Amerykański ślad

Amerykański ślad

Dodano: 3
12 sierpnia 2000 roku Amerykanie zatopili rosyjski okręt podwodny „Kursk”. Ta hipoteza, dotychczas niemal jednogłośnie odrzucana, powraca teraz, w chwili objęcia przez Władimira Putina prezydentury w Rosji. O ataku okrętów US Navy mówi nam adiutant rosyjskiego Sztabu Generalnego. Poniżej jego relacja. Na kolejnych stronach stanowiska ekspertów z Wielkiej Brytanii, Norwegii i Polski.
Wersję o storpedowaniu „Kurska" przez amerykański okręt podwodny przedstawili w 2005 r. kanadyjscy dziennikarze History Channel oraz  francuski reżyser Jean-Michel Carré w filmie „Kursk – podwodna łódź w  mętnej wodzie”. Autorzy różnie opisywali jednak manewry na Morzu Barentsa, myląc m.in. role amerykańskich jednostek. Zgadzali się co do  jednego: Rosjanie od początku wiedzieli o okrętach US Navy obserwujących ćwiczenia, zaraz po katastrofie podnieśli w powietrze dwie eskadry samolotów do zwalczania okrętów podwodnych. Przed zbombardowaniem uciekających Amerykanów powstrzymał je tylko osobisty rozkaz Władimira Putina. Kanadyjczykom i Francuzom zabrakło jednak potwierdzenia przedstawionych faktów. Nam udało się po raz pierwszy dotrzeć do  wysokiej rangi oficera rosyjskich służb specjalnych, który – zachowując anonimowość – w swojej relacji z wydarzeń z soboty 12 sierpnia 2000 r. w  Sztabie Generalnym w Moskwie potwierdza wersję tzw. amerykańskiego śladu oraz fakt prowadzonych od pierwszych niemal minut, bezprecedensowych rosyjsko- -amerykańskich konsultacji na najwyższym szczeblu.

Wcześniej o  storpedowaniu „Kurska" przez Amerykanów pisali także niektórzy rosyjscy eksperci. Nie byli jednak w Rosji dopuszczani do głosu. Nieliczne publikacje na ten temat pojawiały się jedynie w niskonakładowych i mało wiarygodnych bulwarówkach, takich jak „Wersja – Ściśle Tajne”. W  konsekwencji gazety te były albo zamykane, albo ich kierownictwo przechodziło ścisłą weryfikację ze strony FSB.

Zrobione potajemnie przez Kanadyjczyków zdjęcia prawej burty „Kurska" z wyraźnym, okrągłym śladem wlotowym po amerykańskiej torpedzie Mk 48, zostały w Rosji utajnione. Można je znaleźć natomiast na stronach internetowych poświęconych katastrofie. Specjaliści, którzy lansują wersję storpedowania „Kurska” przez Amerykanów, zgadzają się co do jednego: 12 sierpnia 2000 r. świat cudem uniknął jądrowego konfliktu między dwoma mocarstwami, Rosją i USA, oraz wybuchu III wojny światowej. Oto alternatywna wersja wydarzeń.

***

– Była sobota wieczór – wspomina podpułkownik Andriej, wówczas jeden z  adiutantów Walentyna Korabielnikowa, szefa Głównego Wydziału Wywiadu Sztabu Generalnego (GRU). – Atmosfera w sztabie, delikatnie mówiąc, była napięta. Wiedzieliśmy, że „Kursk" zatonął. Wtedy to była jednak tajna informacja. Brakowało nam szczegółów. Admirał Popow z krążownika „Piotr Wielki”, który składał pierwsze meldunki, mówił coś o zderzeniu z obcym okrętem podwodnym. Wiedzieliśmy, że manewry na Morzu Barentsa są pilnie obserwowane przez zagraniczne wywiady, m.in. przez Amerykanów, ale  brakowało nam konkretnych danych.

