Hieny nasze codzienne

Hieny nasze codzienne

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich nie przyznało w tym roku swojej antynagrody, czyli Hieny Roku. Bo było za dużo kandydatów.
Hieny postanowiono więc przyznawać częściej. Za to bez wahań SDP przyznało nagrodę za „odwagę i bezkompromisowość w dążeniu do prawdy". Jej laureatką została Anita Gargas, pomysłodawczyni i realizatorka programu „Misja specjalna” (o którym nic złego nie powiem, bo już mam za to  sprawę w sądzie). Stowarzyszenie przyznało też laur dla największego autorytetu zawodowego i etycznego. Okazał się nim Lech Jęczmyk. Autorytet to niewątpliwy… redaktora Ziemkiewicza.

Sytuacja w SDP pokazuje, z czym ma dziś kłopot dziennikarstwo. Z nadmiarem hien. Pokazuje też, co się w nim ceni. Misję i swojość.

Nierzetelność

Pewien młody dziennikarz z szacownej gazety długo namawiał mnie na  wywiad o sporcie. Odmawiałam, bo nie mam specjalnych kompetencji w tej dziedzinie. Był jednak nieustępliwy. Właściwie lubię sport – pomyślałam – i może warto pogadać o nim w kontekście innym niż wielkie przegrane, wielkie wydatki i wielkie korupcje? Zgodziłam się. Młody człowiek przyszedł na spotkanie i zaczął gorliwie przekonywać mnie do Euro 2012. Nie stawiał żadnych pytań, nie był ciekaw, co myślę, sport w ogóle go  nie interesował. Przyszedł z misją. Miał do mnie straszliwą pretensję, że nie podzielam jego entuzjazmu. Nie dało się z nim rozmawiać. Z  „wywiadu" musiałam zrezygnować.

Nie jest to jednak szczyt nierzetelności. Z tym spotkałam się ostatnio w parlamencie. Osobnik podający się za dziennikarza (miał akredytację) pragnął „dowiedzieć się" ode mnie, dlaczego odmawiam zarodkom prawa do wolnego wyboru i czy jestem za mordowaniem dzieci? Jestem – „dziennikarz” nie miał co do tego żadnych wątpliwości. Reprezentował – jak się okazało – jakiś radykalny katolicki portal internetowy, ale zaczepiał ludzi jako „dziennikarz niezależny”.

Można powiedzieć – to jakieś nieprofesjonalne anomalie. Ale  nie. Poziom dziennikarstwa, zwłaszcza uprawianego przez młode pokolenie, jest żenujący. Widać to po niechlujnych, pełnych błędów wywiadach wysyłanych do autoryzacji, po pytaniach (przy tak zwanej setce), które ujawniają ignorancję. Widać to również po upadającej sztuce dokumentu. Kiedyś tworzono filmy oparte na wielomiesięcznych, rzetelnych, pedantycznych badaniach. Autor/autorka (na przykład Agnieszka Arnold) byli zaangażowani w warsztat i prawdę opartą na faktach. Dziś nie ma  żadnego warsztatu, wystarczy, że „zdobędzie się" pieniądze; tak na  przykład powstał żenujący dokument o Wisławie Szymborskiej jako wesołej staruszce, która daje się obwozić po Europie, paląc papierosa za  papierosem. Dziś laury zdobywają dokumentaliści zaangażowani w Prawdę, niekoniecznie związaną z faktami, byle żarliwą i mającą polityczne wzięcie (Ewa Stankiewicz, Jan Pospieszalski). Parodią tak rozumianej misji (na granicy prawa!) jest działalność Wojciecha Cejrowskiego, który kręci swoje reportaże głównie po to, by pokazać prymitywizm innych kultur („głupie ludzie”) i wyższość własnej fundamentalistycznej wersji prowincjonalnego katolicyzmu. TVN to kupuje, bo ludzie oglądają. Ludzie oglądają, bo TVN im to serwuje.

