Herosi tacy jak my

Herosi tacy jak my

Komiksowi superbohaterowie nie są wyłącznie rozrywką. „Avengers” to opowieść o tym, jak wiele wspólnego mają bogowie i ludzie. I o idealnym miejscu – dla jednych, jak i dla drugich – czyli o Ameryce.
Barwne kostiumy, potężne supermoce, wyspecjalizowane technologie – to  wszystko zmyłka. – Zrobiłem film o samotnych ludziach– mówi reżyser „Avengers" Joss Whedon. Również twórcy herosów w pelerynach – autorzy komiksów z wydawnictwa Marvel, do którego należy seria „Avengers” –  zawsze wysyłali czytelnikom sygnał: nasi bohaterowie są tacy jak wy. Mają swoje słabości i chwile zwątpienia, bardzo często moc nie jest dla  nich darem, ale przekleństwem. Muszą borykać się z całkiem przyziemnymi problemami.

Od takiej właśnie strony bohaterowie „Avengers" dali się już poznać w kinie. Tony Stark, czyli Iron Man, jest genialnym wynalazcą, milionerem i playboyem z okładek tabloidów, a jednocześnie stroni od  ludzi. Cynicznym poczuciem humoru stara się ukrywać, że jest zgorzkniały. W wypowiedzianej złu wojnie szuka emocji, których brakuje mu w relacjach z innymi. T

hor, jeden z najpotężniejszych nordyckich bogów, swoją siłę czerpiący z magicznego młota, na Ziemi jest samotnikiem, próbującym zrozumieć zasady życia. Gdy stracił moc, okazał się zwyczajnym facetem, który swoją nieporadność nieudolniepróbuje zamaskować szczeniacką butą (kluczowe znaczenie miała tu także próba zrobienia wrażenia na ziemskiej kobiecie, obdarzonej delikatną urodą Natalie Portman).

Bruce Banner (Hulk), fizyk, który padł ofiarą nieudanego eksperymentu naukowego, jest współczesną wersją doktora Jekylla i pana Hyde’a. Pod wpływem silnych emocji zmienia się w  zielonoskórego olbrzyma, obdarzonego nadludzką siłą, ale nie jest w  stanie kontrolować tych przemian. Budzi zarówno przerażenie, jak i  litość. Staje się w ten sposób doskonałym opisem dwoistości ludzkiej natury – emocje i siła rywalizują w nim z racjonalnym postrzeganiem świata. Wreszcie Captain America, bohater II wojny światowej – niegdyś niepozorny student, który poddał się wojskowym eksperymentom, by stać się superżołnierzem. Ostatecznie jego rola ograniczała się przede wszystkim do wojennej propagandy. Po 70 latach hibernacji przebudził się we współczesnym, całkowicie mu obcym świecie, którego nie rozumie i nie ogarnia.

Jak w telenoweli

Whedon podkreśla, że w jego „Avengers" akcja wcale nie jest najważniejsza. Mimo że może budzić skojarzenia z klasyką kina wojennego. – Pierwszą rzeczą, która przyszła mi do głowy, gdy Marvel zaproponował mi pisanie scenariusza, była „Parszywa dwunastka” – mówił w wywiadzie dla magazynu „Total Film”. – Czyli półtorej godziny treningu… i 20 minut walki z nazistami. Pomyślałem, że moi bohaterowie też muszą mieć czas, by się poznać; ich konflikt może być w końcu równie ciekawy co konflikt z wrogiem.

A wróg jest nie byle jaki. Loki, nordycki bóg oszustwa i  zdrady, zjawia się na Ziemi z zamiarem podporządkowania sobie ludzi. Żadna siła nie jest w stanie go zatrzymać. Od czego jednak są superbohaterowie? Na wezwanie Nicka Fury’ego, szefa rządowej agencji S.H.I.E.L.D., do walki ze złem stają Captain America, Hulk, Iron Man i  Thor, brat Lokiego. Oto Avengers – grupa herosów, uzupełniona dwójką najlepiej wyszkolonych agentów S.H.I.E.L.D. – mistrzynią walki wręcz Black Widow oraz doskonałym strzelcem i łucznikiem Hawkeyem.

Film Whedona jest kontynuacją wątków z wcześniejszychkinowych hitów: „Incredible Hulk", „Captain America: Pierwsze starcie”, „Thor” oraz obu części „Iron Mana”. Reżyser zarzeka się, że nie trzeba ich znać –  superbohaterowie są w jego filmie przedstawieni tak, by akcja była czytelna także dla tych, którzy wcześniej z filmami i komiksami o nich nie mieli do czynienia. To oczywiście wymagało uproszczeń. Zresztą komiksów o Avengersach i tak nie dałoby się wprost przenieść na ekran. Bez uproszczeń można pogubić się w ich sojuszach i aliansach, niezliczonych rotacjach składu, utraconych i odzyskanych mocach, śmierciach i zmartwychwstaniach. Przy większości superbohaterskich serii serial „Dynastia” to wzór logiki. Filmowa seria oparta na komiksach Marvela opowiada więc o superbohaterach na nowo, upraszczając i  sprowadzając wszystkie zawiłości do czytelnej narracji.

Ameryka wyobrażona

Jednego nie można w „Avengers" zmienić ani odrzucić – ta seria tworzy wyidealizowany portret Ameryki. Każdy z bohaterów jest czytelnym symbolem. Ameryka bogata to Iron Man – dopiero po latach handlu bronią i  wystawnego życia poświęcił swój czas i majątek na walkę ze złem. Ameryka dumna to Captain America – wzór patriotycznych cnót. Ameryka multikulturowa – nordycki bóg Thor oraz Black Widow, z pochodzenia Rosjanka, którzy stają w obronie USA i całej ludzkiej cywilizacji. To  wreszcie Ameryka chwilami skłócona („Nie jesteśmy drużyną. Jesteśmy bombą zegarową”, mówi w jednej ze scen Bruce Banner), a jednak w chwili zagrożenia zawsze zjednoczona. Świadoma swojej siły, szlachetna, demonstrująca hasła wyborcze Demokratów. To kraj, w którym każdy może znaleźć swoje miejsce, ale też musi dać coś od siebie.

Gdy na ekrany kin wchodziła pierwsza część „Iron Mana" – w 2008 r. – część krytyków uznała, że film jest wyrazem poparcia dla polityki Baracka Obamy, wówczas kandydującego na urząd prezydenta. Odziany w niezniszczalną zbroję bohater walczył bowiem nie tylko z terrorystami, lecz także przeciwstawił się korporacyjnej machinie niszczącej USA od środka. Trzy lata później portret „Iron Mana”, wystylizowany na słynny plakat Sheparda Faireya „Hope”, trafił na okładkę poświęconej komiksowej propagandzie książki „War, Politics and Superheroes” Marca DiPaolo.

Ale superbohaterowie w równym stopniu są symbolami Ameryki co ilustracją ludzkich dramatów. Kenneth Branagh, realizując „Thora", dostrzegł w  bratobójczej walce tytułowego bohatera i Lokiego pełen emocji szekspirowski dramat. Joe Johnston w „Captain America”, zanim posłał herosa w sam środek pola walki, zderzył jego idealizm z prozą ziemskiego na superherosów dało wydawnictwu gigantyczną przewagę w walce o  czytelników.

Bohater, którym mógłbyś być

A mieli z kim walczyć – ostatnie pół wieku amerykańskiego komiksu to  przede wszystkim niekończące się starcie między Marvelem i jego największym konkurentem, DC Comics. DC stworzyło najsłynniejszych superbohaterów w historii gatunku: w 1938 roku – Supermana, rok później – Batmana. Amerykańska popkultura nigdy nie wydała bardziej rozpoznawalnych postaci. Aż do początku lat 60. Marvel (znany najpierw jako Timely, potem Atlas) nie był dla nich żadną konkurencją. Do czasu, gdy jeden człowiek wpadł na pomysł, jak w nowy sposób opowiadać historie o superbohaterach. Był nim 89-letni dziś Stan Lee, Stan the Man, jak nazywa go komiksowa branża. To on – zanim zabrał się do tworzenia Spidermana, grupy X-Men oraz Avengers – uznał, że herosi nie mogą być niedostępnymi, spiżowymi pomnikami. Muszą mieć takie same problemy, rozterki, frustracje i pragnienia jak czytelnicy.

Gdy na łamach komiksów debiutował Spider-Man – czyli student Peter Parker ukąszony przez radioaktywnego pająka – na okładkach zeszytów pojawiło się hasło: „Bohater, którym mógłbyś być". Stan Lee odniósł spektakularny sukces, a komiksy Marvela na długo zostawiły konkurencję w  tyle.

Znakomity brytyjski scenarzysta Grant Morrison w swojej analizie komiksów o superbohaterach „Supergods: Our World in the Age of  Superheroes" pisze: „Lee marzył o napisaniu Wielkiej Amerykańskiej Powieści, przez długi czas udawał, że pisanie scenariuszy komiksowych to  tylko fucha. Jego marzenie spełniło się w nieoczekiwany sposób. Dał początek wielkiej epickiej sadze, w której równie ważne co akcja są ludzkie pragnienia, rozterki, marzenia, sukcesy i porażki. Sukces ?Avengers? bierze się właśnie stąd, że bogowie są w gruncie rzeczy tacy jak my”.

Okładka tygodnika WPROST: 18/2012
Więcej możesz przeczytać w 18/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 18/2012 (1524)

  • Dziennikarz na wojennej ścieżce 27 kwi 2012 Mówiąc wprost, czasy coraz dziwniejsze, a właściwie zupełnie pokręcone. Okazało się ostatnio, że dziennikarze muszą się tłumaczyć z własnych przekonań. Nie z tego, że je mają. I nie z tego, że je manifestują. To, że mają poglądy, codziennie widać, słychać i czuć. Tłumaczyć się... 4
  • Wolę moje wspomnienia 27 kwi 2012 Gdy myśli o Francji, mówi po francusku, ale w Paryżu w metrze powiedział „przepraszam”, bo myślał o czymś, co działo się w Polsce. Roman Polański – obywatel świata. 7
  • Długość dźwięku samotności 27 kwi 2012 Wiadomość tygodnia to Wstrząs Roku. Po ośmiu studyjnych płytach, milionach wzruszeń i miliardach omdleń Artur Rojek odszedł z Myslovitz. No cóż, o Artura jestem spokojny, bo wiem, że nawet kiedy będzie sam, nie zmieni się. Boję się o Myslovitz, który ma już nowego wokalistę... 18
  • Wrażliwy pajac, złośliwy neurotyk 27 kwi 2012 W liceum był skrzyżowaniem klasowego błazna i gnębiciela. Już wtedy słynął z ciętego języka. Trzeba było mu zaimponować inteligencją. Wtedy odpuszczał. 20
  • Dyplomacja stadionowa 27 kwi 2012 Kilkadziesiąt krzesełek na trybunie Michela Platiniego. Obiekt marzeń polityków. Kto je zajmie? Lista nazwisk to pilnie strzeżona tajemnica. Za kulisami piłkarskiego turnieju swoje mecze będą rozgrywać europejscy przywódcy i politycy z drugiej ligi. 26
  • Zabójcze blondynki 3 27 kwi 2012 Gaja zaczęła zabijać na początku podstawówki. Dziś ma na swym koncie kilkadziesiąt istnień ludzkich. Anna i Joanna pierwsze ofiary uśmierciły dopiero po trzydziestce. Ich sumienia obciąża łącznie co najmniej kilkanaście trupów. Łączy je przekonanie, że urodziły się, by ścigać,... 31
  • Nagle otworzyło się niebo... 27 kwi 2012 Teraz mówiono by o nim jako o gwieździe. Wielkiej gwieździe. Wiesław Dymny, współtwórca słynnej Piwnicy pod Baranami, autor piosenek, scenariuszy, oper, malarz, kostiumograf, aktor i satyryk, nie żyje od ponad 34 lat, a jednak w Krakowie jego sława nie gaśnie i nie zgaśnie.... 36
  • Polityk inteligentny inaczej? 27 kwi 2012 Jakiś czas temu musiałam spędzić kilka nudnych godzin w warsztacie samochodowym położonym w centralnych stanach Ameryki Północnej. Czas się okropnie dłużył, wokół pustynia, więc zaczęłam konwersować z pewnym młodym Amerykaninem, mentalnościowo i z urody bardzo podobnym do... 40
  • Wiosna 27 kwi 2012 Właściwie po raz pierwszy od ponad 300 lat mamy spokojną ojczyznę. Nie przetaczają się przez nią obce wojska, działają podstawowe instytucje demokratycznego państwa. Nie ma okrutnego wykorzystywania jednych przez drugich ani licznych mniejszości narodowych i religijnych... 42
  • Z tabloidu powstałeś, w tabloid się obrócisz 27 kwi 2012 Jedną z pierwszych gazet za centa był „The New York Sun”. Jego wydawca odkrył, że krwawe historie mordów zwiększają nakład. I tak to się zaczęło. Po 200 latach tabloidy nadal mają się dobrze. 44
  • Putin spod igły 27 kwi 2012 Nowy stary prezydent Rosji 7 maja wraca na Kreml. Nie wiadomo, czy lepiej ubrany będzie lepiej rządził, ale on sam ma nadzieję, że dzięki kreacjom od włoskich krawców będzie rządził dłużej. 48
  • Syzyf nad Sekwaną 27 kwi 2012 Zwyciężając w pierwszej turze wyborów we Francji, socjalista Francois Hollande rozpoczął proces usuwania Nicolasa Sarkozy’ego z urzędu. Pomóc mu w tym może nawet skrajnie prawicowa Marine Le Pen. 52
  • Bestia na frugo 27 kwi 2012 Czy Mike Tyson odgryzie ucho Dariuszowi Michalczewskiemu? – Na ringu spotkać się nie mogli, to zaaranżowałem im walkę w biznesie – mówi Wiesław Włodarski, potentat branży napojów energetycznych. 54
  • Pożyczalscy 27 kwi 2012 Jeśli zazdrościcie szałowej kreacji Dodzie, Małgorzacie Kożuchowskiej, Robertowi Janowskiemu albo prezenterom prowadzącym programy śniadaniowe, to nie ma czego. Nasze polskie niby-gwiazdy z niby-show-biznesu lansują się w niby-własnych drogich ciuchach i wożą się niby-własnymi... 58
  • Nowy wspaniały świat 27 kwi 2012 Wyobraźmy sobie przyszłość – świetlaną, jak z bajki. Mrzonka? Według niektórych naukowców jutro może być piękniejsze od marzeń. Dlaczego w to nie uwierzyć? 62
  • Pracownik zaangażowany 27 kwi 2012 W wolontariat angażuje się 16 proc. Polaków, a więc około 6 mln z nas. Przeciętnie przeznaczają oni na pracę charytatywną 2 godziny tygodniowo. Średnie wynagrodzenie za godzinę pracownika tymczasowego w 2011 r. wyniosło 12,93 zł. To znaczy, że z dobrego serca na rzecz... 66
  • Panasonic gra w zielone 27 kwi 2012 Rozmowa z Ireneuszem Smagą, Dyrektorem Zarządzającym firmy Panasonic w Polsce i Krajach Bałtyckich. Materiał powstał we współpracy z Panasonic . 68
  • Pieniądze to nie wszystko 27 kwi 2012 W styczniu br. Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie ogłosiła nowy skład indeksu spółek odpowiedzialnych. Do prestiżowego grona firm spełniających wymogi indeksu Respect dołączyły cztery nowe spółki, wśród nich PZU. 72
  • Rytualnemu pieczeniu karkówki mówię: nie! 27 kwi 2012 Wkrótce się zacznie. Ojczyznę szczelnie pokryje całun dymu, a wiatr przez kilka miesięcy będzie roznosić aromat zwęglonej karkówki. Naród rozpocznie kolejny sezon grillowania. 74
  • Śliwowica przeszła szkłem 27 kwi 2012 Ma ponad 70 „gradusów” i jest najlepszą antygrypiną na świecie. Na Festiwalu Śliwowicy w amerykańskim stanie Minnesota nasza łącka wygrała z dziesiątkami trunków mistrzów bimbrownictwa ze Stanów Zjednoczonych, z Meksyku, ze Słowacji. Ino, jak mawiają górale, jest... 78
  • Herosi tacy jak my 27 kwi 2012 Komiksowi superbohaterowie nie są wyłącznie rozrywką. „Avengers” to opowieść o tym, jak wiele wspólnego mają bogowie i ludzie. I o idealnym miejscu – dla jednych, jak i dla drugich – czyli o Ameryce. 83
  • Mówcie mi Dżerzej 27 kwi 2012 Co Jerzy Skolimowski, twórca intelektualnych, artystycznych filmów, robi w „Avengers 3D”? Znęca się nad Scarlett Johansson. Opowiada nam o tej roli i o wielkiej machinie Hollywood. 84
  • Sennie i trochę kiczowato 27 kwi 2012 Fanki Ryana Goslinga czekały na tę płytę niemal rok – tyle czasu upłynęło od światowej premiery „Drive” Nicolasa Windinga Refna z Goslingiem w głównej roli. To najmodniejsza ścieżka dźwiękowa sezonu. Uzależnia tak jak film. 86
  • Nie wspominajcie o wojnie! 27 kwi 2012 Czy długie, przeraźliwie chude kończyny mogą się przydać do parodiowania nazistowskich parad wojskowych? Sprawdźcie, oglądając „Hotel Zacisze” w nowym wydaniu na DVD. Przyjemność na wiele majowych wieczorów. 89
  • Druga faza ofensywy 27 kwi 2012 „Wiedźmin 2”, wzbogacony o nowe atrakcje, właśnie rozpoczął podbój rynku konsol, a jego twórca Tomasz Gop już pracuje nad nową grą. Czy też odniesie światowy sukces? 90
  • Piękne pasmo złudzeń 27 kwi 2012 Męskie opowieści o miłości nie dadzą wam łatwych pocieszeń, ale też na pewno nie znudzą. Współczesne romanse autorstwa mężczyzn uzależniają od poszukiwania nadziei. W sam raz na początek wiosny. 92
  • Wystarczy 27 kwi 2012 Do „cygańskiego lasu” idziemy z Jasiem Pichetą, poetą i trenerem piłkarskim, by popatrzeć, jak dzielnie walczy czwarta liga piłkarska. Mały stadion, kibiców garstka, która nie może, ale też nie chce zmienić się w pięść. Co za rozkosz oglądać mecz na żywo, bez... 96
  • Znajdź różnice 27 kwi 2012 Ponieważ czeka nas wielomiesięczna medionowela pt. „Łączą się czy nie łączą” (w rolach głównych Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro z całą rodziną), postanowiłem wypunktować dla państwa wygody kilka oczywistych różnic między Solidarną Polską a Prawem i... 97
  • Życie plemnika 27 kwi 2012 Poseł Jacek Żalek, uznawany za bliskiego współpracownika ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, postanowił znaleźć sumienie u farmaceutów, i to za pomocą ustawy, która to sumienie uruchomi, gdy będzie ono poparte dokumentem wagi państwowej. 97
  • Polacy! Nic się nie stało? 27 kwi 2012 Najsłynniejszym zawołaniem ostatnich lat nie jest ani popularne „Jarosław Polskę Zostaw”, ani rasistowskie „Polska cała tylko biała”, ani stare i średnio dziś aktualne (ale ciągle krzyczane, choć nie wiadomo do kogo) „Precz z komuną”, ale... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany