Na rodzinne wakacje. Kraina królów

Na rodzinne wakacje. Kraina królów

Kraina królów to przede wszystkim zabytki. Dla dzieci zwykle są one nudne. Aby je zachęcić do wycieczki, proponujemy wyprawę śladem daru św. Kingi do Bochni i Wieliczki czy zwiedzenie Smoczej Jamy zamiast komnat Wawelu. Czasami dobra jest umowa – dziś Wawel, za to jutro dinozaury w Zatorze. Czasami – jak w Ogrodzieńcu – uda się obejrzeć zabytki i dinozaury w jednym miejscu.
TOP 4

Małopolskę kojarzymy z wieloma ważnymi wydarzeniami z historii Polski. Zwiedzając ją z dziećmi, warto jednak pamiętać, że dla malucha królik czy spotkanie z duchami w zamku będą bardziej interesujące niż oglądanie ołtarza Wita Stwosza.

1. Małopolska Wieś dla Dzieci

Można zbierać z gospodynią jajka w kurniku, karmić owieczki, jeździć na kucyku, podglądać bobry lub po przebraniu się w japońskie kimono wziąć udział w ceremonii parzenia herbaty. Sądecka Organizacja Turystyczna wpadła na świetny pomysł – zorganizowała szlak turystyczny pod nazwą Małopolska Wieś dla Dzieci. Tworzy go 16 gospodarstw agroturystycznych, chętnie przyjmujących rodziny z dziećmi. Każde oferuje inne atrakcje. Część to prawdziwe gospodarstwa z kurami, królikami i ogródkiem warzywnym. Inne, jak urządzona w stylu japońskim Willa Akiko, umożliwiają poznanie obcej kultury. Wszystkie gospodarstwa mają place zabaw, są ogrodzone i bezpieczne. Dużym udogodnieniem jest fakt, że gospodarze codziennie przez jakiś czas organizują dzieciom ciekawe zajęcia, a rodzice mają wtedy chwilę dla siebie. www.wrota.malopolski.pl

2. Smocza Jama

Zwiedzanie Wawelu z małymi dziećmi odradzamy – to propozycja dla nastolatków. Maluchy chętnie odwiedzą za to Smoka Wawelskiego. Aby zobaczyć bestię, trzeba przejeść całą jaskinię w zachodnim zboczu wawelskiego wzgórza. Pieczara ma 270 m, a trasa zwiedzania – 81 m. Wejście znajduje się opodal Baszty Złodziejskiej – w ceglanej wieżyczce (dawnej studni austriackiej) znajduje się klatka schodowa. Górna komora w XIX w. była zalana wodą. Dziś schodzimy tędy do największej komory (10 m wysokości). To tu znajdowało się kiedyś główne legowisko smoka, a potem, w XVII i XVIII w., magazyn i sala biesiadna popularnej karczmy. W ostatniej komorze możemy podziwiać piękne krasowe formy skalne – występy, szczelinyi kominy. Skalny strop jest podtrzymywany przez ceglane filary. I tu niegdyś znajdowała się sala karczmy. Z tej komory wychodzimy na nadwiślański bulwar, wprost na pomnik Smoka Wawelskiego dłuta Bronisława Chromego. Warto się tu na chwilę zatrzymać, bo smok od czasu do czasu zieje ogniem. Oczekując na to wydarzenie, można karmić łabędzie i kaczki pływające po Wiśle. www.wawel.krakow.pl

3. Ruiny w Ogrodzieńcu

To nie jedna, lecz wiele różnych atrakcji, dlatego na pobyt w Ogrodzieńcu należy zarezerwować dwa, trzy dni. Wszystko kręci się tu wokół malowniczych ruin, które wydają się wyrastać ze skał. Warto zwiedzać zamek z przewodnikiem, bo jego opowieść ożywia zimne mury. Wchodzimy przez bramę, nad którą niegdyś wisiała tablica z napisem „Seweryn Bonar z Balic w Ogrodzieńcu, Ojcowie, Kamieńcu, żupnik, burgrabia i pełnomocnik, wielkorządca krakowski, biecki, czchowski, rabsztyński starosta z fundamentów wzniósł”. Przeminął pan „żupnik, burgrabia i pełnomocnik”, zaginęła tablica (został po niej tylko ślad). Główny dziedziniec nadawał budowli oryginalny charakter, bo był otoczony gankami, balkonami i krużgankami. W dawnych pomieszczeniach gospodarczych zwanych wtedy sklepikami dziś znajdują się sklepiki z pamiątkami. W zamku oglądamy pomieszczenia, które możnym rodom służyły za mieszkanie. Są komnaty sypialne, jadalnia, a także ubikacja. Trochę dziwi, że tuż obok komnat mieszkalnych znajdowało się więzienie. Obsługa więźniów nie była skomplikowana – na linie spuszczano ich do lochu, a potem tą samą drogą dostarczano im jedzenie. Do obejrzenia jest jeszcze część obronna zamku, a potem możemy się udać na podzamcze, gdzie odbywają się pokazy rycerskie. Interesującą propozycją dla dzieci są „Wakacje z duchami”, czyli odbywający się po zmroku spacer zamkowymi murami, z których wyłaniają się zjawy. www.ogrodzieniec-zamek.pl

Tuż obok zamku znajduje się Park Miniatur gromadzący modele jurajskich warowni, znajdujących się na Szlaku Orlich Gniazd od Krakowa po Częstochowę. Rekonstrukcje w skali 1:25 wykonano bardzo starannie. Obok repliki średniowiecznych machin oblężniczych, m.in. katapulty, balisty, a także trebusza, czyli miotającej pociski machiny przypominającej procę. Urządzenia zostały wykonane w skali 1:1. Jest też park linowy AdrenaLinaPark. Jego atutem jest piękne położenie. W ofercie dla maluchów niska trasa zabezpieczona siatkami i dwie trasy wysokie. Dla dzieci o wzroście powyżej 140 cm znakomicie nadaje się trasa zielona o długości 100 m z dziewięcioma przeszkodami. Dla dorosłych – 400 m trasy czerwonej z 32 przeszkodami. Są też zjazdy tyrolkami. www.adrenalina-park.pl

