PRL bez majtek

PRL bez majtek

W Polsce Ludowej naturyści pojawili się jako echo rewolucji obyczajowej na Zachodzie. Ich największym wrogiem okazała się jednak nie władza, lecz seks - pisze Grzegorz Sieczkowski w swojej książce „Skandale PRL-u”.

Trudno powiedzieć, kiedy w Polsce pojawili się pierwsi naturyści. Niektórzy twierdzą, że już przed wojną, w latach 30. W okresie międzywojnia nudyści spotykali się na plażach Pojezierza Wileńskiego i nad Bałtykiem. Zażywano też nagich kąpieli słonecznych na łachach piachu na Wiśle w Kazimierzu Dolnym. Korzystała z tych uciech młodzież artystyczna, studenci Tadeusza Pruszkowskiego, artysty malarza i profesora Akademii Sztuk Pięknych. Także po wojnie opalano się w taki sposób w tym miejscu. „Czy nie spotkaliśmy się przypadkiem na nagiej plaży w Kazimierzu?” – zapytał kiedyś Jan Suzin moją koleżankę, dziennikarkę jednego z warszawskich dzienników. Suzin to była jedna z największych telewizyjnych legend.

Po wojnie podobno pierwszych nago opalających się przedstawicieli płci obojga widywano regularnie już w 1946 r. w okolicach Krynicy Morskiej. Prawda jest jednak taka, że Polacy do lat 70. bez ubrania opalali się albo prywatnie, na przykład we własnym ogródku, albo potajemnie na jakimś odludziu. Nagie plaże to była jedna z atrakcji letnich wyjazdów do Rumunii, Bułgarii, NRD, a przede wszystkim do dawnej Jugosławii. Za najbardziej rozbierający się naród Polacy uważają chyba Niemców, których najczęściej spotykali na tych plażach i których uznali za naród całkowicie pozbawiony zahamowań.

Makbet w Chałupach

Nagość na polskich plażach pojawiła się na początku lat 70., w dużej części pod wpływem wakacyjnych wyjazdów za granicę i dochodzącego do Polski echa rewolucji obyczajowej końca lat 60. Na początku rozbierano się w kilku miejscowościach nadmorskich zdominowanych przez turystów z Warszawy. Prym wiodły Chałupy na Półwyspie Helskim, Dębki, mała miejscowość rybacka na zachód od Władysławowa, oraz Międzyzdroje. Rozbierano się też pod stolicą, najpierw w Świdrze w okolicach Otwocka, a potem na plaży przy Wale Miedzeszyńskim.

W Polsce nie może być historii, która nie ma w sobie ducha heroizmu, poświęcenia, ofiary i cierpienia za sprawę. Taka też jest historia polskiego naturyzmu. Te jej ciężkie początki opisywał wybitny pisarz Janusz Głowacki, który też był jedną z pierwszych ofiar represji, którymi dotknięto świat miłośników nagiego opalania i nagich kąpieli. Opisał je w krótkim utworze pod znamiennym tytułem „Polowanie na rozbierańca”. Na początku lat 70. przedstawił tam mianowicie relację z wydarzeń, które miały miejsce pewnego upalnego dnia lipcowego, kiedy to pozbawiony bielizny kąpielowej zwanej slipkami lub kąpielówkami leżał na plaży obok redaktora A. Markowskiego z tygodnika satyrycznego „Szpilki”. Wokół nago opalało się kilkanaście osób, ktoś z gołym – za przeproszeniem – tyłkiem ukradkiem biegł do wody. „Mimo upału, analizowaliśmy na rozstawionej szachownicy wariant obrony Nimzowitscha, zastosowany w partii Fischer-Spasski, dyskutując jednocześnie dla ożywienia umysłu o koncepcji czasu w utworach Lesława M. Bartelskiego” – zanotował Głowacki, opisując sytuację przed szturmem, który nadszedł znienacka.