Według podpułkownika Andrieja mały okręt podwodny AS-15 szybko po katastrofie namierzył „Kursk". Nie było jednak decyzji o akcji ratunkowej – mimo że na pokładzie przebywali nurkowie przygotowani do pracy na głębokości do 200 metrów. „Kursk” leżał na 108 metrach.

– Myśleliśmy, że załoga zginęła, nie było z nimi kontaktu – opowiada podpułkownik. – Gdy robiłem kawę Korabielnikowowi, zadzwonił telefon. Szef zrobił się niemal biały, wysłuchał i warknął: „Za chwilę będę". Kawy już nie chciał, oparł się o biurko i eksplodował: „Te amerykańskie sk…syny zatopiły nasz okręt, rozumiesz?! Po prostu go  rozstrzelali jak kaczkę! Będzie wojna, k... będzie wojna! ?Pierwszy? (czyli prezydent Putin) przyjechał z Soczi, jest też Tenet. Ktokolwiek się dowie – sam rozstrzelam!”.

Andriej przyznaje, że na korytarzach Sztabu Generalnego mówiło się o nieoczekiwanej wizycie George’a Teneta –  ówczesnego szefa CIA. To była sensacja. O tym, że Putin przerwał ledwo rozpoczęty urlop, wiedziała garstka ludzi. Dlatego Andriej do dzisiaj się boi, dlatego nie zgodził się na publikację swojego prawdziwego imienia i nazwiska. – Czytałeś Suworowa, prawda? – pyta. – Wiesz, co GRU potrafi robić ze zdrajcami.

Pytam, dlaczego zdecydował się przerwać milczenie. – Ciąży mi to jak kamień – mówi, ważąc słowa. – Wokół „Kurska" narosło tyle kłamstw i plotek, a mało kto wie, że świat stał na  krawędzi jądrowej apokalipsy, poświęciliśmy naszych w imię pokoju.

Oficer GRU z wyrzutami sumienia? Andriej pokazuje mi dokumenty. Wynika z  nich, że rzeczywiście 12 lat temu pracował w Sztabie Generalnym. W  wydziale wywiadu wojskowego. Od pięciu lat jest w rezerwie.

Amerykanin w Moskwie

Wracamy do wydarzeń z 12 sierpnia 2000 r. Do Moskwy przylatuje Tenet z  posłaniem od Billa Clintona i misją pokojową. Za wszelką cenę ma  zapobiec eskalacji konfliktu. O wszystkim Andriej dowiaduje się już po  spotkaniu, w którym oprócz Putina, Teneta i Korabielnikowa uczestniczy szef Federalnej Służby Bezpieczeństwa Nikołaj Patruszew oraz minister obrony Igor Siergiejew.

Zapada decyzja: żadnych informacji dla prasy. Pierwsze depesze na temat zatonięcia okrętu agencja ITAR-TASS publikuje dopiero w poniedziałek. W  poniedziałek wraca też do Moskwy Tenet, już nie w tajemnicy.

– To była rzecz bez precedensu – mówi kapitan Witalij Docenko, który opuścił służbę po katastrofie „Kurska" i teraz wykłada w Akademii Sztabu Generalnego. – Szef CIA nigdy do Rosji nie przyjeżdżał. W dodatku jestem skłonny wierzyć, że był tutaj nie tylko raz. Wersja o jego nagłej wizycie już w sobotę brzmi wielce prawdopodobnie.

Putin oficjalnie przerywa urlop pięć dni po katastrofie, 17 sierpnia. Do tego momentu, jak twierdzi Andriej, sprawnie naoliwiony mechanizm dezinformacji robi swoje. Jakiekolwiek sugestie dotyczące „amerykańskiego śladu" są torpedowane przez wicepremiera Ilię Kliebanowa, który stoi na czele rządowej komisji badającej przyczyny katastrofy.

– Wiele można zarzucić rosyjskim władzom, kiedy się myśli o tych dniach pełnych nadziei na  uratowanie 23 marynarzy w dziewiątym przedziale „Kurska" – mówi Andriej. – Marynarze, którzy przeżyli drugi wybuch w sektorze torpedowym, oddali swoje życie za cenę pokoju i dobrych stosunków Rosji z USA. Tak naprawdę władze ich poświęciły.

Gdyby wówczas prawda wyszła na jaw, mogło się zdarzyć najgorsze. Tym bardziej że w swojej ostatniej notatce, pisanej tuż przed śmiercią w dziewiątym przedziale „Kurska", dwa, trzy dni po  katastrofie, jeden z marynarzy, Dmitrij Kolesnikow, dokładnie opisał przebieg katastrofy. Ta notatka, w przeciwieństwie do wcześniejszych, adresowanych do rodziny, nigdy nie została ujawniona i spoczywa w  tajnych archiwach GRU.

Szkwał na morzu

O jakiej prawdzie mówimy? Na podstawie zeznań podpułkownika Andrieja, opierając się także na opublikowanych dokumentach oraz wynikach śledztwa prokuratury, można z dużą dozą prawdopodobieństwa odtworzyć przebieg wydarzeń z 12 sierpnia 2000 r.

O godzinie 8.51 kapitan „Kurska" Giennadij Laczyn melduje admirałowi Popowowi na „Piotrze Wielkim” gotowość do wystrzelenia w ramach manewrów torpedy najnowszego typu Szkwał. „Kursk” jest na głębokości peryskopowej 18 metrów. Od tej chwili Laczyn zarządza ciszę w eterze. Wie, że „Kursk” jest śledzony przez dwa amerykańskie okręty podwodne „Memphis” i „Toledo”. Jego ruchy obserwują także satelity NATO, norweski okręt szpiegowski „Mariata” oraz brytyjski krążownik. Wokół „Kurska” gromadzą się rosyjskie jednostki biorące udział w manewrach, aby zapewnić załodze okrętu spokój przed wystrzeleniem Szkwału.

Dla Rosjan to wielkie wydarzenie. Torpedy Szkwał mają bowiem zostać sprzedane Pekinowi – chińscy oficerowie obserwują manewry z „Piotra Wielkiego". – Dla USA sprzedaż tych torped Chinom byłaby ogromnym ciosem, naruszyłoby to równowagę w azjatyckim regionie –  mówi Andriej. – Te dwutonowe pociski rozwijają pod wodą prędkość 500 km/h, podczas gdy klasyczne torpedy płyną nie szybciej niż 60 km/h.

Wszystko dzięki konstrukcji pozwalającej otoczyć torpedę poduszką gazową. Według Andrieja Amerykanie próbowali wykraść tajemnice Szkwału, ich operację udaremniły jednak rosyjskie służby specjalne. Chodzi o  aresztowanie miesiąc przed zatopieniem „Kurska" amerykańskiego agenta biznesmena, Edmonda Pope’a. Chciał on kupić od konstruktora torpedy plany Szkwału. Transakcję przerwali rosyjscy komandosi.

Krytyczne minuty

Na Morzu Barentsa Amerykanie nie mają już wyjścia i ryzykują, starając się udaremnić wystrzelenie torpedy na oczach chińskich oficerów. Niewielki w porównaniu z „Kurskiem" „Toledo” wykonuje wokół rosyjskiego okrętu manewry przesłaniające widoczność. „Memphis” obserwuje wszystko na radarach z pewnej odległości.

O 11.28 „Kursk" jest gotów do  wystrzelenia Szkwału. „Toledo” zbliża się do niego na niebezpieczną odległość, dochodzi do zderzenia. Wtedy Rosjanom i Amerykanom puszczają nerwy. Hydrolokator „Memphis” rejestruje dźwięk otwieranego luku torpedowego „Kurska”. Aby zapobiec zatopieniu „Toledo” torpedą Szkwał, kapitan „Memphis” odpala uranową torpedę Mk 48.

Los „Kurska" jest przesądzony. Amerykańska torpeda przebija korpus okrętu w tylnej części przedziału torpedowego, w bezpośrednim sąsiedztwie mostka kapitańskiego. Dochodzi do eksplozji i zapłonu uranowego ładunku, wybucha pożar. Ogień dostaje się do pozostałych 24 torped. Po 2 minutach i 15 sekundach od  uderzenia Mk 48 rozlega się potężna eksplozja w przedziale torpedowym. Zniszczony „Kursk” idzie na dno.

Siła wybuchu była tak wielka, że  odnotowały ją nawet norweskie stacje sejsmiczne. Fala uderzeniowa uszkadza sam „Memphis", wyrzucając z niego boję ratunkową. Rosjanie są przekonani, że „Kursk” zatopił Amerykanina, który tymczasem ucieka w  stronę Norwegii. Tam zostanie później zlokalizowany przez satelity w  doku remontowym.

Ucieczka „Memphis" to jednak manewr mający odwrócić uwagę od „Toledo”, który również z uszkodzeniami po zderzeniu z  „Kurskiem” ewakuuje się do USA. Na razie Rosjanie o tym jeszcze nie  wiedzą, admirał Popow wydaje rozkaz opuszczenia miejsca katastrofy, a  sam wraz z chińskimi oficerami wraca na brzeg pod Murmańskiem, skąd składa meldunki do Sztabu Generalnego.

Generał Korabielnikow nakazuje akcję poszukiwawczą kapitanowi okrętu podwodnego AS-15. Ten szybko namierza wrak okrętu, wszyscy są przekonani, że załoga nie żyje. Na  pokładzie znajdują się jednak 23 rakiety jądrowe P-700 Granit ( jedną „Kursk" dzień wcześniej odpalił w stronę umownego przeciwnika). Aby nie  dopuścić do przechwycenia okrętu i jego rakiet przez obce jednostki, admirał Popow rozkazuje systematyczne bombardowanie okolic wraku minami głębinowymi.

– Byliśmy przekonani, że doszło do zderzenia z obcym okrętem, a wybuch w przedziale torpedowym nastąpił w wyniku uderzenia o  dno – mówi podpułkownik Andriej. – Amerykanie natychmiast przyznali się jednak do tego, co tam naprawdę się stało, wysyłając do nas Teneta z  tajną misją. To był szok. Tylko dzięki Putinowi nie doszło do jądrowego kontrataku, chociaż wielu admirałów ma do dzisiaj do  niego o to pretensje – że trzeba było reagować, a nie kupczyć.

Wymazywanie śladów

Tenet przyznaje, że „Memphis" w panice pierwszy otworzył ogień. Amerykanie i Rosjanie szukają dróg wyjścia z kryzysowej sytuacji. Putin, który jest prezydentem niecałe pół roku, decyduje się na spiralę kłamstw. Władze najpierw zapewniają, że „Kursk” zaginął w niedzielę, a  nie w sobotę; że nikt nie przeżył wybuchu i pożaru; że na pokładzie okrętu nie było broni jądrowej. Ani słowa o obcych okrętach na Morzu Barentsa; o uwięzionych w dziewiątym przedziale 23 marynarzach, których można było uratować; o zagrożeniu jądrowym; o włączonych na pełną moc, jak w czasie ataku, silnikach „Kurska”.

Nieliczni admirałowie, którzy próbują przedstawiać inną niż oficjalna wersję wydarzeń, są usuwani ze  służby. A oficjalna wersja mówi, że na pokładzie „Kurska" doszło do  wycieku paliwa z jednej z 30-letnich torped ćwiczebnych 65-76 PW Wieloryb.

