Biegły pod lupą

Biegły pod lupą

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Odcisk palca pod lupą
Odcisk palca pod lupą / Źródło: Fotolia / Autor: fired
Błędna opinia biegłego psychiatry czy psychologa potrafi zniszczyć komuś życie. Autorzy krzywdzących opinii rzadko ponoszą karę za niedouczenie i niefrasobliwość.

Jaki los spotka Mariusza T., mordercę z Piotrkowa, który po 25 latach więzienia albo wyjdzie na wolność, albo będzie przymusowo leczony w zamkniętym zakładzie terapeutycznym? O tym dyskutowano ostatnio w telewizji Polsat. Teresa Gens, psycholog sądowy, stwierdziła: – Ten człowiek nigdy nie powinien wyjść na wolność. Badałam go przez 1,5 roku, bardzo wnikliwie i bazując na różnych technikach. Dla niego mord to był szczyt sadystycznych marzeń. – Pani nie powinna się wypowiadać tak kategorycznie po tym, jak wydała pani krzywdzącą opinię o matce Michałka utopionego w Wiśle – ripostowała prof. Monika Płatek z Uniwersytetu Warszawskiego.

Chodzi o głośną sprawę z 2001 r. Na zwołanej przez prokuraturę konferencji prasowej poinformowano, że zbrodnię na czteroletnim dziecku zaplanowała matka Barbara S. We wszystkich kanałach telewizji pokazały się nagrania z wizji lokalnej, jak dwaj oskarżeni wrzucają do rzeki worek imitujący dziecięce ciałko (policja kilka godzin wcześniej przećwiczyła z oskarżonymi scenę topienia fantomu). Po emisji politycy PiS żądali dla kobiety kary śmierci. Teresa Gens orzekła, że Barbara S. to „osobowość głęboko psychopatyczna, u takich osób nie wytworzyło się sumienie, więc nie mają poczucia winy”.

Tymczasem obrońca matki Michałka udowodnił, że wypowiadająca się publicznie biegła psycholog nie badała oskarżonej. Wykazał też, że inny biegły psycholog, który uczestniczył w przesłuchaniu sprawców, obiecał im łagodniejszy wymiar kary, jeśli się przyznają do winy. Po ośmiu latach procesu, w czasie którego Barbara S. przeżyła szok skazania jej na 25 lat, ostatecznie została uznana za niewinną. Echo medialnego linczu biegłych sądowych odezwało się w ubiegłym roku, gdy wybuchła sprawa Katarzyny W., matki Madzi. – To prawdziwa seksualna wampirzyca – ogłosił prof. dr hab. Zbigniew Nęcki, psycholog, dyrektor Instytutu Zarządzania UJ. Później przyznał, że wiedzę czerpał z gazet tabloidowych.

Gdy tego rodzaju wypowiedzi się powtarzały, środowisko psychologów powiedziało swoim kolegom po fachu „dość!”. „Z niepokojem obserwujemy medialne wystąpienia psychologów, którzy publicznie diagnozują i interpretują zarówno osobowość, jak i zachowanie osób znajdujących się w centrum zainteresowania opinii publicznej. Czynią to nie zawsze kompetentnie, czasem z użyciem pseudonaukowej terminologii” – oświadczyli wybitni specjaliści psychologii w apelu rozesłanym do mediów.

Opinia jako podkładka

– W przeszłości występowałem na setkach procesów jako biegły – stwierdza Józef Krzysztof Gierowski, prof. UJ i krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych. – Za najciekawszy, ale też najtrudniejszy uważam etap, gdy trzeba było odpowiedzieć na różne wątpliwości wszystkich stron procesowych. A dziś często odbywa to się bez pytań, bo są sędziowie gotowi zaakceptować bylejakość ekspertyz, tylko żeby mieć podkładkę. Kiedyś opiniowanie w sądzie nobilitowało psychiatrę. Dziś większość biegłych straciła motywację, bo mają mnóstwo korzystniejszych możliwości zarobienia dodatkowych pieniędzy. Po co więc się męczyć w sądzie i pisać opinie za kilkaset złotych, jeśli jakaś korporacja za byle wykład zapłaci wielokrotność tej sumy.

Na częstą bylejakość ekspertyz psychiatryczno-psychologicznych narzeka też sędzia Barbara Piwnik: – Widzę czasem opinie skopiowane z opisu innych przypadków, tylko dane osobowe się zmieniają. Albo dwie trzecie opinii zajmuje streszczenie aktu oskarżenia, a we wnioskach końcowych zawarte są głównie stwierdzenia w rodzaju: oskarżony to kawaler albo żonaty, karany (niekarany), po odbytej służbie wojskowej (lub nie). Następnie pada stwierdzenie o pełnej poczytalności badanego w czasie popełnienia karalnego czynu. A przecież na sali sądowej ważą się czyjeś losy. Jak wielka jest odpowiedzialność biegłych psychiatrów i psychologów (jako autorzy opinii zwykle występują razem), dowodzi sprawa, która niedawno była na wokandzie Sądu Najwyższego. W Tarnowie w samo południe zginęła w drodze ze szkoły ośmioletnia Madzia. W mieście ogłoszono alarm. Wieczorem pewien nastolatek zobaczył dziwnie się zachowującą kobietę. Ciągnęła spacerowy wózek przykryty kocem, spod którego wystawały dziecięce buciki i obijały się o chodnik. Chłopiec podniósł narzutę. Zobaczył martwą twarz dziewczynki z otwartymi oczami. Zdążył zatrzymać uciekającą kobietę i oddać ją w ręce policji.

Madzia została uduszona pętlą z bandażu. Podejrzana Elżbieta M. początkowo odmawiała składania wyjaśnień, potem zmieniła linię obrony. – Musiałam zabić jakieś dziecko – zeznała. – Prosił mnie o to Amadeusz, nieżyjący synek. On często przychodzi do mnie, nakazuje, abym robiła różne złe rzeczy – wyjaśniała. Elżbieta M. została umieszczona na obserwacji psychiatrycznej w szpitalu Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie. – Zajmijcie się mną. Psychoza urojeniowa jest widoczna na mojej twarzy – sugerowała pacjentka psychiatrom, tuląc do piersi zawiniątko z prześcieradła. – Amadeusz mnie nie odstępuje. Gdy wycieram podłogę w łazience, pojawiają się ślady jego stóp.

Opinia psychiatrów spod Wawelu była jednoznaczna: biegli stwierdzili u M. „zniesioną zdolność rozumienia znaczenia popełnionego czynu”. Prokurator nie ustąpił. Zwrócił się o kolejną opinię biegłych, tym razem ze szpitala w Starogardzie Gdańskim. Tam nie potwierdzono rozpoznania. Zatem impas. Do przeważenia szali potrzebna była trzecia opinia. Więzienna karetka zawiozła więc Elżbietę M. do Tworek. Kobieta szalała – na oczach lekarza usiłowała udusić pacjentkę z sali. Domagała się silniejszych leków psychotropowych. Psychiatrzy potwierdzili opinię kolegów ze Starogardu. Prokurator skierował akt oskarżenia do sądu. Na pierwszej rozprawie M. oświadczyła, że nie wie, gdzie się znajduje. Sąd ponowił badanie psychiatryczne przez następnych biegłych. „Nie zaobserwowano zaburzeń psychicznych, testy psychologiczne nie wykazały cech rozpadu struktury osobowości” – orzekli.

Gdy sąd postanowił dalej prowadzić postępowanie, M. wystąpiła o piątą obserwację psychiatryczną. – Jestem skomplikowanym przypadkiem – argumentowała. Potrzeba co najmniej trzech zespołów lekarzy i sześciu tygodni obserwacji, aby się do mnie dostać. Oświadczam, że jestem niebezpieczna dla otoczenia.

Kolejną opinię uzupełniającą przygotowali biegli (w innym niż poprzednio składzie osobowym) ze szpitala w Tworkach. Ponownie wykluczyli objawy urojenia, wskazując na ewidentny brak choroby psychicznej. Po trzech latach badania poczytalność oskarżonej (w sumie 30 psychiatrów i 30 psychologów) Sąd Okręgowy w Tarnowie wydał wyrok. Elżbieta M. została skazana na dożywocie. SN odrzucił wniosek o kasację. W uzasadnieniu stwierdzono, że postępowanie procesowe było prowadzone z należytą wnikliwością, choć nie udało się wyjaśnić, dlaczego skazana zabiła dziecko, którego wcześniej nigdy nie widziała. Elżbieta M. napisała z więzienia do prezesa SN: „Mój przypadek będzie kiedyś omawiany ze studentami medycyny”. A co się może zdarzyć, gdy sędzia nie ma determinacji do analizy przedstawionej przez biegłych ekspertyzy i przyjmuje ją „na wiarę”?

Cześć, cudo

Młoda adwokatka Małgorzata S. dostaje list, który ktoś zostawił w sekretariacie jej kancelarii: „Cześć, cudo. Pamiętasz, podczas zajęć na studiach pisaliśmy do siebie. Gosiu, jesteś duchowym, fizycznym, seksualnym ucieleśnieniem moich męskich (samczych – aż mi ślinka pociekła) pragnień” (… ). Chcę, żebyśmy się spotkali. Michał P.”. W ślad za tego typu wynurzeniami przychodzą pudełka w kształcie serca, kwiaty, a także ostrzeżenia, że według gwiazd jeśli adresatka nie zrezygnuje z obecnego kandydata na męża, wkrótce po ślubie zostanie on wdowcem.

– Ten mężczyzna zna mój numer telefonu – Małgorzata S. informuje policję. – W listach twierdzi, że poznał mnie w czasie studiów, insynuuje, że łączył nas romans. Ja go w ogóle nie kojarzę. Żądam ścigania tego człowieka, on może być niebezpieczny. Prokurator postawił Michałowi P. zarzut z art. 175 kk („Kto czyni przygotowania do przestępstwa…). Natomiast biegły psychiatra po zbadaniu Michała P. uznał, że cierpi on na uporczywy zespół urojeniowy i tym samym ma zniesioną zdolność rozpoznania czynu. – Stwierdzam syndrom Clerambaulta – orzekła psycholog z Uniwersytetu Szczecińskiego powołana przez Małgorzatę S. – Polega to na tym, że chory uważa, iż inna osoba jest w niej zakochana, tylko trzeba jej to uświadomić. Gdy znajdzie się w ostatniej fazie choroby – nienawiści do ofiary swej imaginacji – może popełnić zabójstwo.

Prokurator wystąpił o umorzenie postępowania i umieszczenie Michała P. w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Bez terminu wyjścia. I sąd wydał taki wyrok. W odpowiedzi skazany rozpoczął głodówkę. Składając apelację, obrońca Michała P. kwestionował uwzględnienie przez sąd prywatnej opinii psycholog ze Szczecina, która nie tylko nie badała, ale nawet nie widziała oskarżonego. Sąd, opierając się tylko na opiniach biegłych, nie wyjaśnił, co naprawdę łączyło oskarżonego z Małgorzatą S. w latach studenckich. A jeśli nie chciała się przyznać do dawnych sympatii, bo mężczyzna okazał się życiowym nieudacznikiem (przerwał studia, jest na utrzymaniu rodziców), i do tego namolnym w odświeżaniu starej znajomości? W marcu ub.r. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

A ustawy nie ma 

Specjaliści nie mają wątpliwości: biegły powinien być niezależny, wydawać opinie zgodnie ze swoją wiedzą, bez ulegania sugestiom zleceniodawcy. – Problem w tym – zauważa psycholog z UW dr Ewa Milewska – że ani psychiatria, ani psychologia nie są naukami ścisłymi. Każdy wynik badania jest obarczony pewnym błędem. Opinie dotyczące tej samej osoby mogą się różnić. To sąd decyduje, którą wybrać. Nim jednak tak się stanie, trzeba przeprowadzić konfrontacje, wyjaśnić rozbieżności – zaznacza.

– Gdy jako biegła zaczęłam na początku lat 80. opiniować, sędziowie i prokuratorzy mieli pewną wiedzę psychologiczno-psychiatryczną, zdobytą na szkoleniach. Wtedy na rozprawie łatwiej było mówić tym samym językiem – wspomina Milewska. – Obecnie jest tak, że gdy opinie się różnią, w umysłach młodych prokuratorów i sędziów lęgnie się przekonanie, że któraś jest fałszywa. Nie chodzi więc o to, żeby się od biegłego czegoś dowiedzieć, coś wyjaśnić, tylko żeby stłamsić tego, którego opinia z jakichś powodów nie pasuje jednej ze stron procesowych – dodaje.

Zdaniem dr Milewskiej ostrożne traktowanie opinii psychologów jest szczególnie istotne w sądach rodzinnych, gdzie decydują się losy dzieci po rozwodach rodziców. Coraz częściej się zdarza, że była żona, chcąc się zemścić na eksmężu, oskarża go o seksualne molestowanie ich dziecka. – Widziałam protokół z przesłuchania pięciolatki, a jakże, w wymaganej przepisami obecności biegłego – opowiada dr Milewska. Matka siedziała obok. – Czy tatuś wkładał ci tam palec? – pyta prokurator. Dziecko patrzy na matkę i kiwa głową. Następuje doprecyzowanie pytania i dziewczynka na wszystko odpowiada przytaknięciem. W efekcie biegły psycholog stwierdza molestowanie i decyzją organu ścigania ojciec trafia do aresztu. Jego sprawa sądowa ciągnęła się sześć lat, nim został uniewinniony.

Równie niebezpieczne mogą być opinie niedouczonych psychologów oparte na testach graficznych. Prof. Piotr Girdwoyń z Katedry Kryminalistyki WPiA UW przypomina sobie taką sytuację: dziecko badane na zlecenie sądu przez psychologa narysowało drzewo. Na tej podstawie biegły stwierdził, że jest to symbol falliczny – zatem dowód, że ojciec molestował córkę. Potem okazało się to nieprawdą, ale niesłusznie oskarżony w swoim otoczeniu pozostał z piętnem zboczeńca. Niezwykle rzadko autorów takich krzywdzących opinii, które niszczą czyjeś życie, spotyka kara za niedouczenie i niefrasobliwość. Jeśli się zdarza, to na skutek determinacji obrońcy. Dr Hanna Gajewska-Kraczkowska, adwokatka, broniła nauczyciela śpiewu oskarżonego o molestowanie 11-letnich chórzystek. Przestępstwo polegało na tym, że miał on dotykać piersi dziewczynek pod bluzką. Oskarżony wyjaśniał, że tylko w ten sposób mógł ustawić przeponę śpiewającym.

W nagrywanym na wideo przesłuchaniu dziewczynek brała udział biegła psycholog z ośrodka pomocy rodzinie. Mecenas zauważyła istotne rozbieżności między zarejestrowanym obrazem a protokołem przesłuchania. Ponieważ zapadł wyrok skazujący – trzy lata więzienia – wniosła apelację, wskazując, że w trakcie przesłuchania biegła sugerowała dziewczynkom odpowiedzi. Jeśli nie usłyszała takich, jakich oczekiwała, modyfikowała pytanie („Dotykał mostka, czyli piersi. A potem przesuwał rękę na drugą pierś, prawda?”), jednoznacznie wmawiając dziewczynkom, że stała się im krzywda. Wyrok został uchylony. Mec. Gajewska-Kraczkowska zwróciła się do prezesa sądu o skreślenie tak nieodpowiedzialnej osoby z listy biegłych. Okazało się, że psycholog została powołana ad hoc do sprawy, nie było jej na sądowej liście. Co do swej postawy wobec chórzystek – broniła się, tłumacząc, że nie miała złych intencji. Po prostu poruszyła ją sytuacja dziewczynek.

– Biegły nie może się identyfikować z badanym – mówi dr prawa Hanna Gajewska-Kraczkowska, która poza prowadzeniem kancelarii adwokackiej wykłada na UW. – Wbijam to do głów swoim słuchaczom, popierając teorię przykładami. Opornie idzie. Ostatnio miałam zajęcia w Podyplomowym Studium dla absolwentów Wydziału Psychologii UW. Omawiałam sytuacje z biegłymi na sali sądowej. Podałam przykład z autopsji: psychiatra miał zaopiniować 90-letnią pensjonariuszkę domu opieki społecznej, która cały majątek zapisała w testamencie całkiem obcej osobie. Sprawę wniósł pokrzywdzony syn i sąd zlecił biegłemu wydanie opinii, czy staruszka była umysłowo zdolna do świadomego sporządzenia swej ostatniej woli.

Biegły psychiatra uznał, że tak, a pytany w sądzie, na jakiej podstawie wydał taką opinię, wyjaśnił, że pacjentkę syn zaniedbywał, miała więc motywację do wydziedziczenia go. Sąd opinię oddalił. Podczas przerwy w wykładzie podeszła do mnie słuchaczka owego Studium z prośbą o radę, co powinna zrobić, bo w ośrodku rodzinnym, gdzie pracuje, ma osobę w podobnej sytuacji i bardzo chciałby jej pomóc. Być może problem psychologów sądowych rozwiązałoby przyjęcie oczekiwanej przez środowisko ustawy o zawodzie psychologa, nad którą prace wciąż trwają i ślimaczą się od kilkunastu lat. W tej chwili bowiem psychologiem w Polsce (także sądowym) może być osoba o, delikatnie mówiąc, enigmatycznych kwalifikacjach. Dotychczasowy model postępowania nie bardzo pozwala na kontradyktoryjną kontrolę dowodu z opinii (zmiany w postępowaniu karnym nastąpią dopiero w lipcu 2015 r.), więc już w samym systemie tkwi wada.

Więcej możesz przeczytać w 4/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1
  • przykładowa   IP
    Takich lub  roszczących sobie prawo decydowania o czyimś przywiązałabym do pręgierza na środku rynku. Brawa dla sędziów , adwokatów , którym wnikliwie analizować sytuację człowieka po to , żeby mu nie zrobić krzywdy. Często . Myślenie podobno nie boli. Zachęcam więc do podjęcia tej czynności wszystkich. Niezależnie od tego , kogo bądź co reprezentują. Nie wierzę , żeby to przyniosło złe rezultaty. MYŚLEĆ nie WYMYŚLAĆ.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2014 (1612)

    • Funkcjonariusz 19 sty 2014, 20:00 Tomasz Terlikowski to człowiek interesujący, choć osobliwy. Wiara głęboka, rozum płytki. Idea czysta, czyn plugawy. W duszy ambrozja, w ustach jad. Savonarola III Rzeczpospolitej. Chuck Norris katolicyzmu. Zastępowy Pana Zastępów.... 4
    • Skaner 19 sty 2014, 20:00 UKRAINA Ukraina walczy Bijatyka w ukraińskim parlamencie. Do incydentu doszło podczas uchwalania pakietu ustaw zawężających swobody obywatelskie. Głosami rządzącej Partii Regionów i komunistów ograniczono wolność zgromadzeń, a... 6
    • Operacja: urlop 19 sty 2014, 20:00 To mógł być NAJSPOKOJNIEJSZY URLOP PREMIERA. Żadnego kryzysu w kraju. Tym razem kłopoty szef rządu zafundował sobie sam. 10
    • Sąd nad Macierewiczem 19 sty 2014, 20:00 Sprawa wraca po niemal dokładnie siedmiu latach od ujawnienia słynnego raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Prokuratura w ostatnich dniach umorzyła śledztwo w sprawie publikacji sprzed lat. Nie będzie występować o... 14
    • Na rzecz obcego wywiadu 19 sty 2014, 20:00 Ujawniając światu, że jestem agentem polskiego wywiadu, Antoni Macierewicz działał na rzecz obcego wywiadu. W rozumieniu prawa jest to zbrodnia. 16
    • ALEKSANDER MAKOWSKI I „ZEN” 19 sty 2014, 20:00 Makowski to pułkownik wywiadu i jedna z jego legend. Wychowany w Londynie i Waszyngtonie stypendysta Harvardu i doktor prawa, absolwent szkoły wywiadu w Kiejkutach. Mimo negatywnej weryfikacji w 1990 r. nadal brał udział w misjach wywiadu... 17
    • Macierewicz musi siedzieć! 19 sty 2014, 20:00 Likwidację WSI i publikację raportu Macierewicza powinna zbadać sejmowa komisja śledcza – pisze poseł Twojego Ruchu. 18
    • Komisja zagrożeniem dla prezydenta 19 sty 2014, 20:00 – Korzyść z odsłonięcia skali zagrożenia wywiadowczego ze strony Rosji była większa niż straty z opublikowania raportu – mówi prof. Andrzej Zybertowicz. 18
    • Pierworodny, jedyny, 19 sty 2014, 20:00 Samobójstwo 16-letniego SEBASTIANA Z SUWAŁK obnażyło niemoc systemu pomocy społecznej. Nie po raz pierwszy padły zapewnienia o wyciąganiu wniosków z bolesnej lekcji. Dotychczas jednak lekcji nie odrobiono. 20
    • Wrobieni w bank 19 sty 2014, 20:00 Piszą pozwy, zakładają stowarzyszenia, pikietują na ulicach. Polacy mają dość finansowych sztuczek, więc wypowiedzieli bankom wojnę. 24
    • Ekstremistka od praw człowieka 19 sty 2014, 20:00 Monika Płatek wyrasta właśnie na nową gwiazdę lewicy. W swoich szeregach widziałby ją Janusz Palikot. Tyle że ona nie lubi stać w szeregu. 32
    • Jestem na ławce rezerwowych 19 sty 2014, 20:00 W dzieciństwie, które spędziłem w Kenii, nauczyłem się gospodarczego liberalizmu. Bo tam każdy, nawet małe dziecko, musiał o siebie zadbać – mówi Jacek Rostowski (PO), były wicepremier i minister finansów. 35
    • Politycy w habicie 19 sty 2014, 20:00 Informacja o tym, że wiceminister w rządzie Tuska jest oblatem benedyktyńskim, zelektryzowała opinię publiczną. Ale świeckich zakonników w Sejmie, Senacie i instytucjach publicznych jest znacznie więcej. 38
    • Jestem już leciwą kobietą 19 sty 2014, 20:00 Muszę myśleć raczej o ławie oskarżonych niż o ławie sejmowej – mówi Aleksandra Jakubowska, była polityk SLD, która odeszła z polityki po aferze Rywina. 42
    • Pełnosprawna miłość 19 sty 2014, 20:00 Do związku trzeba dojrzeć. Wtedy można pokonać trudności piętrzące się przed osobami z niepełnosprawnością. 46
    • Nowi Żydzi 19 sty 2014, 20:00 Zastanawiam się, gdzie jest to centrum zarządzania nienawiścią, które powstało jakiś czas temu w Polsce i które prowadzi coraz skuteczniejszą, zdywersyfikowaną działalność, zmierzającą do zbudowania jak największej liczby gett, w... 49
    • Londyńczycy znad Wisły 19 sty 2014, 20:00 Polacy przysparzają Wielkiej Brytanii dochodu narodowego i spowalniają starzenie się społeczeństwa. A jednak są solą w oku premiera Davida Camerona. 50
    • Biegły pod lupą 19 sty 2014, 20:00 Błędna opinia biegłego psychiatry czy psychologa potrafi zniszczyć komuś życie. Autorzy krzywdzących opinii rzadko ponoszą karę za niedouczenie i niefrasobliwość. 52
    • Pudding kontratakuje 19 sty 2014, 20:00 Najgorszy polityk świata, Pan Pudding, nudziarz. Takie tytuły kolekcjonował do tej pory FranÇois Hollande. Dopóki nie wywołał skandalu erotycznego. 56
    • Skazani na samotność 19 sty 2014, 20:00 Choć żyjemy w XXI wieku, trąd nadal sieje spustoszenie. Chorych skazuje się na życie w odizolowanych obozach. 60
    • O jeden most za daleko 19 sty 2014, 20:00 Gwiazdor republikanów Chris Christie przechodzi największy kryzys w swojej karierze. Jeśli nie przetrwa, pójdzie na polityczne dno. Ale jeśli przetrzyma, być może zostanie prezydentem. 62
    • Jak ogrzać dom 19 sty 2014, 20:00 Tegoroczna zima nie była dotychczas mroźna, ale i tak możesz oszczędzić ciepło, które zużywasz w domu. Niezależnie od tego, czy palisz w piecu, czy korzystasz z usług elektrociepłowni. 66
    • Ciepło, cieplej, tanio 19 sty 2014, 20:00 Ciepło drożeje. Na jego cenę mogą jednak mieć wpływ zarówno sami konsumenci, ograniczając jego zużycie, jak i producenci, m.in. wdrażając nowe technologie, poprawiając monitoring i skuteczność zarządzania sieciami. 72
    • Polacy nie wiedzą o możliwości zmiany sprzedawcy energii? 19 sty 2014, 20:00 Mamy prawo do zmiany firmy sprzedającej energię elektryczną. Szkoda, że wie o tym mniej niż połowa Polaków. Bo taka zmiana może oznaczać dla nas duże oszczędności. 76
    • Spaleni wstydem, pijani szczęściem 19 sty 2014, 20:00 Niepokój wierci w płucach, a od złości świerzbią ręce. Naukowcy opracowali emocjonalne mapy ciała, które mogą pomóc psychologom. I poetom. 78
    • Najlepsza aktorka świata 19 sty 2014, 20:00 Nawet Hollywood musi kogoś szanować. Tym kimś jest Meryl Streep. 80
    • Elitarny burdel 19 sty 2014, 20:00 Jest o nich coraz głośniej. „POŻAR W BURDELU” szydzi i drwi, ale inteligentnie, czyli pod prąd masowej rozrywki. I na tym wygrywa. 84
    • Kalejdoskop kulturalny 19 sty 2014, 20:00 TEATR Szkolny Kraków na piątkę Lubię spektakle dyplomowe Wydziału Aktorskiego PWST. Z reguły mają krótki żywot, ale oznaczają pierwsze spotkanie z dopiero zapowiadającymi się artystami. Kryje się w nich też zaraźliwa dawka... 88
    • Miedź globalna 19 sty 2014, 20:00 Staliśmy się firmą globalną. Produkujemy miedź na trzech kontynentach, w trzech zupełnie odmiennych obszarach kulturowych – mówi Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź. 94
    • Bytowskie okna na świat 19 sty 2014, 20:00 Drutex jest dziś firmą o zasięgu globalnym. Jesteśmy liderem sprzedaży okien na rynku polskim i europejskim, a wkrótce nasze moce produkcyjne się podwoją – mówi prezes Druteksu Leszek Gierszewski. 97
    • Zdrowie to pełnia życia 19 sty 2014, 20:00 Zmiany społeczne powodują, że Polacy zaczynają zwracać uwagę na niematerialne aspekty życia, takie jak zdrowie – mówi socjolog zdrowia dr Tomasz Sobierajski. 100
    • Z widokiem na prestiż 19 sty 2014, 20:00 Wyjątkowe miejsce dla apartamentowca to Łazienki Królewskie. Gdyby tylko można było tam budować, byłby to najlepiej położony budynek w Polsce – mówi Michał Borowski, prezes spółki Tacit Development Polska JS, która zbudowała 160-metrowy apartamentowiec Cosmopolitan... 102
    • Raj w sercu Bieszczad 19 sty 2014, 20:00 Arłamów kiedyś kojarzył się z miejscem internowania Lecha Wałęsy. Dziś mieści się tu luksusowy kompleks hotelowy z centrum konferencyjnym i zapleczem rekreacyjnym. 104
    • Bomba tygodnia 19 sty 2014, 20:00 Rąbanka Zawsze miałam podejrzenia, że Tomasz Terlikowski jest niespełnionym muzykiem, na moje oko gitarzystą, który marzy o tym, że po naładowanym seksualnie koncercie ląduje w garderobie jak jakiś Keith Richards, ze stadem gruppies obu... 106