Prezydent wszystkich dolarów

Prezydent wszystkich dolarów

Dodano: 2
W USA rozpoczyna się najbardziej skorumpowany pojedynek o Biały Dom w historii. Głos każdego Amerykanina się liczy – w dolarach.
Amerykanie biją kolejne rekordy. W kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2008 r. kandydaci wydali ponad dwa razy więcej pieniędzy niż w  kampanii z 2004 r. W tym roku tych pieniędzy będzie co najmniej… dziewięć razy więcej! Już cztery lata temu publicyści zza oceanu mówili, że „kasa w amerykańskiej polityce jest jak słoń w niewielkim pokoju". Dziś to już raczej wieloryb w małym akwarium.

Po rezygnacji Ricka Santoruma i Newta Gingricha z ubiegania się o nominację republikanów, przeciwnikiem Baracka Obamy w wyścigu do Białego Domu będzie Mitt Romney. Trudno przewidzieć, ile obaj panowie wydadzą na kampanię do dnia wyborów, czyli 6 listopada, ale kwoty liczone są już w miliardach dolarów.

Większość pieniędzy pójdzie na reklamy telewizyjne szkalujące przeciwnika. Nie ma skuteczniejszej metody na wygranie wyborów. Przekonali się o tym dotychczasowi przeciwnicy Romneya. Dziesięć dni przed głosowaniem w prawyborach na Florydzie Gingrich i Romney szli w  sondażach łeb w łeb. – Wtedy telewizory zalał deszcz dolarów – mówi Susan McManus z Uniwersytetu Południowej Florydy. – Do zwycięstwa poniosło Mitta prawie 13 tys. (!) spotów telewizyjnych, pokazywanych na  wszystkich możliwych kanałach.

Koszt takiej operacji to 17,4 mln dolarów, z czego 16 mln pochłonęły reklamy negatywne – niemówiące o  zaletach kandydata, lecz o wadach przeciwnika. Gingrich nie miał szans –  na oczernianie Romneya wydał tylko trzy miliony.

Już ponad 60 proc. Amerykanów uważa, że wieloryba trzeba okiełznać – i wprowadzić wyraźne limity na kampanijne wydatki. Amerykańskie prawo idzie jednak w zupełnie przeciwną stronę. W najbliższych miesiącach Amerykanów rzeczywiście czeka kampania, lecz przede wszystkim reklamowa – wykupiona za miliony dolarów w czasie największej oglądalności. Pieniądze zawsze były obecne w polityce. Jednak pytanie „czy prezydenta można sobie kupić?", nabiera dziś w Ameryce zupełnie nowego wymiaru.

Dziewczynka pod grzybem

Wysokie standardy brudnej kampanii prawie pół wieku temu wyznaczył demokrata Lyndon Johnson, kiedy w wyborach 1964 r. skutecznie zniechęcił Amerykanów do Barry’ego Goldwatera, pokazując w tysiącach odsłon, jak grzyb jądrowy pochłania dziewczynkę zbierającą stokrotki. Nie wiadomo, czy Goldwater rzeczywiście rozpętałby wojnę nuklearną, co wprost sugerował Johnson, ale wiadomo, że to Johnson zasiadł ostatecznie w  Białym Domu.

Trudno przewidzieć, czy specjaliści od reklamy zatrudnieni przez dzisiejszych kandydatów wzniosą się na taki poziom wyrafinowania. Ale jedno jest pewne – ich wyobraźni nie spęta żaden budżet. Pierwszy raz w historii Ameryki na obrzucanie się błotem można wydać tyle, ile dusza zapragnie. Okazuje się, że takie prawo gwarantuje… amerykańska konstytucja.

W 2010 r. Sąd Najwyższy (stosunkiem pięciu głosów do  czterech) uznał, że korporacje mają te same prawa co pojedynczy obywatele, a pieniądze to słowa („money is speech"), więc nie można ograniczać finansowego wspierania kandydatów w wyborach, bo to zamach na  konstytucyjnie chronioną wolność słowa! Firmy bez żadnych ograniczeń mogą teraz wydawać miliony dolarów na spoty telewizyjne promujące ich kandydata lub szkalujące jego przeciwnika.

