Być bliżej

Być bliżej

Gościem festiwalu Plus Camerimage był Gus van Sant. o filmowej awangardzie, strachu przed odrzuceniem i dorastaniu w małym miasteczku z wybitnym amerykańskim reżyserem rozmawia Krzysztof Kwiatkowski
Ikona kina niezależnego, twórca „Mojego włanego Idaho”, „Drugstore Cowboy”, a także oscarowego „Buntownika z wyboru” i „Obywatela Milka”. Zawsze wyjątkowo wrażliwy na wizualną stronę filmu. Na bydgoskim festiwalu Gus Van Sant został wyróżniony Nagrodą dla Duetu Autor Zdjęć – Reżyser razem z Harrisem Savidesem. Dla wybitnego operatora była to nagroda pośmiertna. Artysta odszedł 9 października tego roku. Jemu Van Sant zawdzięcza większość świetnych zdjęć do swoich filmów: jasne, uderzające niepokojącym światłem kadry „Słonia” – opowieści o strzelaninie w szkole, czy klaustrofobiczne ujęcia mieszkania, w którym w heroinowym obłędzie pogrążał się Kurt Cobain w „Ostatnich dniach”.

Krzysztof Kwiatkowski: Zawiódł się pan na kinie niezależnym?

Gus Van Sant: Raczej na jego obiegu. Dziesięć lat temu spodziewałem się, że ludzie znudzą się sensacją i akcją, zaczną dojrzewać i masowo sięgną po ambitniejsze tytuły. Stało się inaczej. Kino rozrywkowe kwitnie, a off niemal umarł. Wielkie studia wykupiły małe wytwórnie, a kiedy przyszedł kryzys, uznały je za nierentowne i pozamykały. Została wielka pustka zapełniana przez amatorów, którzy prowadzą mniej lub bardziej udane eksperymenty z cyfrowymi kamerami.

A pan, ikona kina niezależnego, flirtuje z głównym nurtem. Zaczęło się od „Buntownika z wyboru”, potem zdobył pan nominacje do Oscara za „Obywatela Milka”, zrobił „Restless”. Postanowił pan się otworzyć na szerszą widownię?

Nie jestem cynikiem, który kalkuluje wpływy z biletów. W młodości, gdy kręciłem „Mala Noche” czy „Moje własne Idaho”, zależało mi na przełamywaniu powszechnie uznawanych norm i konwencji. Ale dorosłem i wiem, że nie zawsze trzeba być w awangardzie. Żyjemy w czasach popkultury i to ona kształtuje naszą wrażliwość, z niej czerpiemy wzory. Nie mogłem się odwrócić od westchnień ani marzeń, którymi żyje Ameryka. Także tych najbardziej romantycznych snów, na przekór trudnym czasom, o czystej miłości. W „Buntowniku z wyboru” kobieta jedynie pomagała bohaterowi odnaleźć siebie, ale naprawdę ratowała go psychoterapia. W „Restless” miłość jest już podstawą całego świata.

Jednak to love story przeszyte jest świadomością śmierci. Pokazuje pan uczucie chłopaka pogrążonego w depresji i dziewczyny chorej na raka.

Aby można było naprawdę dostrzec czerń, na mrocznym obrazie musi się znaleźć coś jasnego. Bez takich skrajności wszystko wydaje się szare. I odwrotnie – radość staje się wielką wartością dopiero wtedy, gdy zderza się ze smutkiem. Moja bohaterka łapczywie chwyta się każdej chwili. Wszystkiego, co pozwoli jej mocniej i intensywniej doświadczać życia. Taka postawa wydaje mi się prawdziwa. Mój sąsiad prowadzi terapeutyczne zajęcia dla dzieci w terminalnym stadium choroby nowotworowej. Niejednokrotnie opowiadał o radości życia, jaką w sobie mają. Ale też o ich samotności. Zrozpaczeni rodzice i przyjaciele często nie umieją wytrwać przy ich łóżkach, zaakceptować straszliwej niesprawiedliwości losu.

Pan nakręcił filmy nazywane trylogią śmierci.

Sięgnąłem po trzy przeraźliwe zdarzenia. W „Słoniu” pokazałem sprawcę szkolnej masakry w Columbine, w „Gerrym” – mordercę przyjaciela, w „Ostatnich dniach” – chwile poprzedzające samobójstwo Kurta Cobaina. Za każdym razem interesowały mnie sytuacje wydarte z programów informacyjnych i debat publicystów. Dziennikarze coraz silniej skupiają się na poszukiwaniu sensacji i prostych recept na choroby cywilizacji, a ja w kinie próbowałem zadać pytanie o korzenie zła: „Dlaczego musiało dojść do tych tragedii?”. Chciałem odwrócić się od cyrku medialnego i stworzyć filmy ciche, spokojne. Prześledzić drogę, którą musieli przejść zwykli amerykańscy młodzi ludzie, by zabić – innych albo siebie.

Nastolatkom poświęcił pan większość swoich obrazów. Dlaczego?

Moja wyobraźnia wciąż do nich wraca. Podejrzewam, że kiedy John Ford zamykał oczy i próbował zrozumieć świat, widział pod powiekami kowbojów pędzących krowy po preriach, bliskie sobie emocje, wartości i morały odnajdywał w legendach o Dzikim Zachodzie. Mógł tam zainscenizować bójkę, wieczór w saloonie, pojedynek rewolwerowy. Mnie frapują historie opowiadane z perspektywy ludzi u progu dojrzałości, którzy tracąc swoje dzieciństwo, muszą na nowo odnaleźć się w rodzinie i społeczeństwie.

W ich spojrzeniu na świat jest coś, czego nie ma dorosły człowiek?

Trzynastolatek wszystko przeżywa po raz pierwszy, piekielnie intensywnie. Jest jak obcy, który poznaje nową rzeczywistość – odkrywa miłość, muzykę pop, rozpacz po stracie bliskiej osoby. Nie nabył jeszcze mechanizmów obronnych, które chronią przed bólem, ale również stępiają wrażliwość. Może dlatego rany z dzieciństwa goją się tak długo? Sam wciąż nie rozliczyłem się ze swoim dorastaniem.

Jakie ono było?

Wychowałem się w 15-tysięcznym miasteczku pod Nowym Jorkiem. Dzisiaj pamiętam z tych lat przede wszystkim absurdalną ilość wolnego czasu, który przepływał nam wszystkim przez palce. Dusiliśmy go, błądząc po ulicach i parkach, jak duchy wracające do niezałatwionych za życia spraw. Bo co innego mogliśmy robić? Podmiejska Ameryka nie miała wtedy dla młodych ludzi zbyt wielu propozycji.

Był pan w młodości outsiderem, jak większość pańskich bohaterów?

Od 12. roku życia świadomie odcinałem się od ludzi. Czułem, że inaczej niż inni adaptuję się do rzeczywistości, nosiłem w sobie poczucie winy i paraliżujący strach.

Czego się pan bał?

Odrzucenia. Byłem przecież nastoletnim gejem w niewielkim amerykańskim miasteczku. Fascynowało mnie malowanie, więc próbowałem się zatracić w sztuce. Kiedy koledzy chcieli wyciągnąć mnie z domu na spacer czy do centrum handlowego, zasłaniałem się chorobą albo złym samopoczuciem. I wracałem do świata, który sam tworzyłem, gdzie jeśli coś mi nie odpowiadało, mogłem sięgnąć po farbę i zmienić kolor. Dopiero wiele lat później zrozumiałem, że mam prawo do inności.

Myśli pan, że dzisiejsi młodzi ludzie z małych miasteczek żyją w podobnej atmosferze?

Nie. Małe miasteczka nie są już ani senne, ani niewinne. Wystarczy włączyć przeglądarkę internetową albo telewizor, żeby do domu przedarły się niepokoje współczesności. Agresywnej i nachalnej. Dzisiejszy nastolatek jest z każdej strony atakowany – zarówno przez obrazy przemocy i terroryzmu, jak i reklamy, komercję, kapitalizm. To wszystko jeszcze bardziej komplikuje i tak trudny proces dorastania.

Ale wystarczy kliknąć, żeby obejrzeć dowolny film albo posłuchać piosenki. Kula ziemska się kurczy. Nie imponują panu możliwości dzisiejszych technologii?

Nie. Wolę samotne wędrówki po parku, w których kryje się więcej romantyzmu niż w łażeniu po Facebooku. Jednej tylko rzeczy zazdroszczę dzisiejszym nastolatkom – młodości.
Okładka tygodnika WPROST: 49/2012
Więcej możesz przeczytać w 49/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 49/2012 (1555)

  • Uważam, że szkoda mediów 2 gru 2012, 20:00 Mówiąc wprost, sprawa jest trudna i kontrowersyjna. Sprawa mediów i dziennikarzy. 4
  • Skaner 2 gru 2012, 20:00 Skolonizujemy Marsa Multimiliarder Elon Musk planuje założenie kolonii na Marsie. Zamieszkać ma w niej 80 tys. osób. Choć deklaracja ta brzmi nieprawdopodobnie, należy traktować ją serio. Musk jest szefem SpaceX – firmy, która... 6
  • Wampiry polityczne 2 gru 2012, 20:00 I Donald Tusk, i Jarosław Kaczyński mają swój interes w tym, aby pokazówka pod tytułem „PiS przed Trybunałem Stanu” doszła do skutku. 12
  • Sprawiedliwość po latach czy odgrzewane polityczne kotlety 2 gru 2012, 20:00 Wszystko, co zostało opisane we wniosku o postawienie Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu, przed laty elektryzowało opinię publiczną. Wszyscy do dziś pamiętają szok, jaki wywołały samobójcza śmierć... 16
  • Bawidamek 2 gru 2012, 20:00 Popularny prawie jak prezydent. Nazywany awatarem Kwaśniewskiego. Wyprzedził w popularności premiera. Ryszard Kalisz. Czy uwierzy, że ma szanse na prezydenta? 20
  • Chcieli mi sprzedać "Uważam Rze" 2 gru 2012, 20:00 Gazeta to nie jest plantacja kokosów, gdzie są właściciel i niewolnicy – mówi Paweł Lisicki, wyrzucony redaktor naczelny „Uważam Rze”. 24
  • Nienawiść, która się opłaca 2 gru 2012, 20:00 Braun wzywający do zabijania liberalnych dziennikarzy to kolejny dowód zdumiewającego zjawiska. Największa polityczna nienawiść wybucha w Polsce nie w latach 90., kiedy obóz postsolidarnościowy walczy z postk omuną, ale dziś, kiedy o władzę walczą PiS i PO – dwie partie... 28
  • Nadchodzi zbrodnia 2 gru 2012, 20:00 Nie może być inaczej, czeka nas ofiara z życia – uważa profesor Zbigniew Mikołejko, filozof. A Tusk i Kaczyński też już to wiedzą. 32
  • Tabułamacz „Wprost” 2 gru 2012, 20:00 Wprost” przyczynił się do upadku dwóch rządów, pierwszy ujawnił afery, które wstrząsnęły polską sceną polityczną, a jego okładki przyprawiały o ból głowy nawet przywódców sąsiednich krajów. 38
  • Übercelebrytka 2 gru 2012, 20:00 Nie wiem, co jest lepsze dla artysty – życie w czasach eSBecji czy w czasach donosów showbiznesowych – mówi Karolina Korwin Piotrowsk a, niestrudzony tropiciel showbiznesow ych afer, wyrastająca na rzeczniczkę wszystkich celebrytów. 42
  • Exodus 2 gru 2012, 20:00 Kasia, Łukasz, Agnieszka. Do niedawna mieszkali w Krakowie, teraz w Oslo, Ed ynburgu, Londynie. Do Polski raczej już nie wrócą. Wł aśnie ruszyła druga fala emigracji. 46
  • Zimowa wojna z igrzyskami w tle 2 gru 2012, 20:00 Szykuje się gorąca zima w Zakopanem. Kultowa kolejka na Kasprowy zostanie wystawiona na sprzedaż. 50
  • Realista z ostrym piórem 2 gru 2012, 20:00 Nagroda Kisiela to nagroda wyjątkowa, bo wyjątkowy był jej patron – Stefan Kisielewski. Zanim na łamach „Wprost” przedstawimy laureatów nagrody Kisiela, przyznawanej w tym roku po raz dwudziesty, przypominamy jego sylwetkę. 54
  • Prawo do życia 2 gru 2012, 20:00 Savita Halppanavar, 31-letnia indyjska stomatolog, cztery lata temu przeprowadziła się wraz z mężem inżynierem do Galway w zachodniej Irlandii. Pod koniec października zgłosiła się do szpitala, w którym rozpoznano u niej poronienie w toku (była w 17. tygodniu ciąży). 56
  • Co robić? 2 gru 2012, 20:00 Chcę od razu zastrzec, że tytuł niniejszego felietonu nie ma nic wspólnego z dziełem Lenina („Co robić?”). Uwaga ta wydaje mi się niezbędna, bo podejrzenie o czytanie pism tego autora jest według ministra sprawiedliwości grzechem cięższym niż hajlowanie i... 58
  • Religia i demokracja 2 gru 2012, 20:00 Ale nie taka, jakiej uczy się w polskich szkołach. Najpierw krótki kurs historii idei. W XVII w. John Locke uznał, że każda religia jest dopuszczalna, wyjąwszy ateizm, w XIX w. Alexis de Tocqueville opisał znakomicie, dlaczego religia... 60
  • I po klimacie 2 gru 2012, 20:00 Na szczycie w Katarze Świat radzi, jak ratować ziemię. Ale Walka o zatrzymanie zmian klimatycznych została przegrana, zanim na dobre się rozpoczęła. 62
  • Lady buldożer 2 gru 2012, 20:00 Czy szefowa amerykańskiej dyplomacji może publicznie pokazać „fucka”? Choć nikt oficjalnie tego pytania nie zadaje, jest ono w centrum awantury, która toczy się właśnie wokół Susan Rice, ambasador USA przy ONZ , typowanej na nową sekretarz stanu. 68
  • Włosi pokochali Grilla 2 gru 2012, 20:00 Uwielbiany komik i jeden z najpopularniejszych na świecie blogerów walczy o miejsce, które we włoskiej polityce pozostawił Silvio Berlusconi. Program ma nieskomplikowany: reszcie polityków każe się od Włochów odpieprzyć. 70
  • TVN widzę cyfrowy 2 gru 2012, 20:00 TVN wchodzi w strategiczny mariaż z francuskim Vivendi. Powstanie spółka NC+ łącząca platformy cyfrowe Canal+ i „n”. Będą miały około 2,5 miliona odbiorców. – Opłaci się wszystkim – przekonuje twórca sukcesu „n” i prezes telewizji TVN Markus... 74
  • Rozkład jazdy czy kolei? 2 gru 2012, 20:00 W niedzielę wchodzi w życie nowy rozkład jazdy pociągów. Prezesi kolejowych spółek zapewniają, że są dobrze przygotowani. Ale czy na pewno? Związkowcy grożą strajkiem, a przewożące rocznie ponad 100 mln pasażerów Przewozy Regionalne mają coraz większe problemy. 78
  • Telefon jak portfel 2 gru 2012, 20:00 Już teraz za pomocą „elektronicznego portfela”, czyli telefonu, można płacić za zakupy – mówi Claudia Nemat, członek zarządu Deutsche Telekom, operatora T-Mobile. 82
  • Jedyna taka 2 gru 2012, 20:00 Danuta Stenka, bohaterka seriali, komedii romantycznych, genialna aktorka dramatyczna. Znów zagra ważną teatralną rolę – Katarzyny Medycejskiej w „Królowej Margot” w Teatrze Narodowym. 84
  • Być bliżej 2 gru 2012, 20:00 Gościem festiwalu Plus Camerimage był Gus van Sant. o filmowej awangardzie, strachu przed odrzuceniem i dorastaniu w małym miasteczku z wybitnym amerykańskim reżyserem rozmawia Krzysztof Kwiatkowski 88
  • Popularni i niezależni 2 gru 2012, 20:00 Warto było czekać na debiutancką płytę grupy Kamp!. To jedna z najlepszych rzeczy, jakie zdarzyły się ostatnio w polskiej muzyce. 92
  • Wciąż wierzę w muzykę 2 gru 2012, 20:00 Lider kultowego brytyjskiego zespołu Ride Mark Gardener będzie jedną z gwiazd festiwalu SpaceFest. „Wprost” opowiada o magii brytyjskiej alternatywy lat 90. i swojej fascynacji Polską. 94
  • Na dnie 2 gru 2012, 20:00 „Burza” Dana Jemmetta w Teatrze Polskim w Warszawie to spektakl jednocześnie odpychający i frapujący. Mocne przedstawienie 94
  • Tydzień kultury polskiej Jakuba Żulczyka 2 gru 2012, 20:00 W Polsce od jakiegoś czasu trwa licytacja na to, kto nie zagra Lecha Kaczyńskiego. Jeszcze nie wiadomo na dobre, gdzie nie zagra, bo hipotetyczny film „Smoleńsk” nie ma nawet scenariusza. W każdym razie Opania na pewno nie zagra,... 96
  • Recenzje 2 gru 2012, 20:00 Patrol filmowy Tomasza Raczka Tango libre To naprawdę przewrotny film: choć jego akcja rozgrywa się w dużym stopniu w więzieniu, opowiada o wolności. Choć to więzienie – najbardziej wolności potrzebuje strażnik, a nie więźniowie.... 96
  • Konferencja 2 gru 2012, 20:00 Była to jedna z wielu konferencji, które codziennie odbywały się w centrum prasowym. Sprzątaczka dokończyła odkurzanie sali i posługując się sprytnie swym trzymetrowym ogonem, zwinęła kabel. Portier zamknął pomieszczenie i zamachał... 98
  • Westerplatte 3 2 gru 2012, 20:00 Kiedy i gdzie rozpoczęła się II wojna światowa, ci, co pamiętają, i ci, co się uczą historii, wiedzą. Nie musi to być np. rzecznik partii, od którego się wymaga tylko znajomości dziejów swojego ugrupowania, i to pod rządami... 98
  • Kredyt Świętego Mikołaja 2 gru 2012, 20:00 Na święta zawsze potrzebujemy gotówki - i jak co roku banki wychodzą nam naprzeciw. Radzimy, jak pożyczyć pieniądze, by kredytowe Boże Narodzenie nie odbijało się nam czkawką przez kolejny rok. 100
  • Jak ubezpieczyć firmę? 2 gru 2012, 20:00 Planując zakup polisy dla firmy, zastanówmy się, co konkretnie chcemy chronić i od czego się ubezpieczyć. 102
  • Prezenty na kredyt 2 gru 2012, 20:00 Święta Bożego Narodzenia to okres zwiększonych wydatków, dla niektórych ponad ich możliwości. Z pomocą przychodzą banki i instytucje finansowe, oferujące specjalne świąteczne kredyty. O korzyściach i zagrożeniach związanych z takimi produktami mówi Krzysztof Sadecki, prezes... 104
  • Złe spojrzenie 2 gru 2012, 20:00 Kilka dni przeszło bez żadnej medialnej sensacji. Aż strach, co to będzie. Tak na pusto daleko nie dociągniemy. Nie jest przecież tematem męczeństwo Pawła Lisickiego i okrutne wypróżnienie się „Uważam Rze” ze swoich... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany