Wielka wojna o Julię

Wielka wojna o Julię

Dodano: 7
Święto się nie uda. Europejscy politycy nie chcą przyjeżdżać na Ukrainę. Nie mają ochoty kibicować piłkarzom, udając, że zapomnieli o posiniaczonej, głodującej w więzieniu Julii Tymoszenko. A Polska jest w kłopocie. Po pierwsze, musimy wybierać między zasadami a Realpolitik. Po drugie, w sprawach Ukrainy nie gramy pierwszych skrzypiec.
- W kraju trwają represje, władze torturują więźniów politycznych. Czy w  tej sytuacji zachodni politycy mają wspierać dyktaturę Janukowycza? Przyjeżdżać do niego? Z jakiej racji? – mówi tygodnikowi „Wprost" córka byłej premier Ukrainy.

32-letnia Jewhenija Tymoszenko od czasu aresztowania matki jest w centrum wielkiej polityki. Podróżuje między Pragą – gdzie mieszka jej ojciec Ołeskandr – uciekinier polityczny, Londynem, Kijowem i Charkowem, gdzie siedzi jej matka. Rozmawialiśmy z  Jewheniją 2 maja, żeby zapytać o polityczny bojkot mistrzostw: „To, co  robi obecna władza, nie odpowiada żadnym ludzkim standardom. Bicie politycznych przeciwników, używanie siły przypomina to, co się działo w  czasach stalinowskich. Oczywiście, że sport powinien być sportem. Jednak obecna władza swoimi działaniami psuje wizerunek Ukrainy, skazuje ją na  izolację. Reakcja europejskiej wspólnoty to reakcja protestu i  solidarności z więźniami politycznymi".

Dwa dni wcześniej Jewhenija wraz z ojcem wystąpiła w Pradze z dramatycznym apelem: „Mamy coraz mniej czasu, nie wiem, jak długo matka wytrzyma strajk głodowy. Życie więźniów politycznych na Ukrainie jest zagrożone".

Jej matka przebywa w areszcie od sierpnia 2011 r., w październiku została skazana na siedem lat więzienia za podpisanie niekorzystnej umowy gazowej z Rosją, gdy była premierem, w grudniu przewieziono ją do więzienia w Charkowie – jednym z  miast, w którym rozgrywane będzie Euro 2012. 20 kwietnia Julia została siłą przewieziona do szpitala, ukazały się zdjęcia jej posiniaczonego ciała. Tego dnia zaczęła głodówkę.

Trudno patrzeć na posiniaczoną, chorą, trzymaną w więzieniu kobietę. Dlatego kolejni europejscy politycy ogłaszają bojkot Ukrainy. Nie chcą oglądać meczów: jak przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso, niemiecka kanclerz Angela Merkel, rodzina królewska i rząd Holandii, kanclerz Austrii Werner Faymann, a także unijna komisarz sprawiedliwości Viviane Reding. Inni nie mają ochoty w ogóle widywać się z prezydentem Wiktorem Janukowyczem. Już wiadomo, że szczyt przywódców państw Europy Środkowej, który ma się odbyć 11-12 maja w Jałcie, będzie fiaskiem. Z przyjazdu zrezygnowali prezydenci: Niemiec, Czech, Słowenii, Austrii, Włoch, Estonii, Bułgarii i Chorwacji.

1. Tak naprawdę na polskich elitach największe wrażenie zrobiło to, że  pierwsze o bojkocie zaczęły mówić Niemcy i stara Europa, która zawsze wolała trzymać z Rosją. Karty zaczęły rozdawać więc państwa i politycy, którzy sceptycznie patrzą na europejskie aspiracje Ukrainy.

Jeden z najbliższych, najbardziej wpływowych współpracowników Donalda Tuska zdenerwowany mówił nam pod koniec zeszłego tygodnia: „Berlin rozpędził śnieżną kulę bojkotu Euro. Teraz trudno ją będzie zatrzymać. Niemcy traktują sprawę Tymoszenko instrumentalnie, zaś Ukrainy nie  uważają za poważnego partnera. Trzymają z Moskwą".

Inny związany z rządem polityk mówi z przekąsem: „Bojkot popiera nawet Silvio Berlusconi, największy przyjaciel Putina. Gdzie był, kiedy zamykano do więzienia Michaiła Chodorkowskiego? Ilu zachodnich polityków pryncypialnie odmówi wyjazdu na zimowe igrzyska do Soczi? Wszyscy pojawią się i tak z uśmiechami na twarzy i w komplecie".

Polski dyplomata, który bierze udział w próbach rozwikłania politycznego kryzysu, przedstawia pesymistyczną wizję rozwoju sytuacji. Pierwsze skrzypce grają niemieccy chadecy, którzy rządzą w Niemczech. Ich strategiczny cel jest taki, żeby przez najbliższe kilkanaście lat nie  doszło do rozszerzenia Unii Europejskiej o duże kraje, takie jak Ukraina.

Niemcy nie chcą w Unii państwa, które stałoby się w dłuższej perspektywie ważnym graczem i siłą rzeczy konkurentem dla Berlina. Chadecy postulują, by władze Ukrainy pozwoliły wyjechać Julii Tymoszenko do Niemiec na leczenie. Co ciekawe, uwięziona liderka opozycji nigdy nie  złożyła deklaracji, że chciałaby takiego rozwiązania sprawy. Wyjazd mógłby oznaczać koniec jej politycznej kariery na Ukrainie. Spowodowałby również bezpardonową walkę o władzę w szeregach pomarańczowej opozycji i  jeszcze większy chaos.

– Następnym krokiem byłoby zakwestionowanie przez Niemcy prawidłowości jesiennych wyborów na Ukrainie. To trwale zamknęłoby rozmowy o stowarzyszeniu Kijowa z Unią. Sprawa byłaby pogrzebana na lata – opisuje dyplomata.

Według naszego rozmówcy strategia Berlina jest bardzo niekorzystna dla interesów Polski. Doprowadzi do wyhodowania drugiego Aleksandra Łukaszenki tuż za naszą wschodnią granicą. Korzystniejsze z polskiego punktu widzenia wydają się propozycje przedstawiane przez europejskich, w tym niemieckich, socjalistów. A są one takie: Tymoszenko zostaje na Ukrainie. Z Charkowa trafia do Kijowa, gdzie jej kręgosłupem wymagającym pilnej operacji zajmują się lekarze z Zachodu.

2. Nerwowość po polskiej stronie jest zrozumiała. Niemiecki scenariusz definitywnie niszczy budowany przez lata projekt przeciągania Ukrainy na  stronę Zachodu. Co gorsza, nagle przestaliśmy w sprawach ukraińskich grać pierwsze skrzypce, oddaliśmy pole innym. W drugiej połowie 2011 r., gdy Polska sprawowała prezydencję w UE, nasi politycy robili wszystko, by nakłonić Wiktora Janukowycza do wypuszczenia Julii. Dialog z Wiktorem Janukowyczem prowadził Bronisław Komorowski. Ukraiński przywódca obiecał nawet polskiemu prezydentowi dekryminalizację przepisu, na którego podstawie skazano Tymoszenko. Obietnicy nie dotrzymał. Zamiast tego represje przeciw Tymoszenko jeszcze się zaostrzyły – co zaskoczyło polską dyplomację. Wtedy pojawiły się próby aktywniejszej gry, przejęcia inicjatywy.

Na początku marca eurodeputowany Paweł Kowal odwiedził Tymoszenko w więzieniu: „Była w złym w stanie. Ma problemy z  kręgosłupem, wymagające pilnej operacji pod okiem lekarzy, do których miałaby zaufanie", mówił nam Kowal. Potem jako mediator został wykorzystany mający doskonałe notowania na Ukrainie Aleksander Kwaśniewski – architekt ukraińskiego okrągłego stołu w 2004 r. – ale i  jego Janukowycz nie posłuchał.

3. Zdaniem wielu naszych rozmówców podczas kuluarowych spotkań Ukraińcy z  otoczenia Janukowycza byli zdziwieni, że w sprawie Tymoszenko rozpętało się piekło. Liczyli, że świat przejdzie do porządku dziennego nad uwięzieniem byłej premier, tak jak po cichu zaakceptował przetrzymywanie za kratami w Rosji Michaiła Chodorkowskiego.

Wśród ukraińskich władz przekonanie o słuszności kroków podjętych wobec Tymoszenko wzmacnia to, że była premier nie może mieć czystego sumienia w sprawie umów gazowych, które podpisywała z Rosją. Robiła to bez niezbędnych zgód Rady Ministrów. Tyle że tego typu zarzuty w cywilizowanym świecie sądzone są przed Trybunałem Stanu, a nie w procesach karnych.

Rozmówca z MSZ: –  Ludzie Janukowycza mówią: „U nas nie ma Trybunału Stanu". My  odpowiadamy: „Wpiszcie go do systemu prawnego i osądźcie Tymoszenko jak należy”. Wtedy zapada głucha cisza. Dziś stanowisko obozu Janukowycza jest niespójne, niejasne. Część elity uważa, że należałoby wypchnąć Tymoszenko do Niemiec i mieć ją raz na zawsze z głowy. Tyle że inna część obozu władzy jest zdania, że wypuszczenie więźnia za granicę byłoby upokorzeniem państwa.

Doświadczony dyplomata, z którym rozmawialiśmy o rozwoju wypadków na Ukrainie, mówił nam, byśmy nie  przeceniali otoczenia skupionego wokół Janukowycza: – To nie są ludzie, którzy kierują się wizjami takimi jak uczestnictwo Ukrainy w Unii Europejskiej, opinią o ich państwie na świecie. Kierują się własnymi, przyziemnymi interesami. A zostałyby zagrożone, gdyby Tymoszenko wróciła do gry. Dlatego siedzi za kratami.

Szanse na to, że Janukowycz odpuści i  uwolni Julię, są więc nikłe: – Ostatnio rozmawiałem z Andrijem Portnowem, doradcą w sprawach prawnych prezydenta Janukowycza, a także z  wicepremierem Ukrainy Wałerijem Choroszkowskim. Mówili, że Julia nie  może być traktowana inaczej niż pozostali obywatele. Choroszkowski słuchał, ale był nieustępliwy, jakby nie docierały do niego racjonalne argumenty – tłumaczy Jacek Protasiewicz (PO), wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, odpowiedzialny za sprawy Partnerstwa Wschodniego.

4. Na wielką politykę nakłada się jeszcze spór o zasady. Polska zawsze popierała przestrzeganie praw człowieka i reguł demokratycznych na  Ukrainie. Tymczasem teraz musimy udawać, że Euro 2012 i Tymoszenko w  więzieniu to dwie zupełnie różne sprawy. Politycy muszą robić dziwne szpagaty.

Bronisław Komorowski w 2004 r., jako szeregowy poseł płomiennie przemawiał na Majdanie Niezałeżnosti, wspierając pomarańczową rewolucję. Oklaskiwała go pomarańczowa księżniczka, czyli Julia Tymoszenko. Komorowski skończył wystąpienie okrzykiem „Ju – szcze –  nko!". A zaraz po zejściu z trybuny opowiadał polskim dziennikarzom, że  przez cały czas myślał tylko o tym, by się nie pomylić i nie krzyknąć „Łukaszenko”.

Dziś Komorowski, jako prezydent Polski, w wywiadzie telewizyjnym wyemitowanym w czasie najlepszej oglądalności mówi tak: „Uważam, że apele o bojkot są kompletnie nieadekwatne do istniejącej sytuacji na Ukrainie. W różnych krajach o starych demokracjach zdarzały się przypadki skazywania albo oskarżania prezydentów, premierów o różne złe rzeczy, ale nigdzie nie prowadziło to do bojkotu tego rodzaju igrzysk".

Przeciwko bojkotowi jest Aleksander Kwaśniewski: – Bojkot w  polityce jest średnio skuteczną metodą. Zalecałbym władzom europejskim na tym etapie intensyfikować kontakty z władzami Ukrainy i zmusić je do  dotrzymania wszystkich obietnic, które prezydent Janukowycz i inni przedstawiciele władz składali wielokrotnie – mówi Kwaśniewski. Do  bojkotu, a nawet – nierealnego dziś – przeniesienia mistrzostw do innego kraju zaapelował tylko lider opozycji Jarosław Kaczyński. Tyle że on niczym nie ryzykuje, bo o niczym nie decyduje. Premier Donald Tusk nie  przedstawił własnej koncepcji. Ograniczył się jedynie do polemiki z  Kaczyńskim, twierdząc, że apel prezesa PiS to gol samobójczy. Szef rządu zapewnił, że będzie się starał, „by dramat Julii Tymoszenko nie zakłócił tak starannie i z takim wysiłkiem przygotowanych mistrzostw".

5. – Jesteśmy współorganizatorami Euro, trudno więc wzywać do bojkotu imprezy u sąsiada. Teraz mamy szansę mediacji. To znaczy, możemy uświadomić Janukowyczowi, że to nie przelewki, dalsze więzienie Julii Tymoszenko narazi go na poważne kłopoty – mówi tygodnikowi „Wprost" Jacek Protasiewicz.

Na stole jest poważny argument. Negocjowana przez pięć lat umowa stowarzyszeniowa UE – Ukraina. Bez załatwienia sprawy z  Tymoszenko nie ma szans, by Parlament Europejski i parlamenty krajów Unii ratyfikowały dokument. Sam Protasiewicz zajął dużo ostrzejsze stanowisko niż polskie władze: uważa, że są poważne powody, dla których europejscy politycy nie chcą się pokazywać na  meczach obok prezydenta Janukowycza. Sam też nie planuje wyjazdów na  mecze na Ukrainę. Chyba że sytuacja się poprawi.

– Nie widzę powodu, żeby stosować jakieś podwójne standardy moralne dlatego, że Ukraina jest ważnym partnerem strategicznym. Jeśli tak, to może w imię Realpolitik dogadajmy się Łukaszenką? Kali ukraść krowę – dobrze, Kalemu ukraść krowę – źle? – dodaje Protasiewicz. – Czy twarde stanowisko wobec Janukowycza nie wpycha Ukrainy w objęcia Kremla? – pytamy.

– To właśnie jest najczęstszy argument dyplomatów ukraińskich i białoruskich. Najpierw mówią nam: musicie nas zaakceptować, bo jesteśmy waszymi sąsiadami i jesteśmy trochę inni. A w końcu jest argument: uważajcie, bo  jakby co, zawsze mamy ofertę z Moskwy. Ciekawe, do jakich ustępstw odnośnie do przestrzegania praw człowieka, reguł demokratycznych doprowadziłoby nas takie postępowanie – opowiada wiceprzewodniczący PE.

6. Argument o Kalim i krowie jest nie od rzeczy. Parlament Europejski chce odebrania Białorusiorganizacji mistrzostw świata w hokeju – ulubionej dyscyplinie Aleksandra Łukaszenki. Inicjatywę popierają prominentni polscy politycy, w tym szef Komisji Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna i eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski.

Logiczne pytanie nasuwa się samo: dlaczego odbierać coś jednemu dyktatorowi, a zostawiać innemu? Oczywiście Janukowyczowi nikt niczego nie zabierze, bo na to jest za  późno, ale też mało który polityk zechce zasiąść w jego towarzystwie na  trybunie honorowej.

Jakkolwiek na to nie patrzeć, piłkarskie święto, które miało być jeszcze ukoronowaniem naszej polityki na Wschodzie, zostało już zepsute. Polscy politycy mogą się tylko modlić, by w czasie Euro stan zdrowia głodującej Julii Tymoszenko radykalnie się nie  pogorszył. Wtedy argument, że sport trzeba oddzielić od polityki, będzie brzmiał wyjątkowo paskudnie.

Słu­chaj au­dy­cji „Za, a nawet przeciw" w radiowej Trójce we wtorek o  godzinie 12.00. Zaprasza Kuba Strzyczkowski

Okładka tygodnika WPROST: 19/2012
Więcej możesz przeczytać w 19/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 7
  • 59 latek   IP
    Wielka wojna o Julię - to jest wojna o bezkarność złodziei polityków
    • jerzyna   IP
      \"W kraju trwają represje, władze torturują więźniów politycznych.\"
      A skąd wy mądrale o tym wiecie.??
      Julia narobiła przekrętów i na to zapracowała.
      Amerykanie jej kumpla Łazarenkę osądzili i zamknęli.
      A co u nas.?
      FOZY,Komisje majątkowe itp,itd-nie ma winnych.
      A jak Bielecki rozłożył Malmę-OK.Tu was nie4 ma z opisami??
      • lula   IP
        a jeżeli prawdą są oskarżenia o korupcję to co wtedy?
        zwykły śmiertelnik nie miałby nic do powiedzenia
        tylko siedziałby w więzieniu,
        niech orzeknie Trybunał w Strasburgu!
        • qqpp   IP
          Mnie najbardziej drażni w tej całej sytuacji, że wszyscy zapomnieli że nasza Julia nie siedzi za kratami za przechodzenie przez ulicę w niedozwolonym miejscu tylko za \"wały\" i to grube. Dlatego powinni ją osadzić w normalnej celi z innymi więźniami, tak aby wiedziała za co odbywa wyrok. Dodatkowo odnoszę wrażenie, że im się więcej kasy ma to da się praktycznie tak zmanipulować rzeczywistością że odniesie się właśnie takie wrażenie jak ma miejsce w tym przypadku, zupełnie świeża osoba w temacie może powiedzieć, no tak wsadzili taką piękna kobietę za kraty i się znęcają nad nią.
          • Piotr   IP
            Czy wielcy z UE jak będą igrzyska w Soczi będą je bojkotowali. Wszak z pobudek politycznych Chodorkowski siedzi w więzieniu. Odp. brzmi NIE, bo boją się popsucia i tak wątpliwie przyjaznych relacji z Moskwą. Jeszcze gaz mogą zakręcić.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2012 (1525)

            • Politycy, wróćcie na Majdan 6 maj 2012 Mówiąc wprost, właśnie tracimy Ukrainę. A na pewno historyczną szansę na trwałe zbliżenie polsko-ukraińskie i ukraińsko-unijne. 4
            • List otwarty do Senatorów RP 6 maj 2012 Wolność słowa jest zagrożona przez projekt nowelizacji prawa prasowego rodzący się w Senacie RP. To nie jest problem tylko dziennikarzy i redaktorów. To wyzwanie dla wszystkich obywateli Polski. 6
            • Kwestionariusz Euro 2012. Odpowiada Ludwik Sobolewski 6 maj 2012 1. Mecz Polska – Grecja wygra… Powinniśmy wygrać. Sport to psychologia. Grecja uchodzi obecnie za słabszą drużynę niż wtedy, kiedy zdobywała mistrzostwo Europy. My jesteśmy naładowani impetem i wiarą w to, że z Grekami... 7
            • Pięć szybkich do pań z zespołu Jarzębina 6 maj 2012 Pięć szybkich do pań z zespołu Jarzębina z Kocudzy, który wygrał konkurs na hymn Polski na Euro 2012 7
            • Zapraszamy na Paradę 6 maj 2012 Halo, tu Europa" – taki okrzyk wzniosą 12 maja uczestnicy Parady Schumana, którzy już po raz trzynasty przejdą ulicami Warszawy. Wyruszą w samo południe z placu Zamkowego. Marsz poprzedzi debata „Dla Europy. Unia Europejska... 7
            • Głupi pomysł 6 maj 2012 Ciężkie boje dwóch drużyn o nabitą powietrzem skórzaną krągłość są mi doskonale obojętne. Emocje przez to wywołane wśród miliardów wyznawców na całym świecie też. Prawdę mówiąc, ten falujący i ryczący tłum, wdziewający... 8
            • Tydzień kultury polskiej 6 maj 2012 Słupsk jest dumny Proszę państwa, to nie jest tak, że nasz rynek muzyczny to jakiś Trzeci Świat. Mamy wspaniałych artystów, z którymi bardzo często chcą nagrywać gwiazdy z zagranicy. Najpierw była Kayah i Goran Bregović, potem Anna... 12
            • Wielka wojna o Julię 6 maj 2012 Święto się nie uda. Europejscy politycy nie chcą przyjeżdżać na Ukrainę. Nie mają ochoty kibicować piłkarzom, udając, że zapomnieli o posiniaczonej, głodującej w więzieniu Julii Tymoszenko. A Polska jest w kłopocie. Po pierwsze, musimy wybierać między zasadami a Realpolitik.... 14
            • Odpieprzcie się od Euro? 6 maj 2012 Rodzimi komentatorzy prasowi, politycy i znawcy spraw ukraińskich niemal jednogłośnie uznali płynące z Europy wezwania do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie za zbędne i szkodliwe. Zadziwiająca jest ta jednomyślność; wyłamał się z niej... 20
            • Ultimatum dla Ukrainy 6 maj 2012 Z jakiego powodu Janukowycz nie może wypuścić Tymoszenko? Dlaczego w Rosji opadły emocje po smoleńskiej tragedii? Czy nasi politycy mogli wiedzieć o więzieniach CIA? Profesor Adam D. Rotfeld, były szef MSZ, opowiada, o trzech fotografiach związanych z grami dyplomatycznymi na... 22
            • Lewe oblicze 6 maj 2012 Albo się zagryzą, albo jeden polegnie, a drugi zgarnie całą pulę. Na razie Miller wygrywa doświadczeniem, Palikot świeżością. Na razie jest remis, czyli punkty dla Millera. 26
            • 7 grzechów głównych 6 maj 2012 Sprawa zabójstwa gen. Papały szła opornie od początku. Prowadzący przyjęli, że zbrodni dokonano na zlecenie, i raczej nie sprawdzali innych motywów. To tylko jeden z grzechów tego śledztwa. 30
            • Demokracja potrzebuje Kościoła 6 maj 2012 Jest dziś w Polsce wiele krzywd, które wymagają naprawy. Powinniśmy dochodzić do wspólnych wniosków i obrony wszelkich poglądów, ale trzeba to robić z poszanowaniem prawa i reguł funkcjonowania demokratycznego państwa. Spróbujmy też... 36
            • PoTok łez 6 maj 2012 - Ja ryczałam i oni ryczeli – wspomina na gorąco Ewa Wanat, która właśnie rozstała się z fotelem dyrektorki Radia Tok FM. Zaskoczeni byli i słuchacze, i zespół. 38
            • Rzecz o myśleniu 6 maj 2012 (Polemika z prezesem PZU Andrzejem Klesykiem) 44
            • Same kłopoty z ojczyzną 6 maj 2012 Minął tydzień niesłychanej intensywności ojczyźnianej. 1 maja – nie tylko święto pracy, ale i rocznica wstąpienia do Unii Europejskiej, 2 maja – święto flagi, 3 maja – każdy wie. Politykom ojczyzna nie schodzi z ust,... 46
            • Nieuleczalnie chora ustawa 6 maj 2012 Na nowej ustawie refundacyjnej mieli zyskać pacjenci i szpitale. Na razie zyskał tylko NFZ. Pozornie, bo za absurdy ustawy Fundusz i tak kiedyś zapłaci. Tylko z opóźnieniem. My płacimy już teraz. 48
            • Od medytacji przeszedłem do boksu 6 maj 2012 Gdy wyciekła wiadomość, ile zarobił na reklamie banku, ludzie zaczęli się od niego odwracać. Trochę się podłamał, ale zaraz potem zaczął trenować boks. – Jako pierwszy oberwie ten, który powiedział, że ukradłem emerytom trzy miliony – ostrzega Szymon Majewski. 52
            • Panienka, czyli ktoś, kto nie istnieje 6 maj 2012 Organizacje broniące praw kobiet chcą dekryminalizacji prostytucji. Politycy z Ruchu Palikota jej legalizacji i opodatkowania. A Inka, Weronika, Liza i Kaja? Uprawiają najstarszy zawód świata. 56
            • Amerykański ślad 6 maj 2012 12 sierpnia 2000 roku Amerykanie zatopili rosyjski okręt podwodny „Kursk”. Ta hipoteza, dotychczas niemal jednogłośnie odrzucana, powraca teraz, w chwili objęcia przez Władimira Putina prezydentury w Rosji. O ataku okrętów US Navy mówi nam adiutant rosyjskiego... 60
            • Tragedia „Kurska” – Kontr(o)wersje 6 maj 2012 Dr Lee Willett, ekspert studiów morskich brytyjskiego Royal United Services InstituteCo się stało na „Kursku"? Najpopularniejsze są dwa scenariusze: zderzenie okrętów i rozerwanie zbiorników balastowych. Ale według mnie na... 64
            • Prezydent wszystkich dolarów 6 maj 2012 W USA rozpoczyna się najbardziej skorumpowany pojedynek o Biały Dom w historii. Głos każdego Amerykanina się liczy – w dolarach. 66
            • Podwójne dno trumny 6 maj 2012 Watykan się złamał – i dał zgodę. Do końca maja włoska policja otworzy trumnę, w której spoczywa rzymski mafioso, a być może również 15-letnia dziewczynka i kilka tajemnic, godnych raczej powieści sensacyjnej niż Stolicy Apostolskiej. 70
            • Więcej niż trener 6 maj 2012 Zdobył wszystko z Barceloną i odchodzi? Może właśnie dlatego. Pep Guardiola ogłosił, że przestaje być trenerem legendarnego klubu, bo „gdyby został, oznaczałoby to, że na niego nie zasłużył”. Zadziwiający człowiek. 74
            • Bicie piany 6 maj 2012 Zanosi się na prawdziwą piwną wojnę. Tyskie ma w drużynie Bońka, Figo i van Bastena. Carlsberg, jak na Duńczyków przystało, wprowadził do gry Schmeichela, a Warka wystawiła Żewłakowa i Lubańskiego. Stawką meczu jest 150-200 mln butelek piwa, które w czerwcu wypiją kibice... 76
            • Zakazana e-zrzutka 6 maj 2012 Polskie państwo heroicznie walczy z problemami, które samo tworzy. Artyści, sportowcy i naukowcy regularnie przypominają, że mają za mało pieniędzy. Jednocześnie nasze państwo zakazuje zbierania małych, indywidualnych wpłat... 80
            • Pomysły na inwestycje 6 maj 2012 Złoto, srebro, sztuka, wino, whisky... Prześwietliliśmy rynek w poszukiwaniu kilku interesujących pomysłów na inwestycje dla osób z niekoniecznie wypchanym po brzegi portfelem, ale na pewno z fantazją. 82
            • Życie po antybelkach 6 maj 2012 Po likwidacji antybelek wojny na lokaty nie było. Wygląda na to, że złote czasy dla depozytów to historia, trzeba więc szukać innych sposobów na pomnożenie kapitału. 86
            • Czym będą nas zabijać 6 maj 2012 Armie świata czeka wkrótce największa technologiczna transformacja od czasu wymyślenia prochu. Jakoby w trosce o ludzkie życie, ale chyba mamy się czego bać. 88
            • Naprawdę głośno 6 maj 2012 „Krzyk” Edwarda Muncha został sprzedany w domu aukcyjnym Sotheby’s za 120 mln dolarów, blisko rekordu na rynku sztuki. To kolejny ważny rozdział w historii tego dzieła – pełnej kryminalnych epizodów, gangsterskich wyczynów, zaskakujących zwrotów akcji. 92
            • Jak bracia 6 maj 2012 Nie pasują do otoczenia, ale czują się z tym świetnie. Dwaj ekscentrycy Johnny Depp i Tim Burton to jeden z najbardziej twórczych duetów współczesnego kina. 96
            • Niczego się nie boję 6 maj 2012 Prowokuje, lubi być prowokowana, nie znosi kompromisów. Charlotte Rampling krytykuje ekshibicjonizm w internecie, a o sobie opowiada w filmie dokumentalnym, którego polska premiera odbędzie się na Planete+ Doc Film Festivalu. 98
            • Po-siedzieć i po-gapić się 6 maj 2012 Dni wolne. Najpierw gęsty lęk przed korkami, potem one same, kolejny znak, że dołączamy do Zachodu. Wyróżnia nas liczba wypadków samochodowych, rannych, zabitych i zatrzymanych z powodu jazdy po alkoholu. Polacy uwielbiają być w czymś... 104
            • Donald Tusk został sfaulowany 6 maj 2012 Howard Webb, sędzia piłkarski, który sędziował nie po myśli premiera Tuska, wciąż cieszy się doskonałym zdrowiem. Gratulując panu Webbowi, musimy się jednak zatroskać stanem Polski. Premier Tusk przecież zapowiadał cztery lata temu,... 105
            • COCO 6 maj 2012 Wydawałoby się, że długi upalny weekend da nam święty spokój. Bogaci wyruszą na Kanary, średniozamożni odwiedzą góry, biedni ustawią grille na balkonach i będą jeść kiełbaski podlewane piwem, a politycy zamilkną, by pokazać,... 105
            • Pełnia 6 maj 2012 Pełnia księżyca to zjawisko w przyrodzie tyleż rzadkie, co tajemnicze. Dawne podania ludowe mówią o tym, że gdy księżyc w pełni, to wilki wyją, seryjni mordercy ostrzą noże, czarownice zanoszą się histerycznym śmiechem, a wioskowe... 106

            ZKDP - Nakład kontrolowany