Niebezpieczne alianse

Możemy też obserwować niebezpieczny i coraz silniejszy alians mediów i  polityków. Polega on nie tylko na tym, że dziennikarze, jak politycy, dzielą się na dwie zwalczające się frakcje (smoleńską i europejską), ale  przede wszystkim na tym, że opinie na temat polityki kształtują dziś… politycy, i to tym skuteczniej, im więcej dziennikarzy dla nich pracuje. Programy opiniotwórcze zostały niemal całkowicie zredukowane do rozmów z  „ważnymi" politykami, którzy są ważni, ponieważ chodzą do programów opiniotwórczych. Namaszczenie przez Monikę Olejnik jest znacznie ważniejsze niż jakość poglądów czy liczba głosów uzyskanych w wyborach. Redaktorka dla utrzymania wysokiej oglądalności często zaprasza polityczne kurioza, które dzięki jej programowi (i podobnym) wchodzą do  politycznego mainstreamu, drastycznie obniżając jego i tak niski poziom. Wywiady prasowe z ważnymi politykami po „autoryzacji” stają się PR-owską laurką, pozbawioną jakiejkolwiek dociekliwości i obiektywizmu.

Prócz polityki innym niebezpiecznym aliansem są związki z biznesem i częste łamanie zasady bezstronności i rozdziału interesów. Dziennikarze (naczelni) coraz chętniej sięgają też po biznesowe metody nieuczciwej konkurencji, wykradając sobie pracowników, co – często – destabilizuje z  trudem budowaną lojalność czytelników wobec pisma.

Magia żółtego paska

Pisałam kiedyś – z przerażeniem – o postępującej tabloidyzacji mediów. Dziś jest ona faktem. Nawet poważne pisma czy programy nie są w stanie uniknąć pochylenia się nad sensacją czy gonienia za nią. Telewizja bez żółtego paska zawiadamiającego o zbrodni, wypadku, skandalu, politycznej wpadce – jest martwa. „Wielkie wydarzenie" syci wszystkich. Pod tym względem historia „Madzi z Sosnowca” z nakręcanym przez tabloidy detektywem Rutkowskim była samograjem. Media ze zbioru różnych faktów wykreowują tak zwaną medialną sensację. Zabójstw, zaginięć, wypadków są w Polsce tysiące, ale tylko niektóre z nich przechodzą przez medialny casting i stają się „żółtymi bohaterami dnia”. Ich obsługa stanowi główne zajęcie dziennikarzy, rodzaj gęstej zasłony przesłaniającej to, co naprawdę ważne, choć pozbawione sensacji.

Zachowania stadne

Dziennikarstwo jest systemem naczyń połączonych. Dziennikarze działają stadnie. Jakiś temat zaczną jedni, inni muszą go ciągnąć. To niemal prawo naturalne! Nie ma przed nim ucieczki. Nie ma tytułu, programu, komentarza czy felietonu, który pomijałby sensacyjny mainstream – czy to  będzie „Madzia", „Gowin”, serial „Schetyna”, czy katastrofa pociągu, wszyscy muszą o tym pisać, mówić, wracać do tematu, dopóki się nie  wysyci.

Tekst goni tekst, zdjęcie goni zdjęcie. W jednym tygodniu wszyscy piszą o tym samym, przy czym z reguły są to sprawy naprawdę mało ważne. Być może właśnie z powodu tego masowego przymusu do ciągłego wypluwania i  trawienia tych samych tematów dziennikarze czują niekiedy potrzebę działania sprawczego. Tak rodzi się medialny lincz.

Medialny lincz

Historia mamy „Madzi z Sosnowca" przypomina – przy zachowaniu wszelkich proporcji – historię księżnej Diany. Dziennikarze wymyślili jej życie i  sterują nim. „Wyjechała z miasta?” – bo czuje się winna. „Obcięła włosy” – dba o wygląd, znaczy jest indyferentna moralnie, „oglądała ceny trumien” – planowała morderstwo z premedytacją. Lincz dokonywany na  Katarzynie jest szczególnie wyrafinowany, bo rozłożony w czasie i  niezależny od działań prokuratury.