„Dziś, gdy cofam się myślą do owego dnia, pojąć nie mogę, czemu nie zadrżały nam ręce, gdy po kąpieli postanowiliśmy także opalać się bez kostiumu. Dlaczegóż nie przyszło opamiętanie także później, gdy nad wydmami pojawiła się luneta-peryskop używana z powodzeniem podczas drugiej wojny światowej, a i potem, gdy pobliski las ruszył ku nam, niczym Makbet nie chcieliśmy uwierzyć w nieuchronność przeznaczenia. Dopiero gdy gałęzie opadły, odsłaniając mężczyznę w pięknym garniturze koloru wody morskiej i koszuli typu yellow bahama, a za nim błysnął stalowy mundur plutonowego MO, schwyciliśmy za kąpielówki, zbyt późno. – Ciekawe, gdzie panowie trzymają dowody osobiste? – zapytał przedstawiciel puckiej władzy w cywilu, proponując mi równocześnie zbicie konia.

Tak zaczęła się kilkudniowa walka o podstawowe prawa człowieka, która kiedyś być może przejdzie do historii jako wypadki lipcowe. Walka, w której po jednej stronie występowali funkcjonariusze MO i Główny Urząd Morski, a po drugiej – dziesięć osób bez majtek”.

Nagością w ciemnogród

W latach 80. XX w. wielką karierę robiło w polskich gazetach zdjęcie wiejskiej kobiety w chustce, która dzierżąc w dłoni coś w rodzaju sztachety, goniła nagą parę. Zdjęcie to doskonale oddawało klimat tamtych czasów. Pokazywało dwie zupełnie różne postawy i jednocześnie symbolizowało istotę konfliktu „tekstylnych” z nudystami. „»Tekstylnych« ciągnie do nagich. Wyobrażają sobie Bóg wie co, wyobrażają sobie nagą plażę jako Sodomę i Gomorę” – pisał tygodnik konsumentów „Veto” i jednocześnie nieformalny organ naturystów. Z jednej strony w Polsce po stanie wojennym naturyzm stał się nie tylko formą spóźnionej rewolucji obyczajowej na dość dużą skalę, ale też sposobem okazania własnej wolności. Rozbierało się sporo ludzi, paradoksalnie byli również wśród nich uczestnicy religijno-patriotycznych manifestacji. Nudyzm czy też naturyzm był formą odreagowania na dość ponurą rzeczywistość panującą wokół. I rozrywką dość egalitarną. Nudysta poza własną fizycznością nie potrzebuje niczego więcej.

Zaczęły się pojawiać różne nagie plaże, najpierw spontanicznie, a potem nawykli na co dzień do organizowania się w komitetach kolejkowych plażowicze dość sprawnie sami zorganizowali życie na tych kąpieliskach. Oprócz Chałup, Dębek, Łeby, Świdra i Miedzeszyna pod Warszawą oraz Międzyzdrojów pojawiły się plaże w Rowach koło Ustki, Lubiatowie, w Kiełpinie Starym za Łomiankami koło Warszawy („Uwaga: absolutnie niewskazane przychodzenie tam samotnych pań ze względu na możliwość natknięcia się na zboczeńców, których nigdy nie brakuje w pobliżu dużej aglomeracji”) i w wielu innych miejscach.

„Nagością manifestujemy swój protest przeciwko wynaturzeniom życia erotycznego, pornografii i wyrafinowanemu ekshibicjonizmowi. Nagość to antidotum na pruderię i kompleksy. Atmosfera wspólnego nagiego wypoczynku, plażowania i kąpieli wyzwala ogromną siłę wychowawczą w stosunku do płci przeciwnej, rodzi tolerancję, życzliwość i bezpośredniość” – deklarowano w 1983 r. na łamach pisma. Podnoszono, że „nagość w wydaniu plaży naturystycznej staje się po części aseksualna, tu zwraca się przede wszystkim uwagę na walory psychicznepartnerki czy partnera”. Podkreślano przewagę nagich nad ubranymi, twierdząc, iż „człowiek nagi wśród nagich czuje się bardziej zintegrowany”, dzięki czemu ma większe poczucie bezpieczeństwa niż na zwykłej plaży „tekstylnej”.

