Ten wąsik, ach, ten wąsik

Ten wąsik, ach, ten wąsik

„On znów tu jest”, literacki debiut Timura Vermesa, przed rokiem wstrząsnął Niemcami. Niebawem się przekonamy, jak Polacy zniosą wizytę starego znajomego – Hitlera.

To może być jedna z najgłośniejszych literackich premier 2014 r. – w lutym dzięki staraniom wydawnictwa W.A.B. w nasze progi zawita bowiem dawno niewidziany gość, Adolf Hitler we własnej osobie. W nieco wyświechtanym i śmierdzącym benzyną mundurze, dosyć zdezorientowany i zdziwiony, ale to niewątpliwie on: Führer. Debiutancka powieść Timura Vermesa „Er ist wieder da”, czyli „On znów tu jest” – nie wiem, czy polski wydawca zdecyduje się ostatecznie na ten tytuł – ukazała się w Niemczech wczesną jesienią 2012 r. Cena okładkowa: 19,33 euro (to nie przypadek). Niemal natychmiast wskoczyła na tamtejsze listy bestsellerów, stała się też przebojem targów książki we Frankfurcie. Ale niemieckie media jakby nabrały wody w usta, na reakcję trzeba było czekać dobrych parę tygodni, a gdy wreszcie krytycy zabrali głos, ich ostrożne opinie wskazywały, że nadal nie bardzo wiedzą, co z tą książką właściwie zrobić i jak ją ocenić.

Hitler na youtube


Vermes zastosował bowiem dwa tyleż proste, ile błyskotliwe chwyty: po pierwsze, uczynił Hitlera narratorem całej opowieści, po drugie zaś, drastycznie go wyrwał z historycznego kontekstu. W „On znów tu jest” Führer budzi się nagle na jakimś zapyziałym placyku w centrum Berlina, wzbudzając zainteresowanie chłopców grających nieopodal w piłkę. Budynki nie stoją w płomieniach, nie słychać odgłosów sowieckiej artylerii. Zaniepokojony wódz pyta chłopców, gdzie jest Bormann, ale nie wiedzą. Członek Hitlerjugend z osobliwym nazwiskiem Ronaldo na koszulce ucieka w popłochu, gdy Führer próbuje się od niego dowiedzieć, jak dojść do najbliższej ulicy. Ostatecznie wódz sam znajduje drogę i dociera do kiosku z gazetami, gdzie najpierw zapoznaje się z wywieszoną na stojaku bogatą ofertą prasy tureckiej („Najwyraźniej ktoś, prawdopodobnie Dönitz, pod moją nieobecność nakłonił Turków, żeby nas wspomogli” – myśli gorączkowo Hitler. – „Pokojowy nastrój na ulicach świadczy o tym, że tureckie zaangażowanie odwróciło bieg wojny”), potem zaś zauważa datę najświeższego wydania „Frankfurter Allgemeine Zeitung” – 30 sierpnia 2011 r. I mdleje. Po 66 latach Führer jest świeżutki niczym Śpiąca Królewna wyjęta spod uroku złej czarownicy – nie widać po nim żadnego upływu czasu. Ze zdziwieniem przyjmuje informacje o tym, że podobno nie żyje, że popełnił samobójstwo, że III Rzesza upadła z kretesem. Z rzeczywistości, która go obecnie otacza, chwilowo nie rozumie prawie nic, ale to bynajmniej nie wpędza go w depresję. Wręcz przeciwnie – dyktator, otrząsnąwszy się z pyłu i zbędnych trosk, rozpoczyna nową misję.

Inna sprawa, że świat go przyjmuje z otwartymi ramionami. Ale nie jako Hitlera, lecz jako genialnego parodystę, który nigdy nie wychodzi z roli. Po pewnych perypetiach Adolf trafia do firmy producenckiej zamierzającej z niego uczynić gwiazdę stand-up comedy. Nagrania z jego występów w programie tureckiego komika specjalizującego się w niesmacznych żartach z emigrantów podbijają YouTube – Führer jak dawniej wygłasza swoje krzykliwe przemówienia, ale tym razem publiczność ogląda je niczym skecze Monty Pythona skrzyżowane z gorliwymi felietonami Mariusza Maksa Kolonki. Od firmy dostaje własną stronę internetową noszącą nazwę Kwatera Główna Wodza, sekretarkę i biuro, zostaje jednak uprzedzony, że „tematy żydowskie nie są zabawne”.

Trickster w mundurze

Rzecz w tym, że Hitler cały czas jest sobą – ponieważ zasadniczo brak mu poczucia humoru, wszystko traktuje śmiertelnie serio. Pięknie ukazuje to scena, w której wódz, zaproszony na monachijski Oktoberfest, siedzi przy stole z bandą „osobowości telewizyjnych”. „Owa dama złapała mnie za ramię i przestawiła tak, abyśmy oboje patrzyli w tym samym kierunku. (...) Potem zaczęła pokazywać palcem na inne panie: – Nos. Piersi. Usta. Nie wiem. Brzuch. Nos, nos, nie jestem pewna. Broda, brzuch i znowu piersi. Za wszystko płaciło RTL 2 albo Pro 7 (...). Usiadła z powrotem na miejsce i spojrzała na mnie: – Pan przecież też pozwolił sobie to i owo poprawić, co nie? – Co poprawić?

– No, ten wygląd, proszę pana! Cała branża próbuje zgadnąć, kto zdołał tego dokonać. (...) – Droga pani, nie mam zielonego pojęcia, o czym pani mówi! – O operacjach – odpowiedziała urażona. – Niech pan nie udaje, że żadnej nie było. To przecież śmieszne! – Rozmaite operacje naturalnie były – mruknąłem zmieszany. Ta kobieta nie wydawała mi się całkiem niesympatyczna. – Operacja »Lew Morski«, operacja »Cytadela«, Plan Barbarossa... (...) Zmierzyła mnie wzrokiem: – Nie widzę żadnych blizn – stwierdziła ze znawstwem. – Nie chciałbym się skarżyć – odparłem. – Najgłębsze rany żłobi los w naszych sercach”. Dodatkowy efekt komiczny tkwi tu w języku. By oddać bieg myśli i specyficzny żargon Hitlera, Vermes sięgnął między innymi do „Mein Kampf”. Musiał je ściągnąć z internetu, jako że nadal jest to w Niemczech tekst zakazany, co o tyle ciekawe, że tantiemy z tytułu wydania tej książki za granicą trafiają bezpośrednio do rządu Bawarii – to Bawaria jest bowiem spadkobiercą praw autorskich po Hitlerze. Tak czy inaczej, wódz gardłuje w powieści Vermesa swoim głosem – ćwierćinteligenckim, napuszonym bełkotem pełnym wielkich słów i militarnych metafor.

Z drugiej strony, autor pozwala Hitlerowi odgrywać rolę trickstera, bohatera, który swoim pojawieniem się wytrąca zastaną rzeczywistość z równowagi i pozwala lepiej zrozumieć jej mechanizmy. Radykalna to idea, by użyć w tym celu akurat totalitarnego radykała i fanatycznego zbrodniarza – ale efektem jest interesująca krytyka współczesnych mediów. A urodzony w 1967 r. Vermes, syn Niemki i węgierskiego emigranta, wie o mediach sporo. Zanim wydał „On znów tu jest”, przez lata pracował dla tabloidów i kolorówek, od 2007 r. zaś regularnie zatrudniał się jako ghostwriter. Zna zatem zasady działania tej machinerii, która potrafi wchłonąć i przemielić wszystko: i codzienny teatr polityczny, i skretyniałych celebrytów, i dziwnie podobnego do Hitlera faceta w mundurze.

Media widziane oczyma Führera nabierają niekiedy specyficznie brunatnego zabarwienia – ot, choćby „Bild” (jego młodszy brat, „Fakt”, jest najlepiej sprzedającą się gazetą codzienną w Polsce). Hitler, czytając „Bild”, kiwa głową z aprobatą, doceniając jego agresywność, tani populizm i żerowanie na stereotypach. Ale generalnie Vermes każe nam zwrócić uwagę raczej na absolutną, nieprzemakalną sztuczność medialnego świata, w którym każdy musi zawodowo udawać, że jest kimś innym, więc i Adolf może uchodzić – wbrew sobie – za genialnego komika, freaka i oryginała.

Moralnie dwuznaczna mgiełka

Przy okazji niemiecki pisarz kpi też z obecności Hitlera i hitleryzmu w popkulturze – z pornograficznej atrakcyjności munduru SS, ze specyficznego kultu eleganckich oprawców, z którego kiedyś gorzko zażartował sobie też Piotr Uklański, wystawiając w Zachęcie „Nazistów”. Łatwo jest przerzucić na Hitlera, a także Stalina czy Mao, wszelkie grzechy ludzkiej cywilizacji – i ostemplować wyżej wspomnianych panów interesującym piętnem zła absolutnego. Jednak, zdaje się mówić Vermes, to oczywista nieprawda, bo po pierwsze, nie działali oni w próżni, a po drugie, pamięć o ich zbrodniach jest wygodną zasłoną dymną dla dzisiejszych władców.

Tymczasem Hitler bez Rzeszy (i to jest główny składnik owej moralnie dwuznacznej mgiełki, którą skutecznie rozpyla Vermes w swojej satyrze) wydaje się niegroźny. Miękki i delikatny świat współczesności przyjmuje go na swoje łono z całym dobrodziejstwem inwentarza, puszczając pod jego adresem porozumiewawcze, postmodernistyczne mrugnięcia i wychodząc z założenia, że zanim nieszkodliwe dziwactwo Adolfa utonie w morzu jemu podobnych, paru ludzi zarobi na życie, a paru polityków podkręci sobie notowania.

Pytanie tylko, czy autorowi udało się osiągnąć swój cel – to znaczy, czy jego książka została w Niemczech przeczytana tak, jak sobie tego życzył. 700 tys. sprzedanych egzemplarzy – to gigantyczny sukces – sugeruje, że niekoniecznie. Masowa publiczność nie lubi się śmiać z samej siebie, uwielbia natomiast się śmiać z Hitlera, a przede wszystkim korzysta z przyzwolenia, że już wolno się z niego śmiać. Śmiech to zdrowie, powieść Vermesa też jest, nawiasem mówiąc, bardzo zabawna. Tyle że przy okazji jest również diabelsko szydercza i demaskatorska. ■

Okładka tygodnika WPROST: 1/2014
Więcej możesz przeczytać w 1/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 1/2014 (1609)

  • Człowiek Roku 2013 „Wprost” NOMINOWANI 24 gru 2013, 20:00 FRANCISZEK, ANGELA MERKEL I EDWARD SNOWDEN 6
  • Polak na diecie 24 gru 2013, 20:00 Niemal co drugi Polak robi postanowienia noworoczne – wynika z sondażu TNS OBOP. Najczęściej chcemy się odchudzić i pójść na siłownię. Niemal równie często myślimy o zmianie pracy lub awansie. Niestety, jedynie 5 proc. postanowień udaje się nam zrealizować. 8
  • SPROSTOWANIE 24 gru 2013, 20:00 Wydawca „Wprost” przeprasza firmę Infovide-Matrix SA za nieprawdziwe twierdzenie zawarte w artykule pt. „Afera wybiórcza”, że w siedzibie Infovide- -Matrix SA miały miejsce czynności prowadzone przez funkcjonariuszy... 8
  • Skaner 24 gru 2013, 20:00 NAUKA Polski grafen zmieni świat To historyczna chwila – mówił premier Donald Tusk na przedświątecznej konferencji prasowej, ogłaszając początek produkcji „polskiego” grafenu – niesamowitego materiału węglowego.... 10
  • Dzieciaki będą miały radochę 24 gru 2013, 20:00 Niezwykła wyprawa organizowana przez Fundację „Przeciwko Leukemii” rusza już niedługo na Kilimandżaro. Szczyt liczący 5895 m n.p.m. będą zdobywać osoby wyleczone z białaczki przeszczepieniem szpiku. Towarzyszyć im będą dawcy szpiku oraz lekarze. 14
  • Tajny raport o kulisach infoafery 24 gru 2013, 20:00 Główny bohater infoafery POPIJAŁ WHISKY ZE SŁAWOMIREM NOWAKIEM i przywoził na pendrive’ach wskazówki do dokumentów przetargowych z MSWiA - opowiadają pracownicy ministerstw w tajnym dokumencie, do którego dotarł „Wprost”. 16
  • Polityka i datki 24 gru 2013, 20:00 Prokuratura sprawdzi, czy podczas swoich smoleńskich wykładów w USA Antoni Macierewicz NIELEGALNIE ZBIERA PIENIĄDZE. 22
  • Mistrz szybkich romansów 24 gru 2013, 20:00 „Wprost” dotarł do planów ministra zdrowia, który na polecenie premiera musi w ciągu pół roku uporać się z problemem kolejek do lekarzy. Wszystko wskazuje na to, że BARTOSZ ARŁUKOWICZ na nich polegnie. 24
  • Detektyw wańka-wstańka 24 gru 2013, 20:00 Telewizjom podnosi oglądalność, a klientom daje nadzieję. Dzięki nim KRZYSZTOF RUTKOWSKI nie traci wiary we własną boskość. 30
  • Nic śmiesznego 24 gru 2013, 20:00 Cezary Pazura opowiedział „Wprost”, dlaczego ZAPŁACIŁ PRZESTĘPCY szantażującemu go ujawnieniem kompromitujących materiałów. A potem się przestraszył własnej szczerości. 34
  • Skazane na adopcję 24 gru 2013, 20:00 Co roku około 60 dziewczyn z poprawczaków i ośrodków wychowawczych zachodzi w ciążę. Państwo praktycznie je skazuje na rozłąkę z dzieckiem. Bywa, że na zawsze. 40
  • Noworoczne postulaty 24 gru 2013, 20:00 Świąteczne doświadczenia skłoniły mnie do poważnego, genderowego i ponowoczesnego przemyślenia naszej tradycji. A co się składa na naszą tradycję? Karp, prezenty, choinka, rodzina i tak zwana atmosfera. Przemyślenie pierwsze. Karp.... 43
  • Sportterror 24 gru 2013, 20:00 Wszyscy jesteśmy mentalnie kibolami. Szczególnie chętnie terroryzujemy młodych sportowców. Nie wszyscy sobie z tym radzą. 44
  • Dlaczego polskie filmy są słabe 24 gru 2013, 20:00 Często ludzie pytają mnie oskarżycielsko, dlaczego polskie kino wygląda tak, jak wygląda. Zazwyczaj odpowiadam, że to my – pożal się Boże filmowcy – nie mamy za grosz talentu. Ale to nie jest pełna prawda. Bo prawda jak... 48
  • Zapytaj lustereczko 24 gru 2013, 20:00 To nie metryka, lecz nasz wygląd komunikuje światu, ile mamy lat. W każdym wieku można wyglądać pięknie i młodo - dzięki odpowiednio dobranym zabiegom. 49
  • Bobas na kryzys 24 gru 2013, 20:00 Już nie luksusowy samochód czy sporty ekstremalne, lecz dziecko jest lekarstwem na kryzys wieku średniego. Naszych oldbojów ogarnął prawdziwy baby boom. 50
  • Z Kargulem we krwi 24 gru 2013, 20:00 Potrafią się pokłócić o jedno drzewo, a w ruch idą siekiery, widły i noże. Sąsiedzkie spory wyglądają groteskowo, choć czasami kończą się tragicznie. 53
  • Don Kichot z Zakopanego 24 gru 2013, 20:00 Gdyby nie pewien ekscentryczny hrabia i jego sprytny adwokat, Zakopane byłoby dziś zdegradowanym osiedlem przemysłowym, a w Tatry jeździlibyśmy na Słowację. 56
  • Sport dla każdego 24 gru 2013, 20:00 Już kolejny rok PKO Bank Polski wspiera wiele imprez biegowych – od małych biegów ulicznych po maratony – odbywających się w całym kraju. 60
  • Mistrzostwa specjalnej troski 24 gru 2013, 20:00 Fani, którzy za pół roku zjadą do Brazylii, trafią do kotła, w którym wrze od frustracji. Mundial 2014 zapowiada się na wielką uliczną demonstrację. Jeśli się odbędzie, bo Brazylijczycy są zupełnie niegotowi. 62
  • Wolna Szkocja 24 gru 2013, 20:00 Jesienią przyszłego roku Szkoci zdecydują w referendum, czy chcą się odłączyć od Wielkiej Brytanii. Jaka ma być niepodległa Szkocja? 66
  • Idzie krach 24 gru 2013, 20:00 To, że nowa giełdowa bańka pęknie, jest pewne. Pozostają dwa pytania: kiedy i z jakim hukiem? Kluczowe jest to drugie. 70
  • Dla gangu się umiera 24 gru 2013, 20:00 Mara Salvatrucha to dziś najpotężniejszy gang Ameryki. Uśmiercił więcej ludzi niż Al-Kaida. Po raz pierwszy w historii śledczy widzą szansę na jego unicestwienie. 72
  • Kucharza stworzył diabeł 24 gru 2013, 20:00 Jak zostać uznanym szefem kuchni? Występy w telewizyjnych show to za mało. Liczy się ciężka praca – przekonuje Robert Sowa, jeden z najbardziej znanych polskich kucharzy. 74
  • Rok pięknych prezesów 24 gru 2013, 20:00 Badacze udowodnili, powierzanie zarządzania kobietom się opłaca. W przyszłym roku to one będą wyznaczać kierunek światowego biznesu. 76
  • Kiedy przedsiębiorcy będą płacić bitcoinami? 24 gru 2013, 20:00 Mec. R. Nogacki - jeden z najlepszych ekspertów w zakresie bezprawia urzędniczego – ocenia wydarzenia przez pryzmat interesów klientów swojej kancelarii 79
  • Forum pod napięciem 24 gru 2013, 20:00 Bezpieczeństwo energetyczne, GAZ ŁUPKOWY i odnawialne źródła energii. O tym rozmawiano podczas grudniowego VIII Forum Energetycznego w Sopocie. 80
  • Taniej znaczy drożej 24 gru 2013, 20:00 NISKIE STOPY PROCENTOWE, ZASTÓJ W KREDYTACH I SPADAJĄCE OPŁATY INTERCHANGE zagrażają zyskom banków. Dlatego rosną opłaty za przelewy, korzystanie z kart i konta. 82
  • Uroda z klasą 24 gru 2013, 20:00 NATALIA SIWIEC I MONIKA PIETRASIŃSKA wyglądają prawie identycznie. Skalpel chirurga wyciął im drogę do masowego gustu. 84
  • Kulturalny 2014 24 gru 2013, 20:00 W kinach nowe filmy Malicka, Allena i polskich twórców, Komasy czy Pasikowskiego. W księgarniach Pratchett, Smith i Tokarczuk. Na płytach U2 i dziewczyny z Warpaint. Na co warto czekać w nowym roku? 86
  • Ten wąsik, ach, ten wąsik 24 gru 2013, 20:00 „On znów tu jest”, literacki debiut Timura Vermesa, przed rokiem wstrząsnął Niemcami. Niebawem się przekonamy, jak Polacy zniosą wizytę starego znajomego – Hitlera. 90
  • Kalejdoskop kulturalny 24 gru 2013, 20:00 FILM Seks, kokaina i giełda Martin Scorsese i Leonardo DiCaprio to jeden z najwyrazistszych duetów współczesnego kina. Reżyser zapewnia aktorowi świetne role. Aktor reżyserowi – możliwość sfinansowania filmu. I machina się kręci.... 93
  • Bomba tygodnia 24 gru 2013, 20:00 Od M do Ż – druga część subiektywnego podsumowania 2013 M jak mądrość – „mądry w ch...j” – tak określiła Radosława Majdana Eliza, jedna z bohaterek „Ekipy z Warszawy”, i dodała „kocham go... 96

ZKDP - Nakład kontrolowany