Sensacja z Sosnowca jeszcze się nie  wysyciła, można więc ciągle wyrokować, oceniać, potępiać. Prym oczywiście wiodą tabloidy, choć lincz wykonany na ministrze Musze należał głównie do publicystyki telewizyjnej. To bardzo dziwne, że Rada Etyki Mediów nie zareagowała na zachowanie redaktora Konrada Piaseckiego („Piaskiem po oczach"), który wykorzystał władzę, jaką ma dziennikarz (a właściwie każdy stawiający pytania), by zaskoczyć i ośmieszyć swojego rozmówcę. Każdy przecież może zadać pytanie, o którym wie, że  zdyskredytuje pytanego. Po to są etyczne zasady, by takich metod nie  stosować.

Linczem były też reakcje na wypowiedź Marii Czubaszek. Tu warto zwrócić uwagę na redaktora „Super Expressu" Sławomira Jastrzębowskiego, który tak oto retorycznie zapytywał swoich czytelników (9.03): „To co? Kiedy zabijemy sobie dziecko?”, i pisał: „Szanowny Czytelniku. Czy chciałbyś żyć w kraju całkowicie zawłaszczonym przez zdegenerowane elity? Bo jesteśmy właśnie świadkami zawłaszczenia. Czy chciałbyś, żeby za pięć czy dziesięć lat zupełnie serio i zupełnie zgodnie z prawem degeneraci uchodzący za porządne pary (bo już nie  małżeństwa) rozmawiali na przykład tak: Ona: – Wiesz, Misiu, jestem w  ciąży. On: – A z kim? Ona: – Myślę, że z tobą, bo ostatnio nikt mi się nie trafił. On: – O, biedactwo, to co zrobimy ? Ona: – Ja nienawidzę dzieci, nie cierpię niczym nasza wielka prekursorka CZUBASZEK. On: – To  pozbędziemy się dziecka aborcją czy też zabijemy po narodzeniu?”. Oto próbka tabloidowego moralizatorstwa opartego na linczu. Jastrzębowskiemu nie należy się chyba nawet Hiena Roku. SDP powinno dorzucić specjalnie dla „Super Expressu” – Szambo Roku.

Wiszenie na języku

Dziennikarze telewizyjni znajdują szczególne upodobanie w języku swoich rozmówców. Znacznie mniej ich interesują polityczne poglądy. Być może dlatego, że większość polityków – pupilów mediów ich nie ma. Polityk jest mentalnym reprezentantem swojej partii, a różni się od kolegów zasobem słownika oraz jego soczystością. Niekiedy jest to odwrotnie proporcjonalne do poziomu inteligencji. Ale słownik w mediach jest ważniejszy niż inteligencja. Dziennikarze z lubością cytują co  trafniejsze i co głupsze wypowiedzi. Nic dziwnego. Nawet Rada Etyki Mediów – ciało milczące, oportunistyczne, nieobecne – uważa, że  „zadaniem mediów jest informowanie o tym, co mówią politycy i celebryci. Naruszanie zasad etyki można by upatrywać w przemilczaniu takich wypowiedzi", a nie w ich powtarzaniu. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Dziennikarz nie musi powtarzać wszystkich głupstw i wulgaryzmów wymyślanych przez polityków i skupiać uwagi opinii na inwektywach. Tak jak nie informuje się opinii publicznej o czkawce czy dłubaniu w nosie rozmówcy, tak nie powinno się cytować (powtarzać i cytować, i powtarzać) co głupszych wypowiedzi niemających żadnego merytorycznego charakteru.

Nie piszę tego wszystkiego, by wzmagać falę powszechnej dziś krytyki mediów i etycznych standardów dziennikarstwa. Trzeba działać. Troszczyć się o młodych, rozmawiać o języku, powrócić do właściwych proporcji w  podaży informacji, ożywić instytucje „kontrolne", zacząć publiczną debatę o budowaniu demokracji deliberatywnej, poddawać ostracyzmowi oszołomów, dopóki jeszcze potrafimy ich odróżnić od dziennikarzy.