Niespełna 2 km od zamku w Podzamczu dla miłośników historii otwarto Gród na Górze Birów. To rekonstrukcja drewnianej osady średniowiecznej, która istniała tutaj do połowy XIII w. Jest palisada, wieża bramna i chaty wyposażone tak jak za Piastów. Znajdziemy tu gliniany piec, żarna i inne przedmioty codziennego użytku. www.gorabirow.pl

4. Park miniatur w Inwałdzie

To okazja zobaczenia wszystkich najsłynniejszych budowli świata w kilka godzin. W Inwałdzie koło Wadowic egipskie piramidy sąsiadują z kolosami z Wyspy Wielkanocnej. Jest też grecki Akropol, amerykański Biały Dom i indyjski Tadż Mahal. Najwyższą budowlą jest widoczna z każdego zakątka parku wieża Eiffla, z którą konkuruje Statua Wolności. Wszystkie obiekty zbudowano w skali 1:25, co umożliwia porównywanie ich wielkości. Najsłynniejszą miniaturą w Inwałdzie jest kopia Bazyliki św. Piotra z Rzymu. Na jej wzniesienie, z powodu rozmiarów, potrzebne było pozwolenie budowlane. Twórcy Świata Marzeń nie zapomnieli o polskich perełkach architektury i przyrody: nad Wisłą wznosi się Wawel, nieco dalej czeka latarnia morska ze Świnoujścia, zaś dwumetrowe Tatry są idealnym tłem do pamiątkowego zdjęcia. Dzieci będą uszczęśliwione, mogąc spacerować po placu św. Piotra wśród miniaturowych fontann tryskających wodą. Dodatkową atrakcją jest znajdujące się w parku wesołe miasteczko. Jest też Park Średniowieczny – Warownia Inwałd, w którym można spotkać damy i rycerzy w stosownej scenerii, a nawet spróbować swoich sił w rolach średniowiecznych rzemieślników. Dobra zabawa na cały dzień. www.parkminiatur.com

ZABYTKI

Fantastyczny program dla nastolatków i osobny dla najmłodszych dzieci oferuje Wieliczka. Warto też całą rodziną zwiedzić pałac w Pszczynie oraz krakowski Rynek.

Wieliczka dla całej rodziny

Najbardziej oblegany przez turystów obiekt w Polsce nie wymaga reklamy. Standardowa trasa będzie jednak dla młodszych nudna. Lepiej się umówić na zwiedzanie rodzinne, podczas którego kopalnia soli przemienia się w tajemniczą krainę Solilandię. Wita nas Skarbnik, a potem spotykamy soliludki (niestety bardzo płochliwe – gdy usłyszą głosy ludzi, udają rzeźby). Jeden z nich jest jednak tak gapowaty, że możemy go przyłapać w skrzaciej postaci. Są też groźne solonie. Poszukiwanie jaj soloniów to tylko jedno z wielu pasjonujących zadań czekających na młodych podróżników. Obsypana nagrodami trasa turystyczna Solilandia to 2,5 godz. dobrej zabawy dla dzieci do lat (mniej więcej) 10. Na końcu przygody degustacja menu soliludka, a w nim zupa soloniowa, czyli pomidorowa.

Przed wycieczką warto dzieciom przeczytać fragment „Bajkowego przewodnika” po Solilandii autorstwa Beaty Kołodziej. „Dawno temu do pięknych grot położonych pod ziemią w okolicach Wieliczki sprowadziły się krasnoludki. Skryły się tutaj przed ludzkim wzrokiem. Znalazły tutaj spokój, o którym marzyły, i pokochały nową ojczyznę. Skrzaty z zapałem drążyły głębokie korytarze i rozległe komory. Budowały śliczne domki i pałace […]. Z czasem powstało wielkie podziemne państwo, które jarzyło się od świateł lamp […] i blasku kryształów”. Wyprawy do bajkowego świata odbywają się w każdą sobotę i niedzielę o godz. 11.45 i 15.45. W trakcie wakacji również od poniedziałku do piątku o godz. 11.45. Dla nastolatków proponujemy standardową trasę. Rezerwacja tel. (12) 278 73 92 oraz (12) 278 73 72.

Fascynujący pałac w Pszczynie

W Polsce nie ma wielu pałaców, w których zachowało się wyposażenie wnętrz. Dlatego pałac w Pszczynie robi takie wrażenie, nawet na najmłodszych. Z zewnątrz nie wygląda zachęcająco. Ale wewnątrz zanurzamy się w świat wytwornej elegancji. Monumentalne schody i westybul podobają się głównie dorosłym, ale apartamenty rodu Hochbergów i ich gości zachwycą nawet maluchy. Zwłaszcza gdy przewodnik pokaże im tajne przejścia. Fantastyczna galeria z ogromnymi oknami wychodzącymi na wspaniały ogród jest pełna bibelotów, oryginalnych mebli i portretów. Fenomenalne wnętrze ma piętrowa sala jadalna. Wrażenie robi też stół sztabowy oświetlony elektrycznym oświetleniem ułatwiającym odbywanie do późna narad wojennych nad mapą Europy. Dla chłopców interesująca będzie podziemna zbrojownia. Duże wrażenie robią miecze katowskie z inskrypcjami, na przykład: „Recto faciendo neminem timeas” (Postępując słusznie, nie musisz się mnie obawiać) lub „Iuris victoriae” (Sprawiedliwość zwycięży). Dziewczynki do wizyty w Pszczynie przekona postać Daisy Hochberg von Pless, ponoć najpiękniejszej kobiety swojej epoki. Księżniczka Daisy interesowała się muzyką i polityką oraz znana była z działalności charytatywnej. Daisy pokochała pałac, mimo że początkowo nie zrobił na niej dobrego wrażenia. „Znajdowały się tu hektary tarasów i ogrodów oraz wiele obojętnych rzeźb. Wspaniały porządek reprezentacyjnych przestrzeni z ciężkim bogactwem luksusu, ale bez komfortu i wygody, a nawet bez osobistej łazienki!” – zapisała w pamiętniku. www.zamek-pszczyna.pl