Admirał Walery Riazancew, który stał na czele rządowej komisji badającej przyczynykatastrofy, przekonuje, że torpedy Wieloryb były źle eksploatowane. – Dopóki przed manewrami spokojnie leżały na stojakach, nic złego się z nimi nie działo – twierdził admirał. – Jednak przejście w stan gotowości bojowej wymagało od załogi odpowiedniego przygotowania i zabezpieczenia torped, czego nie zrobiono. Załoga popełniła błąd, który kosztował życie 118 marynarzy.

Według jego wersji w torpedach m.in. nie zostały zabezpieczone wentyle ze sprężonym powietrzem. Co  gorsza, załoga pierwszego przedziału torpedowego nie zamknęła luków wentylacyjnych prowadzących do drugiego przedziału torpedowego. Gdy doszło do eksplozji torpedy w pierwszym przedziale, fala uderzeniowa przeniosła się lukami do sąsiedniego przedziału.

„Okręt ?K-141 Kursk?, z  zatopionym pierwszym przedziałem i poważnie uszkodzonym drugim, uderzył o dno z prędkością trzech węzłów pod kątem 40-42 stopni, co doprowadziło do zmiażdżenia aparatów torpedowych 1, 3, 5 i 6 oraz eksplozji umieszczonych w nich torped" – czytamy w raporcie końcowym Riazancewa. Dowództwo marynarki tłumaczy, że używanie starych torped na  supernowoczesnym okręcie podwodnym podyktowane było względami ekonomicznymi.

Część materiałów śledztwa zostaje utajniona. Dostęp do  wraku „Kurska" po podniesieniu jest ograniczony. Na prawej burcie widoczny jest jednak wyraźny, wyjątkowo równy, wgnieciony do środka ślad po uderzeniu torpedą uranową Mk 48. Po podniesieniu wrak z tej strony sfotografowano tylko raz. Po wydobyciu szczątków 118 członków załogi „Kurska” okręt bardzo szybko został zutylizowany. Ocalał jedynie mostek kapitański, który trzy lata temu stał się elementem pomnika ku czci poległych marynarzy.

„Amerykański ślad" wykreślony został z listy obowiązujących wersji. Po drugiej wizycie szefa CIA w Moskwie USA anulują rosyjski dług i udzielają Moskwie długoterminowej pożyczki w  wysokości 10 mld dolarów. Sprawa „Kurska” zostaje oficjalnie zamknięta. Jakiekolwiek próby uzyskania komentarza służby prasowej rosyjskiego wywiadu wojskowego, Sztabu Generalnego oraz MSZ spełzają na niczym: –  Nic nam nie wiadomo, niczego takiego nie możemy potwierdzić.

I natychmiast pytanie zwrotne: – A pan skąd o tym wszystkim wie?!

Jak twierdzi Lilia Szewcowa z moskiewskiego Centrum Carnegie, dla Putina najważniejsze było wówczas zachowanie dobrych stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. Reset na linii Moskwa – Waszyngton był zagrożony jak nigdy dotąd. Pragmatyzm wziął górę nad emocjami. Putin nie uległ naciskom ze strony wojskowych jastrzębi.

Okładka tygodnika WPROST: 19/2012
Więcej możesz przeczytać w 19/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • wini   IP
    i niech mi ktos odpowie-gdzie tak naprawde znajduje sie \"imperium zla\"?.to,ze od zarania zsrr bylo atakowane przez miedzynarodowy imperializm-to jest nie tylko propaganda wschodu.to,ze bylismy wiele razy krotko przed katastrofa nuklearna-to wynik dzialan wlasnie \"imperium zla\".brawo panie reagan-mowiac te slowa patrzal pan na pewno w lustro!!!.
    • Krempica@wp.pl   IP
      Czyli tak naprawdę istniał Czerwony Pażdziernik ! Braciom Amerykancom miało prawo , by szorty im grały !
      • bez-nazwy   IP
        Czyli tak naprawdę istniał Czerwony Pażdziernik ! I tego bali się bracia Amerykance............

        Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2012 (1525)

        • Politycy, wróćcie na Majdan 6 maj 2012 Mówiąc wprost, właśnie tracimy Ukrainę. A na pewno historyczną szansę na trwałe zbliżenie polsko-ukraińskie i ukraińsko-unijne. 4
        • List otwarty do Senatorów RP 6 maj 2012 Wolność słowa jest zagrożona przez projekt nowelizacji prawa prasowego rodzący się w Senacie RP. To nie jest problem tylko dziennikarzy i redaktorów. To wyzwanie dla wszystkich obywateli Polski. 6
        • Kwestionariusz Euro 2012. Odpowiada Ludwik Sobolewski 6 maj 2012 1. Mecz Polska – Grecja wygra… Powinniśmy wygrać. Sport to psychologia. Grecja uchodzi obecnie za słabszą drużynę niż wtedy, kiedy zdobywała mistrzostwo Europy. My jesteśmy naładowani impetem i wiarą w to, że z Grekami... 7
        • Pięć szybkich do pań z zespołu Jarzębina 6 maj 2012 Pięć szybkich do pań z zespołu Jarzębina z Kocudzy, który wygrał konkurs na hymn Polski na Euro 2012 7
        • Zapraszamy na Paradę 6 maj 2012 Halo, tu Europa" – taki okrzyk wzniosą 12 maja uczestnicy Parady Schumana, którzy już po raz trzynasty przejdą ulicami Warszawy. Wyruszą w samo południe z placu Zamkowego. Marsz poprzedzi debata „Dla Europy. Unia Europejska... 7
        • Głupi pomysł 6 maj 2012 Ciężkie boje dwóch drużyn o nabitą powietrzem skórzaną krągłość są mi doskonale obojętne. Emocje przez to wywołane wśród miliardów wyznawców na całym świecie też. Prawdę mówiąc, ten falujący i ryczący tłum, wdziewający... 8
        • Tydzień kultury polskiej 6 maj 2012 Słupsk jest dumny Proszę państwa, to nie jest tak, że nasz rynek muzyczny to jakiś Trzeci Świat. Mamy wspaniałych artystów, z którymi bardzo często chcą nagrywać gwiazdy z zagranicy. Najpierw była Kayah i Goran Bregović, potem Anna... 12
        • Wielka wojna o Julię 6 maj 2012 Święto się nie uda. Europejscy politycy nie chcą przyjeżdżać na Ukrainę. Nie mają ochoty kibicować piłkarzom, udając, że zapomnieli o posiniaczonej, głodującej w więzieniu Julii Tymoszenko. A Polska jest w kłopocie. Po pierwsze, musimy wybierać między zasadami a Realpolitik.... 14
        • Odpieprzcie się od Euro? 6 maj 2012 Rodzimi komentatorzy prasowi, politycy i znawcy spraw ukraińskich niemal jednogłośnie uznali płynące z Europy wezwania do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie za zbędne i szkodliwe. Zadziwiająca jest ta jednomyślność; wyłamał się z niej... 20
        • Ultimatum dla Ukrainy 6 maj 2012 Z jakiego powodu Janukowycz nie może wypuścić Tymoszenko? Dlaczego w Rosji opadły emocje po smoleńskiej tragedii? Czy nasi politycy mogli wiedzieć o więzieniach CIA? Profesor Adam D. Rotfeld, były szef MSZ, opowiada, o trzech fotografiach związanych z grami dyplomatycznymi na... 22
        • Lewe oblicze 6 maj 2012 Albo się zagryzą, albo jeden polegnie, a drugi zgarnie całą pulę. Na razie Miller wygrywa doświadczeniem, Palikot świeżością. Na razie jest remis, czyli punkty dla Millera. 26
        • 7 grzechów głównych 6 maj 2012 Sprawa zabójstwa gen. Papały szła opornie od początku. Prowadzący przyjęli, że zbrodni dokonano na zlecenie, i raczej nie sprawdzali innych motywów. To tylko jeden z grzechów tego śledztwa. 30