W 57-stronicowym uzasadnieniu tego wyroku sędziowie napisali m.in., że „korporacje mogą być w  posiadaniu kluczowej wiedzy, wskazującej na braki lub błędy polityka". Tą wiedzą będą się teraz hojnie dzielić z telewidzami. Sąd pozostawił między polityką a biznesem już tylko jeden zakaz – nadal nie można przekazywać pieniędzy bezpośrednio kandydatowi. Prezes nie może więc przynieść na kolację z politykiem walizki pełnej dolarów, ale wszystkie inne metody są w zasadzie dozwolone.

„Demokracja kończy się tam, gdzie zaczyna się kupowanie władzy", napisała czwórka sędziów Sądu Najwyższego, przeciwnych temu werdyktowi. Żeby podkreślić swój protest, wbrew zwyczajom i procedurze, w całości odczytali 90-stronicowe zdanie odrębne.

Wśród najgłośniejszych krytyków decyzji sądu znalazł się też prezydent Obama. – To oznacza zielone światło dla stratowania polityki pieniędzmi możnych grup interesu – powiedział w orędziu do narodu. I  wymienił najbardziej możne spośród możnych grup: branża naftowa, Wall Street, firmy ubezpieczeniowe.

Państwo w państwie

Nie przypadkiem nafciarze znaleźli się na samej górze listy Obamy. To  oni wydają najwięcej na lobbing i mają największy wpływ na decyzje, które zapadają w Waszyngtonie. Ekolodzy, np. szef Greenpeace Kumi Naidoo, otwartym tekstem nazywają poprzedniego prezydenta George’a W. Busha „emisariuszem branży naftowej w Białym Domu".

W styczniu 2001 r., w pierwszym tygodniu urzędowania, Bush powołał specjalny zespół do opracowania zmian w polityce energetycznej kraju. Na  czele grupy, której większość obrad była tajna, stanął wiceprezydent Dick Cheney – były dyrektor Halliburton, drugiej co do wielkości na  świecie firmy specjalizującej się w naftowej infrastrukturze. Zespół roił się od przedstawicieli branży naftowej, a wiele z wypracowanych przez niego rekomendacji znalazło się w ustawie o polityce energetycznej z 2005 r.

Stosunki Obamy z nafciarzami nie są dobre i może się okazać, że jego najgroźniejszym przeciwnikiem na drodze do reelekcji będzie nie  Mitt Romney, lecz ExxonMobil – największa niepaństwowa korporacja naftowa świata, o rocznych przychodach przekraczających 400 mld dolarów, czyli porównywalnych np. z rocznym PKB Norwegii. ExxonMobil jest korporacyjnym państwem w państwie z własną polityką zagraniczną i  gospodarczą. „Rządy się zmieniają, my trwamy" mawiał Lee Raymond, legendarny szef firmy w latach 1987-2005. Gdy odchodził, otrzymał najwyższą w historii USA odprawę emerytalną w wysokości 400 mln dolarów.

Wydatków ExxonMobil na lobbing nie kształtują polityczne sympatie ani ideologia, lecz zimna kalkulacja. Dosłownie. Niedawno matematycy stworzyli dla firmy algorytm, który przyznaje politykom punkty w  zależności od ich głosowań i wypowiedzi. Tak powstaje ranking, zgodnie z  którym rozdzielana jest kasa. Niemała. Przez pierwsze trzy lata rządów Obamy w Białym Domu ExxonMobil wydał na lobbing w Waszyngtonie 52 mln dolarów. W ostatnich dwóch latach 90 proc. z tych datków zgarniali republikanie.

Prezydent zalazł naftowym bonzom za skórę, bo straszy, że  zakręci kurek, z którego każdego roku płynie do nich 4 mld dolarów rządowych subsydiów. Co gorsza, Obama staje się zagrożeniem dla  łupkowego boomu, bo walczy o zaostrzenie przepisów chroniących środowisko. Dlatego Exxon- Mobil stanął na czele naftowo-gazowej koalicji, której najważniejszym celem jest usunięcie Obamy z Białego Domu. Pod osłoną konstytucji, za grube miliony produkuje ona w  amerykańskich mediach sugestywny obrazek, tłumaczący wyborcom, że Obama jest nieudacznikiem.

Wesprzeć nafciarzy w ataku na Obamę może ponownie Sąd Najwyższy. Latem w najgorętszym czasie kampanii podejmie on decyzję w sprawie reformy systemu ochrony zdrowia – jedynej systemowej zmiany, jaką udało się przeforsować Obamie. Jeśli zostanie ona obalona, to  będzie klęska prezydenta i wielki sukces firm ubezpieczeniowych, które na wielką skalę współfinansują dziś kampanię Mitta Romneya. Podczas wysłuchiwania stron ta sama piątka sędziów, która dwa lata temu umożliwiła ExxonMobil i innym gigantom pełny udział w jawnym kupowaniu władzy, krytycznie wypowiadała się o reformie.

Konserwatywni sędziowie nie ukrywają, że ich sympatie leżą po stronie handlowców z firm ubezpieczeniowych i farmaceutycznych, a nie 40 mln nieubezpieczonych rodaków. – Ta ustawa doprowadzi do bankructwa wiele prywatnych ubezpieczalni – atakuje skrajnie konserwatywny sędzia Sądu Najwyższego Antonin Scalia.

Argumenty prawne mogą rzeczywiście być po jego stronie, bo licząca już 225 lat konstytucja USA chroni wolny handel, ale – w  przeciwieństwie do większości nowoczesnych ustaw zasadniczych – nie ma w  niej mowy o prawie do opieki zdrowotnej (ani do zgromadzeń, edukacji, zakładania związków zawodowych czy strajku).

Zmiana odwołana

Oczywiście na wojnę z Romneyem, z ExxonMobil, a nawet z Sądem Najwyższym Obamie nie zabraknie grosza. Może nie kocha się z nafciarzami, lecz ma branże, które o niego dbają. Według danych organizacji Open Secrets monitorującej wydatki lobbystów w kampanii 2008 r., podczas której wydał 1,7 mld dolarów, najszczodrzej wspierał Obamę sektor finansowy.

Trudno się dziwić, że gdy Obama wygrał cztery lata temu, nie wziął się za rynki finansowe, czego oczekiwali lewicowi wyborcy. Nie doczekali się ani zwiększenia giełdowych regulacji, ani wstrzymania wypłat premii dla  prezesów z pieniędzy, które podatnicy dali na ratowanie banków, ani cofnięcia ulg podatkowych dla najbogatszych. Zamiast obiecywanej w  kampanii „zmiany" dostali Larry’ego Summersa – najważniejszy mózg deregulacji rynków z lat 90. został głównym doradcą ekonomicznym w  Białym Domu.

– Ameryka zamienia się w żart, ale to nie my, Amerykanie, będziemy się z niego śmiać – komentuje Buddy Roemer, niezależny kandydat na prezydenta. Roemer jest republikaninem, byłym kongresmenem i byłym gubernatorem Luizjany. Jego najważniejszym postulatem jest zmiana zasad finansowania kampanii. Zanim zrezygnował z ubiegania się o nominację republikanów, chciał do swoich pomysłów przekonać Amerykanów w  telewizyjnych debatach.

Partia go jednak do nich nie dopuściła, bo nie spełnił wymogu zebrania na kampanię 500 tys. dolarów w ciągu trzech miesięcy. Roemer ograniczył swój wyborczy budżet do 30 tys. dolarów na  miesiąc i powtarza, że najważniejszym problemem Ameryki jest dziś wpływ wielkich pieniędzy na politykę. Żeby się przebić z takim hasłem, musiałby jednak mieć zdecydowanie więcej kasy. A tak jest zablokowany –  nie stać go na wpisowe do kasty rządzącej.

Współczesna amerykańska klasa polityczna wypełnia już wszystkie znamiona greckiej oligarchii. Na 535 członów Kongresu USA, 250 jest milionerami. Przeciętny majątek kongresmena czy senatora dobija do 900 tys. dolarów, czyli dziewięciokrotności majątku przeciętnego Amerykanina. 34 republikanów i  23 demokratów należy do znienawidzonego przez ruch Occupy Wall Street jednego procenta najbogatszych. Majątek Mitta Romneya jest dwa razy większy od majątków ośmiu ostatnich prezydentów razem wziętych.

Znany amerykański komik Jon Stewart powiedział w jednym ze swoich programów, że obaj kandydaci na prezydenta USA mają już dziś tyle pieniędzy na  kampanie, iż byliby w stanie przekonać nawet Sokratesa, żeby wystąpił w  ich reklamówce. Wtedy amerykańskiej demokracji nie pozostałoby już nic innego, jak tylko wypić cykutę.

Okładka tygodnika WPROST: 19/2012
Więcej możesz przeczytać w 19/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • nikt   IP
    Globalne kartele finansowe trzymają rękę na pulsie !!Nie na darmo FED wydrukował dodatkowo 3,5 biliona dolarów bez pokrycia, czyli wirtualnych pieniędzy na wirtualne /np dla Polski/kredyty, od których będziemy płacić REALNE odsetki
    przez 100 lat !!
    • tekla   IP
      WLASNIE POKAZUJĄ LUDZIOM ZE ONI SIĘ NIE LICZĄ ALE STOLEK PREZYDENTA SKORO NA KAMPANIĘ TRZEBA WYDAC MILIARDY ZA TĄ SUMĘ AMERYKANIE MOGLI POBUDOWAC ZAKLADY P WPOMPOWAC W GOSPODARKĘ ALE ONI MAJĄ WIRTUALNE PIENIĄDZE WIĘC PADNĄ PRĘDZEJ CZY POZNIEJ SZKODA ZWYKLYCH LUDZI

      Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2012 (1525)

      • Politycy, wróćcie na Majdan 6 maj 2012 Mówiąc wprost, właśnie tracimy Ukrainę. A na pewno historyczną szansę na trwałe zbliżenie polsko-ukraińskie i ukraińsko-unijne. 4
      • List otwarty do Senatorów RP 6 maj 2012 Wolność słowa jest zagrożona przez projekt nowelizacji prawa prasowego rodzący się w Senacie RP. To nie jest problem tylko dziennikarzy i redaktorów. To wyzwanie dla wszystkich obywateli Polski. 6
      • Kwestionariusz Euro 2012. Odpowiada Ludwik Sobolewski 6 maj 2012 1. Mecz Polska – Grecja wygra… Powinniśmy wygrać. Sport to psychologia. Grecja uchodzi obecnie za słabszą drużynę niż wtedy, kiedy zdobywała mistrzostwo Europy. My jesteśmy naładowani impetem i wiarą w to, że z Grekami... 7
      • Pięć szybkich do pań z zespołu Jarzębina 6 maj 2012 Pięć szybkich do pań z zespołu Jarzębina z Kocudzy, który wygrał konkurs na hymn Polski na Euro 2012 7
      • Zapraszamy na Paradę 6 maj 2012 Halo, tu Europa" – taki okrzyk wzniosą 12 maja uczestnicy Parady Schumana, którzy już po raz trzynasty przejdą ulicami Warszawy. Wyruszą w samo południe z placu Zamkowego. Marsz poprzedzi debata „Dla Europy. Unia Europejska... 7
      • Głupi pomysł 6 maj 2012 Ciężkie boje dwóch drużyn o nabitą powietrzem skórzaną krągłość są mi doskonale obojętne. Emocje przez to wywołane wśród miliardów wyznawców na całym świecie też. Prawdę mówiąc, ten falujący i ryczący tłum, wdziewający... 8
      • Tydzień kultury polskiej 6 maj 2012 Słupsk jest dumny Proszę państwa, to nie jest tak, że nasz rynek muzyczny to jakiś Trzeci Świat. Mamy wspaniałych artystów, z którymi bardzo często chcą nagrywać gwiazdy z zagranicy. Najpierw była Kayah i Goran Bregović, potem Anna... 12
      • Wielka wojna o Julię 6 maj 2012 Święto się nie uda. Europejscy politycy nie chcą przyjeżdżać na Ukrainę. Nie mają ochoty kibicować piłkarzom, udając, że zapomnieli o posiniaczonej, głodującej w więzieniu Julii Tymoszenko. A Polska jest w kłopocie. Po pierwsze, musimy wybierać między zasadami a Realpolitik.... 14
      • Odpieprzcie się od Euro? 6 maj 2012 Rodzimi komentatorzy prasowi, politycy i znawcy spraw ukraińskich niemal jednogłośnie uznali płynące z Europy wezwania do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie za zbędne i szkodliwe. Zadziwiająca jest ta jednomyślność; wyłamał się z niej... 20
      • Ultimatum dla Ukrainy 6 maj 2012 Z jakiego powodu Janukowycz nie może wypuścić Tymoszenko? Dlaczego w Rosji opadły emocje po smoleńskiej tragedii? Czy nasi politycy mogli wiedzieć o więzieniach CIA? Profesor Adam D. Rotfeld, były szef MSZ, opowiada, o trzech fotografiach związanych z grami dyplomatycznymi na... 22
      • Lewe oblicze 6 maj 2012 Albo się zagryzą, albo jeden polegnie, a drugi zgarnie całą pulę. Na razie Miller wygrywa doświadczeniem, Palikot świeżością. Na razie jest remis, czyli punkty dla Millera. 26
      • 7 grzechów głównych 6 maj 2012 Sprawa zabójstwa gen. Papały szła opornie od początku. Prowadzący przyjęli, że zbrodni dokonano na zlecenie, i raczej nie sprawdzali innych motywów. To tylko jeden z grzechów tego śledztwa. 30
      • Demokracja potrzebuje Kościoła 6 maj 2012 Jest dziś w Polsce wiele krzywd, które wymagają naprawy. Powinniśmy dochodzić do wspólnych wniosków i obrony wszelkich poglądów, ale trzeba to robić z poszanowaniem prawa i reguł funkcjonowania demokratycznego państwa. Spróbujmy też... 36
      • PoTok łez 6 maj 2012 - Ja ryczałam i oni ryczeli – wspomina na gorąco Ewa Wanat, która właśnie rozstała się z fotelem dyrektorki Radia Tok FM. Zaskoczeni byli i słuchacze, i zespół. 38
      • Rzecz o myśleniu 6 maj 2012 (Polemika z prezesem PZU Andrzejem Klesykiem) 44
      • Same kłopoty z ojczyzną 6 maj 2012 Minął tydzień niesłychanej intensywności ojczyźnianej. 1 maja – nie tylko święto pracy, ale i rocznica wstąpienia do Unii Europejskiej, 2 maja – święto flagi, 3 maja – każdy wie. Politykom ojczyzna nie schodzi z ust,... 46
      • Nieuleczalnie chora ustawa 6 maj 2012 Na nowej ustawie refundacyjnej mieli zyskać pacjenci i szpitale. Na razie zyskał tylko NFZ. Pozornie, bo za absurdy ustawy Fundusz i tak kiedyś zapłaci. Tylko z opóźnieniem. My płacimy już teraz. 48
      • Od medytacji przeszedłem do boksu 6 maj 2012 Gdy wyciekła wiadomość, ile zarobił na reklamie banku, ludzie zaczęli się od niego odwracać. Trochę się podłamał, ale zaraz potem zaczął trenować boks. – Jako pierwszy oberwie ten, który powiedział, że ukradłem emerytom trzy miliony – ostrzega Szymon Majewski. 52
      • Panienka, czyli ktoś, kto nie istnieje 6 maj 2012 Organizacje broniące praw kobiet chcą dekryminalizacji prostytucji. Politycy z Ruchu Palikota jej legalizacji i opodatkowania. A Inka, Weronika, Liza i Kaja? Uprawiają najstarszy zawód świata. 56
      • Amerykański ślad 6 maj 2012 12 sierpnia 2000 roku Amerykanie zatopili rosyjski okręt podwodny „Kursk”. Ta hipoteza, dotychczas niemal jednogłośnie odrzucana, powraca teraz, w chwili objęcia przez Władimira Putina prezydentury w Rosji. O ataku okrętów US Navy mówi nam adiutant rosyjskiego... 60
      • Tragedia „Kurska” – Kontr(o)wersje 6 maj 2012 Dr Lee Willett, ekspert studiów morskich brytyjskiego Royal United Services InstituteCo się stało na „Kursku"? Najpopularniejsze są dwa scenariusze: zderzenie okrętów i rozerwanie zbiorników balastowych. Ale według mnie na... 64
      • Prezydent wszystkich dolarów 6 maj 2012 W USA rozpoczyna się najbardziej skorumpowany pojedynek o Biały Dom w historii. Głos każdego Amerykanina się liczy – w dolarach. 66
      • Podwójne dno trumny 6 maj 2012 Watykan się złamał – i dał zgodę. Do końca maja włoska policja otworzy trumnę, w której spoczywa rzymski mafioso, a być może również 15-letnia dziewczynka i kilka tajemnic, godnych raczej powieści sensacyjnej niż Stolicy Apostolskiej. 70
      • Więcej niż trener 6 maj 2012 Zdobył wszystko z Barceloną i odchodzi? Może właśnie dlatego. Pep Guardiola ogłosił, że przestaje być trenerem legendarnego klubu, bo „gdyby został, oznaczałoby to, że na niego nie zasłużył”. Zadziwiający człowiek. 74
      • Bicie piany 6 maj 2012 Zanosi się na prawdziwą piwną wojnę. Tyskie ma w drużynie Bońka, Figo i van Bastena. Carlsberg, jak na Duńczyków przystało, wprowadził do gry Schmeichela, a Warka wystawiła Żewłakowa i Lubańskiego. Stawką meczu jest 150-200 mln butelek piwa, które w czerwcu wypiją kibice... 76
      • Zakazana e-zrzutka 6 maj 2012 Polskie państwo heroicznie walczy z problemami, które samo tworzy. Artyści, sportowcy i naukowcy regularnie przypominają, że mają za mało pieniędzy. Jednocześnie nasze państwo zakazuje zbierania małych, indywidualnych wpłat... 80
      • Pomysły na inwestycje 6 maj 2012 Złoto, srebro, sztuka, wino, whisky... Prześwietliliśmy rynek w poszukiwaniu kilku interesujących pomysłów na inwestycje dla osób z niekoniecznie wypchanym po brzegi portfelem, ale na pewno z fantazją. 82
      • Życie po antybelkach 6 maj 2012 Po likwidacji antybelek wojny na lokaty nie było. Wygląda na to, że złote czasy dla depozytów to historia, trzeba więc szukać innych sposobów na pomnożenie kapitału. 86
      • Czym będą nas zabijać 6 maj 2012 Armie świata czeka wkrótce największa technologiczna transformacja od czasu wymyślenia prochu. Jakoby w trosce o ludzkie życie, ale chyba mamy się czego bać. 88
      • Naprawdę głośno 6 maj 2012 „Krzyk” Edwarda Muncha został sprzedany w domu aukcyjnym Sotheby’s za 120 mln dolarów, blisko rekordu na rynku sztuki. To kolejny ważny rozdział w historii tego dzieła – pełnej kryminalnych epizodów, gangsterskich wyczynów, zaskakujących zwrotów akcji. 92
      • Jak bracia 6 maj 2012 Nie pasują do otoczenia, ale czują się z tym świetnie. Dwaj ekscentrycy Johnny Depp i Tim Burton to jeden z najbardziej twórczych duetów współczesnego kina. 96
      • Niczego się nie boję 6 maj 2012 Prowokuje, lubi być prowokowana, nie znosi kompromisów. Charlotte Rampling krytykuje ekshibicjonizm w internecie, a o sobie opowiada w filmie dokumentalnym, którego polska premiera odbędzie się na Planete+ Doc Film Festivalu. 98
      • Po-siedzieć i po-gapić się 6 maj 2012 Dni wolne. Najpierw gęsty lęk przed korkami, potem one same, kolejny znak, że dołączamy do Zachodu. Wyróżnia nas liczba wypadków samochodowych, rannych, zabitych i zatrzymanych z powodu jazdy po alkoholu. Polacy uwielbiają być w czymś... 104
      • Donald Tusk został sfaulowany 6 maj 2012 Howard Webb, sędzia piłkarski, który sędziował nie po myśli premiera Tuska, wciąż cieszy się doskonałym zdrowiem. Gratulując panu Webbowi, musimy się jednak zatroskać stanem Polski. Premier Tusk przecież zapowiadał cztery lata temu,... 105
      • COCO 6 maj 2012 Wydawałoby się, że długi upalny weekend da nam święty spokój. Bogaci wyruszą na Kanary, średniozamożni odwiedzą góry, biedni ustawią grille na balkonach i będą jeść kiełbaski podlewane piwem, a politycy zamilkną, by pokazać,... 105
      • Pełnia 6 maj 2012 Pełnia księżyca to zjawisko w przyrodzie tyleż rzadkie, co tajemnicze. Dawne podania ludowe mówią o tym, że gdy księżyc w pełni, to wilki wyją, seryjni mordercy ostrzą noże, czarownice zanoszą się histerycznym śmiechem, a wioskowe... 106

      ZKDP - Nakład kontrolowany