MAGDALENA ŚRODA Profesorka Uniwersytetu Warszawskiego, etyczka, filozofka, publicystka

Okładka tygodnika WPROST: 13/2012
Więcej możesz przeczytać w 13/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 26
  • hepatus IP
    Wszystko zaczyna się od podstaw. Od wychowania, etyki, i szkoły. O etosie ( pracy, edukacji etc) nie wspomnę. Czego można oczekiwać po dziennikarzach, jeśli nie mają oni wysokich wzorców. Czasami zmulony pseudogwiazdą Olejnik, funduje sobie sesje z Joy Leno - zwyczajna popowa postać TV , nic trudnego i wychodzi ta masakryczna różnica warsztatu. Gesty, mimika, refleks...o gasz... Pani Profesor za Pani twórczość - Chapeaux bas!
    • Paulina Wilk IP
      Z zarzutami o autodegradacji polskiego środowiska dziennikarskiego zgadzam się. Z jednym tylko zastrzeżeniem: problem nierzetelności, bylejakości i obniżania standardów dotyczy także - jeśli nie przede wszystkim - dziennikarzy dojrzałych, pamiętających lepsze standardy i dobrowolnie je porzucających.
      Młodzi autorzy wchodzą do świata już w jakimś wymiarze wyniszczonego, a z pewnością do redkacji, w których są zaganiani do roboty, a nie uczeni fachu. To nikogo nie zwalnia od odpowiedzialności, ale rozliczanie z bezczelności i nieprofesjonalizmu wyłącznie autorów młodych byłoby nieuczciwe.
      • andybara@gmail.com IP
        Wielkie brawa pani prof. To co się ostatnio słucha i ogląda a celuje w tym niestety TVN24 (do niedawna na prawdę porządna stacja)woła o pomstę do nieba lub piekła, jak kto lubi! Olejnik zapraszając takie \"osobowości\', jak Kempa, Brudziński, Giżyński, Miller,oprócz podnoszenia oglądalności doprowadza swój program na żenująco niski pogląd.Najbardziej śmieszy mnie to że im bardziej inteligentny i wygadany gość tym bardziej szanowna p.Monika zaczyna się jąkać,i wymawiać wszystkie samogłoski, które mamy w naszym alfabecie.
        • Nie ma co !!! IP
          Bez cienia szacunku, profesor czy cieć powinna znać znaczenie słów, których używa. A słowo lincz -znaczy samosąd, wykonanie wyroku przez podmiot nieuprawniony.Z naciskiem na wykonanie!!! Środzinka ma własne wyobrażenie linczu i dla niej ośmieszenie jak z Muchą, potępienie kretynki za wychwalanie aborcji, czy inne tabloidowe \"moralizatorstwo oparte na linczu\" (oj po pijaku pisane!!!) to jest lincz właśnie!
          Za to z wkurzeniem warto wskazać podprogowe szkodnictwo tej baby. Cytuję :
          Lincz dokonywany na Katarzynie jest szczególnie wyrafinowany, bo rozłożony w czasie i niezależny od działań prokuratury.
          Sensacja z Sosnowca jeszcze się nie wysyciła, ..\"
          Ta koniunkcja... i niezależny od prokuratury!!! tak orzekła feministyczno-lewacka-lewica w osobach Szczuki i Środy i taka wykładnia ma Was chamy obowiązywać - komu się nie podoba to do Cejrowskiego, bo on nie dla walorów poznawczych a dla propagandy katonarodowej robi swoje!!!
          • Ewa IP
            Z całym szacunkiem, ale Pani Środa zawsze będzie dla mnie profesorem, etykiem, filozofem i publicystką.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 13/2012 (1519)

