Disco is king

Disco is king

Na koncerty przychodzą tysiące, a Polo TV to najczęściej oglądana stacja muzyczna w Polsce. Disco Polo powraca.
Wiecie, kim jest Niecik? Nie wiecie? A powinniście, bo zna go już co najmniej pół Polski. Klip do jego piosenki „Cztery osiemnastki” obejrzało w internecie ponad 12 mln Polaków. Na koncerty potrafi ściągnąć kilkanaście tysięcy osób. W tym roku zagrał ich już ponad 100, chociaż za prestiż zaproszenia Niecika na scenę trzeba sporo zapłacić. Za koncert w klubie bierze 9 tys. zł, za plener – od 12 tys. zł w górę. Kumpluje się z Kubą Wojewódzkim, w „Rozmowach w toku” doradza, jak podrywać nastolatki, a do jego własnego show „Łowy króla disco!” w telewizji Viva zgłaszały się setki dziewczyn chcących zdobyć jego serce. Przede wszystkim Niecik jest jednak królem nowej fali disco polo.

Jak z Grajewa trafić do TV

Srebrne audi z przyciemnionymi szybami z piskiem podjeżdża na parking w centrum Grajewa. Tomasz „Niecik” Niecikowski wychodzi z samochodu, podaje rękę na przywitanie, rozgląda się i mówi z uśmiechem: – No i znowu wszyscy się gapią. Nie ma co ukrywać, że jestem człowiekiem medialnym. Już tak jest, że tylko wyjadę po zakupy do sklepu i wszyscy krzyczą: „O, Niecik jedzie!”. Kiedyś biegali nawet za samochodem przez pół miasta, żeby wziąć autograf albo zrobić zdjęcie – opowiada. Ale teraz już im przeszło, bo przecież widzą go tu w Grajewie codziennie i zdążyli się do obcowania z Niecikiem przyzwyczaić. Co innego w Warszawie. Ostatnio w stolicy odwiedził galerię handlową, żeby pochodzić po sklepach, i nie mógł nic kupić, bo co chwila ktoś prosił go o autograf.

Disco polo, niegdyś enfant terrible polskiej muzyki, przeżywa dziś nad Wisłą prawdziwy renesans. Od kilku miesięcy Polo TV jest najchętniej oglądaną stacją muzyczną ze wszystkich telewizji w Polsce. Tuż za nią plasuje się drugi kanał discopolowy, TV.Disco. Klipy rodzimych wykonawców muzyki chodnikowej biją rekordy na YouTube. W pierwszej dziesiątce najchętniej kupowanych piosenek polskiego iTunes co chwila ląduje jakiś discopolowy hit. Wszystko to bez udziału mediów głównego nurtu, które solidarnie od lat nie prezentują wykonawców tego gatunku. Nie chcą też dostrzegać milionów jego fanów. Mówią o „lemingach”, „sekcie smoleńskiej”, ale zapominają, że jest też inna, wstydliwie skrywana Polska. Ta Polska jest disco. I ma nawet swojego króla.

Jak zrobić hita

Król parkuje audi przed swoim domem w Grajewie. Opuszcza szyby, otwiera drzwi, a z samochodowych głośników zaczyna dudnić jego najnowszy hit – „Zimny łokieć”. Bas trzęsie chodnikiem, a Niecik tupie nogą w rytm wyśpiewywanego tekstu: „Zimny łokieć, i jest bajer, będziesz moja, a ja twoim samurajem, zimny łokieć, i nie wnikam, bo mam serce, serce wojownika”. Przekonuje, że to murowany hit w każdej dyskotece. Na pomysł tekstu wpadł, wracając z nadmorskich wczasów. Gorąco, skwar nie dawał żyć, w samochodzie jak w saunie. No to co? Szybka w dół, ręka za okno i jest zimny łokieć. – Pomyślałem sobie, kurde, to jest dobry temat! Wszyscy wiedzą, o co chodzi, każdy od razu załapie, bo to przecież z życia wzięte – opowiada o nagłym przybyciu twórczej weny. Wena zresztą przychodzi do niego najczęściej właśnie z życiowych wydarzeń. Mówi, że zanim został gwiazdą, był zwykłym imprezowiczem. Patrzył, przy czym ludzie się bawią, zgadywał, czego im brakuje, i myślał o tym, jak te potrzeby zaspokoić. Sam pisze sobie teksty. „Cztery osiemnastki” opowiadają o alufelgach w jego samochodzie, ale wszyscy się bawią, bo refren: „Cztery osiemnastki tylko w mojej furze lubią być na dole, kiedy ja na górze!”, pobudza wyobraźnię.

Przekonuje, że teksty muszą być z jajem, bo tylko taka muzyka dziś się sprzedaje. – Obserwuję rzeczywistość przez pryzmat młodzieży i zadaję sobie pytanie: czym dziś jarają się małolaty? Szybkimi wozami, pięknymi kobietami i kontrowersją. To, co piszę, musi ich podniecić, postawić na nogi, ale tak, żeby było to „jajo” – przekonuje Niecik. „Jajo” więc jest, mniej za to weselnego romantyzmu znanego z piosenek Bayer Full albo Boys. Pierwszy boom na disco polo wybuchł, bo zmęczony transformacją naród potrzebował muzyki, która nie męczy refleksją, tylko pozwala się pobawić i napić wódki. Dziś potrzeby narodu są z grubsza te same, ale sentymentalne kawałki przestały już mu wystarczać. – W starym disco polo zespoły śpiewały o miłości i tęsknocie, ale takie tematy nie mają dziś szans. Mam kilka ambitnych piosenek o miłości, ale na YouTube mają po kilkaset tysięcy odsłon, a takie „Seksiaste koleżanki” od razu łapią kilka milionów. I wciąż piszę nowe, które będą miały więcej. Niektórzy mówią mi, że mam 60 kawałków, które ludzie znają i śpiewają, więc nie muszę już pisać. Ale ja jestem poszukiwaczem, chcę sam siebie zaskoczyć, robiąc kolejnego hita – tłumaczy Niecik.

Jaki jest przepis na hit? Niecik mówi, że wszystkiego nie da się przewidzieć. – Weźmy moją pierwszą piosenkę, utwór „Sexy babe”. Temat, wydawałoby się, chwytliwy, muzyka fajna, tekst dobry, a jednak nie chwyciło – opowiada. Do swoich hitów dochodził metodą prób i błędów. Dziś wie, że akordy muszą być wesołe, a tekst oryginalny, czyli taki, w którym będzie jak najmniej słów wykorzystanych wcześniej przez innego artystę. Stąd na przykład samuraj w „Zimnym łokciu”. Że to w polskich warunkach bez sensu? Może i tak, ale teraz wszystkim samuraj będzie się kojarzył z Niecikiem. Oprócz egzotycznych zapożyczeń konieczne są energia, taniec, uśmiech. Liczy się też szczerość. Najmniej ważne jest śpiewanie. – Zdaję sobie sprawę, że głos to nie jest mój atut. Szczerze: nie jestem fenomenem w śpiewaniu, delikatnie mówiąc – tłumaczy bez skrępowania.

Jak zostać gwiazdą

To właśnie brak tej w sumie dość istotnej dla piosenkarza umiejętności zarzucili mu jurorzy w programie „Mam talent”, w którym wystąpił dwa lata temu. Po zaśpiewaniu „Czterech osiemnastek” wystawili mu miażdżące opinie, ale dziś Niecik przekonuje, że to była „ustawka”. Program potrzebował kogoś, kto wzbudzi kontrowersje. On potrzebował programu, który pozwoli mu się wypromować. – Dzięki temu zobaczyło mnie kilka milionów ludzi. To był moment przełomowy, w którym kraj dowiedział się o tym, że istnieje Niecik. Pół Polski się ze mnie śmiało, ale drugie pół zostało moimi fanami. Nie wnikali, czy umiem śpiewać. Chcieli się po prostu dobrze bawić – mówi.

Wcześniej Niecik nagrał jedną płytę i grywał koncerty w regionie. Ale stawki były niższe, a publiczność znacznie mniej podekscytowana. Dopiero po występie w telewizji propozycje posypały się lawinowo, a jego zaczęły pożądać wszystkie dyskoteki w kraju. Myliłby się jednak ten, kto myślałby, że przy Nieciku bawią się tylko bywalcy małomiasteczkowych klubów i wiejskich remiz. Owszem, gra w małych miasteczkach, ale zapraszają go też organizatorzy imprez w Warszawie, Krakowie czy we Wrocławiu, a nawet przedstawiciele Polonii z Irlandii, Anglii i Stanów. W Chicago bilety na jego koncert rozeszły się w kilka dni. Król nowej fali disco polo coraz lepiej czuje się też na warszawskich salonach. Zapraszają go duże telewizje. Ostatnio w programie Ewy Drzyzgi „Rozmowy w toku” doradzał, jak poderwać dziewczynę. Siedział w fotelu eksperta i tłumaczył młodym chłopakom, żeby nie próbowali „wyrwać laski” z poważną miną i smutną gadką. Do kobiety potrzeba podejść z uśmiechem i luźną bajerą, bo poważnie to leży się w trumnie.

Kuba Wojewódzki, który najpierw zmiażdżył go w talent show, potem zaprosił na kanapę do swojego programu i stwierdził, że Niecik ma wyjątkowo telewizyjną osobowość. – Tak mnie polubił, że było luzacko, a szykowałem się, że pojedzie po mnie jak po dzikiej świni. Potem zaprosił mnie nawet do domu – cieszy się Niecik i dodaje, że świat celebrytów wcale nie jest straszny. – Myślałem sobie, że ci ludzie tworzą zamknięty świat, są tacy, kurde, „ą”, „ę” i większość z nich to narkomani i alkoholicy. Ale odkąd ich poznałem, stwierdzam, że celebryci to fajni, wyluzowani ludzie. Poznałem całą masę znanych ludzi i z większością bardzo się polubiłem – opowiada. Mniej sympatii wzbudza we własnym środowisku. Stara gwardia disco polo odnosi się do niego przyjaźnie, bo dzięki niemu znów mówi się o całym nurcie. – Ale młodszym gul skacze, że Niecik nie potrafi śpiewać, a tyle ludzi przychodzi go oglądać. Ta niechęć bierze się z zazdrości, bo ja po prostu innym zespołom odbieram chleb – tłumaczy.

Jak sprzedawać majtki, telefony i dekodery

Nie byłoby nowej fali disco polo, gdyby nie internet. To za jego sprawą obciachowe piosenki wróciły do łask, a najsprawniejsi wykonawcy z gminnych muzykantów przerodzili się w bogatych gwiazdorów. Niecik za zarobione na scenie pieniądze właśnie buduje dom w centrum Białegostoku i szuka samochodu, który zastąpi jego wysłużone audi. Ale jeszcze kilka lat temu nie miał za co sobie kupić porządnego mikrofonu. Podśpiewywał więc sobie pod nosem, ale na życie zarabiał za pomocą mniej ekscytujących zajęć. Przez trzy lata doskonalił się w fachu sprzedawcy. W każdej branży, którą akurat podsunęło mu życie. – Sprzedawałem stringi, części samochodowe, telefony w sieci komórkowej i dekodery Polsatu. Szło mi świetnie. Miałem dryg do rozmowy z klientem. Potrafiłem mieć trzy razy lepsze wyniki niż inni sprzedawcy – opowiada. Skąd w Nieciku, jak sam o sobie mówi, prostym chłopaku z prowincjonalnego Grajewa, taki talent do zdobywania ludzkich serc? Ludzie czasami mówią, że jak spojrzą mu w oczy, to widzą w nich jakąś szczerość. Do tego charyzma, luźna gadka i oczywiście ten „bajer” w oku. Z „bajerem” przebrnął przez studia na Uniwersytecie Białostockim i został magistrem politologii. – Mogłem być w biznesie albo tam, gdzie pokierowałoby mnie wykształcenie. Ale miłość do muzyki nie pozwoliła mi pracować w sprzedaży, urzędzie ani nawet zostać policjantem. Muzyka przeważyła wszystko – opowiada.

Zaczął nagrywać swoje piosenki, kiedy zobaczył, że na rynku muzycznym jest nisza. – Brakowało takich rzeczy, które sprawiają, że nóżka chodzi, ale jednocześnie są z jajem. Dzisiaj mam wielu naśladowców, ale wcześniej nikt tego nie próbował. Może bali się krytyki? – docieka Niecik. On się nie bał, ale też nie wiedział, że to się sprzeda. Przekonuje, że „Cztery osiemnastki” nagrał dla żartu, a ludzie to pokochali i sami zrobili z niego gwiazdę. Czy się dziwi? Wcale. Mówi, że może tam, w Warszawie, to wydaje się dziwne, ale on doskonale wie, że wielu ludzi w Polsce nie ma w życiu jakichś niesamowicie wielkich potrzeb. Chcą po prostu hita, do którego mogliby potupać nóżką.
Okładka tygodnika WPROST: 43/2012
Więcej możesz przeczytać w 43/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 43/2012 (1549)

  • Dwie twarze premiera 21 paź 2012, 12:00 Mówiąc wprost, kolejne, pozornie z sobą niezwiązane klocki wpasowują się dość gładko w   rozległe puzzle, w których wszyscy jakoś bierzemy udział. Najpierw było tzw. exposé   premiera, budzące rząd z letargu, choć także... 4
  • Sami Mistrzowie świata 21 paź 2012, 12:00 Ależ to było polskie! Wielkie, podniosłe wydarzenie, misterium niemal. Analizy, składy,   technika, bilans, historia, Wembley… Kto ich zatrzyma? Czy nie nazbyt defensywny ten   prognozowany skład? Pooooolska!!! Biało-czerwoniii!... 6
  • Skaner 21 paź 2012, 12:00 Pierwszy polski Dreamliner w powietrzu Maszyna w barwach LOT i z polską rejestracją SP-LRA wzbiła się z lotniska Paine Field ok. godz. 22 polskiego czasu w zeszły czwartek. Samolot wykonał pierwszy lot testowy w okolicach głównych... 8
  • Podtopiony 21 paź 2012, 12:00 To miała być jego jesień. Exposé i nowe otwarcie. Jest defensywa i cios za ciosem spadające na głowę Tuska. Coś nie działa i się przelało. 12
  • Gowin na celowniku 21 paź 2012, 12:00 Minister sprawiedliwości jest przekonany, że konkurenci z wierchuszki Platformy, polityczni rywale z Krakowa oraz korporacje, które chce zderegulować, szukają na niego haków. 18
  • Polski biały murzyn 21 paź 2012, 12:00 Co innego John Godson osoba prywatna, a co innego John Godson poseł, który ustanawia prawa dla ogółu – mówi nam John Godson o ustawie antyaborcyjnej, za którą najpierw głosował, a teraz się wycofuje. 22
  • Ja nie mam nic, ty nie masz nic… 21 paź 2012, 12:00 Jacek Rostowski, Jan Krzysztof Bielecki i Mikołaj Budzanowski zabierają się do budowy nowej fabr yki. Na miarę czasów. Kierowcą tego „wehikułu inwestycyjnego” ma być Budzanowski. Będzie pięknie? Raczej jak zwykle. 26
  • Taśmociąg życia 21 paź 2012, 12:00 Nadopiekuńcza matka, wychowująca samotnie syna w trudnych okołowojennych czasach, bohatersko zwalcza beznadzieję, zakładając jej podwójnego nelsona. Nie pyta, co przyniesie los, ona mu rozkazuje. Stymuluje ambicję do granic absurdu –... 30
  • Boniek gra po raz ostatni 21 paź 2012, 12:00 Polska piłka to nie tylko zawodowcy, ale też pół miliona amatorów. I powinno być ich dwa razy więcej – uważa kandydat na szefa PZPN Zbigniew Boniek. A bardziej niż nierozsunięty dach stadionu martwi go głupota Polaków wówczas ujawniona. 32
  • Disco is king 21 paź 2012, 12:00 Na koncerty przychodzą tysiące, a Polo TV to najczęściej oglądana stacja muzyczna w Polsce. Disco Polo powraca. 38
  • Depresja pospolita 21 paź 2012, 12:00 Maria Peszek mogła zostać ambasadorką czterech milionów Polaków cierpiących na zaburzenia depresyjne. Nie została. Przeraziła ją reakcja ludzi na jej opowieść o cierpieniu? 42
  • Nasza bura codzienność 21 paź 2012, 12:00 Pan premier w swoim dniu medialnym (15.10) powiedział, że chce, by Polska nie była ani czarna, ani tęczowa. Czyli jaka ma być? Jak czerń przemieszać z tęczą, to wyjdzie bury (Brunatny? Boże, broń!). Czy to jest ulubiona barwa pana... 46
  • Wola polityczna 21 paź 2012, 12:00 Donald Tusk wygłosił niezłe przemówienie w Sejmie, a wiele więcej powiedział w bardzo ciekawej rozmowie z Moniką Olejnik. Mam jednak zasadniczą wątpliwość dotyczącą postawy premiera wobec roli polityki i politycznej przyszłości.... 48
  • Zabiorę was w kosmos 21 paź 2012, 12:00 Czy można jednocześnie zmieniać świat na lepsze, zarabiać krocie i świetnie się przy tym bawić? Można. Przed wami Richard Branson. 50
  • Atak doktora 21 paź 2012, 12:00 Niedzielne Wybory na Ukrainie władzy raczej nie zmienią. Ale wprowadzą na scenę polityczną nowego zawodnika wagi ciężkiej. 56
  • Homo maskarada 21 paź 2012, 12:00 Gejów w USA nie brzydzą się już republikanie. Teraz – dzięki głośnej książce – homoemancypacja dociera nawet do ultrakonserwatywnych chrześcijan. 58
  • My, Wilniuki 21 paź 2012, 12:00 Akcja Wyborcza Polaków na Litwie po raz pierwszy wprowadziła posłów do parlamentu. Wileńscy Polacy nie są pewni, że to poprawi stosunki polsko-litewskie. 60
  • Towarzyszu, zrób sobie raj 21 paź 2012, 12:00 Czeskie gazety rozpisują się o triumfie rodzimych komunistów w wyborach lokalnych. Na elity polityczne i biznesowe padł blady strach. Komuniści, traktowani od 1989 r. jak trędowaci, wyśmiewani i skazywani na wymarcie, wyrastają na... 62
  • Złoty rok PZPN 21 paź 2012, 12:00 W tym roku piłkarska Federacja zgarnie 100 milionów złotych. 64
  • Świata cud 8? 21 paź 2012, 12:00 Już za kilka dni premiera Windows 8 i tabletu Surface, dzięki którym Microsoft chce odzyskać dawną potęgę i zachwiać hegemonią Apple. Apple nie czeka na ten cios bezczynnie. 66
  • Bond nie umrze nigdy 21 paź 2012, 12:00 Zgorzkniały i przegrany. Taki jest Bond ze „Skyfall”. Zapomnijcie o formule „Cmok, cmok, bang, bang”. 70
  • Nieprzenikniona 21 paź 2012, 12:00 Dorota Masłowska znowu rozśmiesza, żeby zwrócić uwagę na sprawy ważne. Jej „Kochanie, zabiłam nasze koty” na pozór jest lekkie. Ale to powieść o zagubieniu i potrzebie wiary. 74
  • Dziewczyny od kotów 21 paź 2012, 12:00 Dwa ważne debiuty – płyty Asi i Kotów oraz Drekotów. Piękne i osobne, jak dziewczyny, które stoją za tymi projektami. Innymi od wszystkiego, co dzieje się w polskiej muzyce. 78
  • Recenzje 21 paź 2012, 12:00 Wydarzenie tygodnia, Teatr Codzienne życie Danuty W. Nowy monodram Krystyny Jandy to w większym stopniu poruszający dokument niż teatr. Jest coś niecodziennego w tym, że Krystyna Janda, pokazując wreszcie przedstawienie, któremu niemal bez... 80
  • Czy szyja wytrzyma? 21 paź 2012, 12:00 Krzysztof Skiba Wielcy filozofowie szukali sensu życia – oprócz Euklidesa, który szukał linii prostych. Wielcy podróżnicy (Kolumb, Vasco da Gama) szukali drogi do Indi. Dzisiejszym podróżnikom wystarczy, że odkryją drogę do... 86
  • Chlupa narodowa 21 paź 2012, 12:00 Nazwę tę dla naszego stadionu wymyślił w „Szkle kontaktowym” mój kolega, najpopularniejszy obecnie piosenkarz w kraju, Artur Andrus. Najpopularniejszy, ponieważ jego krążek „Myśliwiecka” od kilku miesięcy jest na... 86
  • Poszukaj oszczędności w zarządzaniu flotą 21 paź 2012, 12:00 Zarządzanie środkami transportu w obecnych czasach nie jest łatwym zadaniem ze względu na sytuację ekonomiczną, dlatego w cenie są nowe i efektywne rozwiązania, które przyczynią się do redukcji kosztów. 89
  • Samochód w firmie 21 paź 2012, 12:00 Po polskich drogach jeździ 800 tys. służbowych samochodów. Ich utrzymanie to po kosztach związanych z zatrudnieniem największe utrapienie przedsiębiorców. Są jednak sposoby na ich znaczące obniżenie. 91
  • Tanio, bezpiecznie, niezawodnie 21 paź 2012, 12:00 O idealnym służbowym aucie rozmawiamy z Wojciechem Drzewieckim, prezesem Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego „Samar”. 94
  • Bezpieczeństwo, głupcze 21 paź 2012, 12:00 Co trzeci wypadek na polskich drogach jest powodowany przez kierowcę prowadzącego swoje służbowe auto. Obok ludzkich dramatów to ogromne koszty dla każdego przedsiębiorcy. 95
  • Na własną rękę 21 paź 2012, 12:00 Czasy, gdy sprzedawcy bezpośredni kojarzyli się z niekompetentnymi domokrążcami wciskającymi ludziom nic niewarte produkty, mijają. Jakość produktów jest coraz wyższa, liczba kompetentnych sprzedawców i obroty branży rosną. A rynek się rozwija. 99
  • Niezależność bez ryzyka 21 paź 2012, 12:00 Proponujemy elastyczny model, w którym przedsiębiorca decyduje, jak będzie wyglądało jego życie - mówi Anna Pietrzak, dyrektor naczelny Amway Polska. 104
  • Błogosławione dziury 21 paź 2012, 12:00 Jadąc przez Polskę, aż po nieistniejącą już czeską granicę, słyszę wszędzie, jak naród kpi z dachu narodowego stadionu, który przestraszył się deszczu. Wszystko jak zwykle kończy się nieźle, czyli remisem, kiedy spodziewano się... 106
  • Apartamenty Hoża 55 21 paź 2012, 12:00 Zaciszny klimat w sercu stolicy 111
  • Nie brakuje chętnych na luksus w centrum 21 paź 2012, 12:00 Popyt na luksusowe mieszkania będzie rósł. Ale tylko w dobrych lokalizacjach. Wymagania nabywców rosną. Jedynie najlepsze budynki je spełniają. 113
  • Nieruchomości komercyjne 21 paź 2012, 12:00 Powierzchnie biurowe, magazyny, centra handlowe, hotele – koniecznie nowoczesne i w dobrej lokalizacji. Podczas gdy rynek mieszkań przeżywa załamanie, branża nieruchomości komercyjnych ma się doskonale. 115

ZKDP - Nakład kontrolowany