Gwiazdy sieci

Gwiazdy sieci

Robią to, co lubią, zarabiają pieniądze i gromadzą milionową publiczność. Największe gwiazdy polskiego internetu nie zabiegają o występy w telewizji. Nawet nie mają telewizorów.

Jeden śpiewa z akompaniamentem garnków i łyżek, drugi tłumaczy, jak gryzie komar. Inni robią absurdalne reportaże z manifestacji, parodiują palaczy trawki albo biegają po Warszawie w stroju Spidermana. Twierdzą, że nie mają w sobie nic z gwiazd ani nie lubią, kiedy ktoś ich tak nazywa. W sieci ogląda ich regularnie kilka milionów ludzi, więc chyba jednak nimi są. Wszyscy mają mniej niż 30 lat i swoje kariery zaczęli przypadkiem. Łączy ich jeszcze jedno – nie mają w domu telewizorów. CeZik (muzyk, performer, 350 tys. subskrybcji, rekord 9 mln wyświetleń na jednym klipie): – No nie mam. Nie potrzebuję.

Jeśli chcę zobaczyć coś z telewizji, oglądam w komputerze. Jednak rzadko chcę. Wystarcza mi YouTube. Radek Kotarski (kanał Polimaty, program popularnonaukowy, prawie 250 tys. subskrybcji, łącznie ponad 15 mln wyświetleń): – Dzisiaj żadne dziecko by nie zrozumiało, że ma czekać do 19 na dobranockę i jeszcze nie może jej sobie wybrać. Telewizja to jest przestarzała koncepcja. Za chwilę zniknie. SA Wardęga (happener, 900 tys. subskrybcji, rekord 15 mln wyświetleń): – Moje miejsce jest na YouTube. Telewizja? Może jak będę miał 60 lat i nie będzie mi się już chciało. Rafał Masny (kanał rozrywkowy Abstrachuje.TV, największy hit ostatnich miesięcy. Prawie milion subskrypcji, rekord 9 mln wyświetleń): – Jeśli masz program w telewizji i format się wypali, to cię wywalą. Nas nikt nie wyrzuci. My mamy swoją telewizję.

Monetyzacja z reklamodawców

Jeszcze niedawno traktowano popularność internetowych twórców z przymrużeniem oka. W tradycyjnych mediach opowiadano o nich jak o gwiazdach jakiegoś małego państewka w Afryce. – Ot, takie medialne przedszkole, raczej ciekawostka. Jednak błyskawicznie to się zmienia. Tutaj każdy w ciągu miesiąca może zostać rozpoznawalny w całym kraju – mówi CeZik, czyli Cezary Nowak, jeden z weteranów polskiego YouTube. Dzisiaj żyje tylko ze swojej internetowej działalności. – Takich osób jest w Polsce przynajmniej kilkanaście, ale za rok będzie ich już kilkadziesiąt, a za dwa lata pewnie kilkaset. Każdy, kto coś tworzy, może zostać naszym partnerem – opowiada Piotr Zalewski z YouTube Polska. – Hit ostatnich miesięcy Abstrachuje. TV ma prawie milion subskrypcji, czyli osób, które śledzą każdy opublikowany przez nich film. Żaden kanał tematyczny w telewizji nie ma takiej oglądalności. Według naszych badań najwięcej osób w Polsce korzysta z YouTube między godz. 19 a 20. Zmieniają się zwyczaje ludzi: po pracy, zamiast włączyć telewizję, oglądają swój ulubiony show w internecie – dodaje.

Prawie każdy, kto nagra i wrzuci swój filmik na YouTube, może włączyć opcję „monetyzacji”, czyli zarabiania na wyświetlanych przed nim reklamach. Według statystyk Google Polska robi to już kilkadziesiąt tysięcy osób. Przychody z reklam dzielone są tak, że większość trafia do twórców. Reklamodawcy, którzy przez lata nie doceniali internetu, zaczynają w niego wierzyć. Według badań Megapanel PBI firmy Gemius YouTube ma dziś ponad 13,5 mln użytkowników miesięcznie. Trudno przejść obojętnie obok tak łakomego kąska.