„Na obrzeżach nagich plaż – obok ciekawskich »tekstylnych« – można czasami dostrzec podglądaczy podniecających się widokiem kobiet i mężczyzn bez kostiumów kąpielowych, swobodnie obcujących z naturą – pisało „Veto”. – Podglądacze wywodzą się najczęściej z ciemnogrodu, gdzie nagość traktowana jest wstydliwie i są to osobniczki i osobnicy mające określone dewiacje psychiczne, niegroźne na szczęście dla otoczenia. Kiedy nagi stanie oko w oko z podglądaczem, ten drugi natychmiast się wycofuje i znika”. Właśnie wówczas powrócił już trochę wtedy zapomniany termin „ciemnogród”, który w pewnej narracji pozostał do dzisiaj. (...). Na początku lat 80. na dzikiej plaży nad Bugiem koło Gródka grupa pijanych wyrostków zaczęła wyzywać naturystów. Po jakimś czasie dołączyli do nich mieszkańcy pobliskiej wsi płci obojga, którzy złorzeczyli na zepsucie obyczajów. „Pod adresem nagusów posypały się wyzwiska, obelżywe uwagi i kamienie. To, że całe zdarzenie nie zakończyło się tragicznie w skutkach, że nie doszło do ukamienowania kilku osób, naturyści zawdzięczają zimnej krwi. Po prostu spokojnie założyli ubrania i się wycofali. Ciemnogród był górą, triumfował, a największymi bohaterami byli pijacy, którzy przegonili nagusów”. Pod koniec lat 80. krążyły też słuchy, że niektórzy „tekstylni” podglądacze rejestrują naturystów kamerami wideo, które stanowiły wtedy przywieziony z zagranicy luksus, a potem oglądają te filmy w rodzinnym gronie w zimowe wieczory.

Po wyproszeniu naturystów z Chałup centrum naturystycznego życia przeniosło się do Rowów. Władze gminy zapewniały, że są za naturystami, choć miały świadomość, że występują kłopoty w zaopatrzeniu ludności. Informowały więc lojalnie: „Tak jak w ubiegłym roku mogą być problemy z mlekiem i pieczywem. Piekarnia w Ustce po prostu nie nadąża, a jeśli chodzi o mleko, to walczymy o sprawniejszy transport. Są także problemy z przechowywaniem mleka. Trudno ukrywać, że w najlepszej sytuacji są osoby, które mają całodzienne wyżywienie. Staramy się, żeby innych wczasowiczów też nie zagłodzić”. Trzeba obiektywnie stwierdzić, że „Veto” przestrzegało, by ludzie nie opalali się nago samotnie, żeby unikali niebezpiecznych zachowań, miejsc i osób. Na przykład kiedy Ania i Gosia napisały: „Większość dziewczyn z naszej klasy (dziesiątej w ogólniaku) postanowiła zostać naturystkami tego lata. Postanowiłyśmy najpierw oswoić się z nagością. Chodzimy na leśną polankę i opalamy się bez tekstyliów, by nie było pasków po kostiumie. Ale mimo tego treningu boimy się, czy odważymy się wejść gołe między innych gołych. Mamy wielką tremę”, na łamach „Veta” stanowczo im odpisano: „Jest bardzo niebezpiecznie opalać się samotnie lub we dwie, słabe dziewczyny w odludnym lesie. Niestety, wokół naturystów kręcą się różni niewyżyci osobnicy. Pół biedy, jeśli tylko podglądają z ukrycia. Gorzej, gdy zechcą was napastować albo... odpukać!”.

Radzono tym dziewczynom, by poszły się opalać w większym gronie od razu na plażę dla naturystów i żeby koledzy nie pili alkoholu: „Większość ekscesów seksualnych dokonują pijacy, którzy nawet są zupełnie normalni, kiedy są trzeźwi”. Przestrzegano też samotnych chłopców, którzy chcą się opalać w pojedynkę („Wśród homoseksualistów wielu jest osobników zaślepionych swoją żądzą, a zatem zdolnych do wszystkiego”) oraz osoby starsze („Nie tak dawno prasa podawała, iż zgwałcono kobietę blisko sześćdziesięcioletnią. Cóż, w pijanym widzie wszystko jest możliwe”).

Goła etykieta

W takich warunkach rodził się naturystyczny savoir-vivre. Na nagiej plaży nie mogli przebywać samotni mężczyźni w tekstyliach. Byli z niej rugowani przez naturystów. Niemile widziane były też nagie męskie pary, „zwłaszcza wtedy, gdy kryją się za parawanem”. Nie budził za to wątpliwości strój topless u pań. „Topless jest konieczny, panie mogą (między innymi nagimi) chodzić w majtkach, bo przecież spotyka je naturalna, comiesięczna dolegliwość. Może to więc być pretekstem dla tych sympatyczek naturyzmu, które jednak nie mają odwagi odsłonić pupy. Choć w tym miejscu przypomnę wyniki badań wskazujące, iż to... mężczyźni mają więcej oporów przy zdejmowaniu majtek” – pisał w rubryce naturystycznej „Veto” autor ukrywający się pod pseudonimem Bernard.

Jeśli chodzi o uprawianie sportu na plaży, to w piłkę można było grać, ale zalecane były „takie gry, które nie wymagają kucania i nie powodują kontaktu ciało-ciało. Najlepiej widziana jest siatkówka. Można też pograć w kometkę. Uwaga, na całym świecie przyjęte jest, że również panowie grają w siatkówkę. Nie ma się co krępować”.

Źle widziane było zaglądanie do cudzych grajdołów i polowanie z aparatem fotograficznym na innych naturystów. W ramach „etykiety” zaraz po przyjściu na plażę i zdjęciu „tekstyliów (superczystych, oczywiście!)” zalecano zażycie kąpieli jako formy higienicznego oczyszczenia. „Jestem naturystką, pełnoletnią i mam 15-letniego brata – pisała jedna z czytelniczek. – Nasza dorosła paczka wybiera się z namiotem na plażę naturystyczną. Brat chce koniecznie z nami pojechać. Czy może? Poradź też, Agato, czy kobietom nie szkodzi przebywanie na słońcu bez kostiumu?”. A dobra Agata z tygodnika „Veto” poradziła, żeby brata wziąć i nie bać się słońca. Wskazywano też trudności części utajnionych, by nie powiedzieć katakumbowych naturystów, i zachęcano wszystkich do większej tolerancji: „Nawet gdy trzeba będzie przyjąć do wiadomości, że to nasz syn lub córka albo współmałżonek postanawia zostać naturystą. Na nagich plażach spotyka się niestety naturystów, którzy kryją się z tą swoją nową pasją przed... rodzinką”.

Sekscesy aktywisty

Jednak już w połowie dekady dał się zauważyć podział w ruchu. 13 kwietnia 1985 roku w Łodzi doszło do spotkania części osób angażujących się w nagie opalanie, w wyniku czego powstał dokument nazywany manifestem aktywu naturystycznego, pod którym podpisały się cztery panie i dwudziestu panów. Czytamy w nim: „Zaniepokojeni jesteśmy błędami we właściwym rozumieniu naturyzmu. Autentyczny naturyzm mający psychicznie i fizycznie uzdrowić człowieka przez zbliżenie go do natury bywa utożsamiany ze swobodą seksualną, wybujałym erotyzmem, rozwiązłością, pozbawieniem hamulców moralnych. Liczne publikacje w prasie, audycje radiowe, spektakle w telewizji są wymownym świadectwem tego niepokojącego stanu rzeczy. Analizując jego przyczyny, dochodzimy do wniosku, że główną winę ponosi tu człowiek kreujący się na lidera całego polskiego ruchu naturystycznego – Sylwester Marczak. Od dziesięciu lat jest znany opinii publicznej jako prezes faktycznie nieistniejącego Polskiego Towarzystwa Naturystycznego. Naturyzm utożsamia on wyłącznie z nagością proponowaną w każdych warunkach, z jego inicjatywy mnożą się wszelkiego rodzaju imprezy plażowe i restauracyjne (...). Bulwersują one opinię publiczną i samych naturystów. Zamiast atmosfery spokoju, relaksu, wzajemnego szacunku szerzą rozdęte propagandowo, hałaśliwe, moralnie naganne imprezy. Obserwujemy coraz więcej inspirowanych przez niego inicjatyw o wymowie podejrzanej (...), jak np. Klub Małżeński Sztuki Erotycznej czy Agencja Fotomodelek”.

Szczególnie zaniepokoił naturystów udział Marczaka w programie telewizyjnym „Sexcesy”, w którym „pojęcie naturyzmu” miało być zestawione z prostytucją, pornografią i dewiacjami. „Człowiek będący autorem »Deklaracji Ideowej PTN« odszedł od myśli w niej zawartych tak daleko, iż uważamy, że dalsza jego obecność w ruchu naturystycznym jest nie do przyjęcia”. „Przypuszczam, że szczególnie mocno potępiają mnie dwaj panowie, którzy podpisali sławny protest – ripostował Sylwester Marczak. – Mam na myśli Wiesława Niedzielskiego z Łodzi i Kazimierza Wysockiego z Zielonej Góry. Obu panów znam z balów naturystów. Wiesław Niedzielski był jednym z organizatorów balu w Tip-Topie i... członkiem jury, które wybrało nagą królową balu. Kazimierz Wysocki podczas balu w Trójce zaimponował odwagą, gdy stanął na podium, żeby poza konkursem ubiegać się o tytuł Mister Natura 1984...”.

Sylwester Marczak, który w ruchu naturystycznym działał od 1977 r., kiedy w Chałupach odbył się pierwszy w Polsce zlot naturystów, po 1989 r. założył nieudaną Polską Partię Erotyczną, której program był jednak zdecydowanym odejściem od ideałów ruchu naturystycznego, z założenia aseksualnego. ■

Okładka tygodnika WPROST: 19/2014
Więcej możesz przeczytać w 19/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2014 (1627)

