Bezpieczniej

Bezpieczniej

Dodano:   /  Zmieniono: 
Cudowne recepty na poprawę bezpieczeństwa z reguły się nie sprawdzają. Ważniejsze jest cierpliwe przeprowadzanie zmian w policji i innych służbach podległych MSWiA
Czas jest pojęciem względnym. Nie muszę nikogo o tym przekonywać. Dla mnie, odkąd zaangażowałem się w działalność najpierw związkową, a później na rzecz regionu łódzkiego, ciągle jest go za mało. Od kiedy zaś zostałem ministrem spraw wewnętrznych i administracji dzień wydaje mi się zdecydowanie za krótki. Musiałem bowiem nie tylko poprawić funkcjonowanie resortu, ale przede wszystkim zmierzyć się z zaniedbaniami rządów poprzedniej koalicji. W przeciwieństwie do mojego poprzednika nigdy nie ukrywałem przed opinią publiczną rzeczywistej skali zagrożeń i zdecydowałem się na przeprowadzenie gruntownych zmian w pracy MSWiA.

Złotousty poseł SLD, kiedy był ministrem, nie miał czasu na przygotowanie gruntownych zmian w służbach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Nie miał także czasu na poznanie funkcjonowania resortu, skoro w swoim "programie" poprawy bezpieczeństwa publicznego proponuje same frazesy wyczytane w organie partyjnym. Nie ma też chyba zbyt wiele informacji o tym, co się dzieje wokół. Gdyby bowiem poświęcił on choć chwilę uwagi temu, co dzieje się w kraju, wiedziałby, że obecnie AWS nie prowadzi kampanii wyborczej, ja zaś nie stoję na czele żadnego komitetu wyborczego, a już tym bardziej nie zbieram pieniędzy na ten cel. Nie przypominam sobie również, aby poseł ten zawiesił działalność w swojej partii, kiedy był członkiem rzą- du. Śmiem sądzić, że ów poseł znajduje się w zupełnie innym wymiarze czasu niż my wszyscy. Być może wymyślanie kolejnych medialnych sztuczek pochłonęło go tak bardzo, że przestał odróżniać rzeczywistość od stworzonej na własne potrzeby fikcji. Na co może więc poświęcać swój czas poseł SLD? Na pewno na organizowanie częstych konferencji prasowych. Przygotowywanie kandydatowi lewicy kampanii prezydenckiej, która rozpoczęła się już pełną parą w Pałacu Prezydenckim. Swoją drogą ciekawe, że prezydenccy pracownicy, wynagradzani przecież z budżetu państwa, robią kampanię wyborczą swojemu szefowi. Poseł SLD ma na pewno czas na zbieranie funduszy na kampanię i organizowanie kwesty wśród malejącej rzeszy wyborców.
W przeciwieństwie do niektórych politycznych działaczy nigdy nie byłem zwolennikiem medialnego efekciarstwa. Wręcz przeciwnie, uważam, że liczy się przede wszystkim "praca u podstaw", co konsekwentnie staram się realizować w swoim ministerstwie. Przyjmując półtora roku temu obowiązki ministra spraw wewnętrznych i administracji, uznałem, że najważniejsza jest zmiana pracy służb podlegających mojemu resortowi. Dlatego wraz z reformą administracyjną kraju przeprowadzona została reforma policji, której efektem jest usytuowanie policji bliżej społeczeństwa, zwiększenie o 4 tys. liczby funkcjonariuszy przeznaczonych do pracy patrolowej i rozbudowanie służb dzielnicowych. Zaledwie po trzech miesiącach od wprowadzenia reformy przestępczość spadła niemal o cztery procent. I - co najważniejsze - o ponad osiemnaście procent spadła przestępczość wśród nieletnich. W stosunku do wyników, jakie osiągnęła policja pod koniec grudnia ubiegłego roku, wzrosła również wykrywalność przestępstw.
W ramach reformy scentralizowane zostały piony odpowiedzialne za zwalczanie przestępczości zorganizowanej i narkotykowej. Pracują teraz znacznie bardziej skutecznie niż poprzednio. Udoskonalenie ich pracy niezbędne było z powodu coraz większego wyrafinowania działań grup przestępczych. Początkowo grupy te trudniły się prymitywnymi przestępstwami w postaci wymuszania haraczu czy kradzieży samochodów. W miarę upływu czasu wyspecjalizowały się one w popełnianiu najcięższych przestępstw kryminalnych i gospodarczych, takich jak zabójstwa porachunkowe i wykonywane na zlecenie, brutalna przemoc z użyciem broni palnej i materiałów wybuchowych, przemyt towarów i ludzi, międzynarodowy przemyt narkotyków oraz "pranie" brudnych pieniędzy. Jeszcze na początku ubiegłego roku takich grup było około pięciuset. W wyniku działań policji dzisiaj mamy ich już znacznie mniej. Jest to między innymi efekt istniejącego od 1 grudnia ubiegłego roku Biura do Walki z Przestępczością Zorganizowaną. Podejmowane przez nie działania operacyjne - wzorowane na procedurach amerykańskiego FBI - mają przede wszystkim na celu rozpracowanie zorganizowanych grup przestępczych, odcięcie ich od zaplecza materialnego oraz pozbawienie możliwości korzystania ze środków uzyskanych z działalności przestępczej. W wyniku tych akcji w pierwszym kwartale tego roku zatrzymano 210 osób, skonfiskowano dużą ilość materiałów wybuchowych, broni palnej, narkotyków oraz mienie o bardzo dużej wartości. Uruchomiono pięć programów ochrony świadków, których zeznania pozwoliły udokumentować ponad 500 przypadków najcięższych przestępstw. Trzy pierwsze miesiące działania zreformowanej policji mogą napawać optymizmem. Abyśmy jednak mogli się poczuć naprawdę bezpiecznie, czeka nas jeszcze sporo pracy. Piszę "nas" całkiem świadomie, bo odpowiedzialność za bezpieczeństwo spoczywa nie tylko na ministrze oraz policji, ale także na prokuraturze i sądach, wszystkich instytucjach odpowiedzialnych za wydawanie aktów prawnych oraz zajmujących się kontrolą i ewidencją. To również zadanie dla szkół i Kościoła zajmujących się wychowaniem młodzieży.
Trudno oceniać wypowiedzi polityków opozycji odnośnie problemu bezpieczeństwa wewnętrznego inaczej niż tylko w kategorii działań medialnych. Poza wygłaszaniem frazesów nie podejmują oni bowiem żadnych inicjatyw na arenie sejmowej. Mniej potrzeba nam cudownych recept na poprawę bezpieczeństwa z dnia na dzień. Te z reguły się nie sprawdzają. Bardziej potrzebujemy cierpliwego przeprowadzania zmian - w policji, Straży Granicznej oraz służbach ratowniczych. Wprowadzone dotychczas zmiany już teraz okazują się skuteczne. To spowoduje, że z pewnością poczujemy się bezpieczniej.
Więcej możesz przeczytać w 17/1999 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0