Tajemnice krakowskiego Rynku i jego podziemi

Kiedy w 2005 r. planowano badania archeologiczne pod krakowskim Rynkiem, nikt się nie spodziewał, że potrwają one pięć lat, a w ich następstwie powstanie unikatowa podziemna trasa turystyczna. Jest ona tak popularna, że aby nią przejść, należy kilka dni wcześniej zarezerwować bilety (na konkretny dzień i godzinę przez internet). Kiedy już nakarmimy gołębie (lepiej kupić zwykłą kaszę w spożywczym niż taką samą, ale bardzo drogą w woreczkach sprzedawanych na Rynku) i wysłuchamy hejnału, zejdźmy pod ziemię. Ekspozycja została zaplanowana zgodnie z najnowszymi trendami w muzealnictwie. Interaktywne eksponaty, specjalne atrakcje dla dzieci i mutlimedialne prezentacje robiłyby jednak większe wrażenie, gdyby to wszystko sprawnie działało, a personel sam nie przypominałby muzealnego eksponatu – taką obsługę ostatnio widziano w naszym kraju kilkanaście lat temu. Warto jednak spróbować się wybrać na tę wycieczkę, bo może akurat wszystko będzie działało i uda się obejrzeć bajkę o dzielnym Kraku, przeprowadzić na interaktywnym pulpicie wykopaliska archeologiczne i obejrzeć osadę, jaką niegdyś był Kraków. W kontaktach z obsługą doradzamy stanowczość. Problem w tym, że w podziemiach obowiązuje jednokierunkowy ruch. Biada temu, kto lekkomyślnie pominął toaletę lub szatnię – nie może zawrócić. Chyba że zagrozi strażnikowi, iż w tej sytuacji dziecko zrobi siusiu tam, gdzie stoi – ruch okazuje się wówczas nie tak bardzo jednokierunkowy. To jednak smutne, że zamiast rozkoszować się ekspozycją, musimy robić upokarzające awantury. www.podziemiarynku.com

PRZYRODA I PRZYGODA

Zamki, trasy rowerowe, łatwe ścieżki spacerowe i ścianki wspinaczkowe dla początkujących oraz szlaki najmniejszego z parków narodowych oferuje rodzinnym turystom kraina królów.

Sekrety Ojcowskiego Parku Narodowego

W Ojcowskim Parku Narodowym w dolinie Prądnika na zaledwie 2146 ha znajdują się spektakularne wizytówki Jury, m.in. Maczuga Herkulesa, czyli wapienny ostaniec 25-metrowej wysokości, który jak głosi legenda, diabeł postawił do góry nogami na życzenie Twardowskiego. Jego kształt jest efektem erozji – działania wiatru, wody i temperatur. Bogactwo podziemnego świata parku – jaskiń, grot i zamieszkujących je zwierząt – było inspiracją dla twórcy parkowego godła: sylwetki nietoperza. Choć na Jurze jaskiń jest ponad 1500, tylko nieliczne, właśnie te parkowe, udostępniono do zwiedzania, m.in. Jaskinię Ciemną z największą na Jurze komorą (90 m długości, 20 m szerokości) i owianą legendami Grotę Łokietka, jedną z największych jaskiń na Jurze, jej sale i korytarze ciągną się przez 320 m. W parku znajdują się też najcenniejsze z jurajskich zamków. Ten wznoszący się w Pieskowej Skale należał początkowo do łańcucha warowni strzegących traktu handlowego z Krakowa na Śląsk. Twierdzę z czasów piastowskich przebudowano w drugiej połowie XVI w. na rezydencję, wzorując ją na Wawelu. Należy ona do najwybitniejszych zabytków polskiego renesansu. Ojcowski Park Narodowy można zwiedzać pieszo lub rowerem. Kluczowe znaczenie w sieci 35 km szlaków ma fragment oznakowanego na czerwono Szlaku Orlich Gniazd. Mniej konwencjonalnie można spojrzeć na Jurę z kosza balonu. Loty organizuje firma Jurajska Przygoda (www. jurajskaprzygoda.pl). Nieopodal zamku w Ogrodzieńcu znajduje się jeden z kilku w regionie torów do jazdy czterokołowcami, gwarantujących solidną dawkę adrenaliny. Informacje o organizatorach jazd off-raod i torach crossowych można znaleźć na www.polskioffroad.com. www.ojcowskiparknarodowy.pl

Skałki dla każdego

Na północny wschód od Zawiercia rozciągają się Skałki Kroczyckie, Podlesickie i Rzędkowickie. Wychowują się na nich kolejne zastępy wspinaczy ze środkowej Polski. Ściany skałek pokrywa gęsta sieć dróg dla początkujących i zaawansowanych. Do tych pierwszych należą niektóre drogi na wieńczącej Górę Zborów skale zwanej Wielbłądem. Do drugich – drogi na sąsiednim Murze Wyklętych. Wierzchowina dwugarbnego bloku Wielbłąda należy do najefektowniejszych punktów widokowych Jury. Popularność miejsca sprawia, że skały są tam wyślizgane. Obok znajdują się trudniejsze trasy wspinaczkowe. Wyróżniają się te poprowadzone na Dziewicy. Rozrzucone po okolicy kamienie okupują amatorzy boulderingu, czyli technicznego wspinania się tuż nad ziemią. 45 minut od Podlesic w kierunku Zdowa rozciąga się trzeci najeżony skałkami masyw Jastrzębnika. Tamtejsze skały są ukryte w gęstym lesie i tylko najwyższe z nich wystają ponad korony drzew. Szkolenia z zakwaterowaniem oferuje tu m.in. hotel Ostaniec (www.ostaniec. com.pl). Ponadto w Podlesicach ma siedzibę jedyna działająca poza terenami górskimi sekcja GOPR – Grupa Jurajska (telefony ratunkowe: 601 100 300 oraz 985). Jej członkowie organizują zajęcia na skałkach dla osób niepełnosprawnych, autystycznych czy z zespołem Downa. www.jura.info.pl, www.it-jura.pl

RODZINNE ATRAKCJE

Z przyjemnością polecamy rodzinne atrakcje Małopolski. Można tutaj spotkać smoka, polizać solną ścianę czy wspiąć się na skałki. Nie zapomnijmy o parkach miniatur.

Spotkania z historią i bajką

Urocza ekspozycja miniatur chłopskich chałup inspirowana Lipcami Reymontowskimi znajduje się w Lipinach, tuż przy trasie A4 Tarnów – Dębica. We wsi tętni życie takie jak przed stu laty. Po polach i w zagrodach krzątają się gospodarze, na łąkach pasą się krowy, kowal podkuwa konie, młyn miele zboże. Wieś jest pełna bosych dzieci, a w przydomowych ogródkach kręcą się gospodynie. Kościół, do którego można wejść, w niedzielę zapełnia się wiernymi. Karczma Jankiela jest pełna gospodarzy, którzy przy stołach omawiają swoje sprawy, kobieta w ludowym stroju przyklęka przed kapliczką, z młyna wyjeżdża wóz pełen worków mąki. Ta miniaturowa wieś to znakomita lekcja tolerancji. Nieopodal kościoła jest malutka synagoga, a w niej pochylone nad Torą postacie Żydów. Gdy zbudowano tę makietę, do Lipin przyjechał naczelny rabin Polski Michael Schudrich, by przybić na futrynie mezuzę – pojemnik z fragmentem Tory. Za wsią Cyganie rozłożyli tabor. Między drzewami widać bryłę bajkowego zamku, który jest centralnym punktem Państwa Krasnoludków. Po zwiedzaniu obowiązkowo udajemy się do Gospody Wiedźmy – w internetowym rankingu tutejszych pierogów (jest ich 120 gatunków) króluje zestaw „Magiel polityczny”. www.muzeumlalek.pl

„Och, jakie to praktyczne, Ptysiu! – powiedziała Gąska Balbinka, gdy pierwszy raz zobaczyła, jak Ptyś siusia” – ci, którzy pamiętają ten żart, a także ci, którzy go nie pamiętają, powinni się wybrać do Muzeum Dobranocek w Rzeszowie. To idealne miejsce, aby opowiedzieć dzieciom zdumiewającą historię o tym, jak dawno temu w telewizji był tylko jeden program, a w nim jedna propozycja dla dzieci – „Dobranocka”. Zaczynała się o godz. 19, wszystkie dzieci gromadziły się przed telewizorami i śledziły przygody Gąski Balbinki, Jacka i Agatki, potem Misia Coralgola, Misia Uszatka, Pszczółki Mai, Rumcajsa, a w końcu bohaterów znanych i najmłodszym: Koziołka Matołka czy Profesora Gąbki. Pamięć o czasach, gdy te krótkie wieczorne filmy były ukoronowaniem dnia, legła u podstaw kolekcji Muzeum Dobranocek. Najpierw muzeum było prywatną własnością Wojciecha Jamy, autora kolekcji. Dziś jest muzeum miejskim z 2,5 tys. eksponatów. Są zabawki,gry planszowe, zręcznościowe, komputerowe, książki, komiksy, czasopisma, programy teatralne, plakaty kinowe i afisze teatralne, przezrocza, zestawy slajdów itp. Są też kolekcjonerskie rarytasy: oryginalne lalki z filmów kukiełkowych „Miś Coralgol”, „Miś Uszatek” ( jeden z kilku zachowanych w Polsce) czy „Plastusiowy pamiętnik”. Obok przedmioty, które w tamtych czasach tworzyły świat dzieci: miód sztuczny Maja, olejek Jacek i Agatka, mydełka Ptyś, Gąska Balbinka czy opakowania po gumach balonowych Bolek i Lolek. Warto się wybrać w taką podróż – dla niektórych sentymentalną, a dla innych historyczną. www.muzeumdobranocek.pl

W Studiu Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej można spotkać starych przyjaciół z Pampalinim łowcą zwierząt, Reksiem, Bolkiem i Lolkiem oraz Profesorem Gąbką na czele i zobaczyć, jak te postaci ożywają. Dwugodzinny program edukacyjny proponowany przez studio to podróż nie tylko do krainy bajki, lecz także po niuansach filmu animowanego. Na własne oczy można zobaczyć, jak scenariusz zmienia się w film, jakie dekoracje i rekwizyty są do tego potrzebne. Na koniec 40-minutowy film. Program jest przeznaczony dla grup zorganizowanych, ale można do takiej grupy dołączyć. Należy zadzwonić pod numer (33) 812 50 58, a miła pani wskaże odpowiedni dla nas termin. www.sfr.com.pl

Lekcja geologii w Bochni

Zabytkowa Kopalnia Soli w Bochni to najstarszy taki obiekt na ziemiach polskich. Sól kamienną wydobywano tutaj już w 1248 r. Z punktu widzenia turysty spór Bochni i Wieliczki o to, kto lepszy, jest jałowy – warto zobaczyć oba miejsca. Po ośmiu wiekach eksploatacji kopalnia w Bochni przypomina niezwykłe podziemne miasto. Zwłaszcza że niektóre jej fragmenty, na przykład boisko sportowe, są jakby wyjęte ze współczesnej metropolii. Hitem jest jedyna na świecie podziemna ekspozycja multimedialna, dzięki której zwiedzanie przypomina podróż w czasie. W opowiadaniu o historii przewodnikowi pomagają bowiem polscy królowie, genueńscy żupnicy, a nawet duch cystersa – mnicha, z którego zakonem jest związane powstanie kopalni. Kopalnię można zwiedzać pieszo lub łodziami. Po obejrzeniu zapierających dech w piersiach sal, wyrobisk, narzędzi górniczych i kaplic z niezwykłymi posągami udajemy się do sali ze wspaniałą atrakcją dla dzieci: drewnianą zjeżdżalnią o długości 140 m (poduszki pod pupę dostępne na miejscu). Są tam także restauracja i sklepiki z pamiątkami. Po wyjściu na powierzchnię można obejrzeć park archeologiczny Osada VI Oraczy, który znajduje się tuż obok kopalni (szyb Campi). Park jest rekonstrukcją małopolskiej wiejskiej osady z połowy XIII w. Można tu wziąć udział w życiu dawnej wioski i każdego dnia tygodnia doskonalić inne umiejętności. W poniedziałek tkamy w Chacie Tkaczki i próbujemy się czegoś nauczyć w Warzelni, we wtorek czeka Kleta Powroźnicza, w środy robimy garnki, w czwartek odwiedzamy Zagrodę Zielarki, a w piątek warzymy sól. www.bochnia.pl

Pojęcie „ropa naftowa” jest znane dzieciom, bo kilka razy dziennie słyszą je w telewizji, zazwyczaj w kontekście ceny za baryłkę. Warto się więc wybrać do Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego im. Ignacego Łukasiewicza w Bóbrce, aby pokazać im, jak ta ropa wygląda, jak pachnie i jak się ją wydobywa. Muzeum znajduje się w czynnej kopalni, jednej z najstarszych na świecie. Można się tu zapoznać z historią wydobycia ropy w Polsce i dowiedzieć się, czym była kopanka. Interesujący jest też zbiór lamp naftowych. Największe wrażenie robią oczywiście XIX-wieczne maszyny wiertnicze. www.bobrka.pl/pl/kopalnia

Zabawa w Małopolsce

Wśród parków dinozaurów i średniowiecznych osad Rabkoland w Rabce-Zdroju wyróżnia się klasyczną formułą wesołego miasteczka. Czeka tam na nas diabelski młyn i inne karuzele, gokarty, kolejki dla dzieci, ogromny zadaszony rurapark, pontony, konwój wodny, dom śmiechu, pałac strachu i wiele innych zapierających dech w piersi maluchów atrakcji. A wszystko w pięknej scenerii dworskiego parku. Atutem tego miejsca jest także to, że co rok przybywa tu nowa atrakcja. Rabkoland organizuje też osobliwe imprezy, na przykład mistrzostwa w dmuchaniu balona z gumy do żucia, w jeździe na muszlach klozetowych czy w dojeniu sztucznej krowy (najnowszy rekord z lipca tego roku należy do Konrada Urbańczyka, który w minutę wydoił 3 l i 350 ml mleka). www.rabkoland.pl

W Zatorze interesujące są nie tylko dinozaury. Choć i te, ustawione w malowniczych alejkach wśród kilkusetletnich drzew wydając straszne ryki, robią wrażenie. Tu mieszka największy na świecie ruchomy T-Rex.

Zatorski Park Mitologii, położony na wodzie, oglądamy z pokładu łodzi. Dla młodszych dzieci szkolnych spotkanie z Zeusem to prawdziwa gratka. A jeśli nie mamy ochoty na zabawę edukacyjną, to jest jeszcze park wodny, plac zabaw, karuzela, gokarty i mnóstwo innych pomysłów na zabawę. www.dinozatorland.pl

Góra Żar to moc atrakcji. Na szczyt wjeżdżamy kolejką linowo-terenową z Międzybrodzia Żywieckiego i podziwiamy panoramę Beskidu Żywieckiego, przełom Soły i góry Beskidu Małego. Na wierzchołku zbudowano ogromny zbiornik wodny. Ponad szczytem możemy podziwiać akrobacje szybowców i lotniarzy. Dla miłośników sportów jest też fantastyczna, 90-metrowa zjeżdżalnia pontonowa. A tuż obok coś dla tych, którzy nie chcą latać w chmurach ani stąpać po ziemi. Park linowy Trollandia ma trasy o różnym stopniu trudności dla dzieci i dorosłych. Jest też minipark linowy dostępny dla dzieci od trzeciego roku życia. Dzieciaki pokonują proste, kolorowe przeszkody linowe zawieszone między domkami na drzewach. www.gorazar.pl

Wystrój parku wodnego w Krakowie, choć dorosłym może się wydać kiczowaty, bardzo cieszy dzieci. Wszędzie smoki! Kulminacją smokomanii jest ogromna fontanna w kształcie trzygłowego smoka w basenie rekreacyjnym. Na maluchach wrażenie robi też piracka wyspa, gdzie wcielając się w morskiego rozbójnika, można wylać innym piratom na głowy kubełek (niezbyt zimnej) wody… Można się także wspiąć na Magiczny Wulkan, a potem zjechać z niego wprost do wody. Dla najmłodszych przygotowano brodzik i chlapiące wodą zwierzaki: ptaka cudaka i fontannę AquaDino. Do tego duże zjeżdżalnie dla dorosłych. W ciemnościach mknie się w granatowo-pomarańczowej Salamandrze połączonej z gigantyczną misą Tornado. Poza tym wszystko, co trzeba: rwąca rzeka, basen z falą, grota z wodospadem i bicze wodne. www.parkwodny.pl

Tropem historii

W Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie zgromadzono fantastyczny zbiór samolotów, śmigłowców, silników i innych latających maszyn. Wystawa zainteresuje raczej chłopców. Hitem jest Kukułka, która do muzeum doleciała o własnych siłach. Historia tego samolotu i jego konstruktora Eugeniusza Pieniążka nadaje się na filmowy scenariusz. Konstruktor amator szykanowany przez służbę bezpieczeństwa PRL postanowił opuścić ojczyznę. Pracował w aeroklubie w Lesznie, ale honor nie pozwalał mu na kradzież samolotu, postanowił więc zrobić własny. Tak powstała Kukułka, której imię wymyśliła Iza, 7-letnia wówczas córka konstruktora. Samolot budowano w ośmiometrowym pokoju w bloku. Elementy, które nie mieściły się na klatce schodowej, były opuszczane na ziemię przez okno na linach. Wreszcie Kukułka stanęła na pasie startowym lotniska w Lesznie, a gazety rozpisywały się o zdolnościach konstruktora amatora. Wkrótce jednak umilkły, bo Kukułka odleciała dalej, niż się spodziewano. Samolot po trudnym locie wylądował w Jugosławii. Stamtąd Pieniążek przedostał się do Szwecji. Samolot odzyskał w 1973 r., Kukułka przez całą Europę została przeciągnięta za volkswagenem garbusem do Szwecji. Kto chce poznać szczegóły historii Eugeniusza Pieniążka, niech jedzie do Krakowa. Przed wizytą warto zadzwonić i sprawdzić, czy muzeum jest czynne, zwłaszcza poza sezonem. www.muzeumlotnictwa.pl

Fortyfikacje w Węgierskiej Górce powstały w 1939 r., miały bronić terenu przed wojskami hitlerowskimi. Bohaterski opór wojsk polskich sprawił, że to miejsce bywa nazywane Westerplatte Południa. Warto wybrać się do fortów: Wędrowiec, Wąwóz, Waligóra, Włóczęga, Wyrwidąb i innych. Obiekty są rozproszone po okolicy, czasem by do nich dotrzeć, trzeba się wspinać po pagórkach i przedzierać przez chaszcze. Ale dla amatorów militariów to wspaniała przygoda. Dla małych dzieci lepszą atrakcją będzie Aleja Zbójników w Węgierskiej Górce – rzeźby o wysokości do 5 m przedstawiające żywieckich zbójników zostały ustawione wzdłuż ul. Zielonej, nieopodal Urzędu Gminy w Węgierskiej Górce.

Strażacki raj w Alwerni

Kto nigdy nie chciał być strażakiem, ten nie ma tu czego szukać. Muzeum Pożarnictwa w Alwerni założone przez Zbigniewa Konrada Gęsikowskiego, farmaceutę, inżyniera, prezesa OSP, prezentuje sprzęt, narzędzia i pamiątki związane z pożarnictwem. Wyjątkowo cennymi eksponatami są wozy konne z lat 1910, 1912, 1913 oraz samochody: mercedes z 1926 r., polski fiat z 1936 r. Do tego sikawki ręczne, motopompy, toporki, hełmy i sztandary. Wizytę należy wcześniej zarezerwować, dzwoniąc pod numer telefonu (12) 283 17 50.

Muzeum Dzwonów i Fajek

Pomysł utworzenia Muzeum Dzwonów i Fajek może się wydać dziwaczny. Jednak ludwisarstwo i fajkarstwo to tradycyjne rzemiosła uprawiane w Przemyślu z sukcesami. Kolekcja fajek o niezwykłych kształtach i barwach to dowód na to, że ludzka wyobraźnia nie zna granic. Na pierwszym piętrze możemy poznać technologie wytwarzania dzwonów. Plansze i fotografie przedstawiają etapy procesu: od lepienia rdzenia, poprzez „dzwon fałszywy” i jego „ubieranie”, po zamontowanie serca. Na trzech kolejnych kondygnacjach Wieży Zegarowej są zawieszone większe dzwony. Wśród nich dwa przemyskie z elementami herbu miasta i datami: 1740 i 1864. muzeum.przemysl.pl

Kolejką przez tunel w Szklarkach

Pogórzanin, kolejka wąskotorowa z Przeworska do Dynowa, słynie z dwóch atrakcji. Pierwszą jest jedyny w Polsce i najdłuższy w Europie na liniach wąskotorowych tunel o długości 602 m. Druga to coś dla łasuchów – fantastyczny zajazd kolejowy Pod Sema
forem w Bachórzu. O jego walorach kulinarnych dość jest powiedzieć, że zjeżdżają do niego ludzie z całej okolicy. Ci, którzy po obfitym obiedzie chcą spalić trochę kalorii, mogą się przejechać drezyną lub wybrać na wycieczkę z przewodnikiem do punktu widokowego (ze stacji Dynów). www.pogorzanin.pl
Okładka tygodnika WPROST: 33/2012
Więcej możesz przeczytać w 33/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 33/2012 (1539)

  • Bezkarność czy bezsilność? 12 sie 2012, 12:00 Mówiąc wprost, sprawa robi się bardzo poważna. Sprawa syna premiera RP, współpracującego z grupą prywatnych spółek, o których można by powiedzieć wszystko – poza tym, że są przejrzyste i wiarygodne. Michał Tusk był doradcą... 4
  • Przerażająca ślepota państwa 12 sie 2012, 12:00 To nie jest bajka o dobrych i złych ludziach. Bez względu na to, jak bardzo Marcin Plichta wierzy w swoją z zacięciem lansowaną przed telewizyjnymi kamerami wersję zdarzeń, to historia ludzkiej chciwości. Wiary w to, że wystarczy być... 6
  • Ciekawość na Marsie, a tu… Pussy Riot 12 sie 2012, 12:00 PET Spektakularne wydarzenia są źródłem niezwykłej kreatywności internautów. Szczęśliwe lądowanie na Marsie Curiosity i rozpoczęcie przez niego misji wywołało kolejną falę memów. Łazik witała już grupa Marsjan z transparentem... 8
  • Liczba tygodnia 12 sie 2012, 12:00 500 000 AB Na taką kwotę w dolarach wyceniony został zegarek, który zdobił nadgarstek Yohana Blake’a podczas czwartkowego finału biegu na 200 m. Wyścig z Usainem Boltem drogi Yohan co prawda przegrał, ale za to zwrócił na siebie... 8
  • Z założenia monumentalny 12 sie 2012, 12:00 MB Pomnikowy Lech Kaczyński obejmuje swoją pomnikową małżonkę Marię. Oboje ubrani w płaszcze, lekko uśmiechnięci. Wyglądają, jakby zrobili sobie przerwę w spacerze i na chwilę przystanęli. Wiadomo już, że rzeźba ta ma stanąć w... 9
  • Trzy szybkie do... Rafała Rutkowskiego 12 sie 2012, 12:00 Z teatru schodzi pan do piwnicy. Razem z Grzegorzem Lewandowskim i Michałem Sufinem zakładacie na Chłodnej 25 w Warszawie pierwszy w Polsce klub komediowy. Po co? Rafał Rutkowski: Ja uwielbiam piwnice. Umożliwiają wejście w inny świat. Tam... 9
  • Złoty syn premiera Tuska 12 sie 2012, 12:00 Chciał iść własną drogą. Niezależnie od ojca. Narobił problemów i sobie, i premierowi. – Napiszcie, że jestem debilem – prosi Michał Tusk 12
  • Metoda na Cyryla 12 sie 2012, 12:00 Przed wizytą w Warszawie zwierzchnika rosyjskiej Cerkwi polscy biskupi wysłali jasny sygnał do PiS: macie skończyć ze Smoleńskiem. Patriarcha Cyryl jest dla nich ważniejszy od prezesa Jarosława. 22
  • Polskie asy emigrują 12 sie 2012, 12:00 Naszej armii brakuje doświadczonych pilotów bojowych. A najlepszych, wyszkolonych za dziesiątki milionów złotych „eksportujemy” do USA. Bo byli niewygodni? 26
  • Kozioł smoleński 12 sie 2012, 12:00 Podczas każdej rozmowy z generałami, borowcami, gromowcami, dyplomatami czy politykami i tak w końcu pada: to kozioł ofiarny. To o generale Pawle Bielawnym, zastępcy szefa BOR, w zasadzie jedynym oskarżonym w „sprawie smoleńskiej”. 28
  • Złota ruletka po polsku 12 sie 2012, 12:00 Każdy chce zarobić, tak żeby się przy tym nie narobić. Możni tego świata, na przykład prezesi wielkich amerykańskich korporacji, mają mnóstwo takich możliwości. Na przykład mogą dostać od banków inwestycyjnych „gorące... 31
  • Bóg, honor, hipokryzja 12 sie 2012, 12:00 Tusk jest jak mąż, który przynosi pensję, ale nic ponadto – ocenia profesor Magdalena Środa. 32
  • Anatomia klęski 12 sie 2012, 12:00 Do Londynu wysłaliśmy 219 zawodników, wydaliśmy na nich 130 mln zł, a skończyło się katastrofą. Nie powinno to jednak nikogo dziwić. Nasz sport to głównie układy wsparte myślą trenerską sprzed lat. 36
  • Zajawki Zośki 12 sie 2012, 12:00 Ziomki z kamienicy na warszawskim Śródmieściu mówią na nią Klepa i dodają: szacun! Zośka ma trzy zajawki: Mariano, windsurfing i pomaganie dzieciom z biednych rodzin. 40
  • Jesienna deprecha 12 sie 2012, 12:00 Tradycyjna powakacyjna wojna o widza właśnie ruszyła. Lekko nie będzie. Telewizje tną koszty i ograniczają liczbę produkcji. Zobaczymy tylko pięć nowych seriali. W ramówkach nie ma też wielu wielkich show na żywo. Bo były za drogie. 42
  • Polak wszystko zniszczyć potrafi 12 sie 2012, 12:00 Jest mało zdarzeń, które można wykorzystać w polskiej wspólnocie pamięci, by poczuć się razem. Już powstania kościuszkowskie, listopadowe czy styczniowe nas nie wzruszają ani nie stanowią powodu do dumy. Zostały dwa wydarzenia:... 46
  • Na rodzinne wakacje. Kraina królów 12 sie 2012, 12:00 Kraina królów to przede wszystkim zabytki. Dla dzieci zwykle są one nudne. Aby je zachęcić do wycieczki, proponujemy wyprawę śladem daru św. Kingi do Bochni i Wieliczki czy zwiedzenie Smoczej Jamy zamiast komnat Wawelu. Czasami dobra jest umowa – dziś Wawel, za to jutro... 48
  • Igrzyska Borisa 12 sie 2012, 12:00 Kiedy piszę te słowa, półnagie kobiety, lśniące jak mokre wydry, grają w siatkówkę plażową na największym placu defilad w samym sercu Londynu. Choć powyższe zdanie jest zgodne z prawdą, to – przyznaję bez bicia – nie ja... 62
  • Więzień zastępczy 12 sie 2012, 12:00 Za kasę wezmą na siebie winę i pójdą do więzienia – zamiast sprawcy. Ding Zui, czyli kryminalni dublerzy, wrócili do chińskich sądów. Za cichym przyzwoleniem władzy. 66
  • Skradziony performance 12 sie 2012, 12:00 W trakcie zakończonego właśnie procesu Pussy Riot prokuratorzy w magiczny sposób sprawili, że atak młodych feministek na Władimira Putina stał się atakiem na Cerkiew, który w dodatku przyniósł Kremlowi same korzyści. 68
  • Sponsor płaci, sponsor smakuje 12 sie 2012, 12:00 Kilka miesięcy temu daliby się pokroić za najwyższą jakość delikatesowych specjałów. O produktach z dyskontów nie chcieli nawet mówić. Dziś najwyraźniej uważają, że szynka, w której jest 80 proc. mięsa, czy dżem, którego 100 g powstaje z zaledwie 35 g owoców, to żywność godna... 78
  • Podwójna stawka 12 sie 2012, 12:00 Adam Steltzner, z kolczykami w uchu i włosami zaczesanymi do tyłu w stylu muzyków rockabilly z lat 50., nie przypomina naukowca. Ten charyzmatyczny przystojniak, wyglądający jak brat bliźniak ulubionego aktora Quentina Tarantino Michaela... 80
  • Skaner 12 sie 2012, 12:00 Wyłącznik raka To może być – odpukać – przełom w walce z nowotworami. Naukowcy z amerykańskiego Case Western Reserve University odkryli zmutowany gen, który po dodaniu do komórek rakowych hamuje ich inwazję. – W naszej... 83
  • Czy tam coś jest? 12 sie 2012, 12:00 To jeden z najbardziej osobliwych grantów w historii badań naukowych: profesor filozofii John Martin Fischer będzie zgłębiał zagadnienie nieśmiertelności. Duszy. 83
  • Jestem szczęściarzem 12 sie 2012, 12:00 Coraz częściej porzuca Manhattan dla Europy. Po Londynie, Barcelonie i Paryżu nakręcił film w Rzymie. Nie zamierza rezygnować z intensywnej pracy i wciąż z dystansem patrzy na Hollywood. Z Woodym Allenem, którego „Zakochani w Rzymie” wchodzą właśnie na ekrany kin,... 84
  • Gdy nuda zabija 12 sie 2012, 12:00 Dla wielu Irvine Welsh wciąż pisze tę samą książkę – pełną wulgaryzmów, narkotyków i dziwnych bohaterów. Jednak wciąż ma tysiące fanów – dla nich po latach w Polsce ukazuje się „Ecstasy”. 88
  • Chcemy zmiany 12 sie 2012, 12:00 Dobra wiadomość dla tych, którzy tęsknią za dawną trójmiejską sceną alternatywną. Jej niepokorny duch odrodził się w Nasiono Records. 90
  • Księżniczka jak Pippi 12 sie 2012, 12:00 Legendarne studio Pixar stworzyło opowieść dla dzieci z dorosłym przesłaniem. Niby nic nowego, jednak „Merida waleczna” zaskakuje. Przede wszystkim absurdalnym humorem i silnymi kobietami w głównych rolach. 92
  • Recenzje 12 sie 2012, 12:00 FILM „Meridę Waleczną” animowaną w 3D naprawdę polecam – i młodym, i starszym. Chodzi nie tylko o to, że w najlepszym stylu opowiada baśniową historię pewnej dziewczynki – szkockiej królewny, ale że jej bohaterka... 93
  • Tydzień kultury polskiej 12 sie 2012, 12:00 Paweł Kukiz wściekł się, że z powodu jego konserwatywnych poglądów stacje radiowe odmówiły jego nowej płycie „Siła i honor” medialnego patronatu. Wokalista twierdzi, że padł ofiarą medialnej nagonki. Na miejscu Kukiza... 94
  • Nigdy nie mówię nigdy 12 sie 2012, 12:00 Mogliby być gwiazdami Off Festivalu, obok Iggy & The Stooges, Thurstona Moore’a i Swans. ale Afghan Whigs pod wodzą Grega Dulliego wystąpią na mniejszym koncercie – w warszawskim klubie Proxima. 94
  • Esencja z Szekspira 12 sie 2012, 12:00 Jedną z najlepszych współczesnych interpretacji „Hamleta” stworzył belgijski reżyser, Luk Perceval. Ten spektakl potwierdza jego wyjątkową pozycję w europejskim teatrze. 95
  • Prawie jak Molier 12 sie 2012, 12:00 Abdel Sellou stał się popularny dzięki francuskiemu filmowi „Nietykalni” – to na podstawie jego historii powstał scenariusz. Niedługo po premierze wydał autobiografię, która szybko stała się bestsellerem. Właśnie ukazała się w Polsce. 96
  • Będzie uroczo! 12 sie 2012, 12:00 Z braku lepszego zajęcia grupa polityków szykuje radosną zmianę przepisów, na mocy których życie kierowców znów będzie weselsze. W okresie od listopada do kwietnia jazda na oponach zimowych będzie przymusowa, a brak takowych karany... 97
  • Choroby lokomocyjne 12 sie 2012, 12:00 Biedny ten mój partner ze strony, Krzysztof Skiba. Biedny, jeśli ma rower, a jeszcze gorzej, gdy nim jeździ po Sopocie, bo teraz – za sprawą miejskich radnych – będzie się mógł rozpędzić tylko do 11 km/h. Wolno mu będzie... 97
  • Zapiekli 12 sie 2012, 12:00 Wracam do problemu rozsypania się dawnych reguł gry i do tego, jak teraz męczymy się, próbując stworzyć nowe. Człowiek do niedawna niewiele miał do powiedzenia na temat swego losu, określały nas miejsce urodzenia, pochodzenie, zawód i... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany