Anna Aplebaum - żelazna dama

Anna Aplebaum - żelazna dama

Amerykanka, Brytyjka, teraz Polka. Pomiędzy nią a mężem trwa cichy wyścig. Nawet wtedy, kiedy spędzają wolny czas.
Kiedy z bydgoskiego urzędu wypłynęła do mediów informacja, że Anne Applebaum, żona ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, złożyła tam podanie o przyznanie jej polskiego obywatelstwa, Anne była wściekła. Pytana wprost odpowiada podniesionym głosem: – To całkiem osobiste, związane z dziećmi i Radkiem, jestem bardzo zła, że to wyszło, od paru tygodni zbieram jakieś dokumenty, przechodzę biurokratyczne katusze, a tu jeszcze to!

Podkreśla też, że jej decyzja nie ma żadnego politycznego podtekstu. Ale polityczna Warszawa wie swoje, a hipotezy, szczególnie wśród zaniepokojonych konkurentów Sikorskiego w PO, są dwie: „Radek przygotowuje się do ponownego uderzenia na prezydenturę albo otrzymał od Tuska obietnicę, że to on mógłby zostać jego sukcesorem na stanowisku szefa partii lub nawet premiera”. Przecież mimo krótkiego stażu w partii Sikorski został już jednym z wiceprzewodniczących PO, a jego pozycja „jest całkowicie zawieszona na Tusku” – jak mówi zwolennik innego potencjalnego sukcesora. W obu wypadkach polskie obywatelstwo żony, szczególnie takiej żony jak Anne Applebaum, byłoby oczywistym atutem.
Anna ucieka z domu

Kiedy Anne Applebaum wreszcie je otrzyma, będzie obywatelką USA, Wielkiej Brytanii i Polski. W USA się urodziła jako jedna z córek dobrze sytuowanego żydowskiego prawnika ze Wschodniego Wybrzeża. Jednak elitarność jej rodziny nie ma długiej historii, jeszcze jej pradziadkowie mieszkali na wschodnich kresach Rzeczypospolitej, na terenach dzisiejszej Białorusi. Stamtąd na początku XX w. wyjechali do Ameryki w poszukiwaniu zarówno dobrobytu, jak i bezpieczeństwa. Studiowała na renomowanym amerykańskim uniwersytecie Yale, gdzie wszyscy ją zapamiętali i gdzie stała się członkiem elitarnego studenckiego bractwa Phi Betta Kappa. Ta urodzona prymuska nigdy jednak nie była kujonem.

Anglia była jej drugą ojczyzną w latach 80. ubiegłego wieku. Anne, amerykańska Żydówka o konserwatywno- liberalnych poglądach, bardzo szybko stała się ozdobą środowiska młodych i wpływowych brytyjskich „thatcherystów”. Poza kwestiami bardziej osobistymi Anne Applebaum i Radosława Sikorskiego połączył właśnie snobizm na Wielką Brytanię. W ich domu, w Chobielinie koło Nakła, o którego wystrój zadbała przede wszystkim ona, wszystko – od łazienki z brytyjską armaturą po ściany w ciepłych kolorach, od stawu przed domem po kort tenisowy – ma przypominać wiejskie rezydencje średniej i drobnej brytyjskiej arystokracji. W kinie domowym w piwnicy goście wraz z gospodarzami oglądają brytyjskie filmy, od Bonda po stare ekranizacje Szekspira z Laurence’em Olivierem. Przed paru laty, kiedy w domu pod Nakłem pojawiali się jeszcze bydgoscy działacze PiS, Anne w najlepszej wierze podejmowała gości swego męża przyrządzonym przez siebie kremem z dyni i sałatką z rukoli, chwaląc się, że wszystkie składniki potraw pochodzą z przydomowego warzywnika. Podając te ekstrawaganckie dania na eleganckiej angielskiej porcelanie, nawet nie podejrzewała, że jej poczciwe starania, aby wypaść jak najlepiej jako gospodyni, zostaną uznane za próbę wywyższenia się przez „diuka i księżniczkę” z Chobielina.

A całe to niezamierzone „zderzenie cywilizacji” wzięło się stąd, że w tym samym czasie, kiedy Sikorski jak burza przemknął przez Oxford, dzieląc pokój w akademiku z przyszłymi ministrami rządu Camerona oraz z obecnym konserwatywnym burmistrzem Londynu, Anne przybyła do Anglii, żeby kontynuować naukę na uczelniach „starej Anglii”, na Oxfordzie i w London School of Economics. Oboje chodzili tymi samymi ścieżkami, jeszcze się nie znając. Spotkali się dopiero w Warszawie, gdzie Anne przyjechała pod koniec lat 80. jako korespondentka „The Economist”. Wokół nich kończył się świat, jaki wcześniej znali, świat zimnej wojny podzielony żelazną kurtyną. Razem pojechali z Warszawy do Berlina na wieść o otwarciu przejść granicznych w upadającym NRD. Jakkolwiek brzmiałoby to romantycznie i niewiarygodnie, namiętność między nimi rzeczywiście wybuchła, kiedy padał berliński mur, a oni siedzieli wraz z tysiącami berlińczyków na tej politycznej ruinie, wydłubując z niej cegły i robiąc notatki do swoich reportaży.

Dla jej rodziny, dobrze już usadowionej w amerykańskiej elicie, choć sama Anne nigdy głośno tego nie przyzna, małżeństwo z Radosławem Sikorskim było mezaliansem. Egzotyczny polski dziennikarz, a później polityk, którego kariera przebiegała bardzo burzliwie. Co to była za partia w porównaniu z amerykańskimi prawnikami czy nafciarzami, z którymi chodziły, a potem żeniły się jej siostry. Anne nigdy nie oczekiwała od swojej rodziny pomocy finansowej. Zarabiała jako dziennikarz, autor książek, a także jako renomowana specjalistka od Rosji mająca wykłady na uczelniach paru kontynentów. Sikorski też więcej zarabiał na swoich książkach wydawanych w USA i Wielkiej Brytanii niż na państwowych posadach, które zdobywał i tracił w rytmie zmiennych politycznych koniunktur. Kiedy trzeba było pomyśleć o dalszej edukacji synów, oboje postanowili zarobione przez siebie pieniądze jak najlepiej zainwestować. Radek zaproponował odkładanie pieniędzy na kupno helikoptera, którym oboje lataliby pomiędzy Warszawą i Chobielinem, Anne – bez porównania bardziej odpowiedzialna w kwestiach domowego budżetu – wybrała jednak ostrożną inwestycję w bezpieczne amerykańskie papiery wartościowe. Niestety, zaczął się właśnie kryzys finansowy i z bezpiecznych inwestycji niewiele zostało. Helikopter byłby lepszym wyborem. Anne znowu wsiadła do samolotu i zaczęła krążyć między uniwersytetami, żeby zarobić pieniądze na angielską edukację dzieci. Pisząc w drodze na rozłożonym na kolanach laptopie felietony dla „Washington Post” i komentarze na niezliczone blogi.

Twardsza od wielu facetów

Już jej pierwsza książka – „Między Wschodem a Zachodem” – doczekała się wielu nagród. W poszukiwaniu korzeni Anne Applebaum pojechała na Białoruś, gdzie oglądała w całej krasie antysemityzm kresowych Polaków, antypolskość Rusinów, lęk Żydów, którym inne nacje zapamiętały przygodę ze stalinizmem. Wszystko to opisała uczciwie, bez lukrowania, przypominając jednocześnie, że albo wszystkie te narody potrafią się dogadać, albo wzajemna zagłada będzie ich udziałem przez kolejne sto lat.

Takie jest jej pisanie, bez cienia politycznej poprawności, uczciwe. Poza tym można mieć wrażenie, że choć nie próbuje się nikomu przypodobać, i tak zna wszystkich i wszyscy ją znają. Warto z nią porozmawiać przed każdą prezydencką kampanią w USA, bo zna wszystkich kandydatów, nawet tych konkurujących z sobą jeszcze w prawyborach. Z każdym z nich robiła wywiad, z niektórymi nawet się przyjaźni. Podobno McCain proponował jej w przypadku zwycięstwa stanowisko w swojej administracji, na wrażliwym kierunku wschodnim. Ona jednak ostatecznie zagłosowała na Obamę. Przesądziła o tym nominacja Sarah Palin na wiceprezydenta.

Jej publiczna deklaracja o głosowaniu na Obamę ochłodziła jej dobre stosunki z republikańskim establishmentem. Ale taka właśnie jest, twarda, reagująca ostro na to, co jej się nie podoba. Anegdotą stały się jej polskie doświadczenia ze szkołami dla synów. Kiedy w 2006 r. Radosław Sikorski był ministrem obrony narodowej w rządzie PiS, ona przyjechała z dziećmi do Polski i zaczęła szukać szkoły dla starszego Aleksandra i młodszego Tadzia. Najpierw poszła do znanej warszawskiej szkoły żydowskiej, której pani dyrektor przyjęła ją z entuzjazmem: „Tak, wiemy, kim pani jest, jesteśmy dumni z pani wyboru”. Było słodko, dopóki Anne nie wpisała w odpowiedniej rubryce nazwiska synów: „Sikorski”. „Dobrze że nie ten” – pozwoliła sobie zażartować pani dyrektor, zaskakująco niezorientowana, że żartuje w ten sposób z męża Anne Applebaum. – „Ten jest na prawicy najgorszy”. Anne wstała, trzasnęła drzwiami i wyszła. Wtedy ówcześni prawicowi koledzy Sikorskiego doradzili jej równie znaną warszawską szkołę katolicką. Anne posyłała już wcześniej jednego z synów do szkoły katolickiej w Waszyngtonie. Jej doświadczenia były bardzo dobre, dyscyplina i tolerancja zarazem. Zapomniała jednak, że katolicyzm w Ameryce jest wyznaniem mniejszościowym, co przekonało amerykańskich katolików do liberalizmu. W Polsce było inaczej. Dzieci Anne Applebaum, niewyznające tej samej religii „co wszyscy”, zaczęły być obserwowane z narastającą troską. Matka parę razy musiała interweniować w szkole. Kiedy po paru latach zdecydowała się przenieść dzieci do Anglii, została na pożegnanie poinformowana, że „cała szkoła będzie się modlić za duszyczki jej synów, skazanych na taką tułaczkę”. Znów skończyło się trzaśnięciem drzwiami.

Anne Applebaum przez część roku mieszka teraz w Londynie. Ma blisko do dzieci uczących się w szkole z internatem. W dodatku ta szkoła to Eton, kuźnia nie tylko już brytyjskich, ale i globalnych elit. Anne chce, aby po jej ukończeniu dzieci wróciły do Polski. Znalazła też kolejną pracę. Jest dyrektorem think tanku zajmującego się badaniem krajów przechodzących transformację ustrojową od autorytaryzmu do wolnorynkowej demokracji. Tym razem nie chodzi już o Europę Wschodnią, ale o świat arabski i Azję.

Mocniejsze ogniwo

Niektórzy znajomi Sikorskich mówią, że Anne jest za bardzo twarda, nieufna, zamknięta w sobie, że nie dopuszcza do siebie ludzi zbyt blisko. Jednak ci, którzy znają ją dłużej, odpowiadają, że ta twardość i pozorny chłód to przede wszystkim mechanizm obronny. W ten sposób opancerzyła się osoba bardzo wrażliwa, która wcześnie opuściła dom i walczyła o przetrwanie w najbardziej brutalnym środowisku współczesnych mediów i polityki. Nawet jeśli niektórzy przyjaciele domu trochę się jej surowości boją, to polityczna agresja otaczająca jej męża zwykle ją oszczędza. Jak twierdzili pracownicy kancelarii Lecha Kaczyńskiego, śp. prezydent nawet w apogeum swojego konfliktu z Sikorskim lubił powtarzać: „Ja do Anne Applebaum nic nie mam, ja ją lubię, tylko ten Radek...”.

Applebaum jest twarda, bo jej snobizm na Wielką Brytanię to tak naprawdę snobizm na imperium dwóch mocnych kobiet, Elżbiety II i Margaret Thatcher. Anne reprezentuje taki właśnie konserwatywny, brytyjski model emancypacji. Nie poprzez feminizm (o którym kiedyś wypowiadała się ironicznie, dziś bardziej przychylnie), ale poprzez pokazanie, że jest się lepszą od mężczyzn we wszystkich męskich konkurencjach – w nauce, w polityce, dziennikarstwie, w twardości charakteru.

Trwa cichy wyścig między nią i mężem. W pisaniu książek, ze swoim Pulitzerem za „Gułag”, Anne go ostatecznie wygrała. Ale to napięcie widać nawet w tym, jak spędzają czas wolny. Oboje korzystają z imponującej kolekcji dobrych whisky zdobiących ich gabinet do pracy z wielkim kominkiem i głębokimi skórzanymi fotelami. Też wystylizowany na prywatny brytyjski klub, tylko że w Londynie takie kluby ciągle jeszcze zarezerwowane są „tylko dla dżentelmenów”, podczas gdy w Chobielinie Anne czuje się tam równie swobodnie jak jej mąż. Wyznaczają też sobie np. minimalny dystans wspólnej wycieczki rowerowej po drogach w okolicach Nakła. Ich rowerowe minimum wynosi 30 km. Wracają z takiego „spaceru”, słaniając się na nogach, nawet jeśli jedno przed drugim stara się tego nie okazywać.
Okładka tygodnika WPROST: 50/2012
Więcej możesz przeczytać w 50/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 7
  • `Nika   IP
    Pani Ania jest nadzwyczajną kobietą, mądrą i ciepłą, cieszę się, że będzie miała polskie obywatelstwo.
    • Alojz   IP
      Mądra Pani. Akceptuję Ją jako Pierwszą Damę.
      • POLAK   IP
        ha!ha!ha! to teraz w POLSCE ,IIIPOstkomuna będzie mieć same I-sze damy
        • h24   IP
          Kto tą  Polską rządzi , ludzie co mają po dwa,trzy obywatelstwa...
          • Mirek   IP
            Panie Sikorski jak to jest, że ambasada kreuje Pańską żonę a nie ma podobno pieniędzy aby polskim dzieciakom zorganizowć wigilijkę?
            A Pan jak złapany na gorącym uczynku uczniak zmykasz aby nie dać dziennikarce w tej kwestii odpowiedzi?
            O małości to świadczy...

            Spis treści tygodnika Wprost nr 50/2012 (1556)

            • Świat bez końca 9 gru 2012, 20:00 Mówiąc wprost, końca świata (na razie) nie będzie. Wiem to prawie na 100 proc., z dobrze poinformowanych źródeł. Wiem i przekazuję, za darmo. 21 grudnia 2012 r. przyjdzie i przejdzie spokojnie. Na przekór tym, którzy chcą nas... 4
            • Do końca wierzył w komunizm 9 gru 2012, 20:00 Odszedł Oscar Niemeyer. Jeden z najbardziej znanych architektów na świecie, twórca brazylijskiego modernizmu i przez całe życie zagorzały komunista. Pracował do końca, choć 15 grudnia skończyłby 105 lat. Uznawany był za jednego z... 6
            • Kwaśniewski zabiera ludzi Millerowi 9 gru 2012, 20:00 Najbardziej zaufany człowiek Aleksandra Kwaśniewskiego opuszcza SLD. Czy Marek Siwiec będzie budował partię byłego prezydenta? To informacja sensacyjna. Choć między Siwcem a szefem SLD Leszkiem Millerem nigdy nie było chemii, to rozstanie... 6
            • Dziennikarz nie kokos 9 gru 2012, 20:00 Pan Grzegorz Hajdarowicz chwalił się kiedyś, że ma 50 tys. palm. A jedna palma to 30 kokosów rocznie. „To znaczy – wyliczył – w roku mam półtora miliona kokosów”. Jak sobie kupił „Uważam Rze”,... 8
            • Rewolucyjna decyzja UEFA 9 gru 2012, 20:00 W 2020 r. piłkarskie mistrzostwa Europy będą rozgrywane na terenie całego kontynentu, w największych miastach. Decyzję UEFA ogłosił w czwartek sekretarz generalny tej organizacji Gianni Infantino. – To będzie Euro dla Europy –... 8
            • Grunt to rodzinka 9 gru 2012, 20:00 Za tydzień „Wprost” z filmem „Grunt to rodzinka”. W zrealizowanej na podstawie komiksu René Pétillona komedii omyłek Alaina Berbériana paryski detektyw musi odnaleźć na Korsyce mężczyznę, któremu należy się... 8
            • Cytat tygodnia 9 gru 2012, 20:00 „Chcieliśmy udowodnić, jak media łatwo w dzisiejszych czasach puszczają niesprawdzone i nie do końca prawdziwe informacje. To miał być tylko żart” – mówią studenci z Warszawy, którzy nabrali TVN 24 podczas nocy... 8
            • Anna Aplebaum - żelazna dama 9 gru 2012, 20:00 Amerykanka, Brytyjka, teraz Polka. Pomiędzy nią a mężem trwa cichy wyścig. Nawet wtedy, kiedy spędzają wolny czas. 12
            • Po lepszej stronie polskości 9 gru 2012, 20:00 Rozmowa z Władysławem Bartoszewskim 18
            • Mafii nie ma 9 gru 2012, 20:00 Dziś przestępczość bardziej się wiąże z gospodarką. Przestępcy doszli do przekonania, że rozgłos nie pozwala im dobrze działać – mówi komendant główny policji nadinsp. Marek Działoszyński. 20
            • Smoleńsk za wdowi grosz 9 gru 2012, 20:00 Superprodukcja „Smoleńsk” może być filmowym rekordem wolnej Polski, przebić „Ogniem i mieczem”, „Popiełuszkę”, „Katyń”, a nawet planowanego na przyszły rok „Wałęsę”. 26
            • Trotyl na wraku prokuratury 9 gru 2012, 20:00 Gdyby śledczy zachowali się uczciwie, a przynajmniej mądrze, nie byłoby wojny wokół trotylu. Zamiast mówić, jak jest, kręcili. 32
            • Chora wojna o zdrowie 9 gru 2012, 20:00 Służbę zdrowia pogrąża nie tylko brak pieniędzy, lecz także ostry konflikt między obecnym ministrem Bartoszem Arłukowiczem, a jego poprzedniczką Ewą Kopacz. 36
            • Agent bez przykrycia 9 gru 2012, 20:00 I co mam teraz zrobić? Iść do prokuratora? Najchętniej sprałbym go po pysku, bo na to zasługuje – rzucił współpracownikom Paweł Wojtunik stojący na czele CBA . To była reakcja na słowa agenta Tomka o tym, że posiada zdjęcia, które nie przynoszą chwały szefowi Centralnego... 40
            • 20. Nagroda Kisiela 9 gru 2012, 20:00 Tadeusz Mazowiecki, Joanna Solska i Tomasz Zaboklicki – oto laureaci przyznanej w tym roku po raz 20. nagrody Kisiela. Za co ich nagrodzono? 44
            • Jak mądrze wymiotować 9 gru 2012, 20:00 Imperium uratowane. Księżna Cambridge, która spędziła trzy noce w szpitalu z powodu wymiotów, w asyście męża i fotoreporterów wróciła do domu. Brytyjskie media dały w tych dniach popis „dziennikarstwa kryzysowego”,... 46
            • Zakon i sidła cenzury 9 gru 2012, 20:00 Reportaż z nagraniem obscenicznych i skandalicznych żartów księży zakonników z elitarnej szkoły katolickiej został zaaresztowany przez sąd. Czy to już cenzura prewencyjna? 48
            • Aktorzy na front! 9 gru 2012, 20:00 Na wojnie polsko-polskiej rozległy się pierwsze strzały w kinie. Andrzej Grabowski broni Mariana Opani i Donalda Tuska. 54
            • Seks jako przedmiot wiedzy 9 gru 2012, 20:00 Kiedy trafi nam się dość mądra władza, by zrozumieć, że znaczącą część naszych problemów można rozwiązać przez dobrą edukację?! Dzięki niej można skutecznie budować kapitał społeczny (uczniowie powinni od najmłodszych lat... 60
            • Jerzy Turowicz jako redaktor 9 gru 2012, 20:00 10 grudnia obchodzimy stulecie urodzin Jerzego Turowicza. O tym wielkim, ale skromnym i małomównym człowieku wiele napisano i powiedziano. A ponieważ miałem szczęście znać go przez 30 lat i przez tyleż z nim współpracować, wspomnę... 62
            • Ciąża w czasach popkultury 9 gru 2012, 20:00 W tym roku zamiast Bożego Narodzenia Brytyjczycy świętują królewskie poczęcie. Od tego pierwszego to drugie jest bardziej na czasie, bardziej brytyjskie i przede wszystkim bardziej dochodowe. 64
            • Amerykański ojciec Rydzyk 9 gru 2012, 20:00 Nazywa się Grover Norquist, a jego religią są podatki. Konkretnie – ich likwidacja. 68
            • Czytski putinowskie 9 gru 2012, 20:00 Starzejący się i podupadający na zdrowiu Władimir Putin, aby ratować swój wizerunek, puszcza urzędników w skarpetkach. Wśród ofiar jatki może się znaleźć nawet Dmitrij Miedwiediew. 72
            • Kaskader biznesu 9 gru 2012, 20:00 Lanser w ferrari czy geniusz marketingu? Tym razem Rafał Bauer na warsztat bierze Próchnika, chcąc z niego stworzyć wielką grupę odzieżową. Uda się? 76
            • Energetyczny Bałtyk 9 gru 2012, 20:00 Rybacy przeliczają swoje zyski z Bałtyku na tony śledzi i dorszy, mieszkańcy Sopotu czy Jastarni na liczbę letników. energetycy zaś na megawaty. Morze staje się gigantyczną fabryką prądu. 80
            • Nieubankowieni – grupa warta uwagi 9 gru 2012, 20:00 Usługi bankowe w porównaniu z ubezpieczeniami są uważane za dostępne i nieskomplikowane, a sektor bankowy jest postrzegany jako sektor bezpieczny. Mimo to ponad 6 mln Polaków z nich nie korzysta. Dlaczego? Bankowość detaliczna jest wciąż w Polsce młoda, zwłaszcza w porównaniu... 82
            • Bój o notariat 9 gru 2012, 20:00 Rząd: obecne prawo zamyka młodym drogę do zawodu. Notariusze: po co deregulować zawód, który jest otwarty? 84
            • Pod specjalnym nadzorem 9 gru 2012, 20:00 NBP i KNF dbają o stabilność polskiego systemu finansowego. Jeśli kiedyś wejdziemy do strefy euro, będzie to robił EBC. 85
            • Egzotyczny kraj nad Wisłą 9 gru 2012, 20:00 Rozmowa z Rafałem Szmytke, prezesem Polskiej Organizacji Turystycznej. 88
            • Halo, tu moda 9 gru 2012, 20:00 Czołowi polscy projektanci mody: Gosia Baczyńska, duet Paprocki & Brzozowski oraz Maciej Zień, wspólnie realizują jedno z ważniejszych modowych przedsięwzięć nadchodzących miesięcy – T-Mobile Fashion. 90
            • Z nikim się nie ścigam 9 gru 2012, 20:00 Wielka aktorka, menedżer, gwiazda. Królowa niezależności. Krystyna Janda kończy 60 lat i Jest spokojniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. 92
            • Zwycięstwo wyobraźni 9 gru 2012, 20:00 „Frankenweenie 3D” Tima Burtona to piękna i smutna historia o dorastaniu. Ale też o kinie, które wyrywa z szarości. 96
            • Jak ożywić obrazki 9 gru 2012, 20:00 Trudno o dwie dziedziny sztuki tak bliskie sobie jak komiks i film. Jak bardzo bliskie – udowadnia cykl „Kino mówi: Komiks” w telewizji Ale Kino+. 98
            • Dyskoteka w galerii 9 gru 2012, 20:00 Wystawa Piotra Uklańskiego w warszawskiej Zachęcie nosi tytuł „Czterdzieści i cztery”. Zapowiada urodziny artysty, który nie przestaje grać z publicznością. 100
            • Patrol filmowy Tomasza Raczka 9 gru 2012, 20:00 Morze Północne, Teksas Pim jest zamkniętym w sobie nastolatkiem. Mówią o nim marzyciel. Lubi stać w oknie, ale nie patrzy przez nie. Woli myśleć, że to scena, a on na niej występuje owinięty w kapę z łóżka, przepasany szarfą i... 101
            • Tydzień kultury polskiej Jakuba Żulczyka 9 gru 2012, 20:00 Do internetu trafiła pierwsza piosenka Myslovitz bez Artura Rojka. Na pytanie, jak brzmi Myslovitz bez Artura Rojka (cały zwrot powinien być chyba nową nazwą zespołu), odpowiedzieć jest trudno. Wydaje mi się, że chłopaki kombinują tak... 101
            • Piotr Kofta wie, co czytać 9 gru 2012, 20:00 Tove Jansson. Mama Muminków Boel Westin, przeł. Bogumiła Ratajczak Marginesy 2012 Z tej książki wyłania się portret artystki niemal renesansowej, perfekcjonistki i tytana pracy, a także osoby nieustannie poszukującej. Nie tylko środków... 102
            • Muzyczny ranking Piotra Metza 9 gru 2012, 20:00 Coma Don’t Set Your Dogs on Me Edel Druga anglojęzyczna pozycja w katalogu zespołu. W stosunku do „Excess” sprzed dwóch lat to zauważalny krok naprzód. Jednego grupie i jej liderowi odmówić nie można – kolejne... 102
            • Mikołajki 9 gru 2012, 20:00 Nie wiem, czy Święty Mikołaj podąża jeszcze za dziećmi i nowoczesnym ich myśleniem. Córeczka znajomej poprosiła kilka dni temu: – Mamo, sprawdź na internecie, czy Mikołaj istnieje naprawdę. Dla tej dziewczynki internet jest już... 104
            • Brak atmosfery 9 gru 2012, 20:00 Przepiękna plaża na tropikalnej wyspie. Na plaży łóżko z baldachimem w stylu Ludwika XIV. Jest uroczy zachód słońca. Na stoliku przy łóżku owoce i butelka wyśmienitego szampana. Kwartet smyczkowy gra melodie chwytające za serce. Na... 104
            • Czy utonie, co wisi? 9 gru 2012, 20:00 Prezes, który krzepko przespał noc z 12 na 13 grudnia, budzi się w roku 2012 i w słynną rocznicę organizuje marsz uliczny w ramach walki o wolność i niepodległość. Woła: wolność w Polsce jest zagrożona! Zgadzam się. On jej... 114

            ZKDP - Nakład kontrolowany