            • Wszystko, co najważniejsze? 25 mar 2012, 12:00 Mówiąc wprost, dziennikarze miewają czasem serdecznie dosyć opisywania tego, co w państwie nie działa tak, jak powinno. Bo to działalność, która wydaje się kompletnie pozbawiona sensu. My przygotowujemy, opisujemy, piętnujemy. Złapani... 4
            • Tydzień w skrócie 25 mar 2012, 12:00 Elba będzie zawsze i wszędzie Tysiąc osób protestowało w piątek w Warszawie przeciwko likwidacji squatu Elba. Manifestanci przeszli przez centrum miasta. W trakcie marszu w okolicach ronda de Gaulle’a odpalili race i petardy.... 6
            • Trzy szybkie... do Bertranda Le Guerna, prezesa Petrolinvestu 25 mar 2012, 12:00 Miało być łupkowe eldorado, a będzie jak zawsze. Państwowy Instytut Geologiczny mocno zrewidował szacunki wielkości naszych złóż gazu łupkowego przygotowane przez amerykańskie firmy. Jest pan rozczarowany? Ależ to są bardzo dobre... 7
            • Tusku, musisz rozmawiać! 25 mar 2012, 12:00 Ludowcy się na premiera nie obrażą, a jeśli już, to na krótko. Gorzej, gdy na Donalda Tuska obrazi się społeczeństwo. 10
            • Jak zjeść mięsnego jeża? 25 mar 2012, 12:00 Przyznam się, że nie chadzam do opery i jako dziedzina ekspresji jest mi ona równie obca, co inscenizacje bitew wikingów. Nie zgadzam się jednak, aby zabijano przez niedofinansowanie tak zacną instytucję jak Warszawska Opera Kameralna, gdy... 12
            • Póki mam chemię, żyję 25 mar 2012, 12:00 Dla 60 tysięcy chorych na raka brakuje leków 14
            • Gra w lidera: premier na musiku 25 mar 2012, 12:00 Partyjni przywódcy robią bilans zysków i strat po koalicyjnej awanturze o emerytury. Szykują się na wypadek, gdyby sytuacja ponownie wymknęła się spod kontroli. Ale nowe rozdanie na scenie politycznej to na razie najmniej prawdopodobny wariant. 18
            • Emerytura Pana Boga 25 mar 2012, 12:00 Fundusz Kościelny zniknie, katecheza ze szkół nie. Bez wojny religijnej. A po wojnie o ACTA minister Michał Boni nie wyklucza polskiego postulatu skrócenia czasu ochrony praw autorskich. 23
            • Test Tuska 25 mar 2012, 12:00 Jan Krzysztof Bielecki prezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju? To możliwe, jeśli europejscy liderzy nie dogadają się w sprawie wspólnej kandydatury, a Polska dyplomacja będzie bardziej skuteczna niż dotąd. 28
            • Miś 25 mar 2012, 12:00 Były prezes PZPN Michał Listkiewicz znowu błyszczy. Tym razem pod zarzutami prokuratury. I powtarza, że wszystko robi z miłości do ludzi. 30
            • Krótki lot VIP-ów 25 mar 2012, 12:00 Prezydent nie ma czym dolecieć do USA na szczyt NATO. Rządowe embraery mają za mały zasięg i nie spełniają oczekiwań nawet na krótszych trasach. A ich czarter kosztuje więcej, niż deklarowano. Na profesjonalne samoloty dla premiera i prezydenta nie ma żadnej perspektywy. 32
            • Ile dywizji ma abp Michalik 25 mar 2012, 12:00 Dobrowolny podatek kościelny mógłby uczynić w polskim Kościele to, czego nie zdołał dokonać nawet Sobór Watykański II. Całkowicie zmienić feudalny model funkcjonowania naszego Kościoła. 34
            • Hieny nasze codzienne 25 mar 2012, 12:00 Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich nie przyznało w tym roku swojej antynagrody, czyli Hieny Roku. Bo było za dużo kandydatów. 38
            • Uwaga na PSL! 25 mar 2012, 12:00 Zapewne dojdzie do kompromisu w ramach koalicji w sprawie emerytur, ale wątpię, żeby Platforma Obywatelska zrezygnowała z zasadniczych założeń tej reformy. 40
            • Głos ma twarz 25 mar 2012, 12:00 Radio to dźwięki. Jednak w przypadku Trójki ta reguła nie obowiązuje. Trójka to nie tylko głosy, ale także twarze. Przez 50 lat obecności w eterze rozgłośnia z Myśliwieckiej 3/5/7 stała się wylęgarnią zastępów gwiazd. Takich, które nie tylko „na ucho” są... 42
            • Szansa bez szans 25 mar 2012, 12:00 Po niemal dwudziestu latach znika z anteny „Szansa na sukces”. Powód? Konflikt autorki programu Elżbiety Skrętkowskiej i prowadzącego go Wojciecha Manna. 48
            • Chętnie urodzę twoje dziecko 25 mar 2012, 12:00 Rynek brzuchów do wynajęcia szybko rośnie. Pary gotowe podjąć to ryzyko mogą przebierać w surogatkach jak w owocach na straganie, mimo że cały proceder nadal prawnie nie został uregulowany i obie strony tych osobliwych transakcji mogą dużo stracić 50
            • Życie z innej perspektywy 25 mar 2012, 12:00 Wspólnie uczymy się przeżywać odchodzenie. Dostrzegamy, że warto oczekiwanie na śmierć zamienić w celebrację ostatniego etapu życia. Najlepiej jak potrafimy. 54
            • Nowa twarz Al-Kaidy 25 mar 2012, 12:00 Islamski terroryzm przybrał nową postać. Zawodowych konspiratorów zastępują samotnicy, którzy jak morderca z Tuluzy Mohammed Merah marzą o śmierci z bronią w ręku. 56
            • Sprzedawca pokoju 25 mar 2012, 12:00 George Clooney traktuje pokój na świecie jak towar. Żeby go sprzedać, właśnie dał się aresztować. 60
            • Kuba potrzebuje egzorcysty 25 mar 2012, 12:00 Demokratyczna opozycja nie chciała, żeby przyjeżdżał, a komunistyczny reżim powita go z otwartymi ramionami. Benedykt XVI przybywa na Kubę 14 lat po Janie Pawle II. 62
            • Jak się to lobbi 25 mar 2012, 12:00 Co trzecia uchwalona w Sejmie ustawa powstała pod dyktando jakiejś grupy interesu. Osłania niekompetentnych urzędników, chroni interesy pazernych aptekarzy, lekarzy i przedstawicieli korporacji zawodowych albo zabezpiecza biznes prywatnych przedsiębiorców. Kto za to płaci?... 64
            • Przez żołądek do gwiazd 25 mar 2012, 12:00 Restauratorzy najpierw o nie walczą. Gdy je zdobędą, popadają w pracoholizm. A gdy je stracą – w depresję. W Polsce nie mamy ani jednej. Jeszcze. 68
            • Zdemonopolizować sport 25 mar 2012, 12:00 W polskim sporcie jest porządek. 70
            • Polacy się bogacą 25 mar 2012, 12:00 Żadna część polskiej bankowości nie pędzi tak ostro do przodu jak private banking. Każda poważna instytucja finansowa chce mieć wyłożony marmurami departament dla krezusów. 72
            • Bez miliona też jesteś gość 25 mar 2012, 12:00 Polska bankowość prywatna jest trochę inna niż jej zachodni pierwowzór. U nas jeszcze nie trzeba 1 mln euro, by korzystać z usług osobistego doradcy. 74
            • Ostatnia korrida czerwonego byka 25 mar 2012, 12:00 To historia niemal jak z bajki. Jej bohater pochodził z biednej rodziny chińskich imigrantów, hodujących kaczki i handlujących owocami. Aby zostać miliarderem z listy „Forbesa”, musiał przejść długą drogę. Pomógł mu każdy, kto kiedykolwiek sięgnął po Red Bulla.... 76
            • Widzę, wszystko widzę! 25 mar 2012, 12:00 Masz ochotę na spacer Doliną Chochołowską? przedrepczesz ją całą, nie wychodząc z domu. Możesz się też swobodnie włóczyć ulicami naszych europolii, z Krakowem na deser. Google Street View – biuro wirtualnych podróży po prawdziwym świecie – już zaprasza do Polski. 78
            • Mikroprzyczyna megaprzełomu 25 mar 2012, 12:00 Niemal nie mają masy, przenikają bez trudu przez planety i gwiazdy. A jednak obalą wieże przekaźnikowe, strącą na ziemię satelity, zrewolucjonizują nasze życie. Neutrina właśnie pokazały, na co je stać. 80
            • Podwodne Trójmiasto 25 mar 2012, 12:00 Słynny gdański Neptun z fontanny trafi w końcu tam, gdzie jego miejsce – w morskie odmęty. Aż o 12-22 m może bowiem wzrosnąć poziom mórz i oceanów, nawet jeśli ograniczymy wzrost globalnej temperatury do dwóch stopni Celsjusza... 81
            • Nie ma darmowych programów 25 mar 2012, 12:00 Grywasz na smartfonie w „Angry Birds"? Często korzystasz z bezpłatnego oprogramowania? Nie dziw się, że tak szybko musisz ponownie ładować baterię. Aż do 75 proc. energii pobieranej przez „darmowe" aplikacje zużywane... 81
            • Komórki macierzyste leczą parkinsona 25 mar 2012, 12:00 Japońscy naukowcy wykonali milowy krok na drodze do opracowania kuracji leczącej chorobę Parkinsona. Profesor Jun Takahashi z uniwersytetu w Kioto wstrzyknął ludzkie embrionalne komórki macierzyste do mózgów małp z objawami wywołanymi... 81
            • Koniec epoki 25 mar 2012, 12:00 30 kwietnia pierwszy raz w historii prywatna rakieta dostarczy ładunek na stację kosmiczną. Być może za sto lat ten dzień będzie postrzegany jako symboliczny początek nowego ładu – Świata postmocarstwowego. Programy kosmiczne były... 81
            • Vega, czyli gwiezdny chłopiec 25 mar 2012, 12:00 O tym, jak został inżynierem dusz, czemu już nie musi być pierwszy na światłach, a także jak stracić 50 kilogramów i znaleźć w życiu radość i harmonię, Małgorzacie Sadowskiej opowiada reżyser „Stawki większej niż śmierć” Patryk Vega. 82
            • Miłość niejedno ma imię 25 mar 2012, 12:00 Mike Hadreas, znany też jako Perfume Genius, to kolejny artysta, którego twórczość każe się zastanowić, czy muzyka ma orientację seksualną. 86
            • Hockney trzyma się mocno 25 mar 2012, 12:00 Na pierwszy rzut oka Davida Hockneya można pomylić z przeciętnym Brytyjczykiem – szara marynarka, gawroszka wciśnięta w klapę i okulary retro. Człowiek po śmierci Luciena Freuda nazywany najwybitniejszym współczesnym brytyjskim... 88
            • Głębokie zanurzenie 25 mar 2012, 12:00 Na początek festiwalu misteria paschalia wyjątkowa premiera „Pasji według św. Łukasza” Krzysztofa Pendereckiego w reżyserii Grzegorza Jarzyny. 90
            • Kolejna wolta The Mars Volta 25 mar 2012, 12:00 Jeśli nie nadążacie za kolejnymi wybrykami uzależnionego od gitary Omara Rodrigueza-Lopeza i wokalisty Cedrica Bixlera-Zavali, informuję, że znów z sobą rozmawiają, teksty po dwóch latach zostały skończone, do składu dołączyli nowy... 90
            • Tołstoj z ekstraklasy 25 mar 2012, 12:00 „WOJNA I POKÓJ” na scenie oznacza naprawdę monumentalne widowisko 92
            • VCMG: „Ssss” 25 mar 2012, 12:00 Ikony muzyki elektronicznej lat 80., twórcy Depeche Mode – Vince Clarke i Martin Gore – wracają z nową wspólną płytą. Wciąga czy odstrasza? 93
            • Twarda laska 25 mar 2012, 12:00 Jak to jest „być jak… Adele” – zastanawia się Caroline Bricknell. Właśnie się ukazała w Polsce napisana przez nią biografia wokalistki. Rozmawiamy o artystce, dla której praca jest ważniejsza od blichtru. 94
            • Gwoździe w głowie 25 mar 2012, 12:00 Przedwczoraj Norwegia, dzisiaj Francja, a jutro? 96
            • Emerytura 2.0 Nowy śmiały plan 25 mar 2012, 12:00 Rządzie najdroższy, a może pójść w drugą stronę? Obniżyć wiek emerytalny, na przykład do 50 lat dla mężczyzn, 45 dla kobiet? Można taką propozycję łatwo uzasadnić: 97
            • Cztery dni 25 mar 2012, 12:00 17.03 Wyczytałem, że przedszkola w Czechach kosztują o połowę mniej niż u nas. 97
            • Masowe powroty kotletów 25 mar 2012, 12:00 Bohaterowie masowej wyobraźni, tacy jak Kloss, Kaczka Dziwaczka, Waldemar Pawlak, Miś Yogi czy Batman, lubią wracać. 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany