Koniec eldorado

Koniec eldorado

Nawet na najlepszych polskich uczelniach są jeszcze wolne miejsca. Na wiele kierunków zupełnie nie ma chętnych. Mniejsze prywatne szkoły szukają silniejszych partnerów.

Właściwie wszystko było do przewidzenia. O tym, że roczniki niżu demograficznego nieuchronnie wkroczą w wiek studencki, wiedzieli wszyscy. Że prędzej czy później uda się zaspokoić popyt na wiedzę, wynikający z niespełnionych aspiracji Polaków, ostrzegali eksperci. Że polskie szkoły wyższe będą musiały zacząć konkurować na europejskim rynku edukacyjnym, można się było domyślić. Tymczasem przywiązanie do ciepłych, choć nie najlepiej płatnych posadek, dostęp do konfitur pod postacią funduszy europejskich i niechęć do zmian okazały się silniejsze od instynktu samozachowawczego. Stąd dziś bicie na alarm i strach, który padł na wiele środowisk naukowych. Nadeszła godzina prawdy. Liczba studentów w ciągu nieco ponad pięciu lat spadła o blisko jedną trzecią. W ciągu ostatnich dwóch zmniejsza się w lawinowym tempie 8-10 proc. rocznie. Najgorsze jednak jest to, że końca nie widać. Kiedy przyjrzymy się rozkładowi ludności Polski według wieku, widać wyraźnie, że najmniej liczne roczniki wkraczają dopiero w okres edukacji. Liczba studentów będzie się więc zmniejszać jeszcze przez co najmniej 10-12 lat. Potem nastąpi nieznaczna poprawa, ale i tak zaledwie do poziomu, jaki osiągniemy za cztery-pięć lat. Czyli o mniej więcej jedną trzecią niższego niż obecnie.

Nie ma także co liczyć na zjawiska epizodyczne, takie jak nagły wzrost liczby stu- diujących w latach 90. ubiegłego wieku. Był on efektem niezrealizowanego wcześniej popytu na usługi edukacyjne, popartego silnym przekonaniem, że ukończenie studiów zwiększa szansę na uzyskanie dobrej posady i godziwych zarobków. Dziś, kiedy co drugi absolwent uczelni nie może znaleźć pracy, to przeświadczenie nie jest już tak oczywiste. – Jedyna nadzieja w tym, że aspiracje edukacyjne Polaków będą rosły w tempie, w jakim rosną w całej Unii Europejskiej. A Polska podąży w stronę gospodarki opartej na wiedzy, która potrzebuje głównie pracowników o kwalifikacjach na poziomie wyższym – mówi prof. Teresa Gardocka, prorektor ds. współpracy międzynarodowej Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Rozczarowani – zdezorientowani

Po holu Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie bezradnie plącze się dwoje młodych ludzi. Ania, od roku z tytułem magistra dziennikarstwa. Marek, magister inżynier architekt. Nazwisk nie chcą podać, bo się wstydzą. – Gdy rozpoczynałam studia, wszędzie mówiono o rosnących możliwościach zatrudnienia w mediach – mówi Ania. – Okazuje się, że dziś wszystko wygląda inaczej. Od początku lipca wysłała kilkadziesiąt CV. Nie otrzymała żadnej odpowiedzi, nawet negatywnej. Wszystkie jej dotychczasowe prace były dorywcze. Jakieś zlecenia od przypadkowo poznanych osób. – W ubiegłym miesiącu zarobiłam niecałe 500 zł. To i tak dużo. Bo są miesiące, że jestem kompletnie bez grosza – stwierdza Ania z półuśmiechem. Żyje na garnuszku rodziców. Perspektyw na usamodzielnienie się, a zwłaszcza na stabilizację nie widzi.

Podobnie jak 25-letni Marek. – Przeliczyłem się. Sądziłem, że przykładanie się do nauki i pasja do niej wystarczą, aby znaleźć pracę w kilka miesięcy po studiach – tłumaczy. – Tymczasem od roku rozsyłam CV, piszę kolejne listy motywacyjne i nic. Dopiero kilka dni temu dostałem zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną na bezpłatny staż. Wiesława Lipińska, rzeczniczka prasowa warszawskiego WUP, wskazuje na utrzymującą się od kilku lat na Mazowszu tendencję wzrostową liczby bezrobotnych absolwentów szkół wyższych. Rośnie też udział młodych osób kończących szkoły wyższe w ogólnej liczbie zarejestrowanych bezrobotnych – w czerwcu 2013 r. wyniósł w województwie mazowieckim 13,7 proc. w porównaniu z 11 proc. trzy lata temu. Według rzecznik jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy jest niedopasowanie wykształcenia absolwentów do potrzeb rynku pracy. – Skończyła się era „jednozawodowców”. Osoby szukające pracy muszą być elastyczne i gotowe do przekwalifikowania się. Dla osób po kierunkach humanistycznych, jak pedagogika, psychologia czy zarządzanie, zdecydowanie brakuje pracy – podkreśla Lipińska.

Po wydziałach hula wiatr

Na razie wszyscy robią dobrą minę do złej gry. Uczelnie niechętnie przyznają się, że część kierunków trzeba będzie zamknąć, bo zabraknie na nie chętnych. Z nadzieją patrzą na uruchomioną właśnie drugą turę rekrutacji. To szansa dla tych, którzy nie dostali się na swój wymarzony kierunek na wybranej uczelni. Coraz więcej osób woli jednak poczekać i liczy na to, że rozpocznie studia z rocznym opóźnieniem, niż studiować byle co, byle jak i byle gdzie.

Dlatego nawet na największych i najbardziej renomowanych polskich uczelniach są jeszcze miejsca dla chętnych. Zwłaszcza na kierunkach humanistycznych i społecznych, po których ukończeniu niemal pewne jest, że nie będzie się pracowało w wyuczonym zawodzie. Na Uniwersytecie Warszawskim wolne miejsca są na ponad 60 kierunkach. I to nie tylko na geologii czy fizyce, które miały problemy z rekrutacją już wcześniej, ale nawet na tak dotąd obleganych, jak politologia, europeistyka czy ochrona środowiska. Uniwersytet Jagielloński poszukuje chętnych na polonistykę, kulturoznawstwo, politykę społeczną, ale też biologię, fizykę czy geografię. Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy – na historię, politologię, ochronę środowiska i biologię.

Maleje także zainteresowanie ekonomią, socjologią, dziennikarstwem, zarządzaniem i marketingiem. Przyszli studenci już wiedzą, że nieważne, jak się nazywa kierunek, ważne, czego można się nauczyć w trakcie studiów. Nie maleje tylko zainteresowanie studiami medycznymi i prawniczymi. Magia wolnych zawodów, które przynoszą krociowe dochody, wciąż działa. Choć niewielu z rozpoczynających dziś studia interesuje się tym, że dostanie się na aplikację adwokacką czy staż w szpitalu graniczy z cudem. A to dopiero pierwszy po studiach krok prowadzący do samodzielności i finansowej niezależności w tych zawodach.

Za duże, żeby upaść – za małe, by przetrwać

Spadająca liczba studentów oznacza mniejsze przychody uczelni. Prywatne muszą sobie radzić same. – Od pewnego czasu nie ma tygodnia, by nie zgłosiła się do mnie jakaś uczelnia, która chciałaby się do nas przyłączyć – mówi prof. Witold Bielecki, rektor Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. – Nie jesteśmy tym zainteresowani. Mamy własną strategię rozwoju i staramy się ją realizować. Najlepsze i najbardziej znane prywatne uczelnie, takie jak Koźmiński czy SWPS, nie muszą się martwić o studentów. Gorzej jest z małymi. Ich liczba zwiększała się do 2011 r. Powstawały nowe, nawet jeszcze w czasie, kiedy liczba studentów już zaczynała maleć. – Nie wiem, na co liczyli ich twórcy. Na cud? – pyta retorycznie rektor Bielecki. Jego zdaniem z funkcjonujących dziś na rynku ponad 340 uczelni prywatnych pozostanie 10, najwyżej 15 proc. Z pewnością zmaleje także liczba uczelni państwowych. Do tej pory żyły one pod kloszem budżetowych dotacji i nie przejmowały się rynkiem. Teraz jednak, kiedy zaczyna brakować studentów, przypominają sobie o tym, że wielkość dotacji zależy od ich liczby. Wiele wyższych szkół zawodowych, które kilkanaście lat temu tworzono w powiatowych miastach, często wyłącznie z powodu ambicji lokalnych władz, nie przetrwa.

Co innego z dużymi renomowanymi szkołami. Te na razie ratują się, wyprzedając majątek, likwidując filie i ośrodki zamiejscowe. Z danych Ministerstwa Nauki wynika, że aż 11 z 19 uniwersytetów ubiegły rok zamknęło stratą. Wielu ciążą inwestycje na wyrost sprzed lat. Wybudowały ogromne, nowoczesne kampusy, których dziś nie mają z czego utrzymać. Jeśli rektorzy nie zaczną myśleć kryteriami ekonomicznymi, wiele uczelni czeka zarząd komisaryczny i radykalne cięcie wydatków. To natomiast oznacza znaczącą redukcję etatów. Na wielu doktorów, którzy latami nie mieli czasu zrobić habilitacji, padł blady strach, bo to oni są pierwszymi na liście do zwolnień. – Teoretycznie polskie szkoły wyższe mogłyby się ratować, otwierając się bardziej na studentów zagranicznych – mówi prof. Stanisław Mocek, rektor Collegium Civitas. – Tyle że tylko nieliczne są do tego przygotowane. Z pewnością nie pomogą im w tym odległe miejsca, jakie zajmują w światowych rankingach, np. w czwartej setce najbardziej poważanego na świecie rankingu szanghajskiego. Ale to już zupełnie inna historia.■

Okładka tygodnika WPROST: 35/2013
Więcej możesz przeczytać w 35/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 35/2013 (1592)

  • Sienkiewicz, naśladowca Ziobry 25 sie 2013, 20:00 Monopol na przemoc ma państwo, a nie bandyci” – oświadczył po spotkaniu z premierem i ministrem sprawiedliwości minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz. Ku mojemu zaskoczeniu ani premier Donald Tusk, ani minister... 4
  • Syryjskie ofiary hipokryzji 25 sie 2013, 20:00 Atak z użyciem gazów bojowych w Syrii spowodował śmierć 1,3 tys. osób, w tym dzieci. Ta straszna wiadomość obiegła media; przy czym nie do końca wiadomo, kto gazu użył i co, oprócz niewątpliwej tragedii ludzkiej, z tego wynika.... 4
  • Skaner 25 sie 2013, 20:00 Drag queen Putin Prezydent Rosji poszedł na wojnę z homoseksualistami. Przedstawiciele ruchu LGBT nie pozostali mu dłużni. Licznie manifestują swoje niezadowolenie z antygejowskiego restrykcyjnego prawa uchwalonego w Rosji. Demonstracje... 6
  • Wszystkie fronty Tuska 25 sie 2013, 20:00 Koniec wyborów w Platformie nie kończy problemów Donalda Tuska. Premier właśnie zaczyna śmiertelną walkę o kontrolę nad partią z Grzegorzem Schetyną. To niejedyna bitwa. 10
  • Tusk nigdy nie był tak bliski utraty władzy 25 sie 2013, 20:00 Po tych wyborach nic już nie będzie takie jak dawniej – uważa Jarosław Gowin, poseł PO i rywal Tuska w wyborach na szefa partii. 13
  • Za, a nawet przeciw 25 sie 2013, 20:00 Bronisław Komorowski raz po raz wchodzi w spór z rządem, by za chwilę wyciągać rękę do zgody. Meandry te mają mu ułatwić reelekcję w 2015 r. 15
  • Tak dla koalicji z Gowinem 25 sie 2013, 20:00 Jarosław Kaczyński musi zostać premierem, a kandydatem PiS na prezydenta powinien być kto inny – uważa poseł PiS Artur Górski. 18
  • Pięć milionów ciotek przed telewizorem 25 sie 2013, 20:00 Myślenie o tym, że okrucieństwo i krew dobrze się sprzedają w telewizji, jest prostackie - mówi szef „Wiadomości” TVP Piotr Kraśko. 22
  • Dym wokół rakiety 25 sie 2013, 20:00 Chluba polskiej armii, nowoczesne przeciwpancerne pociski Spike są bezużyteczne na polu walki? Broń ma poważny defekt – dowiaduje się „Wprost”. 26
  • Dyskusja słodziutka 25 sie 2013, 20:00 Poseł Artur Starewicz, niekoronowany król prasy polskiej (kierownik Biura Prasowego KC PZPR), zabrał głos na temat tejże prasy w „Nowej Kulturze” (nr 29). Wypowiedź jego zawiera wiele rzeczy słusznych i ciekawych, wobec czego... 28
  • Szantaż po polsku 25 sie 2013, 20:00 Szantażowani na policję zgłaszają się w ostateczności. Kiedy wyobrażają sobie, co się stanie, jeśli groźby się spełnią, wolą zapłacić. Ale spokoju nie da się kupić. 30
  • Pieskie życie schronisk 25 sie 2013, 20:00 Na niekontrolowanych i źle funkcjonujących schroniskach gminy tracą rocznie około 100 mln zł. W zamian mają spokój. A schroniska robią dobry biznes. 34
  • Choroba TV 25 sie 2013, 20:00 Gwiazdy o swoich nowotworach mówią otwarcie. Choroba przeżywana na oczach milionów to misja społeczna czy dźwignia promocji? 38
  • Krzyk rozpaczy 25 sie 2013, 20:00 Publiczność zastąpiła Boga. Bez niej życie gwiazd rozsypałoby się w pył – mówi prof. Zbigniew Mikołejko. 41
  • Szatański katalog 25 sie 2013, 20:00 Egzorcyści straszą diabelskimi grami, muzyką, książką, nawet pilatesem. Czy tego nie wymyślił dla ludzi Bóg? – pytają ci, którzy wolą wierzyć w boską miłość, a nie zemstę. 43
  • Jedyny taki dom 25 sie 2013, 20:00 Fragmenty książki Cezarego Łazarewicza „Sześć pięter luksusu” o Domu Towarowym Braci Jabłkowskich, jednym z najnowocześniejszych w przedwojennej Europie 46
  • Koniec eldorado 25 sie 2013, 20:00 Nawet na najlepszych polskich uczelniach są jeszcze wolne miejsca. Na wiele kierunków zupełnie nie ma chętnych. Mniejsze prywatne szkoły szukają silniejszych partnerów. 50
  • Ślązak, szwab i hadziaj 25 sie 2013, 20:00 Autonomia – jedno słowo, które w Polsce budzi demony. 52
  • Rififi po polsku 25 sie 2013, 20:00 Zrabowali 12,5 mln zł. 20 sierpnia minęło 51 lat od największego napadu na bank w kryminalnej historii Polski. 54
  • Zdrowe i szczęśliwe dziecko w szkole 25 sie 2013, 20:00 Jak przetrwać pierwsze dni i miesiące w szkole radzi psycholog Dorota Kawecka. 60
  • Terrorysta z „Guardiana” 25 sie 2013, 20:00 Do redakcji „Guardiana” wkroczyli agenci służb specjalnych, a partner dziennikarza, który ujawnił przecieki od Snowdena, został zatrzymany. 66
  • Córeczka tatusia 25 sie 2013, 20:00 Skazany za oszustwa podatkowe Silvio Berlusconi szykuje swoją córkę Marinę do przejęcia sterów we włoskiej centroprawicy. 70
  • Wykopani przez fortunę 25 sie 2013, 20:00 Jeżeli Real Madryt da za Garetha Bale’a 110 mln euro, padnie rekord. Ronaldo nie będzie już najdroższym piłkarzem świata. 72
  • Miliard z ogonkiem 25 sie 2013, 20:00 Już co piąte jabłko deserowe na stołach Europejczyków pochodzi z polskiego sadu. Jak to się stało, że z anonimowych wyrobników staliśmy się potęgą? 74
  • Targowisko idei 25 sie 2013, 20:00 O XXIII Forum Ekonomicznym w Krynicy mówi Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Programowej. 78
  • Trzecia płeć 25 sie 2013, 20:00 Niemcy wprowadzili Urzędowo trzecią płeć. Dlaczego? Bo między kobietą a mężczyzną jest wiele stanów pośrednich. Ewolucja ceni wielość. 80
  • Wszędzie jestem u siebie 25 sie 2013, 20:00 Film nikogo nie zmienia. Ani na lepsze, ani na gorsze – mówi „Wprost” Borys Lankosz, reżyser kultowego „Rewersu”. Wiosną zaczyna kręcić nowy obraz. 82
  • Królowie lata 25 sie 2013, 20:00 Wakacje zrównały muzycznych weteranów i debiutantów. Każdy może zarobić. Kto rządził na polskiej scenie przez trzy letnie miesiące? 86
  • Film 25 sie 2013, 20:00 Wśród hektarów zboża Ostatni seans filmowy” trwa. Ameryka lubi się pochylać nad swoimi małymi miasteczkami, oglądać w kinie chłopaków, którzy wchodzą w dorosłość wśród pól, i diagnozować powolne odchodzenie dawnego... 88
  • Muzyka 25 sie 2013, 20:00 Więcej szaleństwa MoMo MoMo EMI Jak na razie nic nie zapowiada nieuniknionej z pewnością mody na lata 90. Eighties rządzą niepodzielnie. U nas być może także z powodów historyczno-socjologicznych. Kolejnym przykładem jest projekt MoMo,... 89
  • Książka 25 sie 2013, 20:00 Chłopiec, który nie istniał Dlaczego nie ma kryminałów po hebrajsku? „Bo u nas nie ma takich przestępstw” – mówi uspokajająco policjant Awi Awraham matce, która przyszła na komisariat w Cholon zgłosić, że jej... 89
  • Dodatek - nasz dom 25 sie 2013, 20:00 Wybór okien dachowych W projekcie architektonicznym znajdziemy jedynie informacje o rozmiarze okien i ich usytuowaniu. O ile przy zakupie stolarki pionowej wybór jest prosty, o tyle w przypadku okien dachowych najlepiej dostosować ich rodzaj do... 90
  • Bomba tygodnia 25 sie 2013, 20:00 Golizna na imprezach to już nic nowego. Nową świecką tradycję rozpoczęła Patrycja Wojnarowska, która dała nowe znaczenie słynnemu przysłowiu: „D...ę zedrę, a gwiazdą zostanę”. Na imprezie „Playboya” bowiem... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany