Wprost od czytelników

Wprost od czytelników

Dodano:   /  Zmieniono: 
Do przyjaciół Serbów
Identyfikuję się z wyrażoną w felietonie Tomasza Raczka "Do przyjaciół Serbów" (nr 16) opinią i jestem przekonany, że wielu naszych rodaków ma podobne zdanie. Spędziłem kilka lat w Belgradzie lat 80. Oprócz Serbów miałem okazję poznać także przedstawicieli większości narodów ówczesnej Jugosławii. Wniosek z tych moich doświadczeń jest tylko jeden: nie można bezkrytycznie podzielić stron konfliktów bałkańskich lat 90. (patrząc pod kątem narodowościowym) na "białą" i "czarną". Nie mam tu na myśli oczywiście postaci czy struktur uznanych powszechnie za przestępcze, a raczej występuję w obronie przeciętnego Pavlovicia. Należy potępiać system, ale nie oceniajmy wszystkich według jednego kryterium - to z gruntu niesprawiedliwe. Pamiętajmy też o życzliwości czy wręcz solidarności, jakiej tysiące Polaków w obliczu naszych dramatów narodowych tego wieku doświadczyły od Serbów i innych narodów Jugosławii. Teraz sytuacja się zmieniła. Polska stara się dogonić Europę, Jugosławia nie zdała testu kwalifikacyjnego. Ale nie oznacza to, że mamy zapomnieć o tragedii małej Vesny lub Gorana z Belgradu czy Nowego Sadu.

MACIEJ CAŁKA Warszawa


Jak zabrać bogatemu
Przeczytałem, że Ministerstwo Finansów prowadzi prace nad wprowadzeniem podatku katastralnego ("Giełda", nr 10). To jeden z pomysłów, "jak zabrać bogatemu". Dla przeciętnego Kowalskiego idea tego podatku wygląda jednak tak: Kowalski przez lata oszczędza, by kupić działkę budowlaną, następnie przez kolejne lata buduje wymarzony dom, poświęcając temu cały wolny czas i ciężko zarobione pieniądze. Na koniec okazuje się, że im więcej się napracował przy budowie i rezygnował z innych przyjemności, aby podwyższyć standard swojego lokum, tym większy musi płacić podatek. To nic innego jak podwójne opodatkowanie, tym bardziej niemoralne, że odprowadzane corocznie. Podatek katastralny to swoista kara dla tych, którzy własną pracą i zapobiegliwością dorobili się czegoś. Obowiązujący obecnie podatek od nieruchomości z pewnością ma wiele wad, ale stanowi on opłatę za korzystanie ze wspólnych dóbr (drogi, infrastruktura, służby miejskie i gminne). Można dyskutować nad wysokością i proporcją stawek (na przykład dlaczego powierzchnia garażu jest dziesięciokrotnie wyżej opodatkowana od powierzchni mieszkalnej domu), ale z pewnością jest to podatek bardziej sprawiedliwy od katastralnego.

MICHAŁ KOSTRZEWA Kobyłka
Więcej możesz przeczytać w 17/1999 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0