Radykalizm jest głupi

Polskie kariery youtuberów zaczynają się najczęściej przypadkiem według schematu: filmik zrobiony dla żartu i wrzucony do internetu osiągał wielką popularność i zachęcał do tworzenia następnych. – Koza kupił sobie kamerę i koniecznie chciał coś ponagrywać. Poszliśmy więc na jakąś lewicową demonstrację porobić sobie jaja. Zadawaliśmy ludziom pytania i obserwowaliśmy reakcje. YouTube był malutkim portalem, nie było jeszcze Facebooka, linki do filmów przesyłało się przez e-mail, więc to nie były jeszcze wielkie liczby – mówi Mikołaj „Jaok” Janusz z Pyta.pl. – Na jakiejś kolejnej demonstracji kolega Koza zapytał Kazimierę Szczukę, czy to prawda, że jej program o książkach „ssie pałkę”. Dostał od niej w ryj i wtedy się zaczęło – opowiada Jaok, z wykształcenia urzędnik po studiach z administracji. Nabijali się z narodowców na 11 listopada, ale też z blokującej prawicowy marsz Kolorowej Niepodległej.

Ze zwolenników ojca Rydzyka i TV Trwam, ale i z feministek. – Pokazywaliśmy, że jakikolwiek radykalizm jest głupi. Ludzie często biorą udział w marszach i demonstracjach, nie mając za bardzo pojęcia, o co w nich chodzi – mówi Jaok i zdradza tajniki powstawania filmików. – Zadajemy pytania, których ludzie się nie spodziewają – tłumaczy. Na Kongresie Kobiet wybierał najbardziej ortodoksyjną feministkę ze strasznie zaciętą miną i pytał: „Czy uważa pani, że kobiety powinny mieć takie same prawa jak ludzie?”. Wściekła odpowiadała: „Sp…dalaj!”. Przed 11 listopada udało im się nawet zadać pytanie premierowi. – Będą jakieś zamieszeczki? Porzuca pan buteleczką? – dopytywał Donalda Tuska Mikołaj. Premier załapał konwencję i żartobliwie odpowiedział, że już wypadł z formy.

Jak działa komar

Radek Kotarski, twórca popularnonaukowego kanału Polimaty, też zaczął przez przypadek. – Prowadziłem wykłady na żywo, bo chciałem pokazywać, że o nauce można mówić w ciekawy sposób. Przychodziło 30-40 osób. Ktoś mnie namówił, żebym nagrał krótki, ośmiominutowy wykład jako reklamę, która zachęci publiczność. Tylko w pierwszym dniu było 60 tys. wyświetleń. To mi pokazało, jak niesamowitą moc ma internet – opowiada. Od tamtego czasu właściwie co tydzień zamieszcza w sieci nowy odcinek. Rzucił pracę w firmie handlującej z Chinami, bo, jak mówi, żeby robić dobry kanał, trzeba się oddać tylko temu. Nad każdym filmikiem pracuje przez kilka dni. Kupuje dziesiątki książek, rozmawia z naukowcami. Tematy podrzucają widzowie albo wymyśla je sam. – W wakacje byłem na grillu u znajomych i usiadł na mnie komar. Nie zabiłem go, tylko patrzyłem, jak wbija się w skórę i pije moją krew. Pomyślałem, że chcę wiedzieć wszystko o tym, jak to się dzieje. Dlaczego on tutaj siadł, jak lokalizuje ludzki zapach, jak to możliwe, że może wypić tak dużo krwi. Każdy odcinek wynika z dziecięcej ciekawości świata – tłumaczy. CeZik, czyli Cezary Nowak, wykonawca coverów, autor KlejNut i człowiek, który w zeszłym miesiącu wkręcił pół Polski, podkładając swoją piosenkę pod występ w brytyjskim „Mam talent” (6 mln wyświetleń filmu w ciągu tygodnia), wspomina, że zaczął działać w internecie dzięki studiom z automatyki, na które poszedł za radą ojca. – Już na pierwszym roku wiedziałem, że nienawidzę tych wszystkich całek, obliczeń i układów scalonych. Potrzebowałem pasji, która sprawi, że celem życia nie będzie tylko przeżycie. Popularność przyszła później – mówi.

Podkreśla, że zawsze miał „lekko narcystyczną potrzebę bycia podziwianym”. Przez pierwszy tydzień po wrzuceniu filmu do sieci z wypiekami na twarzy siedzi i patrzy, jak statystyki idą do góry. Kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń w ciągu godziny, milion w ciągu pierwszej nocy. – Świadomość, że tyle osób widziało to, co zrobiłeś, jest niesamowita, ale mam w sobie strach po każdym klipie, że wpadę w internetowy niebyt. Dlatego zawsze myślę, jak zrobić coś lepszego, przebić samego siebie – mówi. Dzisiaj żyje z bycia CeZikiem. Może nie ma luksusów, ale na pewno nie narzeka. Na youtube’owe zawodowstwo przeszli też trzej autorzy kanału Abstrachuje.TV. W ciągu 14 miesięcy dorobili się prawie miliona subskrypcji i są dziś na szczytach popularności polskiego YouTube. W swoich klipach ostrym żartem komentują rzeczywistość, naśmiewają się z różnych grup społecznych (gimnazjalistów, palaczy marihuany, modowych blogerek). Przepis na sukces? – Jednego nie ma. Ale jest kilka złotych zasad. Jakość publikacji, dobry dźwięk, autentyczność. Lecz przede wszystkim regularność, dzięki której fani wiedzą, że co tydzień dostaną coś nowego – opowiada Rafał Masny z Abstrachuje.TV.

– W ogóle nas nie ciągnie do telewizji. W sieci nie ma właściwie żadnych ograniczeń. Robimy to, co chcemy, a i tak mamy oglądalność na poziomie Kuby Wojewódzkiego, za którym stoją wielka stacja, machina promocyjna i lata budowania wizerunku – dodaje.

Pan Radek się popłakał

CeZik był jednym z pierwszych polskich youtuberów i pierwszym, który z sieci trafił do tradycyjnych mediów. Przez pół roku występował w „Szymon Majewski Show”, nagrywał piosenki z Czesławem Mozilem i Melą Koteluk, gościł na kanapie u Kuby Wojewódzkiego. Gwiazdy spoza sieci go cenią. Kiedy nagrał przeróbkę discopolowego hitu „Ona tańczy dla mnie” w wersji jazzowej, zadzwonił do niego menedżer zespołu Weekend. – Powiedział, że pan Radek, autor utworu, popłakał się z radości, kiedy to usłyszał – wspomina CeZik. Radek Kotarski nie ma profesjonalnej ekipy, pracuje sam, jego dziewczyna pomaga w pracy operatorskiej. – Od jakiegoś czasu robię krótkie programy dla TVP. Tam przy trzyminutowym odcinku pracuje 11 osób. Dla mnie to niewyobrażalne – opowiada i zarzeka się, że chociaż pokazywanie się w telewizji pomaga w utrzymaniu popularności, jego głównym medium zawsze będzie internet. A popularność bywa zaskakująca.

Na przykład kiedy ostatnio stał 15 min na dworcu, czekając na pociąg, podeszło do niego w tym czasie dziesięć osób. Żeby się przywitać, zrobić zdjęcie, pogratulować programu. – Ale to jest inna popularność niż ta, którą mają gwiazdy telewizji. Nie jesteśmy postaciami z innego świata, tylko kimś w rodzaju starych kumpli. Przez to, że ludzie sami nas znajdują na YouTube, mają do nas zupełnie luźny stosunek – mówi Kotarski. Z twórcami Pyta.pl na każdą demonstrację chce iść kilkunastu fanów. – Nazywamy to turystyką zamieszkową, ale musimy odmawiać, bo to nas bardzo spowalnia – tłumaczy Jaok.

Potwór z liści

Wiele filmów Pyta.pl wywołało głośne kontrowersje. Choćby ten, w którym ustawili szmacianą kukłę romskiej żebraczki i rejestrowali, jak ludzie zostawiają jej pieniądze. Dla podkręcenia atmosfery nazwali ją Rumunką. Efekt? Dostali pismo z protestem z ambasady Rumunii, ale uważają, że „przy okazji obnażyli hipokryzję ludzi, którzy pisali w komentarzach, że to przecież nie Rumuni żebrzą na ulicach, tylko ci wstrętni Romowie”. Mniej problemów ma CeZik. W projekcie „KlejNuty” układa piosenki ze zmontowanych wypowiedzi znanych osób. – Krzysztof Ibisz sam do mnie zadzwonił. Kiedy usłyszałem: „Dzień dobry, tu Krzysztof Ibisz”, myślałem, że wygrałem jakiś konkurs. Okazało się, że chciał powiedzieć, iż filmik bardzo mu się podobał i zaprasza mnie do swojego programu – opowiada CeZik.

Niekwestionowanym mistrzem kontrowersji jest Sylwester Wardęga. To on biegał po Warszawie w stroju Spidermana, uciekał policjantom z butelką piwa w ręku albo łapał przypadkowo spotkane kobiety za piersi. – Po prostu nie lubię, kiedy jest smutno. Dlatego staram się pokazać, że Polakom się podoba, kiedy ktoś zwalcza szarość codziennego dnia. Na ulicy wszyscy reagują na mnie pozytywnie – zapewnia. No, prawie wszyscy. Przy okazji kręcenia ostatniego filmu, kiedy w parku wyskakiwał z krzaków w przebraniu potwora z liści i straszył ludzi, dostał kilka ciosów od przypadkowego przechodnia. Jednak gdy adrenalina minęła, przybili sobie piątki. Gorzej na jego twórczość reagują służby mundurowe. Przez dwa lata działalności Wardęga dorobił się jednego wyroku, zakazu wstępu na imprezy masowe i kilkunastu mandatów. Spędził też kilka nocy w aresztach. Ale nie żałuje.

Związek zawodowy youtuberów

– Każdy fan jest po części moim pracodawcą, więc muszę o niego dbać – przekonuje CeZik, tłumacząc, że zawsze się stara, aby jego filmiki były jak najbardziej profesjonalne. Ile dokładnie zarabia na swoich filmach – nie mówi. Może sobie jednak pozwolić na odrzucanie intratnych propozycji reklamowych od wielkich korporacji. Radek Kotarski bierze udział w kilku kampaniach, wszystkie są robione na wzór jego Polimatów. Żeby profesjonalizować rynek, założył platformę LifeTube zrzeszającą najpopularniejszych polskich twórców internetowych. To coś na kształt związku zawodowego youtuberów.

Wspólnie szukają reklamodawców i prowadzą z nimi negocjacje. – Jeśli będziemy dostawali lepsze pieniądze, będziemy mogli robić jeszcze lepsze materiały – dodaje Kotarski. Już wkrótce tylko takie materiały będą miały szansę zdobyć uwagę internautów. Dzisiaj co minuta na całym świecie do YouTube trafia ponad 100 godzin materiałów wideo i ta liczba rośnie z każdym dniem. Każdy może zostać gwiazdą.

Okładka tygodnika WPROST: 50/2013
Więcej możesz przeczytać w 50/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 50/2013 (1607)

  • Pomroczność jasna prokuratury 8 gru 2013, 20:00 Politycy Platformy handlowali stanowiskami w zamian za głosy na partyjnym zjeździe. Obiecywano sobie posady w kontrolowanym przez państwo koncernie KGHM i ośrodku uzdrowiskowym na Dolnym Śląsku. Cała Polska to widziała i słyszała, bo w... 4
  • Standardy niepokornych 8 gru 2013, 20:00 Co by zrobił dziennikarz, gdyby się dowiedział, że popularny prezenter prowadził po pijanemu jeden z najważniejszych programów informacyjnych? Zanim by coś napisał, zadzwoniłby pewnie do prezentera i zapytał, czy to prawda. Dałby mu... 4
  • Skaner 8 gru 2013, 20:00 Piękno brazuki Nazywa się brazuca, co potocznie oznacza brazylijski styl życia. Już za pół roku ma się stać koszmarem piłkarskich bramkarzy. Oficjalna piłka mistrzostw świata 2014 w Brazylii jest podobno najbardziej symetryczna w... 6
  • Test Sikorskiego 8 gru 2013, 20:00 Wygląda na to, że szef MSZ popełnił w sprawie ukraińskiej KILKA WAŻNYCH BŁĘDÓW. Między innymi po to, żeby zapunktować u Donalda Tuska. 14
  • Mędrcy narodowi 8 gru 2013, 20:00 Gdy Ruch Narodowy przejmie władzę, wypowie traktat lizboński, pakiet klimatyczny oraz wprowadzi obowiązkowe szkolenia wojskowe. Na razie próbuje pozyskać AUTORYTETY dla swojej idei. 18
  • Ściśle tajne na zawsze 8 gru 2013, 20:00 W archiwach wywiadu cywilnego znajduje się DOKUMENT POTWIERDZAJĄCY istnienie w Polsce tajnego więzienia CIA - wynika z informacji „Wprost”. 22
  • Jarosław Kaczyński – inteligentny, dobry, ciepły 8 gru 2013, 20:00 O swoim ojcu - jednym z najważniejszych polityków PiS, o katastrofie smoleńskiej i o tym, że polityka to jej żywioł – pierwszy raz publicznie mówi Małgorzata Rozenek, gospodyni programu „Perfekcyjna Pani Domu”. 26
  • Gender dla początkujących 8 gru 2013, 20:00 Zaczyna dzielić Polaków bardziej skutecznie niż Smoleńsk i wzbudza równie wielkie emocje. Socjolożka prof. Magdalena Środa objaśnia, skąd się wziął gender, co oznacza oraz kto i dlaczego się go boi. 32
  • Singielka polska 8 gru 2013, 20:00 Szczęśliwe, z sukcesami, spełnione, niezależne – tak na ogół są przedstawiane singielki. Ale one same coraz częściej przyznają, że w pojedynkę wcale nie jest im aż tak dobrze. 36
  • Mamy plagę nieodpowiedzialnych facetów 8 gru 2013, 20:00 Kiedy porównuję facetów i kobiety, czasem żartuję, że chciałabym mieć homoseksualną orientację. Miałabym wtedy do wyboru mnóstwo potencjalnych, fajnych partnerek! – mówi Martyna Wojciechowska, podróżniczka, redaktor naczelna „National Geographic”. 37
  • Emancypacja pod Tatrami 8 gru 2013, 20:00 Janina Rzepka, góralka z Brzegów. Od kilkunastu dni pierwsza pod Tatrami kobieta baca. A może bacówka? Z tym, jak mówić o pani Janinie, jest jeszcze na Podhalu problem. Zresztą nie tylko z tym. 40
  • Gwiazdy sieci 8 gru 2013, 20:00 Robią to, co lubią, zarabiają pieniądze i gromadzą milionową publiczność. Największe gwiazdy polskiego internetu nie zabiegają o występy w telewizji. Nawet nie mają telewizorów. 46
  • Pochwała gimnazjów 8 gru 2013, 20:00 Nasi gimnazjaliści świetnie wypadli w międzynarodowym badaniu wiedzy 15-latków. Wygląda na to, że polski system edukacji zaskoczył i zaczął działać. 50
  • Orkan na ugorze 8 gru 2013, 20:00 Ostrzeżenie! Kreślę te słowa w chwili, gdy duje mi nad głową orkan, zatem moje myśli mogą być odrobinę roztrzepane. Kiedy w 1450 r. niemiecki drukarz Johannes Gutenberg skonstruował prasę z ruchomymi czcionkami, wydawało się, że... 61
  • Buzi-buzi i zjazd na kominek 8 gru 2013, 20:00 Erotyczne podchody zajmują coraz więcej miejsca w polskich serialach. Ale bez przesady. W scenach seksu dochodzi najwyżej do pocałunku, i to przez prześcieradło. 62
  • Jak się państwu żyje w Polsce 8 gru 2013, 20:00 W Polsce mieszka nawet 200 tys. Ukraińców. Większość nielegalnie. Protesty na Majdanie sprawiły, że są dumni z ojczyzny. A i Polacy patrzą na nich jakby przychylniej. 68
  • Na Śląsku nie gwałcą dzieci 8 gru 2013, 20:00 Ośmiolatek poszedł się ślizgać na górce. Wpadł w ręce zboczeńców. 72
  • Konspiracja pod czerwoną latarnią 8 gru 2013, 20:00 Armia Krajowa jako skrzynki kontaktowe wykorzystywała burdele, a najlepszym kamuflażem dla łączniczek były wyzywający makijaż i strój. 76
  • Odszedł wyzwoliciel 8 gru 2013, 20:00 Nie żyje Nelson Mandela, ostatni z wielkich ludzi naszych czasów. Człowiek, o którym Barack Obama mówi: - Nie oczekujmy, że przyjdą jeszcze tacy jak on. 80
  • Boks na majdanie 8 gru 2013, 20:00 Ukraińcy uwielbiają Witalija Kliczkę, boksera o światowej sławie. Witalijowi Kliczce politykowi dopiero się przyglądają. 83
  • Wojna jak gra wideo 8 gru 2013, 20:00 Piloci bezzałogowych dronów są dziś najważniejsi w wojnie USA z terrorem. I najbardziej od niej oddaleni. 86
  • Kobieta z żelaza 8 gru 2013, 20:00 Herod-baba i kiepska poetka Gina Rinehart idzie po tytuł najbogatszego człowieka świata. Ten plan mogą pokrzyżować tylko jej najwięksi wrogowie, czyli własne dzieci. 88
  • Płaczliwe neurony premiera 8 gru 2013, 20:00 Donald Tusk płacze na „Królu Lwie”. Ten płacz ma sens. Przydaje się i w codziennym życiu, i w polityce. 92
  • Dredy patrioty 8 gru 2013, 20:00 Płyta „PANNY WYKLĘTE” to hołd złożony polskiej historii. Współczesna muzyka nie odżegnuje się od patriotyzmu. 94
  • Wypięte Piersi Kukiza 8 gru 2013, 20:00 PAWEŁ KUKIZ zaatakował swój dawny zespół Piersi. Poszło o wartości. 96
  • Car jest nagi 8 gru 2013, 20:00 Sequel „Spalonych słońcem” okazał się spektakularną klapą. A jego reżyser Nikita Michałkow wydaje się dziś nieudanym sequelem samego siebie. 99
  • Kalejdoskop kulturalny 8 gru 2013, 20:00 SZTUKA Duety do mety Honza Zamojski i Robert Maciejuk są prezentowani ramię w ramię na autoironicznej wystawie w Narodowej Galerii Sztuki „Zachęta”. Pocztówkowe zdjęcia psów i kotów, drabina zgięta tak, że część jej stopni... 102
  • Bomba tygodnia 8 gru 2013, 20:00 Brawo! Brawo! Justyna Steczkowska pokazała córkę na okładce „Gali”. Zdjęcie fajne, dziewczynka cudowna, choć stylizacja na dziedziczkę z „Przeminęło z wiatrem” trochę dziwna, ale co tam. Sesji towarzyszy wywiad, z... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany