Premier i Małgorzata

Premier i Małgorzata

Jej doradcą jest Donald Tusk, stylistką – córka Kasia. Małgorzata Tusk, choć żyje w epicentrum polityki, stara się trzymać od niej z daleka. Ale w czasie Euro wyszła z cienia.
Jej obecność w loży honorowej na meczach polskiej reprezentacji to widok wyjątkowy. Żona premiera z zasady niechętnie pojawia się na oficjalnych uroczystościach, a jeśli już, to wyłącznie na tych od wielkiego dzwonu. Sytuacja to zresztą niecodzienna pewnie i dla samego Tuska, który mecze piłki nożnej ogląda tylko w męskim gronie.

Na trybunie premierowa przykuwała wzrok soczystą czerwienią sukienki. Kreację można uznać za ukłon w stronę narodowych barw. Ale sukienka miała także ten sam odcień co krawat Tuska. Czerwony krawat szef rządu zakłada na szczególnie ważne okazje. Takie jak debata w kampanii 2007 r. z Jarosławem Kaczyńskim czy pierwsze exposé jako premiera. – Zaskoczyło mnie, że ona bardzo przeżywała mecz. Może nie tak bardzo jak Tusk, ale widać było emocje – opowiada jeden z polityków, którzy siedzieli niedaleko Tusków.

Dzień później żona premiera pojawia się w loży honorowej w Gdańsku, na meczu Włochy – Hiszpania. Na trybunie przed piłkarskim pojedynkiem powitania, wymiana kurtuazji. Witają się z Komorowskimi.
– To chyba mój trzeci mecz na żywo w życiu – śmieje się żona premiera w rozmowie z prezydentową.

Przy pierwszych przymiarkach do listy VIP-ów na Euro nie było podobno przesądzone, czy będzie towarzyszyć Tuskowi. Ale politycy PO, których pytamy o Małgorzatę Tusk, przyznają: ostatnio pojawia się u jego boku coraz częściej. A to na warszawskich salonach, a to na teatralnych premierach, czy wreszcie na obiedzie u posła Johna Godsona.

Tylko z żoną

To był typowy event polityczny w wykonaniu PR-owców Tuska. Jakiś czas temu Godson sam zadzwonił do Tuska z zaproszeniem na obiad. Minęły dwa miesiące. W ostatniej chwili przed rozpoczęciem Euro wybuchła awantura wokół programu w BBC, Godson przekonywał w mediach, że w Polsce rasizmu nie ma. Ktoś w KPRM przypomniał sobie o zaproszeniu. A że Godson dodatkowo mieszka w Łodzi, a w nocy dzień przed Euro miała zostać otwarta autostrada – wymyślono gospodarską podróż na obiad małżeństwa Tusków.

Premier dzwoni więc do Godsona i potwierdza wizytę. Godsonowie zaś gotują obiad i w telewizji śledzą, jak blisko są Tuskowie. Na początek wręczają im prezenty: piłka Euro 2012 dla synów Godsona, naszyjnik z bursztynem dla mamy. Tuskowie dostają stroje afrykańskie.

Wszystko dokładnie wyreżyserowane. Obiad trwa 90 minut. Rozmowa o rodzinie, Nigerii, jedzeniu. W pewnym momencie Godson rzuca, że mięso przywiozła jego mama z Afryki (przyleciała dwa miesiące wcześniej). – Tusk zamarł z widelcem w ręku, wyraźnie zaskoczony. Małgorzata z uśmiechem jadła dalej. Ona ma dużo większe wyczucie niż mąż i większy dystans – przekonuje nasz rozmówca z Platformy.

Sam Godson był pod wrażeniem żony Tuska: – Nie jest z gatunku tych „ą, ę”, nie wywyższa się, jest skromna i bardzo otwarta. Nawet swojska – podsumowuje.

To samo powtarzają zresztą wszyscy, z którymi rozmawiamy o Małgorzacie Tusk. Skromna, w cieniu męża, od lat trzyma się z daleka o polityki. Bardzo rzadko udziela wywiadów, raczej nie pojawia się publicznie, zwłaszcza przy okazji typowych politycznych eventów. W ostatniej kampanii wyborczej, kiedy szef rządu objeżdżał Polskę tuskobusem, towarzyszyła mu tylko podczas wizyty na Kielecczyźnie, bo to jej rodzinne strony. Potem stała obok męża w czasie wieczoru wyborczego. Kiedy stało się jasne, że będzie premierem kolejną kadencję, ucałował ją i wręczył kwiaty: – Gosia wytrzymała cztery lata niełatwe, a właściwie 35 lat niełatwych ze mną, ale te cztery ostatnie były szczególnym wyzwaniem – mówił w czasie swojego wystąpienia.

Czy Euro 2012 jest jednorazowym wydarzeniem, po którym Małgorzata Tusk znów schowa się w rządowej willi przy Parkowej?

To pytanie bez odpowiedzi. Bo żona premiera nie ma rozpisanej roli. O tym, kiedy ma się pojawić u boku męża, decydują tylko oni dwoje. – PR-owcy Tuska mogą co najwyżej delikatnie zapytać czy zasugerować, że może wzięłaby udział w takim czy innym wydarzeniu. Ale jedynym jej PR-owcem jest mąż, z nikim innym swojej decyzji nie konsultuje – przyznaje nasz rozmówca z PO, pracujący przy kilku kampaniach. Taki system utrwalił się przez lata i otoczenie premiera na co dzień nie uwzględnia Małgorzaty Tusk w swoich strategiach. Wyjątkiem są zagraniczne podróże, na które premier jest zapraszany z małżonką. Wtedy protokół wymaga, by byli oboje.

Przekaz delikatnego sorbetu i rebelianci

– Małgosia zawsze mi powtarza, że prezydentowa to urząd, a premierowa nie – mówi jej bliska koleżanka Agnieszka Migoń. Poznały się w latach 90., kiedy Małgorzata Tusk była szefową programu Dialog w Gdańsku, a Migoń – w Kielcach. Dziś jest działaczką społeczną i właścicielką kilku prestiżowych salonów odzieżowych w Kielcach. Żona premiera radzi się jej w kwestii stroju, rozmawiają o kolekcjach. Małgorzata Tusk nie lubi sztywnego dress code’u, zdecydowanie woli kobiece sukienki. – Dzwoni: mam spotkanie z królem Norwegii, protokół mówi, że żakiet i spódnica w jednym kolorze. Zawsze jej powtarzam, daj spokój, trochę czerwieni, pomarańczy – śmieje się Migoń.

Żona premiera najczęściej stawia na proste sukienki w pastelowych kolorach. – Delikatne sorbety, beże, jasne kolory komunikują: nie chcę się wyróżniać – tłumaczy jej koleżanka. Nie obnosi się też z markami. – Żeby nikt nie myślał, że wspiera jakąś konkretną markę. Małgosia nie chodzi nawet na pokazy swojej ulubionej projektantki w Warszawie, z którą współpracuje – dodaje Migoń. A sama premierowa przyznaje jedynie, że codziennie zagląda na modowego bloga swojej córki Kasi.

I ta strategia, by nie rzucać się w oczy, jest skuteczna. – Małgosi udało się zachować pewną anonimowość. Możemy bez problemu iść do każdej restauracji w Warszawie czy w Kielcach.

Zdaniem Migoń właśnie w tym cieniu Małgorzata Tusk znajduje miejsce dla siebie. Uczy się hiszpańskiego i planuje babskie podróże. Te woli bardziej niż oficjalne wizyty rządowe. Razem z przyjaciółkami zjechały w ostatnim czasie Peru, Boliwię, Ekwador. Podróżowały bezdrożami, z plecakami. – Na wyspach Galapagos płynęłyśmy maleńkim stateczkiem, który całe dnie był reperowany, i zastanawiałyśmy się, czy w ogóle dopłyniemy. Jadły nas owady. To było jak sceny z filmu. Oczywiście nikt nie miał pojęcia, że Małgosia to żona polskiego premiera – opowiada Migoń. Podczas innej podróży autobus, którym jechała Małgorzata Tusk z koleżankami, przejęli rebelianci w Meksyku.

Co na taką samodzielność mąż? Tusk w czasie jej wypraw dzwonił, wysyłał SMS- -y. Ale nie zawsze był w stanie się skontaktować z żoną. W Boliwii podróżniczkom przestały działać telefony komórkowe, więc tylko czasami wysyłały e-maila, że wszystko w porządku. Kiedy trafiła się kafejka internetowa, Małgorzata Tusk natychmiast zaczęła przeglądać portale informacyjne. – Jak to jest dowiadywać się w taki sposób, co słychać u twojego męża? – zapytała ją przewodniczka. – Już się przyzwyczaiłam – odparła na to żona premiera.

Teraz chcą ruszać na wyprawę do Indii. – Ten kraj fascynuje nas od dawna. Uwielbiamy też hinduską kuchnię, tymczasem testujemy warszawskie restauracje, najlepiej takie nie z katalogów – podkreśla Migoń. Dodaje, że ze swoją koleżanką może jechać choćby dookoła świata. – Ona mnie wspiera w rozterkach, tonuje, ma w sobie życiową mądrość. Jeśli kocha, to na zabój, jeśli lubi, to szczerze, nie udaje, nie opuści w trudnej chwili. W czasie babskich wieczorów meczów piłkarskich nie oglądają. – Kiedyś rozmawiałyśmy o reprezentacji Portugalii, która właśnie miała w telewizji konferencję. Małgosia zwróciła uwagę, że mają znakomicie skrojone garnitury. Ale jak jej mąż wraca po meczu i opowiada, kto strzelił, kto podał, to ona zawsze słucha z ciekawością – podkreśla jej koleżanka.

Nowy etap

 Niektórzy coraz częstsze pojawianie się Tusków razem traktują jako przejaw nowego etapu w ich małżeństwie. Odkąd żona premiera, po kilku latach oporów, przeprowadziła się do rządowej willi przy Parkowej w Warszawie, ich małżeństwo według polityków PO przeżywa renesans. Dzięki temu – jak przekonują nasi rozmówcy w PO – Donald Tusk także prowadzi bardziej uporządkowany tryb życia. Rzadziej siedzi po nocach w kancelarii, wie, że ona na niego czeka, i to ma na niego dobry wpływ.

Żona premiera sama opowiadała w jednym z wywiadów, że czeka na męża z kolacją, grają wieczorami w scrabble i dużo rozmawiają. – Podobno nie o polityce, bo ona twierdzi, że nie ma politycznej intuicji? – upewniam się w rozmowie z politykiem z władz PO. – Wręcz przeciwnie. Tusk bardzo liczy się z jej zdaniem – nie ma wątpliwości nasz rozmówca.

Były polityk Platformy wspomina: – Donald często mówił, że np. Gosia widziała kogoś w telewizji i źle mu z oczu patrzy, dlatego trzeba na niego uważać. To było dla niego ważne, mówił, że ufa jej intuicji do ludzi.

Czy żona solidarnie przestaje się zadawać z tymi, którzy popadają w niełaskę Tuska? – Moim zdaniem jest dokładnie na odwrót, to Donald bardziej kieruje się jej stosunkiem do ludzi niż ona jego – dodaje polityk z władz partii.

Tym bardziej że w PO Małgorzata Tusk nie ma własnych relacji politycznych ani towarzyskich, nie bywa na wewnętrznych spotkaniach partyjnych. Przyjaźni się z szefową gdańskiego biura Tuska Anną Olszewską, która niedawno odeszła z KPRM, ma też dobre relacje ze starym środowiskiem gdańskich liberałów.

Czasami dla męża robi też wyjątki w trzymaniu się całkiem z dala od polityki. – Pewnego dnia zadzwoniła z pytaniem, czy chciałabym kandydować. Zaczęłam się zastanawiać, ale zrobiłam listę plusów i minusów i jednak odmówiłam, dziękując Małgosi za zaufanie. Nie miała żalu, choć stwierdziła, że będzie nade mną jeszcze pracować – zdradza nam Agnieszka Migoń.
Okładka tygodnika WPROST: 25/2012
Więcej możesz przeczytać w 25/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 6
  • domyślna IP
    A może dotarły do niej plotki z kuluarów Sejmu i postanowiła trzymać rękę na pulsie?
    • gdańszczanka IP
      Dla mnie też bezbarwna, szara zakompleksiona myszka, która nie wie jak się zachować . Patrzy na niego tak dziwnie, ze  aż się prosi, by odpowiedzialni za jej wizerunek ludzie nauczyli ją patrzec tak normalnie, po ludzku. Ale naturalnie, nie wymuszenie.
      Nawet Wałęsowa umie normalniej się zachowywać. W sumie to dziwna para łącznie z tą córką.Moim zdaniem nie nadają się do tej roli, którą pełnią. Nie dorośli.I chyba nie są stworzeni do tych ról.
      • Elewcia IP
        Skromna, kulturalna,dbająca o wygląd nie narzucająca się Mediom żona Premiera-Dama i to wszystko no jeszcze, nie jeździ z bisnesmenami do Chin.
        • bez-nazwy IP
          Faktycznie temat polityczny brak informacji o obuwiu może trampki do tej sukni bardzo dobrze by pasowały jak się ma męża który nie wyrósł z trampek.

          Spis treści tygodnika Wprost nr 25/2012 (1531)

          • Mecz o wszystko 17 cze 2012, 12:00 mówiąc wprost, są państwo – czytelnicy „wprost” – w dużo lepszej sytuacji niż my. Kiedy zamykaliśmy to wydanie, nie było jeszcze wiadomo, czy jest się z czego cieszyć i wiwatować. Wychodzimy jednak z może nieco... 4
          • Tydzień w skrócie 17 cze 2012, 12:00 Oskarżona Ramona Sipowicz Jest drobną, uroczą blondynką. Od niedawna jedną z najbardziej rozpoznawalnych suczek w naszym kraju. Wabi się Ramona i należy do Kory Jackowskiej. Od kilku dni nie schodzi z czołówek serwisów plotkarskich.... 6
          • Ministrze, zdereguluj kiboli! 17 cze 2012, 12:00 Banda kiboli, która w kilkadziesiąt minut zdemolowała wielomiesięczne, mozolne budowanie nowego wizerunku Polski w świecie, od czwartku rechocze z zadowolenia. Pięćset złotych za nielichą frajdę biegania po Warszawie i kopania kogo popadnie nie wydaje się wygórowaną ceną.... 8
          • Tydzień kultury polskiej 17 cze 2012, 12:00 Zgodnie z zasadą, że festiwale muzyczne muszą się odbywać w każdym polskim mieście, w Warszawie miał miejsce Warsaw Orange Festival. Wystąpili głównie artyści lubiani w latach 90., m.in. The Prodigy i Lauryn Hill. Szkoda, że... 12
          • EUROmaniacy 17 cze 2012, 12:00 Setki tysięcy ludzi w strefach kibica, a i tak się nie mieszczą. Reszta zaciska pięści przed telewizorami. Takiego szaleństwa nie było nawet w czasach szczytowej małyszomanii. 14
          • Nasze dwie jedenastki 17 cze 2012, 12:00 Do oglądania Euro przystępowaliśmy jak chyba wszyscy. Z poczucia patriotycznego obowiązku usilnie staraliśmy się uwierzyć, że „biało-czerwone to barwy niezwyciężone”. Co zaskoczyło nas pozytywnie, a co rozczarowało w polskiej reprezentacji? Przedstawiamy dwie... 18
          • To jest wspaniały turniej! 17 cze 2012, 12:00 Po pierwszym tygodniu euro mogę powiedzieć jedno: to fantastyczny turniej. Także jeśli chodzi o rozwój futbolu. Dotychczas nie było meczu, w którym nie padłaby żadna bramka, wiele jest za to spotkań obfitujących w gole. Oglądamy futbol ofensywny, jego najpiękniejsze oblicze. A... 22
          • Jesteśmy w ćwierćfinale!/Jesteśmy za burtą! 17 cze 2012, 12:00 Jak niewiele dzieli nas od euforii lub klęski. Kiedy zamykaliśmy ten numer „Wprost”, nie znaliśmy wyniku meczu z Czechami. Napisaliśmy dwa teksty – na triumf i klęskę. Cytaty są… w większości prawdziwe, a użyte frazy pochodzą z artykułów w prasie. 24
          • Prywatna wojna kiboli z Rosją 17 cze 2012, 12:00 Widzieliście te spojrzenia? To nienawiść. Nazwijcie to, jak chcecie, ale nie nazywajcie tego piłkarskim świętem – mówi postawny Rosjanin po bójkach kiboli po meczu Polska – Rosja. Reportaż Pawła Reszki i Michała Majewskiego, którzy przeszli z kibicami sbornej na... 26
          • Premier i Małgorzata 17 cze 2012, 12:00 Jej doradcą jest Donald Tusk, stylistką – córka Kasia. Małgorzata Tusk, choć żyje w epicentrum polityki, stara się trzymać od niej z daleka. Ale w czasie Euro wyszła z cienia. 32
          • Gooooooooool! 17 cze 2012, 12:00 Czasem boję się, że wykituję, że serce nie wytrzyma. Słyszę jego walenie, skaczę i gadam, gadam, gadam. Chcę, żeby wszyscy, którzy mnie słuchają, poczuli się jak na stadionie – mówi Tomasz Zimoch, komentator sportowy Programu 1 Polskiego Radia. Jego reakcji na gola... 36
          • Smuda nie wywróci Tuska 17 cze 2012, 12:00 Oj, nie boi się klęski polskiej reprezentacji szef klubu PO Rafał Grupiński. Nie boi się też bardziej zjednoczonej UE i hipotez Macierewicza. Ale międzynarodowej komisji nie będzie. 40
          • 1985-1986 17 cze 2012, 12:00 Panowie, zaczęło się! – tak Adam Michnik komentuje wiosną 1985 r. przejęcie władzy w ZSRR przez Michaiła Gorbaczowa. – I się nie mylił – ocenia dziś Zbigniew Bujak. 46
          • Oddać piłce, co piłkarskie 17 cze 2012, 12:00 Pokochałam EURO 2012! Dzięki niemu udało nam się wyremontować toalety na Dworcu Centralnym. Byłam tam podczas mistrzostw. Cudownie! Każda kabina ma inną fototapetę; można robić siku pod wieżą Eiffla lub w towarzystwie wielkiego... 48
          • Dramatyczny deficyt demokracji 17 cze 2012, 12:00 Kiedy – mimo EURO 2012 – czytam prasę zachodnią, ale także polską, słyszę dwa sprzeczne głosy w sprawie naprawy wciąż pogarszającej się sytuacji gospodarczej: lepiej pilnować budżetów i oszczędzać albo inwestować za... 50
          • Polska? Wow! 17 cze 2012, 12:00 Dziś dla Niemców wasz kraj to wielki sukces gospodarczy, otwarta granica i świetni piłkarze – mówi o Polsce Joschka Fischer w rozmowie z „Wprost”. 52
          • Mój plan dla Unii Europejskiej 17 cze 2012, 12:00 Czy możemy się spodziewać jeszcze dobrych wiadomości z Unii Europejskiej? Kilka lat wcześniej nie miałbym kłopotów z odpowiedzią na to pytanie. Dziś nie jest już tak łatwo. 56
          • Żona wbrew woli 17 cze 2012, 12:00 Bite, zastraszane, wywożone – tysiące młodych kobiet w Niemczech jest corocznie zmuszanych do małżeństwa. Dla nich jedyna droga ucieczki to zerwanie wszystkich kontaktów z rodziną i życie w ukryciu. 60
          • Mości książę Manhattanu 17 cze 2012, 12:00 Nowojorczycy przyzwyczaili się już do ekscentrycznych pomysłów burmistrza miliardera. Ale gdy Michael Bloomberg postanowił ostatnio zakręcić kurek z napojami gazowanymi, wielu ekspertów uznało, że to jego pierwszy krok w stronę Białego Domu. 62
          • Cztery kąty dla milionera 17 cze 2012, 12:00 Choć przez 20 lat w Polsce narodziło się wiele fortun, luksusowych nieruchomości prawie nie mamy. Ale wyszukaliśmy kilkanaście adresów, gdzie mogliby zamieszkać Polacy, których już za tydzień znajdziecie na liście 100 najbogatszych tygodnika „Wprost”. 64
          • Euromitologia 17 cze 2012, 12:00 Grecja, Irlandia, Portugalia, a teraz Hiszpania – kryzys w strefie euro ogarnia kolejne państwa. A wraz z nim rośnie kryzysowa mitologia. Poniżej osiem najpopularniejszych mitów o euro, które spróbujemy rozbroić. 74
          • Szyny są OK! 17 cze 2012, 12:00 Polskie pociągi i tramwaje wygrywają z produktami światowych potentatów. Są równie nowoczesne, energooszczędne, a często ładniejsze i lepiej zaprojektowane. 77
          • Europejska kariera? Tylko w Polsce 17 cze 2012, 12:00 Czy jeszcze 10 lat temu ktoś by pomyślał, że młodzi ludzie będą mieli większe możliwości zrobienia europejskiej kariery w Polsce niż w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Francji? Kto by uwierzył, że globalne wielkie marki, takie jak HP,... 84
          • Czy jedzie z nami szofer? 17 cze 2012, 12:00 Nie męczy się, nie popełnia błędów i nie podsypia, nawet bez kawy. Nie daje się ponieść emocjom i nie dostaje mandatów. Samochód bez kierowcy – już wkrótce na twojej ulicy. 94
          • Skaner 17 cze 2012, 12:00 Ultraostry MacBook Pro Aż 5 mln pikseli wyświetla 15,4-calowy ekran najnowszego MacBooka Pro. To rekord w przypadku komputerów przenośnych, ale też nowy notebook Apple pierwszy wykorzystuje ekran Retina znany z najnowszych iPhone’ów i... 97
          • Gore 17 cze 2012, 12:00 Zgodnie z wymuszoną przez Euro percepcją tunelową nie dociera do nas nic, co nie kojarzy się z piłką. Nawet czerwone światło alarmowe ostrzegające przed kataklizmem. 97
          • Zemsta 17 cze 2012, 12:00 A więc wojna! Robert Brylewski i Ryszard „Tymon” Tymański kontra nasz pop. Ich broń to film pod wszystko mówiącym tytułem „Polskie gówno”. 98
          • Zabij swojego idola! 17 cze 2012, 12:00 Mogła wieść życie celebrytki. Uznała jednak, że lepiej będzie wywrócić je do góry nogami i zagrać o pełną pulę. Z głową pełną pomysłów Monika Brodka zdobywa kolejne szczyty. „Lax” – płyta nagrana właśnie w Kalifornii – to tylko krótki przystanek na tej... 102
          • Nieśmiały sceptyk 17 cze 2012, 12:00 O nieprzyjemnych sprawach opowiada elegancko, ironicznie, w sposób dystyngowany. Za nic ma sławę i splendor, choć Brytyjczycy widzą w nim przyszłego noblistę. Poznajcie Juliana Barnesa. 104
          • Kultura aktualności 17 cze 2012, 12:00 Gwiazdy w strefie kibica? W Warszawie – brak, W Krakowie – zero. W Poznaniu – przebrzmiałe. Za to we Wrocławiu i w Gdańsku będzie się działo! 106
          • Żelazo w serce 17 cze 2012, 12:00 emocje sportowe dotarły już wszędzie, nawet do naszego mięsnego, tego obok ronda. Dobry sklep, ciała zamordowanych zwierząt zawsze tam świeże i dorodne. Uwijają się cztery mięsne ekspedientki. Wszystkie małe, a żywe jak srebro.... 112
          • Psie pole marihuany (i ziemniaków?) 17 cze 2012, 12:00 Ja, proszę państwa, właściwie dałem się już przekonać, że wódka i marihuana są szkodliwe podobnie – a może nawet wódka jest szkodliwa bardziej. Wyciągnąłem zatem jedynie słuszny wniosek, że wódka powinna być... 113
          • Wojna Korwina 17 cze 2012, 12:00 Chciałbym być dzisiaj jasnowidzem, bo piszę ten felieton 15 czerwca, na dzień przed meczem z Czechami, ale już chciałbym wiedzieć, w jakim nastroju obudzi się w niedzielę Polska. Czy jeszcze bardziej biało-czerwonym, czy pogrążona w... 113
          • Janek, który zatrzymał sam siebie 17 cze 2012, 12:00 Jan Tomaszewski, dawna legenda polskiej piłki, a obecnie szołmen i poseł PiS, ma wybitny talent do niszczenia samego siebie. Kilka dni temu TVN 24 wyemitował kuriozalny materiał na temat tego, jak to pan Janek nie ogląda meczów polskiej... 114

          ZKDP - Nakład kontrolowany