Wprost od czytelników

Wprost od czytelników

Polish jokes
W felietonie "Polish jokes" ("Na stronie", nr 10) Marek Zieleniewski próbuje znaleźć dla wybryku Teda Turnera okoliczności łagodzące. Moim zdaniem, nawet gdyby Polacy nigdy niczego nie wnieśli do kultury i nauki światowej, nawet gdyby nie umieli sprzedać za granicą żadnego ze swych produktów, nawet gdyby byli najmniej inteligentnym narodem na świecie, nie upoważniałoby to nikogo do robienia sobie z nich takich żartów. Proponuję wyobrazić sobie, co by się działo, gdyby Ted Turner przećwiczył swoje "poczucie humoru" na przykład na Żydach, Murzynach czy homoseksualistach. Nazywanie Teda Turnera człowiekiem o "niewyparzonym języku" jest eufemizmem, na jaki nie zasługuje.

MIROSŁAW J. WIECHOWSKI Solna (Szwecja)


Śmiechu warte
Studiuję w Polsce od kilku lat. Rzadko słyszę coś miłego o moim kraju - Niemczech. Czy jesteśmy naprawdę aż tacy okropni? Czy też nie ma po stronie polskiej chęci, by się zaprzyjaźnić z dawnymi wrogami? Czyżby nadal brakowało ludzi nie obciążonych starymi pretensjami? Niestety, polska prasa wzmacnia negatywny obraz Niemców. W artykule "Śmiechu warte" (nr 10) przeczytałam zdanie: "Niemcom trudno jeszcze przyjąć do świadomości, że Polak może mieć samochód lepszej klasy, ładniejszy dom, być lepiej wykształcony i że od niego mogliby się czegoś nauczyć". Znając trochę polską rzeczywistość, mogę zapytać, czy Polacy potrafią zaakceptować, że Afrykańczyk może mieć coś lepszego i że można się od niego czegoś nauczyć?

Birgit:blehmann@mp.pl
Okładka tygodnika WPROST: 14/1999
Więcej możesz przeczytać w 14/1999 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0