        • Demokracja potrzebuje Kościoła 6 maj 2012 Jest dziś w Polsce wiele krzywd, które wymagają naprawy. Powinniśmy dochodzić do wspólnych wniosków i obrony wszelkich poglądów, ale trzeba to robić z poszanowaniem prawa i reguł funkcjonowania demokratycznego państwa. Spróbujmy też... 36
        • PoTok łez 6 maj 2012 - Ja ryczałam i oni ryczeli – wspomina na gorąco Ewa Wanat, która właśnie rozstała się z fotelem dyrektorki Radia Tok FM. Zaskoczeni byli i słuchacze, i zespół. 38
        • Rzecz o myśleniu 6 maj 2012 (Polemika z prezesem PZU Andrzejem Klesykiem) 44
        • Same kłopoty z ojczyzną 6 maj 2012 Minął tydzień niesłychanej intensywności ojczyźnianej. 1 maja – nie tylko święto pracy, ale i rocznica wstąpienia do Unii Europejskiej, 2 maja – święto flagi, 3 maja – każdy wie. Politykom ojczyzna nie schodzi z ust,... 46
        • Nieuleczalnie chora ustawa 6 maj 2012 Na nowej ustawie refundacyjnej mieli zyskać pacjenci i szpitale. Na razie zyskał tylko NFZ. Pozornie, bo za absurdy ustawy Fundusz i tak kiedyś zapłaci. Tylko z opóźnieniem. My płacimy już teraz. 48
        • Od medytacji przeszedłem do boksu 6 maj 2012 Gdy wyciekła wiadomość, ile zarobił na reklamie banku, ludzie zaczęli się od niego odwracać. Trochę się podłamał, ale zaraz potem zaczął trenować boks. – Jako pierwszy oberwie ten, który powiedział, że ukradłem emerytom trzy miliony – ostrzega Szymon Majewski. 52
        • Panienka, czyli ktoś, kto nie istnieje 6 maj 2012 Organizacje broniące praw kobiet chcą dekryminalizacji prostytucji. Politycy z Ruchu Palikota jej legalizacji i opodatkowania. A Inka, Weronika, Liza i Kaja? Uprawiają najstarszy zawód świata. 56
        • Amerykański ślad 6 maj 2012 12 sierpnia 2000 roku Amerykanie zatopili rosyjski okręt podwodny „Kursk”. Ta hipoteza, dotychczas niemal jednogłośnie odrzucana, powraca teraz, w chwili objęcia przez Władimira Putina prezydentury w Rosji. O ataku okrętów US Navy mówi nam adiutant rosyjskiego... 60
        • Tragedia „Kurska” – Kontr(o)wersje 6 maj 2012 Dr Lee Willett, ekspert studiów morskich brytyjskiego Royal United Services InstituteCo się stało na „Kursku"? Najpopularniejsze są dwa scenariusze: zderzenie okrętów i rozerwanie zbiorników balastowych. Ale według mnie na... 64
        • Prezydent wszystkich dolarów 6 maj 2012 W USA rozpoczyna się najbardziej skorumpowany pojedynek o Biały Dom w historii. Głos każdego Amerykanina się liczy – w dolarach. 66
        • Podwójne dno trumny 6 maj 2012 Watykan się złamał – i dał zgodę. Do końca maja włoska policja otworzy trumnę, w której spoczywa rzymski mafioso, a być może również 15-letnia dziewczynka i kilka tajemnic, godnych raczej powieści sensacyjnej niż Stolicy Apostolskiej. 70
        • Więcej niż trener 6 maj 2012 Zdobył wszystko z Barceloną i odchodzi? Może właśnie dlatego. Pep Guardiola ogłosił, że przestaje być trenerem legendarnego klubu, bo „gdyby został, oznaczałoby to, że na niego nie zasłużył”. Zadziwiający człowiek. 74
        • Bicie piany 6 maj 2012 Zanosi się na prawdziwą piwną wojnę. Tyskie ma w drużynie Bońka, Figo i van Bastena. Carlsberg, jak na Duńczyków przystało, wprowadził do gry Schmeichela, a Warka wystawiła Żewłakowa i Lubańskiego. Stawką meczu jest 150-200 mln butelek piwa, które w czerwcu wypiją kibice... 76
        • Zakazana e-zrzutka 6 maj 2012 Polskie państwo heroicznie walczy z problemami, które samo tworzy. Artyści, sportowcy i naukowcy regularnie przypominają, że mają za mało pieniędzy. Jednocześnie nasze państwo zakazuje zbierania małych, indywidualnych wpłat... 80
        • Pomysły na inwestycje 6 maj 2012 Złoto, srebro, sztuka, wino, whisky... Prześwietliliśmy rynek w poszukiwaniu kilku interesujących pomysłów na inwestycje dla osób z niekoniecznie wypchanym po brzegi portfelem, ale na pewno z fantazją. 82
        • Życie po antybelkach 6 maj 2012 Po likwidacji antybelek wojny na lokaty nie było. Wygląda na to, że złote czasy dla depozytów to historia, trzeba więc szukać innych sposobów na pomnożenie kapitału. 86
        • Czym będą nas zabijać 6 maj 2012 Armie świata czeka wkrótce największa technologiczna transformacja od czasu wymyślenia prochu. Jakoby w trosce o ludzkie życie, ale chyba mamy się czego bać. 88
        • Naprawdę głośno 6 maj 2012 „Krzyk” Edwarda Muncha został sprzedany w domu aukcyjnym Sotheby’s za 120 mln dolarów, blisko rekordu na rynku sztuki. To kolejny ważny rozdział w historii tego dzieła – pełnej kryminalnych epizodów, gangsterskich wyczynów, zaskakujących zwrotów akcji. 92
        • Jak bracia 6 maj 2012 Nie pasują do otoczenia, ale czują się z tym świetnie. Dwaj ekscentrycy Johnny Depp i Tim Burton to jeden z najbardziej twórczych duetów współczesnego kina. 96
        • Niczego się nie boję 6 maj 2012 Prowokuje, lubi być prowokowana, nie znosi kompromisów. Charlotte Rampling krytykuje ekshibicjonizm w internecie, a o sobie opowiada w filmie dokumentalnym, którego polska premiera odbędzie się na Planete+ Doc Film Festivalu. 98
        • Po-siedzieć i po-gapić się 6 maj 2012 Dni wolne. Najpierw gęsty lęk przed korkami, potem one same, kolejny znak, że dołączamy do Zachodu. Wyróżnia nas liczba wypadków samochodowych, rannych, zabitych i zatrzymanych z powodu jazdy po alkoholu. Polacy uwielbiają być w czymś... 104
        • Donald Tusk został sfaulowany 6 maj 2012 Howard Webb, sędzia piłkarski, który sędziował nie po myśli premiera Tuska, wciąż cieszy się doskonałym zdrowiem. Gratulując panu Webbowi, musimy się jednak zatroskać stanem Polski. Premier Tusk przecież zapowiadał cztery lata temu,... 105
        • COCO 6 maj 2012 Wydawałoby się, że długi upalny weekend da nam święty spokój. Bogaci wyruszą na Kanary, średniozamożni odwiedzą góry, biedni ustawią grille na balkonach i będą jeść kiełbaski podlewane piwem, a politycy zamilkną, by pokazać,... 105
        • Pełnia 6 maj 2012 Pełnia księżyca to zjawisko w przyrodzie tyleż rzadkie, co tajemnicze. Dawne podania ludowe mówią o tym, że gdy księżyc w pełni, to wilki wyją, seryjni mordercy ostrzą noże, czarownice zanoszą się histerycznym śmiechem, a wioskowe... 106

        ZKDP - Nakład kontrolowany