Depresja pospolita

Depresja pospolita

Maria Peszek mogła zostać ambasadorką czterech milionów Polaków cierpiących na zaburzenia depresyjne. Nie została. Przeraziła ją reakcja ludzi na jej opowieść o cierpieniu?
Maria Peszek została obśmiana, a jej cierpienia sprowadzone do fanaberii. Dlatego dziś od tematu ucieka. – Wszystko, co Mania miała do powiedzenia, już powiedziała. Nie będzie nic dodawała. Nigdy nie miała depresji. W żadnym wywiadzie nie użyła nawet tego słowa – powiedział nam jej menedżer. Depresja wciąż jest tematem wstydliwym. Gwiazdy, które kiedyś przyznały się do niej, dziś wolą milczeć. Zwykli Polacy też. A przecież problem dotyczy czterech milionów z nas.

Tabletka na strach

– Bez proszków nie żyję. Trzymają mnie w kupie, żebym do reszty się nie rozsypał – powtarza niczym refren 44-letni Witek, kiedyś fotoreporter wojenny, dziś specjalista BHP. Antydepresanty łyka od 15 lat. Trzy razy chciał przerwać, ale wracało poczucie znużenia i czarne fantazje zapożyczone od Kosińskiego, żeby „wejść do wanny w plastykowej torebce na głowie i strzelić sobie w łeb”. Zawalał robotę, a żona pakowała walizki. Bo przy „smętnym wariacie” brakowało jej poczucia bezpieczeństwa. Witek trzyma się więc leków niczym Boga.

Monika Zielska jest jubilerką. Wygrała konkurs złotniczy za zawieszkę w kształcie srebrnego listka z tabletkami: – Można nosić zamknięte w wisiorku prawdziwe antydepresanty. Mieści się siedem. Na cały tydzień – tłumaczy. Na pytanie, skąd wzięła inspirację, mówi, że to odpowiedź na ludzkie potrzeby. Prawie każda jej znajoma łyka leki na nastrój, które rozsypują się w torebce. Ona brała przez pięć lat.

Warszawskie city. Wysokie piętro drapacza chmur. Ekskluzywna poczekalnia, dyskretne oświetlenie. 33-letnia Natalia, sprzedawca, jest tu co tydzień. Wpada do psychiatry w przerwie na lunch: – Szef się nie domyśla – mówi Natalia, poprawiając włosy. Na przegubie markowy zegarek. Korporacyjny mundurek i podkrążone oczy. – Gdy mi powtarza, że za wolno buduję swoją potęgę, czuję się jak śmieć. Mój psychiatra wie, że po lekach przestaję się przejmować i działam szybciej. Przychodzę, bo tutaj czuję się rozumiana. W ostatnich dziesięciu latach w samej Warszawie powstało kilkadziesiąt prywatnych poradni psychiatrycznych. Ekskluzywnych klinik w centrum, gdzie siedziby mają największe korporacje, jest kilkanaście. Zatrudniają nawet po 30 specjalistów. Półgodzinna wizyta kosztuje 120-200 zł. Do psychiatry można wpaść w każdej chwili, nie opuszczając biurowca. Za ok. 300 zł lekarz pofatyguje się do naszego gabinetu. Na leki wydamy 35-280 zł miesięcznie w zależności od antydepresantu. – W ubiegłym roku zjedliśmy 14 879 tys. opakowań leków przeciwdepresyjnych. To dokładnie 20 proc. więcej niż osiem lat temu – mówi Zbigniew Jasiński z firmy konsultingowej IMS Health. Ta liczba stale rośnie. Z kolei angielscy uczeni z University of Warwick wykazali, że jesteśmy największym konsumentem następców prozacu (tzw. inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny) po Portugalczykach i Francuzach.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) depresja jest na czwartym miejscu wśród najpoważniejszych problemów zdrowotnych świata, a za osiem lat wysunie się na miejsce drugie. Jednak krajowy konsultant w dziedzinie psychiatrii prof. Marek Jarema jest ostrożny. Jego zdaniem zażywamy więcej leków przeciwdepresyjnych, bo są dostępne. Nie tylko psychiatra może je dziś przepisać. Według IMS Health w ub.r. 39 proc. środków przeciwdepresyjnych przepisali nie psychiatrzy, lecz interniści i neurolodzy. Poza tym leki te wbrew nazwie stosowane są nie tylko w depresji. – Świetnie sprawdzają się u pacjentów przeżywających lęk. Zawrotną karierę antydepresanty zawdzięczają właśnie tej grupie. Bo osób w tym stanie zgłasza się coraz więcej – tłumaczy psychiatra dr Agnieszka Popielarczyk z Centrum Pomocy Profesjonalnej w Babka Tower w Warszawie. – Środkami przeciwdepresyjnymi z powodzeniem leczy się też przedwczesny wytrysk i niektóre zaburzenia odżywiania – dodaje.

Wylęgarnie przeciążonych

Z badań Eurostatu wynika, że Polacy są najbardziej zapracowanym narodem Europy. Konkurencja, wydłużony czas pracy. Nic dziwnego, że jesteśmy dynamicznie rozwijającym się rynkiem. Ale nie ma nic za darmo. 38-letnia Magda Koniar przez depresję zawaliła życie zawodowe. Ale, jak przyznaje, być może było odwrotnie. Przez nieludzkie warunki w korporacji straciła radość życia. Być może gdyby miała czas na życie prywatne, dziś jej świat wyglądałby inaczej. Zanim trafiła do działu marketingu polskiego wydawnictwa, chodziła do psychiatry po leki i pracowała nad kryzysem małżeńskim. Chciała spędzać z mężem więcej czasu, żeby podreperować związek. – Ale szefowa naciskała, by zostawać po godzinach – mówi. Gdy rok później Magda straciła męża w wypadku, rozsypała się kompletnie. Bez leków nie dałaby rady się pozbierać.

Wyraźnym trendem jest wzrost liczby pacjentów z tzw. wyższej półki. Na zaburzenia depresyjne coraz częściej cierpią artyści, białe kołnierzyki, ludzie dobrze sytuowani, którym, jak można by przypuszczać, niczego do szczęścia brakować nie może.

Zdaniem dr. Artura Krężela w dużych firmach ludzie dopasowują się jak klucz do zamka. Poziom stresu bywa wysoki. Gdy pojawia się ktoś podatny na mobbing, od razu znajduje się mobbingujący: – Ludzie coraz częściej nie mają własnego zdania, stojąc przed przełożonymi, bo boją się je mieć – wyjaśnia. – Nie badają swoich granic, pozwalają innym je przekraczać. Wiele korporacji ogarnia zbiorowy lęk przed utratą posady. – Prawa ekonomiczne są tak ustawione, że człowiek nie ma wyjścia. Musi być wydajny w pracy albo ją traci. Wciąga się w grę „ile jeszcze dam radę”. To go nakręca. Nie daje sobie odpocząć, a jeśli coś mu nie idzie, natychmiast musi coś z tym zrobić. Jest rzesza pracowników, dla których osiągnięcia są warunkiem dobrego nastroju i sposobem odbierania siebie jako kogoś wartościowego. Jednak w końcu przychodzi wyczerpanie i wszystko traci sens – mówi psycholog i psychoterapeutka Maja Filipiak z Akademickiego Centrum Psychoterapii i Rozwoju SWPS.

Pigułki są trendy

– Preparaty są coraz nowocześniejsze i mają coraz mniej skutków ubocznych. Nie w tym problem, by ograniczać ich dostępność. Chodzi o to, by pacjent i lekarz wiedzieli, jak nie przesadzić – uważa prof. Marek Jarema. – Wypadki się zdarzają, ale przecież nie przestaniemy rejestrować aut. Trzeba uczyć ludzi, jak je użytkować, tolerować innych, np. ograniczać chamstwo na drogach. Tak jest z lekami przeciwdepresyjnymi. Trzeba uczyć, jak i kiedy je przyjmować – mówi prof. Jarema. Zdaniem psycholog dr Magdaleny Nowickiej ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej łykamy ich więcej niż kiedyś, bo oddemonizowaliśmy depresję. Już nie trzeba być wariatem, bać się żółtych papierów. Sięganie po pigułkę szczęścia w niektórych środowiskach jest nawet trendy.

– Nie ma w Polsce epidemii depresji, lecz pandemia nieradzenia sobie ze stresem. Lek podnoszący nastrój to najłatwiejszy sposób – mówi dr Magdalena Nowicka. – Nie wymaga refleksji, zmiany stylu życia. Łykasz pigułkę i już. Z psychiatrią zaczyna być jak z chirurgią estetyczną. Przychodzi pacjent, mówi, że jest zestresowany, prosi, żeby poprawić mu nastrój. I choć czasem wystarczyłoby, żeby się wyspał, to wyciąga 200 zł i dostaje, czego chce. Nie bierze pod uwagę, że tak jak po 20 latach operacji plastycznych może rozpaść się twarz, to po ćwierćwieczu łykania pigułki szczęścia mogą się rozpaść więzi i osobowość.

Producenci zapewniają, że pigułki szczęścia nie uzależniają: – To prawda. Nikt jednak nie bierze pod uwagę uzależnienia psychicznego. Leki znoszą objawy depresji, ale nie zabezpieczają przed jej nawrotem – mówi dr Krężel. – Wielu pacjentów boi się i przedłuża łykanie leku. Nie każdy ma odwagę iść na psychoterapię. Zniechęca jej czasochłonność, konieczność skonfrontowania się z samym sobą. Nie zawsze jest konieczna. Jednak w większości przypadków to właśnie ona przynosi trwałą zmianę.

Zdaniem dr. Krężela akcje w mediach zmieniły nasz stosunek do depresji i wreszcie się nie wstydzimy. Czy na pewno? Jeśli sądzić po tym, co spotkało Marię Peszek czy Kasię Klich, to doprawdy trudno uwierzyć w tę zmianę nastawienia do cierpiących na depresję. Dla wielu Polaków to wciąż nie jest choroba, tylko świadectwo tego, że się ludziom w głowach poprzewracało. Smutne. I niezwykle głupie.

Kasia Klich: Depresja boli

Cztery lata temu, gdy przechodziłam depresję, prowadziłam bloga. Pisałam o chorobie, o tym, jak widzę świat, co myślę. Przyniósł mi więcej szkody niż pożytku, bo od gwiazd wymaga się dzisiaj postawy „smile or die”. Była jedna internautka, która wpisywała mi obelżywe posty: „głupia”, „beztalencie”, „wszyscy mają cię już w dupie, więc sobie udajesz choróbkę”. Reakcja na wyznania Marii Peszek była przerażająca. Tak jakby odmawiano nam, osobom publicznym, prawa do bycia pełnowartościowymi ludźmi. Jesteśmy nimi i możemy czuć się źle! Depresja boli i na hamaku w tropikach, i w bieszczadzkim szałasie. Ta choroba nie wybiera. Ani między biednym i bogatym, ani między sławnym i niesławnym. Dlaczego nabijamy się z depresji, a nie śmiejemy się z raka? Obie choroby są równie śmiertelne. Świat stabloidyzował się na tyle, że ludzie sobie nie ufają, nie wierzą w to, co sobie mówią. We wszystkim doszukują się kłamstwa. Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek mógł opowiadać o tak intymnej rzeczy, jak załamanie nerwowe, by wypromować siebie czy swój materiał muzyczny. Może ci, którzy szydzą z Marii, mierzą ją własną miarą? Ludzie dają sobie prawo do oceniania intencji innych. Tak nie wolno. Ale na koniec coś optymistycznego. Ta internautka, która wypisywała obelżywe posty pod moim blogiem, odezwała się po latach. Przedstawiła się z imienia i nazwiska. Naprawdę. Przeprosiła. Powiedziała, że była wtedy młoda i miała dużo złości do świata. Wylewała ją tam, gdzie mogła, np. w internecie. Prosiła o usunięcie starych postów i o wybaczenie. Usunęłam i wybaczyłam.
Okładka tygodnika WPROST: 43/2012
Więcej możesz przeczytać w 43/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • PAWEŁ IP
    BEZ MINIMALNEGO STRESU NIE MA DZIAŁANIA I CO ZA TYM IDZIE ŻYCIA

    Spis treści tygodnika Wprost nr 43/2012 (1549)

    • Dwie twarze premiera 21 paź 2012, 12:00 Mówiąc wprost, kolejne, pozornie z sobą niezwiązane klocki wpasowują się dość gładko w   rozległe puzzle, w których wszyscy jakoś bierzemy udział. Najpierw było tzw. exposé   premiera, budzące rząd z letargu, choć także... 4
    • Sami Mistrzowie świata 21 paź 2012, 12:00 Ależ to było polskie! Wielkie, podniosłe wydarzenie, misterium niemal. Analizy, składy,   technika, bilans, historia, Wembley… Kto ich zatrzyma? Czy nie nazbyt defensywny ten   prognozowany skład? Pooooolska!!! Biało-czerwoniii!... 6
    • Skaner 21 paź 2012, 12:00 Pierwszy polski Dreamliner w powietrzu Maszyna w barwach LOT i z polską rejestracją SP-LRA wzbiła się z lotniska Paine Field ok. godz. 22 polskiego czasu w zeszły czwartek. Samolot wykonał pierwszy lot testowy w okolicach głównych... 8
    • Podtopiony 21 paź 2012, 12:00 To miała być jego jesień. Exposé i nowe otwarcie. Jest defensywa i cios za ciosem spadające na głowę Tuska. Coś nie działa i się przelało. 12
    • Gowin na celowniku 21 paź 2012, 12:00 Minister sprawiedliwości jest przekonany, że konkurenci z wierchuszki Platformy, polityczni rywale z Krakowa oraz korporacje, które chce zderegulować, szukają na niego haków. 18
    • Polski biały murzyn 21 paź 2012, 12:00 Co innego John Godson osoba prywatna, a co innego John Godson poseł, który ustanawia prawa dla ogółu – mówi nam John Godson o ustawie antyaborcyjnej, za którą najpierw głosował, a teraz się wycofuje. 22
    • Ja nie mam nic, ty nie masz nic… 21 paź 2012, 12:00 Jacek Rostowski, Jan Krzysztof Bielecki i Mikołaj Budzanowski zabierają się do budowy nowej fabr yki. Na miarę czasów. Kierowcą tego „wehikułu inwestycyjnego” ma być Budzanowski. Będzie pięknie? Raczej jak zwykle. 26
    • Taśmociąg życia 21 paź 2012, 12:00 Nadopiekuńcza matka, wychowująca samotnie syna w trudnych okołowojennych czasach, bohatersko zwalcza beznadzieję, zakładając jej podwójnego nelsona. Nie pyta, co przyniesie los, ona mu rozkazuje. Stymuluje ambicję do granic absurdu –... 30
    • Boniek gra po raz ostatni 21 paź 2012, 12:00 Polska piłka to nie tylko zawodowcy, ale też pół miliona amatorów. I powinno być ich dwa razy więcej – uważa kandydat na szefa PZPN Zbigniew Boniek. A bardziej niż nierozsunięty dach stadionu martwi go głupota Polaków wówczas ujawniona. 32
    • Disco is king 21 paź 2012, 12:00 Na koncerty przychodzą tysiące, a Polo TV to najczęściej oglądana stacja muzyczna w Polsce. Disco Polo powraca. 38
    • Depresja pospolita 21 paź 2012, 12:00 Maria Peszek mogła zostać ambasadorką czterech milionów Polaków cierpiących na zaburzenia depresyjne. Nie została. Przeraziła ją reakcja ludzi na jej opowieść o cierpieniu? 42
    • Nasza bura codzienność 21 paź 2012, 12:00 Pan premier w swoim dniu medialnym (15.10) powiedział, że chce, by Polska nie była ani czarna, ani tęczowa. Czyli jaka ma być? Jak czerń przemieszać z tęczą, to wyjdzie bury (Brunatny? Boże, broń!). Czy to jest ulubiona barwa pana... 46
    • Wola polityczna 21 paź 2012, 12:00 Donald Tusk wygłosił niezłe przemówienie w Sejmie, a wiele więcej powiedział w bardzo ciekawej rozmowie z Moniką Olejnik. Mam jednak zasadniczą wątpliwość dotyczącą postawy premiera wobec roli polityki i politycznej przyszłości.... 48
    • Zabiorę was w kosmos 21 paź 2012, 12:00 Czy można jednocześnie zmieniać świat na lepsze, zarabiać krocie i świetnie się przy tym bawić? Można. Przed wami Richard Branson. 50
    • Atak doktora 21 paź 2012, 12:00 Niedzielne Wybory na Ukrainie władzy raczej nie zmienią. Ale wprowadzą na scenę polityczną nowego zawodnika wagi ciężkiej. 56
    • Homo maskarada 21 paź 2012, 12:00 Gejów w USA nie brzydzą się już republikanie. Teraz – dzięki głośnej książce – homoemancypacja dociera nawet do ultrakonserwatywnych chrześcijan. 58
    • My, Wilniuki 21 paź 2012, 12:00 Akcja Wyborcza Polaków na Litwie po raz pierwszy wprowadziła posłów do parlamentu. Wileńscy Polacy nie są pewni, że to poprawi stosunki polsko-litewskie. 60
    • Towarzyszu, zrób sobie raj 21 paź 2012, 12:00 Czeskie gazety rozpisują się o triumfie rodzimych komunistów w wyborach lokalnych. Na elity polityczne i biznesowe padł blady strach. Komuniści, traktowani od 1989 r. jak trędowaci, wyśmiewani i skazywani na wymarcie, wyrastają na... 62
    • Złoty rok PZPN 21 paź 2012, 12:00 W tym roku piłkarska Federacja zgarnie 100 milionów złotych. 64
    • Świata cud 8? 21 paź 2012, 12:00 Już za kilka dni premiera Windows 8 i tabletu Surface, dzięki którym Microsoft chce odzyskać dawną potęgę i zachwiać hegemonią Apple. Apple nie czeka na ten cios bezczynnie. 66
    • Bond nie umrze nigdy 21 paź 2012, 12:00 Zgorzkniały i przegrany. Taki jest Bond ze „Skyfall”. Zapomnijcie o formule „Cmok, cmok, bang, bang”. 70
    • Nieprzenikniona 21 paź 2012, 12:00 Dorota Masłowska znowu rozśmiesza, żeby zwrócić uwagę na sprawy ważne. Jej „Kochanie, zabiłam nasze koty” na pozór jest lekkie. Ale to powieść o zagubieniu i potrzebie wiary. 74
    • Dziewczyny od kotów 21 paź 2012, 12:00 Dwa ważne debiuty – płyty Asi i Kotów oraz Drekotów. Piękne i osobne, jak dziewczyny, które stoją za tymi projektami. Innymi od wszystkiego, co dzieje się w polskiej muzyce. 78
    • Recenzje 21 paź 2012, 12:00 Wydarzenie tygodnia, Teatr Codzienne życie Danuty W. Nowy monodram Krystyny Jandy to w większym stopniu poruszający dokument niż teatr. Jest coś niecodziennego w tym, że Krystyna Janda, pokazując wreszcie przedstawienie, któremu niemal bez... 80
    • Czy szyja wytrzyma? 21 paź 2012, 12:00 Krzysztof Skiba Wielcy filozofowie szukali sensu życia – oprócz Euklidesa, który szukał linii prostych. Wielcy podróżnicy (Kolumb, Vasco da Gama) szukali drogi do Indi. Dzisiejszym podróżnikom wystarczy, że odkryją drogę do... 86
    • Chlupa narodowa 21 paź 2012, 12:00 Nazwę tę dla naszego stadionu wymyślił w „Szkle kontaktowym” mój kolega, najpopularniejszy obecnie piosenkarz w kraju, Artur Andrus. Najpopularniejszy, ponieważ jego krążek „Myśliwiecka” od kilku miesięcy jest na... 86
    • Poszukaj oszczędności w zarządzaniu flotą 21 paź 2012, 12:00 Zarządzanie środkami transportu w obecnych czasach nie jest łatwym zadaniem ze względu na sytuację ekonomiczną, dlatego w cenie są nowe i efektywne rozwiązania, które przyczynią się do redukcji kosztów. 89
    • Samochód w firmie 21 paź 2012, 12:00 Po polskich drogach jeździ 800 tys. służbowych samochodów. Ich utrzymanie to po kosztach związanych z zatrudnieniem największe utrapienie przedsiębiorców. Są jednak sposoby na ich znaczące obniżenie. 91
    • Tanio, bezpiecznie, niezawodnie 21 paź 2012, 12:00 O idealnym służbowym aucie rozmawiamy z Wojciechem Drzewieckim, prezesem Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego „Samar”. 94
    • Bezpieczeństwo, głupcze 21 paź 2012, 12:00 Co trzeci wypadek na polskich drogach jest powodowany przez kierowcę prowadzącego swoje służbowe auto. Obok ludzkich dramatów to ogromne koszty dla każdego przedsiębiorcy. 95
    • Na własną rękę 21 paź 2012, 12:00 Czasy, gdy sprzedawcy bezpośredni kojarzyli się z niekompetentnymi domokrążcami wciskającymi ludziom nic niewarte produkty, mijają. Jakość produktów jest coraz wyższa, liczba kompetentnych sprzedawców i obroty branży rosną. A rynek się rozwija. 99
    • Niezależność bez ryzyka 21 paź 2012, 12:00 Proponujemy elastyczny model, w którym przedsiębiorca decyduje, jak będzie wyglądało jego życie - mówi Anna Pietrzak, dyrektor naczelny Amway Polska. 104
    • Błogosławione dziury 21 paź 2012, 12:00 Jadąc przez Polskę, aż po nieistniejącą już czeską granicę, słyszę wszędzie, jak naród kpi z dachu narodowego stadionu, który przestraszył się deszczu. Wszystko jak zwykle kończy się nieźle, czyli remisem, kiedy spodziewano się... 106
    • Apartamenty Hoża 55 21 paź 2012, 12:00 Zaciszny klimat w sercu stolicy 111
    • Nie brakuje chętnych na luksus w centrum 21 paź 2012, 12:00 Popyt na luksusowe mieszkania będzie rósł. Ale tylko w dobrych lokalizacjach. Wymagania nabywców rosną. Jedynie najlepsze budynki je spełniają. 113
    • Nieruchomości komercyjne 21 paź 2012, 12:00 Powierzchnie biurowe, magazyny, centra handlowe, hotele – koniecznie nowoczesne i w dobrej lokalizacji. Podczas gdy rynek mieszkań przeżywa załamanie, branża nieruchomości komercyjnych ma się doskonale. 115

    ZKDP - Nakład kontrolowany