik Kliniki Onkologii i Hematologii szpitala MSWiA w Warszawie, również potwierdza, że w placówce brakuje obecnie etopozydu, a od połowy lutego do połowy marca był problem z  równie popularnym cytostatykiem – bleomycyną, także z cisplatyną i  karboplatyną: – Zmieniliśmy w związku z tym schematy leczenia u kilku pacjentów – mówi. – Byliśmy zmuszeni wybrać leki mniej optymalne, które były dostępne w hurtowniach.

Zapasy na wyczerpaniu. Pacjenci też

Niektórzy pacjenci musieli poszukać pomocy w innych placówkach. – Proszę sobie radzić. My dziś chemii nie podamy, bo nie ma – usłyszała pani Dorota Wnuk-Jakubowska w szpitalu MSWiA, kiedy zgłosiła się na drugą z  czterech planowanych serii chemioterapii. Została przyjęta na oddział, a  po trzech godzinach wypisana. Była w szoku. Na pytanie, jak ma dokończyć leczenie, bo przecież usunięto jej złośliwego raka jajnika, lekarze rozłożyli ręce. To było miesiąc temu. Przygody miała też przed podaniem pierwszej serii kilka tygodni wcześniej. Wtedy szpital pożyczył jeden z  cytostatyków wchodzących w skład jej chemioterapii z innego szpitala. Brakowało go w hurtowniach: – Mój mąż pojechał po bleomycynę taksówką na  Szaserów – mówi.

Po odprawieniu z kwitkiem ze szpitala MSWiA trafiła do  warszawskiego Centrum Medycznego Ostrobramska NZOZ Magodent przy Fieldorfa. – Dostałam drugą serię chemii z tygodniowym opóźnieniem. Uspokoiłam się, ale nie na długo, bo przy trzeciej serii się okazało, że  i tu brakuje leku, tym razem etopozydu. Dostałam starszą wersję chemii, o innym składzie, mniej skuteczną. A typ raka, na który choruję, jest wyleczalny, pod warunkiem że przeprowadzi się chemię właściwie. Za kilka dni mam mieć następną sesję. A leków nie ma!

Koszmar przeżywa też 33-letni Wojciech Zieliński ze Śląska. Z rakiem jądra trafił do szpitala w Jeleniej Górze, gdzie wycięto mu guz. Wprawdzie były liczne przerzuty do węzłów chłonnych, jednak lekarze dawali mu 90 proc. szans na pełne wyleczenie, jeśli podda się trzem kursom chemioterapii. Już przy drugim nie było pewności, czy szpital zdobędzie pełen skład leku, bo niektórych cytostatyków nie było w hurtowniach. Zdobył. Przy trzecim zabrakło etopozydu: – Podano mi w zamian substancję bardziej toksyczną. To  niezgodne ze światowymi zaleceniami, ale nie było wyjścia – mówi. –  Ostatnio się okazało, że mimo zakończonego leczenia zaatakowane węzły chłonne nie zmniejszyły się wystarczająco. Wycięto je. Teraz czekam na  wynik od histopatologa. Z 90 proc. szans na powrót do zdrowia zostało mi może 60.

Jeden z lekarzy chemioterapeutów z warszawskiego Centrum Onkologii powiedział nam, że już miesiąc temu brakowało im bleomycyny i  wepezydu, a teraz – nie ma ifosfamidu, który na urologii stosuje się u  40 proc. pacjentów z rakiem jądra. Zostało go zaledwie dla dwóch pacjentów, co w żaden sposób nie pokryje zapotrzebowania. Chyba że dostawy leku odzyskają płynność.

Niestety nie zanosi się na to. – W całej Polsce brakuje podstawowych leków używanych w chemioterapii. Od kilku miesięcy nie ma dostaw etopozydu, bleomycyny, cisplatyny, doxorubicyny, epirubicyny, gemcytabiny, methotrexatu, fluorouracilu, cytarabiny, paclitaxelu czy oxaliplatyny – mówi Renata Borkowska-Kubiak, rzeczniczka prasowa grupy Pelion SA, do której należą hurtownie PGF Urtica. – Substancje te wchodzą w skład blisko 60 proc. kombinacji leków używanych w chemioterapii. Dostawy wstrzymał producent, firma Ebewe należąca do koncernu farmaceutycznego Sandoz.

Na odpowiedź, co się takiego wydarzyło, że leki nie znalazły się w polskich hurtowniach, czekaliśmy dwie doby. W piątek firma wydała pisemne oświadczenie, w  którym potwierdza, że „nie zapewnia dostaw wielu produktów cytostatycznych w Polsce". I wyjaśnia, że „spowodowane jest to  gwałtownie rosnącym popytem globalnym, ogólnym brakiem dostępności produktów w całej branży, jak również koniecznością przeprowadzenia niezbędnych zmian i modernizacji procesu technologicznego w zakładzie produkcyjnym w Unterach w Austrii".

Źle i jeszcze gorzej

Większość chemioterapii w Polsce oparta jest na produktach tej firmy farmaceutycznej.

– W ciągu ostatnich miesięcy wyczerpywały się zasoby rynku i było nie najlepiej. Ale za chwilę czeka nas jeszcze poważniejszy problem – alarmuje Renata Borkowska-Kubiak.

– Nazwijmy sprawy po imieniu – dodaje dr Tomasz Sarosiek. – Jeśli ta sytuacja będzie się przeciągać i  nikt nie zareaguje, pacjenci onkologiczni w Polsce zaczną umierać.

Grażyna Godlewska, 53-letnia analityczka chemiczna, mama trojga dorosłych dzieci i babcia trojga wnucząt choruje na raka woreczka żółciowego. – Leczy się go wyłącznie chemią. Jestem na niej od pół roku i czeka mnie jeszcze drugie tyle. Dziś [21 marca – red.] przyjechałam do  Magodentu na kolejną, dziesiątą już serię. Usłyszałam, że chemii nie  dostanę, bo nie ma jednego z jej składników – cisplatyny. Moja terapia została przerwana. Mam się dowiadywać za trzy tygodnie, czy coś się zmieniło. Psychika siadła mi kompletnie, bo żyję tylko dzięki chemii –  pani Grażyna płacze. – Szpital mógłby sprowadzić dla mnie leki z  zagranicy, ale są drogie i moi lekarze złamaliby prawo, kupując leki za  cenę wyższą, niż kosztują preparaty refundowane.

Dlaczego lekarze nie  mogą kupić innych leków, po wyższych cenach, żeby ratować życie pacjentom?

– To absurd narzucony obowiązującą od 1 stycznia ustawą refundacyjną – mówi dr Tomasz Sarosiek. – Brakuje nam teraz etopozydu. Na moim oddziale kilkunastu pacjentów czeka na taką chemię. Teoretycznie moglibyśmy sprowadzić z zagranicy zamiennik, który jest dostępny w  Czechach. Tyle że jego cena jest dwunastokrotnie wyższa! Łamalibyśmy przepisy. Podsumowując: lek jest, chorzy czekają, a nowa ustawa wiąże nam ręce. Bo pieniędzy nie byłoby nam szkoda.

Szpitale skazane na fikcję

Szpitale z brakami usiłowały radzić sobie same. W ciągu ostatniego miesiąca pożyczały od siebie brakujące cytostatyki albo wymieniały się pacjentami. Proceder ten był standardem na oddziałach onkologicznych. Wszystko wskazuje jednak na to, że za chwilę preparatów może być za  mało, żeby kontynuować taką samopomoc. Rzeczniczka resortu zdrowia Agnieszka Gołąbek poinformowała nas, że minister widzi rozwiązanie w  sprowadzaniu z zagranicy niedostępnych u nas leków albo ich zamienników w trybie tzw. importu docelowego i doradza go szpitalom.

Import docelowy polega na złożeniu wniosku do resortu z prośbą o ściągnięcie leku dla  konkretnego chorego. Procedura ta jednak trwa, bo jest zbiurokratyzowana. Potrzebna jest zgoda konsultanta wojewódzkiego, prezesa NFZ, pieczątka ministra zdrowia. Pacjent czeka na leki miesiąc, a żeby powstrzymać namnażanie się komórek nowotworowych, trzeba mu je  podać natychmiast.

– Ściągaliśmy ostatnio etopozyd na import docelowy. Brakowało go na rynku miesiąc – mówi prof. Andrzej Deptała ze szpitala MSWiA. – Czekaliśmy na preparaty trzy tygodnie. Jeśli prowadzimy terapię z  intencją wyleczenia, powinniśmy działać szybciej.

Tempo realizacji takich zamówień to niejedyny problem dla pacjentów, którzy czekają na  ratowanie im życia. Okazuje się, że chcąc działać zgodnie z prawem, szpitale mogą kupować jedynie te zamienniki leków, których cena nie  przekracza wynegocjowanej przez Ministerstwo Zdrowia.

Tej procedury nie  rozumie prof. Andrzej Deptała: –Zgodnie z ustawą refundacyjną szpitale są zmuszone kupować preparat po cenie urzędowej, a nie mogą zakupić droższego odpowiednika tego samego cytostatyku, bez złamania zapisów tej ustawy – wyjaśnia. – Potrafię sobie wyobrazić, że to jest nie na rękę żadnemu producentowi.

Zdaniem prawniczki Agnieszki Deeg, specjalistki od  prawa farmaceutycznego, jak najszybciej powinny zostać przebudowane przepisy: – Z ustawą refundacyjną jest wiele problemów, ale w tym przypadku na pewno należałoby zmienić art. 8 i 9 ustawy, która nie  pozwala szpitalom kupić droższych leków, nawet gdy pilnie ich potrzebują dla ratowania zdrowia i życia ludzi – wyjaśnia. – Tzw. import docelowy nie jest żadnym rozwiązaniem. Z uwagi na skomplikowane procedury można go zastosować, gdy kilku pacjentów potrzebuje leku, a nie kilkuset czy tysiące!

Jak nie wiadomo, o co chodzi…

Podczas gdy pacjenci mają odwoływane chemie, onkolodzy walczą o leki, ministerstwo śpi. Prawnicy resortu, którym kieruje Bartosz Arłukowicz (PO), szukają rozwiązań proceduralnych. A lekarze i farmaceuci snują domysły.

– Firmie nie opłaca się sprzedawać dłużej leków na terenie Polski, gdzie ich cena jest niższa niż w innych krajach Europy. Ceny leków rejestrowanych, negocjowane z producentami przez Ministerstwo Zdrowia na mocy ustawy refundacyjnej są sztywne i niskie – mówi jeden z  lekarzy chemioterapeutów warszawskiego Centrum Onkologii. Prosi o  zachowanie anonimowości. – Od stycznia, kiedy weszła w życie ustawa refundacyjna, na cytostatykach w Polsce nie można zrobić dobrego interesu. Najwyraźniej niektóre firmy farmaceutyczne wycofują się z  naszego rynku – dodaje nasz rozmówca.

Zdaniem Renaty Borkowskiej-Kubiak, rzeczniczki prasowej grupy Pelion SA, zawiadującej siecią hurtowni farmaceutycznych, podobnie mogą wkrótce zacząć się zachowywać także inni producenci farmaceutyków: – Informacje o tym, że wiele firm będzie chciało zrezygnować z polskiego rynku, docierały do nas jeszcze przed wejściem w życie ustawy refundacyjnej – twierdzi Borkowska-Kubiak. –  Ustawiała ona sytuację na rynku tak, że jest teraz kompletnie nieprzewidywalny.

Okładka tygodnika WPROST: 13/2012
Więcej możesz przeczytać w 13/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 8
  • roha IP
    Rząd na czele z P.Tuskiem, politycy nie umieją nic innego wymyślić, dlatego chcą podnieść wiek do emerytury, bo to najprościej!!!
    Czemu nie sprawdzą się w tworzeniu miejsc pracy dla młodych ludzi bezrobotnych? To już jest trudniejsze zadanie - tego nie potrafią. Najłatwiej jest podnieść wiek przejścia na emeryturę, po to, by bezrobotni młodzi byli dłużej \"na garnuszku\" staruszków. Wstyd dla tych co chcą poprzeć ten poroniony pomysł. Nie ma kto na polityków pracować? - to dajcie pracę odpowiednią do wykształcenia młodym, silnym, bezrobotnym. Utrzymywanie młodych ludzi przez staruszków, to jest niemoralne. Nie jest to gołosłowne moje pisanie, to są fakty. Nie wierzę, by politycy o tym nie wiedzieli. Oni udają, że nie wiedzą, bo tak wygodniej. Po prostu nie chcą pokazać, że nic mądrego nie wymyślą w kwestii zatrudnienia. Człowiek po studiach nie ma odpowiedniej pracy, adekwatnej do jego wykształcenia. Np. inżynier sprzedaje w kiosku lub kopie rowy. Zatrudnia się do prostej pracy fizycznej. Albo w ogóle nie ma pracy. Pracodawcy dają pracę na czarno, której legalnie nie ma. Jak temu zapobiec? To są tematy do rozwiązania przez rządzących. Tylko z tego co widać, chyba za trudne do podjęcia! Skoro się rwało do władzy, do rządzenia i politykowania to pokażcie teraz na co Was stać! Weźcie się za robotę, a nie za ściąganie pomysłów z Zachodu, do naszego nieprzygotowanego do tego rynku pracy. Czy jest ktoś, kto nie zgadza się ze mną w tej kwestii? - to proszę, niech się odezwie.
    • Agnieszka z Warszawy IP
      Przy forsowaniu reformy emerytalnej jako jeden z głównych argumentów podawany jest nam nieustannie ten, że żyjemy coraz dłużej...
      Czyżby więc obecny Minister Zdrowia - na marginesie mój równolatek - otrzymał zadanie \"zredukowania problemu\" m.in. przez ustawę refundacyjną ?!!!
      To karygodne, żeby zarówno chorych na raka, jak i lekarzy chemioterapeutów stawiać przed straszliwymi dylematami... dylematami wyboru życia lub śmierci !!!
      Niech odpowiedzialni za ten karygodny stan rzeczy (przejawiający się brakiem leków dla chorych na raka) nie zapominają jednak, że nikt z nich nie jest z żelaza i stali...
      A swoją drogą... czy Pan Minister Zdrowia miałby odwagę spojrzeć w oczy chorych na raka i powiedzieć im, że nie ma dla nich leku co znaczy, że \"czas umierać\"?!
      Kochani Chorzy, z całego serca życzę Wam zwycięstwa nad rakiem i \"chorym\" systemem !!!
      PS. Wiem, co znaczy walczyć z rakiem... walczyć o życie i zdrowie ukochanej mamy...
      • Piotr IP
        Rządzą nami nie nasi przedstawiciele ale m o r d e r c y !!! I nie jest ważne jaką partię reprezentują (PO,PIS czy inne) oni służą s o b i e !
        • offka IP
          Wprost zaczyna wreszcie pisać o ważnych sprawach:-)
          • grazyna.1953@tlen.pl IP
            Jest to bandytyzm i samowolka nikomu nigdy nie życzyłam żle ale dlaczego biednych ludzi dopada ta ciężka choroba, to tych bogaczy co nie mogą wyżyć za 20 000 tys zł powinno dopadać wszystko zło,nigdy syty nie zrozumiał głodnego ani zdrowy chorego,wstyd cofamy się do epoki kamienia łupanego,popierajcie PO czynem umierając przed terminem.Wszyscy chorzy na raka łączmy się bo w jedności siła.Życzę uzdrowienia dla wszystkich ludzi chorych.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 13/2012 (1519)

            • Wszystko, co najważniejsze? 25 mar 2012, 12:00 Mówiąc wprost, dziennikarze miewają czasem serdecznie dosyć opisywania tego, co w państwie nie działa tak, jak powinno. Bo to działalność, która wydaje się kompletnie pozbawiona sensu. My przygotowujemy, opisujemy, piętnujemy. Złapani... 4
            • Tydzień w skrócie 25 mar 2012, 12:00 Elba będzie zawsze i wszędzie Tysiąc osób protestowało w piątek w Warszawie przeciwko likwidacji squatu Elba. Manifestanci przeszli przez centrum miasta. W trakcie marszu w okolicach ronda de Gaulle’a odpalili race i petardy.... 6
            • Trzy szybkie... do Bertranda Le Guerna, prezesa Petrolinvestu 25 mar 2012, 12:00 Miało być łupkowe eldorado, a będzie jak zawsze. Państwowy Instytut Geologiczny mocno zrewidował szacunki wielkości naszych złóż gazu łupkowego przygotowane przez amerykańskie firmy. Jest pan rozczarowany? Ależ to są bardzo dobre... 7
            • Tusku, musisz rozmawiać! 25 mar 2012, 12:00 Ludowcy się na premiera nie obrażą, a jeśli już, to na krótko. Gorzej, gdy na Donalda Tuska obrazi się społeczeństwo. 10
            • Jak zjeść mięsnego jeża? 25 mar 2012, 12:00 Przyznam się, że nie chadzam do opery i jako dziedzina ekspresji jest mi ona równie obca, co inscenizacje bitew wikingów. Nie zgadzam się jednak, aby zabijano przez niedofinansowanie tak zacną instytucję jak Warszawska Opera Kameralna, gdy... 12
            • Póki mam chemię, żyję 25 mar 2012, 12:00 Dla 60 tysięcy chorych na raka brakuje leków 14
            • Gra w lidera: premier na musiku 25 mar 2012, 12:00 Partyjni przywódcy robią bilans zysków i strat po koalicyjnej awanturze o emerytury. Szykują się na wypadek, gdyby sytuacja ponownie wymknęła się spod kontroli. Ale nowe rozdanie na scenie politycznej to na razie najmniej prawdopodobny wariant. 18
            • Emerytura Pana Boga 25 mar 2012, 12:00 Fundusz Kościelny zniknie, katecheza ze szkół nie. Bez wojny religijnej. A po wojnie o ACTA minister Michał Boni nie wyklucza polskiego postulatu skrócenia czasu ochrony praw autorskich. 23
            • Test Tuska 25 mar 2012, 12:00 Jan Krzysztof Bielecki prezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju? To możliwe, jeśli europejscy liderzy nie dogadają się w sprawie wspólnej kandydatury, a Polska dyplomacja będzie bardziej skuteczna niż dotąd. 28
            • Miś 25 mar 2012, 12:00 Były prezes PZPN Michał Listkiewicz znowu błyszczy. Tym razem pod zarzutami prokuratury. I powtarza, że wszystko robi z miłości do ludzi. 30
            • Krótki lot VIP-ów 25 mar 2012, 12:00 Prezydent nie ma czym dolecieć do USA na szczyt NATO. Rządowe embraery mają za mały zasięg i nie spełniają oczekiwań nawet na krótszych trasach. A ich czarter kosztuje więcej, niż deklarowano. Na profesjonalne samoloty dla premiera i prezydenta nie ma żadnej perspektywy. 32
            • Ile dywizji ma abp Michalik 25 mar 2012, 12:00 Dobrowolny podatek kościelny mógłby uczynić w polskim Kościele to, czego nie zdołał dokonać nawet Sobór Watykański II. Całkowicie zmienić feudalny model funkcjonowania naszego Kościoła. 34
            • Hieny nasze codzienne 25 mar 2012, 12:00 Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich nie przyznało w tym roku swojej antynagrody, czyli Hieny Roku. Bo było za dużo kandydatów. 38
            • Uwaga na PSL! 25 mar 2012, 12:00 Zapewne dojdzie do kompromisu w ramach koalicji w sprawie emerytur, ale wątpię, żeby Platforma Obywatelska zrezygnowała z zasadniczych założeń tej reformy. 40
            • Głos ma twarz 25 mar 2012, 12:00 Radio to dźwięki. Jednak w przypadku Trójki ta reguła nie obowiązuje. Trójka to nie tylko głosy, ale także twarze. Przez 50 lat obecności w eterze rozgłośnia z Myśliwieckiej 3/5/7 stała się wylęgarnią zastępów gwiazd. Takich, które nie tylko „na ucho” są... 42
            • Szansa bez szans 25 mar 2012, 12:00 Po niemal dwudziestu latach znika z anteny „Szansa na sukces”. Powód? Konflikt autorki programu Elżbiety Skrętkowskiej i prowadzącego go Wojciecha Manna. 48
            • Chętnie urodzę twoje dziecko 25 mar 2012, 12:00 Rynek brzuchów do wynajęcia szybko rośnie. Pary gotowe podjąć to ryzyko mogą przebierać w surogatkach jak w owocach na straganie, mimo że cały proceder nadal prawnie nie został uregulowany i obie strony tych osobliwych transakcji mogą dużo stracić 50
            • Życie z innej perspektywy 25 mar 2012, 12:00 Wspólnie uczymy się przeżywać odchodzenie. Dostrzegamy, że warto oczekiwanie na śmierć zamienić w celebrację ostatniego etapu życia. Najlepiej jak potrafimy. 54
            • Nowa twarz Al-Kaidy 25 mar 2012, 12:00 Islamski terroryzm przybrał nową postać. Zawodowych konspiratorów zastępują samotnicy, którzy jak morderca z Tuluzy Mohammed Merah marzą o śmierci z bronią w ręku. 56
            • Sprzedawca pokoju 25 mar 2012, 12:00 George Clooney traktuje pokój na świecie jak towar. Żeby go sprzedać, właśnie dał się aresztować. 60
            • Kuba potrzebuje egzorcysty 25 mar 2012, 12:00 Demokratyczna opozycja nie chciała, żeby przyjeżdżał, a komunistyczny reżim powita go z otwartymi ramionami. Benedykt XVI przybywa na Kubę 14 lat po Janie Pawle II. 62
            • Jak się to lobbi 25 mar 2012, 12:00 Co trzecia uchwalona w Sejmie ustawa powstała pod dyktando jakiejś grupy interesu. Osłania niekompetentnych urzędników, chroni interesy pazernych aptekarzy, lekarzy i przedstawicieli korporacji zawodowych albo zabezpiecza biznes prywatnych przedsiębiorców. Kto za to płaci?... 64
            • Przez żołądek do gwiazd 25 mar 2012, 12:00 Restauratorzy najpierw o nie walczą. Gdy je zdobędą, popadają w pracoholizm. A gdy je stracą – w depresję. W Polsce nie mamy ani jednej. Jeszcze. 68
            • Zdemonopolizować sport 25 mar 2012, 12:00 W polskim sporcie jest porządek. 70
            • Polacy się bogacą 25 mar 2012, 12:00 Żadna część polskiej bankowości nie pędzi tak ostro do przodu jak private banking. Każda poważna instytucja finansowa chce mieć wyłożony marmurami departament dla krezusów. 72
            • Bez miliona też jesteś gość 25 mar 2012, 12:00 Polska bankowość prywatna jest trochę inna niż jej zachodni pierwowzór. U nas jeszcze nie trzeba 1 mln euro, by korzystać z usług osobistego doradcy. 74
            • Ostatnia korrida czerwonego byka 25 mar 2012, 12:00 To historia niemal jak z bajki. Jej bohater pochodził z biednej rodziny chińskich imigrantów, hodujących kaczki i handlujących owocami. Aby zostać miliarderem z listy „Forbesa”, musiał przejść długą drogę. Pomógł mu każdy, kto kiedykolwiek sięgnął po Red Bulla.... 76
            • Widzę, wszystko widzę! 25 mar 2012, 12:00 Masz ochotę na spacer Doliną Chochołowską? przedrepczesz ją całą, nie wychodząc z domu. Możesz się też swobodnie włóczyć ulicami naszych europolii, z Krakowem na deser. Google Street View – biuro wirtualnych podróży po prawdziwym świecie – już zaprasza do Polski. 78
            • Mikroprzyczyna megaprzełomu 25 mar 2012, 12:00 Niemal nie mają masy, przenikają bez trudu przez planety i gwiazdy. A jednak obalą wieże przekaźnikowe, strącą na ziemię satelity, zrewolucjonizują nasze życie. Neutrina właśnie pokazały, na co je stać. 80
            • Podwodne Trójmiasto 25 mar 2012, 12:00 Słynny gdański Neptun z fontanny trafi w końcu tam, gdzie jego miejsce – w morskie odmęty. Aż o 12-22 m może bowiem wzrosnąć poziom mórz i oceanów, nawet jeśli ograniczymy wzrost globalnej temperatury do dwóch stopni Celsjusza... 81
            • Nie ma darmowych programów 25 mar 2012, 12:00 Grywasz na smartfonie w „Angry Birds"? Często korzystasz z bezpłatnego oprogramowania? Nie dziw się, że tak szybko musisz ponownie ładować baterię. Aż do 75 proc. energii pobieranej przez „darmowe" aplikacje zużywane... 81
            • Komórki macierzyste leczą parkinsona 25 mar 2012, 12:00 Japońscy naukowcy wykonali milowy krok na drodze do opracowania kuracji leczącej chorobę Parkinsona. Profesor Jun Takahashi z uniwersytetu w Kioto wstrzyknął ludzkie embrionalne komórki macierzyste do mózgów małp z objawami wywołanymi... 81
            • Koniec epoki 25 mar 2012, 12:00 30 kwietnia pierwszy raz w historii prywatna rakieta dostarczy ładunek na stację kosmiczną. Być może za sto lat ten dzień będzie postrzegany jako symboliczny początek nowego ładu – Świata postmocarstwowego. Programy kosmiczne były... 81
            • Vega, czyli gwiezdny chłopiec 25 mar 2012, 12:00 O tym, jak został inżynierem dusz, czemu już nie musi być pierwszy na światłach, a także jak stracić 50 kilogramów i znaleźć w życiu radość i harmonię, Małgorzacie Sadowskiej opowiada reżyser „Stawki większej niż śmierć” Patryk Vega. 82
            • Miłość niejedno ma imię 25 mar 2012, 12:00 Mike Hadreas, znany też jako Perfume Genius, to kolejny artysta, którego twórczość każe się zastanowić, czy muzyka ma orientację seksualną. 86
            • Hockney trzyma się mocno 25 mar 2012, 12:00 Na pierwszy rzut oka Davida Hockneya można pomylić z przeciętnym Brytyjczykiem – szara marynarka, gawroszka wciśnięta w klapę i okulary retro. Człowiek po śmierci Luciena Freuda nazywany najwybitniejszym współczesnym brytyjskim... 88
            • Głębokie zanurzenie 25 mar 2012, 12:00 Na początek festiwalu misteria paschalia wyjątkowa premiera „Pasji według św. Łukasza” Krzysztofa Pendereckiego w reżyserii Grzegorza Jarzyny. 90
            • Kolejna wolta The Mars Volta 25 mar 2012, 12:00 Jeśli nie nadążacie za kolejnymi wybrykami uzależnionego od gitary Omara Rodrigueza-Lopeza i wokalisty Cedrica Bixlera-Zavali, informuję, że znów z sobą rozmawiają, teksty po dwóch latach zostały skończone, do składu dołączyli nowy... 90
            • Tołstoj z ekstraklasy 25 mar 2012, 12:00 „WOJNA I POKÓJ” na scenie oznacza naprawdę monumentalne widowisko 92
            • VCMG: „Ssss” 25 mar 2012, 12:00 Ikony muzyki elektronicznej lat 80., twórcy Depeche Mode – Vince Clarke i Martin Gore – wracają z nową wspólną płytą. Wciąga czy odstrasza? 93
            • Twarda laska 25 mar 2012, 12:00 Jak to jest „być jak… Adele” – zastanawia się Caroline Bricknell. Właśnie się ukazała w Polsce napisana przez nią biografia wokalistki. Rozmawiamy o artystce, dla której praca jest ważniejsza od blichtru. 94
            • Gwoździe w głowie 25 mar 2012, 12:00 Przedwczoraj Norwegia, dzisiaj Francja, a jutro? 96
            • Emerytura 2.0 Nowy śmiały plan 25 mar 2012, 12:00 Rządzie najdroższy, a może pójść w drugą stronę? Obniżyć wiek emerytalny, na przykład do 50 lat dla mężczyzn, 45 dla kobiet? Można taką propozycję łatwo uzasadnić: 97
            • Cztery dni 25 mar 2012, 12:00 17.03 Wyczytałem, że przedszkola w Czechach kosztują o połowę mniej niż u nas. 97
            • Masowe powroty kotletów 25 mar 2012, 12:00 Bohaterowie masowej wyobraźni, tacy jak Kloss, Kaczka Dziwaczka, Waldemar Pawlak, Miś Yogi czy Batman, lubią wracać. 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany