Siła prawa

Siła prawa

Dodano: 
Dylemat rządzących: czy liczyć na przewlekłe negocjacje i zmęczenie nielegalnie protestujących, czy też podjąć wobec nich działania siłowe?
Nadal nie ma powszechnego przyzwolenia na stosowanie rozwiązań siłowych wobec nielegalnie protestujących. Zdania na ten temat są podzielone, nawet jeśli chodzi o blokujących drogi rolników. Władze mają o czym myśleć, bo przeciwni użyciu siły tworzą na tyle liczną grupę, że wysyłanie policji staje się politycznie ryzykowne, ale i zwolenników bardziej zdecydowanych działań jest zbyt wielu, by pozostać biernym.

Andrzej Lepper, przewodniczący Samoobrony, oraz pozostali przywódcy rolniczych związków zawodowych zapowiedzieli, że jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, znowu zablokują drogi, a także gmachy państwowe, mosty itp. Takie formy protestu przyswajają już inne grupy zawodowe i społeczne, na przykład górnicy czy bez- robotni. Rządzący stają przed dylematem: czy liczyć na przewlekłe negocjacje i zmęczenie protestujących, ryzykując anarchizację życia publicznego, czy też podjąć działania siłowe, które jeszcze żadnej władzy w Polsce nie wzmocniły? Wyborcy nie ułatwiają rozwiązania dylematu - połowa Polaków niechętnie odnosi się do używania siły, jednocześnie jednak tyle samo obywateli ma dosyć bezkarności nielegalnie protestujących. Tymczasem sędziowie uwalniają Leppera, gdyż - jak argumentują - reprezentuje on dużą grupę społeczną. Niedawno jedno z kolegiów do spraw wykroczeń odstąpiło od jego ukarania, choć zarzucano mu zmianę trasy marszu związkowców, co doprowadziło do starć z policją. Kolegium orzekło, że przywódca rolników uratował w ten sposób Sejm, na który rolnicy rzekomo chcieli przypuścić szturm. Takie usprawiedliwianie paraliżowania kraju może zadowolić około jednej trzeciej społeczeństwa. A co z resztą?

Okładka tygodnika WPROST: 22/1999
Więcej możesz przeczytać w 22/1999 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0