  • Odszedł ojciec polskiego kapitalizmu 4 maj 2014, 20:00 Nie ma poglądów politycznych, ma tylko ekonomiczne – pamiętam, że takimi słowami mój ojciec podsumował wręczenie Nagrody Kisiela Mieczysławowi Wilczkowi. Był rok 1990. Poznałem go właśnie wtedy, kiedy do późnej nocy... 4
  • Skaner 4 maj 2014, 20:00 RPO przeciw „ustawie o Trynkiewiczu” Rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz chce zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o izolacji niebezpiecznych przestępców – dowiedział się nieoficjalnie... 6
  • Między wami. Liberałami 4 maj 2014, 20:00 Chcesz uchodzić za arbitra elegancji i dobrych manier, a tu ktoś ci przypomina, że sam chodziłeś po domu w brudnych butach i plułeś na parkiet. Tak właśnie jest z Donaldem Tuskiem i wspomnieniami Pawła Piskorskiego. Nie dziwi, że Tusk... 8
  • Wielka przesiadka 4 maj 2014, 20:00 W dniu, w którym Jan Paweł II „przesiadł się z klasy ekonomicznej do biznes” i zaczął „tańczyć ze św. Faustyną”, moja wiara w resztki zdrowego rozsądku wielu publicznych osób rozpadła się na kawałki. W studio... 8
  • Rachunek dla państwa 4 maj 2014, 20:00 Za nami majowy długi weekend. Jak twierdzą ekonomiści, nie stać nas na taki luksus. Padają zastraszające liczby, mówi się o miliardach złotych, jakie na wielkiej majówce straciła gospodarka. Pewnie tak jest, ale czy większym problemem... 9
  • Wojna czy pokój 4 maj 2014, 20:00 W konflikcie na Ukrainie niemal wszystko zostaje sprowadzone do porównań. Majdanowcy są równi separatystom z Doniecka. Niepodległość Krymu jest jak niepodległość Kosowa. Na Ukrainie może i działają rosyjscy agenci, ale działają też... 10
  • Grande familia 4 maj 2014, 20:00 Nic nie zmieniać, robić swoje – z tą dewizą Pałac Prezydencki chce dojechać do kolejnej kadencji. Do wyborów został rok. 12
  • Król, gubernator i policja 4 maj 2014, 20:00 Oddajcie nam króla bursztynu – apeluje rosyjska prokuratura. Jeśli mnie odeślecie, to mnie tam zabiją – odpowiada zainteresowany. 16
  • Dwa konie, jeden wóz 4 maj 2014, 20:00 We dwoje możemy więcej – mówią Dorota Wellman i Marcin Prokop, gwiazdy TVN. 20
  • Pożyczaj bezpiecznie – masz prawo! 4 maj 2014, 20:00 Czy niskie oprocentowanie jest równoznaczne z niskimi kosztami pożyczki? Na co należy zwrócić uwagę, wybierając ofertę pożyczkową? Wielu z nas nie potrafi odpowiedzieć na te pytania. A bez tego łatwo o katastrofę dla domowego budżetu. 27
  • Klątwa nad ministrem 4 maj 2014, 20:00 To był proces za wstrzymanie prywatyzacji PZU. Były minister skarbu Andrzej Chronowski nie ma w tej sprawie wątpliwości. 28
  • W porę puknęłam się w czoło 4 maj 2014, 20:00 Show-biznes mnie troszkę rozczarował. W dupie mam, co o mnie powiedzą, jestem za stara, żeby kokietować – mówi Ilona Łepkowska, nazywana królową polskich seriali. 31
  • Coś tu śmierdzi 4 maj 2014, 20:00 Kolejne polskie miasta wprowadzają zakazy korzystania z komunikacji miejskiej dla osób, które śmierdzą. Ale jak ocenić, kiedy kończy się nieprzyjemny zapach, a zaczyna smród? 36
  • Ciąża bez brzucha 4 maj 2014, 20:00 Maniaczki odchudzania w trosce o szczupłą sylwetkę nawet w ciąży stosują drakońskie diety i wyczerpujące ćwiczenia. 40
  • Żonie przywalam słowem 4 maj 2014, 20:00 Boksowanie to straszny stres, po zakończeniu kariery jeszcze długo mi się śniło, że będę musiał walczyć, w łóżku tarłem nogami, budziłem się w nerwach. Dopiero po kilku latach mi odpuściło – mówi Dariusz Michalczewski. 44
  • Szkoły bez gender 4 maj 2014, 20:00 Coraz więcej szkół publicznych przyłącza się do antygenderowego ruchu edukacyjnego. Jak ustalił „Wprost”, ministerstwo zastanawia się, czy nie postawić temu tamy. 48
  • Ceprom dogodzić 4 maj 2014, 20:00 Jak to się stało, że z tego miasta zrobił się nowy Bangladesz – pytają Paulina Młynarska i Beata Sabała-Zielińska, autorki książki „Zakopane. Nie ma przebacz!”. 51
  • Odzyskać historię 4 maj 2014, 20:00 Musimy szybko zmienić program wycieczek młodych Żydów do Polski, póki jeszcze żyją ostatni ocaleni. 54
  • Hitler na innej planecie 4 maj 2014, 20:00 O tym, że Ewa Braun mogła być w ciąży i przeżyć wojnę, a także o spiskowych teoriach na temat powojennych losów Adolfa Hitlera w 69. rocznicę jego śmierci, mówi Bogusław Wołoszański, historyk i pisarz. 56
  • PRL bez majtek 4 maj 2014, 20:00 W Polsce Ludowej naturyści pojawili się jako echo rewolucji obyczajowej na Zachodzie. Ich największym wrogiem okazała się jednak nie władza, lecz seks - pisze Grzegorz Sieczkowski w swojej książce „Skandale PRL-u”. 58
  • Mobbing, kasa i czekoladki 4 maj 2014, 20:00 Warszawski onkolog oskarżony o żerowanie na umierających pacjentach. 62
  • Baby z jajami 4 maj 2014, 20:00 Przyszłość Ameryki należy do pań. Rządzą w biznesie i w polityce. Możliwie, że za dwa lata w wyborach prezydenckich staną w szranki same kobiety. 66
  • Miasto fuszerka 4 maj 2014, 20:00 Przyciąga turystów klimatem wolności. Ale miejscowi mają Berlina dość. Niedokończone lotnisko to tylko jedna z wielu porażek niemieckiej stolicy. 69
  • Durow bez kontaktu 4 maj 2014, 20:00 Twórca rosyjskiego „Facebooka”, legendarny Paweł Durow, traci kontrolę nad firmą i ucieka za granicę. To gwóźdź do trumny wolności słowa w Rosji. 72
  • Zbankrutowani po polsku 4 maj 2014, 20:00 Przedsiębiorcy poszkodowani przez państwo nie palą opon. Na razie, bo powoli zaczynają im puszczać nerwy. 74
  • Wzrost na papierze 4 maj 2014, 20:00 Po włączeniu do PKB dochodów z prostytucji i przemytu może się okazać, że nie warto zwalczać przestępczości, bo poprawia budżet. 78
  • Gołe ściany Europy 4 maj 2014, 20:00 Kryzys sprawił, że w UE stoi 11 mln pustych domów, podczas gdy już ponad 4 mln Europejczyków jest bez dachu nad głową. 80
  • Rewolucja w ubezpieczeniach 4 maj 2014, 20:00 PZU nie będzie już uczestniczył w wojnie cenowej na polisy OC. Chce przyciągnąć klientów jakością i szybkością obsługi. 82
  • Polisa od nerwów 4 maj 2014, 20:00 Gdy wyjeżdżamy na wyczekiwany urlop, powinniśmy zadbać nie tylko o przygotowanie samochodu, lecz także o odpowiednią polisę ubezpieczeniową. Nikomu nie życzymy kolizji na wakacjach, ale niestety może ona się przydarzyć. A wtedy dobrze być na nią przygotowanym. 85
  • Technofobia. To się leczy? 4 maj 2014, 20:00 Lady Gaga boi się telefonów, a Elton John chce wyłączyć internet. Strach przed techniką rodzi nerwice, prowadzi do samobójstw i zamieszek. 86
  • Dramat non fiction 4 maj 2014, 20:00 Pierwszy na świecie fabularyzowany dokument „Powstanie warszawskie” wchodzi do kin 9 maja. Niezwykły, mocny film. 88
  • Siwy jak Clooney 4 maj 2014, 20:00 Nie szukam w kinie splendoru, nie zawróciły mi w głowie pieniądze. Mam inną słabość. Pragnienie wrażeń – mówi aktor Matt Damon. 92
  • Kalejdoskop kulturalny 4 maj 2014, 20:00 Vivian odnaleziona Była skrytą osobą – to zdanie powtarzają wszyscy znajomi zmarłej artystki. Jest rok 2009. Na aukcji staroci historyk John Maloof kupuje pudło z negatywami. Szuka zdjęć dawnego Chicago. Jednak klisze przerastają... 94
  • Bomba tygodnia 4 maj 2014, 20:00 Dziennikarstwo bardzo śledcze Niech schowają się skłonni do zwierzeń mafiosi. Tropiciele afer gospodarczych. Nielegalnych zegarków na przegubach polityków. Nadszedł czas dziennikarstwa śledczego w szołbizie. W ciągu ostatnich dni bowiem... 98
  • Sposób na pirata 4 maj 2014, 20:00 W polskim biznesie filmowym wszyscy są w okopach. Twórcy, producenci, dystrybutorzy twardo grają pod siebie i nikt nie chce ustąpić. A piractwo kwitnie, sądząc z gorących dyskusji toczących wokół seriali, które w Polsce nie były... 102
  • To, co najważniejsze 4 maj 2014, 20:00 Kto zarobił na majówce? branży piwnej wiadomo W nie od dziś, że to słońce jest najlepszym sprzedawcą złotego trunku. W browarze w Żywcu obliczono, że wzrost lub spadek średniej temperatury miesięcznej o 1 stopień Celsjusza oznacza od... 103
  • Gra o wszystko 4 maj 2014, 20:00 Polska jest filmowym pirackim zagłębiem Europy, mimo że coraz więcej widzów chce płacić za legalne oglądanie filmów w internecie. Tyle że jak na razie nikt im tego nie proponuje. 106
  • Rewolucja jest nieuchronna 4 maj 2014, 20:00 Zaproponowaliśmy właścicielom kin i dystrybutorom, by filmy polskie znacznie szybciej trafiały do internetu. Niestety okazało się, że jest na to za wcześnie – mówi w rozmowie z „Wprost Biznes” Agnieszka Odorowicz, dyrektor generalna Państwowego Instytutu... 107
  • Złodziej ma przewagę 4 maj 2014, 20:00 Jeżeli nie zlikwiduje się piractwa, rozpowszechnianie treści, nie tylko w internecie, będzie nieopłacalne – mówi Mariusz Łukomski, prezes Monolith Films, dystrybutora filmowego. 110
  • Reformatorska odwaga 4 maj 2014, 20:00 Wyzwolona energia Beata Szydło, wiceprezes PiS Staliśmy się częścią wolnego, demokratycznego świata. Truizmem jest dziś mówienie o tym, że największym osiągnięciem była zmiana systemu i wprowadzenie zasad wolnorynkowych, ale z... 112
  • Bez szans na Avans 4 maj 2014, 20:00 Upadek sieci Avans może zatrząść całym rynkiem elektromarketów w Polsce. 116
  • Rządcy na folwarkach 4 maj 2014, 20:00 – Armia prokuratorów, urzędników i sędziów pilnuje, by w Polsce do żadnych zmian nie dopuścić – mówi „Wprost Biznes” Marcin Kołodziejczyk, jeden z założycieli ruchu społecznego Niepokonani. 118
  • Biznes i technologie 4 maj 2014, 20:00 Kosmiczne klocki Twoje dziecko interesuje się kosmosem. Firma Littlebits razem z inżynierami z NASA wypuściła właśnie na rynek (na razie amerykański) zestaw zabawek, które pozwolą na domową eksplorację kosmosu. Zestaw składa się z 12... 120
  • W środku wakacji 4 maj 2014, 20:00 Piotr Dziura, wiceprezes zarządu GERDA BROKER Inflacja w strefie euro okazała się zaskakująco niska. Nie oczekuję jednak, że na przyszłotygodniowym posiedzeniu, ECB ogłosi najbardziej wyczekiwaną informację - o skupie obligacji. Mimo to... 121
  • Hossa wynikająca z anomalii 4 maj 2014, 20:00 Podczas gdy większość indeksów akcji traci, na rynkach surowcowych mamy hossę. Wszystko przez pogodę. 122
  • Jak być smart 4 maj 2014, 20:00 Jak osiągać cele, które sobie postawiliśmy? Najważniejsze to jak najszybciej wykonać pierwszy krok. 123
  • Dwie książki 4 maj 2014, 20:00 Słodkie rady profesora Bliklego „Doktryna jakości. Rzecz o skutecznym zarządzaniu”, Andrzej Jacek Blikle, Wyd. Helion, 2014 W jego cukierniach pracuje już piąte pokolenie rodziny i 240 pracowników. Jak zmotywować taką rzeszę... 124

ZKDP - Nakład kontrolowany