Zapętlona

Zapętlona

Dodano:   /  Zmieniono: 
gwałt molestowanie fot. vkara/fotolia.pl
Nastolatka oskarżyła starszego chłopaka o gwałt. Czy wrobiła go, aby usprawiedliwić późny powrót do domu?

Ciepła sierpniowa noc 2011 r. Do komisariatu policji w miejscowości pod Warszawą wchodzi zdenerwowana Sylwia A. Informuje oficera dyżurnego, że przed chwilą dowiedziała się o zgwałceniu niespełna 18-letniej córki Barbary. Dziewczyna jest już w domu, matka domaga się, aby funkcjonariusze ją przesłuchali. Jadą pod wskazany adres. Zapłakana Barbara potwierdza słowa matki. Na pytanie, kto ją skrzywdził, odpowiada, że 24-letni Igor M. Twierdzi, że do gwałtu doszło w samochodzie Jana B. Funkcjonariusze zawożą nastolatkę do szpitala na badanie ginekologiczne. Lekarz stwierdza, że kilka godzin wcześniej doszło do stosunku płciowego bez użycia przemocy; odnotowuje drobne zadrapania i zaczerwienienie skóry na nogach oraz szyi pacjentki. Igor M. został aresztowany nazajutrz rano. Nie przyznał się do gwałtu. Jak mówił, współżył z Barbarą za jej zgodą. Równoczesne przesłuchanie dziewczyny w prokuraturze rejonowej odbyło się z udziałem biegłej psycholog. – W niedzielę rano 7 sierpnia – zaczęła z płaczem A. – odebrałam telefon od szkolnego kolegi, Janka B. Mówił, że jego kumpel Igor chciałby mnie poznać. Czekają w samochodzie przed furtką.

Przejechali się, do domu wróciła na obiad. Wieczorem znów była z nimi. Gdy na leśnej polanie opróżniali puszki piwa, zadzwonił jej brat, więc odeszła na bok. Po powrocie, w pierwszym hauście piwa poczuła, że ma w ustach jakąś kulkę, wypluła. Ale nie była pewna, czy wszystko. Wystraszyła się, że dali jej pigułkę gwałtu, wysłała SMS swojemu wieloletniemu przyjacielowi Oskarowi z prośbą o pomoc. I chciała już w wracać do domu. Jednakże ci dwaj skierowali samochód w przeciwną stronę. Krzyczała, że musi do toalety – wtedy podjechali do McDonalda. Igor nie odstępował jej na krok.

Gdzie się jeszcze zatrzymywali? Na stacji benzynowej za miastem. Tam zaczęła pisać SMS do mamy, że niepokoi ją zachowanie Igora, ale nie wysłała go, chłopak zabrał jej telefon. Potem pojechali nad pobliskie stawy. Gdy Jan wyszedł z auta się rozejrzeć, Igor rzucił się na nią, łapiąc za szyję i przyciskając do fotela. Wołała o pomoc, ale kolega udawał, że nie słyszy. Igor zerwał z niej spodnie, bieliznę i zgwałcił. Z nożem w ręku zagroził, że jeżeli komuś o tym powie, a on pójdzie do więzienia, znajdą ją jego kumple i dopiero wtedy pożałuje. – Od tej chwili masz się zachowywać, jakbyśmy byli parą – zażądał. Następnie mężczyźni zdecydowali, że pojadą do domu Igora, gdzie na Jana czeka jego dziewczyna Iwona. Barbara, łkając: – W tym mieszkaniu ze strachu przed pocięciem nożem usiadłam Igorowi na kolanach, całowałam go. Znów chciałam zatelefonować do rodziców, ale miałam rozładowaną baterię. Po cichu prosiłam Janka, aby mnie odwieźli, ale dopiero około północy podjechali pod mój dom. Igor przy furtce zapowiedział, że będzie mnie rżnąć, gdy tylko przyjdzie mu ochota. A jeżeli powiem komuś, co się stało, zabije mnie albo rodziców. Następnego dnia mam go im przedstawić. A potem się do niego przeprowadzę. Drzwi otworzył ojciec. Był zły, że córka tak późno wróciła. Krzyczał. Wybuchła płaczem, mówiąc, że została zgwałcona. W załączonej opinii biegła psycholog (20 lat doświadczenia zawodowego również jako psychoterapeuta) stwierdziła, że nie dostrzegła u Barbary A. reakcji typowej dla ofiary gwałtu. „Zeznania mają cechy konfabulacji. Jest to świadome zatajanie prawdy, a nie wyparcie psychiczne”. Wątpliwości biegłej budziła też informacja dziewczyny, że została oszołomiona pigułką gwałtu. Gdyby tak się zdarzyło, nie pamiętałaby, co się z nią działo owej nocy.

Incydent koło stawów inaczej przedstawił świadek Jan B.: – Pojechaliśmy tam koło godziny 23, po wypiciu piwa, wyszło cztery puszki na każdego. Igor rwał Barbarę. Nad wodą powiedział mi, żebym popatrzył, czy ryby biorą. Gdy wróciłem, samochód się bujał. Słyszałem śmiech dziewczyny. On chciał, żebym się jeszcze przeszedł, ja ich popędzałem, aby się ubrali, bo zaczęło padać. Pojechaliśmy do domu Igora – oni siedzieli na tylnym siedzeniu i się całowali. Również w mieszkaniu byli przytuleni, Baśka u niego na kolanach. Potem zadzwoniła pani Sylwia A., czy wszystko w porządku. Baśka coś tam jej burknęła, a nam powiedziała, że matka się czepia. Ona wcale nie chciała, abym ją szybko odwiózł do domu.

Zeznanie Sylwii A. brzmiało dramatycznie. Około godziny 21 zadzwonił do niej Oskar. Pytał, czy Basia jest w domu, bo wysłała mu dziwny SMS, coś jej dosypali do piwa. – Natychmiast skontaktowałam się z córką telefonicznie – opowiadała matka. – Usłyszałam szept, że nie może rozmawiać. Zapytałam, o co chodzi z tym SMS-em. Wypierała się, niczego Oskarowi nie wysyłała. Po chwili jej telefon był już wyłączony. Pojechałam do domu tego chłopca, aby pokazał mi SMS. Faktycznie, był od mojej Basi. Jeździłam jak oszalała po okolicy, szukałam jej. Koło północy dostałam sygnał z komórki, której numeru nie znałam – to odezwała się córka. Powiedziała, że nie może teraz mówić, ale zaraz przyjedzie i wszystko wyjaśni. Rozłączyła się. Gdy Sylwia A. przemierzała okolice Żyrardowa, zadzwonił jej mąż. Od niego dowiedziała się, że Basia jest już w swoim pokoju. Płacze, bo została zgwałcona. Matka pojechała do komisariatu. Do domu wróciła z policjantami. – Córka wyglądała strasznie – wspominała pani A. – Włosy rozczochrane, zadrapania na szyi, siniaki na policzkach. Za uszami widoczne były krwiste wylewy. Chciałam ją pogłaskać, ale mnie odtrąciła.

TYLKO BEZ PYTAŃ

Pół roku później badanie psychologiczne Barbary A. zostało na wniosek prokuratora uzupełnione. Biegła ponownie zauważyła, że silne emocje okazywane przez pokrzywdzoną, gdy mówi o wydarzeniu nad stawami, nie muszą wynikać z tego, że została zgwałcona. Nie dostrzegła u niej symptomów stresu pourazowego. W zeznaniach dziewczyny pojawiło się tak wiele istotnych sprzeczności, że należy powątpiewać, czy mówiła prawdę. Irytowały ją szczegółowe pytania. Na przykład dlaczego, skoro czuła ze strony Igora zagrożenie, przez kilka godzin jeździła z nim po okolicy? Byli na stacjach benzynowych, w McDonaldzie. Mogła uciec albo wezwać pomoc. Tym bardziej że, jak sama zeznała, na jednej ze stacji pracował jej znajomy.

Poza tym dziewczyna miała motyw, aby oskarżyć mężczyznę. Jak bowiem sama powiedziała, jej rodzice byli źli, że nie wróciła do domu o określonej porze. Ponadto chodziła z innym chłopakiem, wielogodzinne spotkanie z Igorem mogło być przez niego odebrane jako zdrada. Po uzyskaniu ponownej opinii od psychologa prokuratura rejonowa umorzyła śledztwo. Barbara A. poprzez swego adwokata zaskarżyła to postanowienie. Podnosiła, że tuż po traumatycznym wydarzeniu nie mogła odpowiadać składnie, bo przesłuchujący ją mężczyzna wymieniał z psychologiem dziwne uśmiechy, to ją deprymowało. A biegła raz po raz wychodziła na korytarz, aby gdzieś zatelefonować. Ponadto poszkodowana ujawniła SMS, który Jan B. wymienił ze swoją dziewczyną nazajutrz po wyprawie nad stawy. Pojawiło się tam sformułowanie „Martwi mnie ten wczorajszy wybryk”. Sąd rejonowy uchylił postanowienie o umorzeniu. W uzasadnieniu wskazał na konieczność ponownego przesłuchania Jana B., a nadto uzupełnienie opinii psychologicznej. Szczególnie chodziło o doprecyzowanie, jakich cech typowych dla zgwałcenia nie przejawiała A., gdy składała zeznania. I czy to, że przesłuchiwał ją mężczyzna, mogło mieć wpływ na jej reakcję.

PŁAKAŁA, ZATEM ZGWAŁCONA

Na rozprawę dziewczyna zgłosiła się z dodatkowym dowodem: właśnie wyszła ze szpitala psychiatrycznego, gdzie leczono ją przez półtora miesiąca. Z karty informacyjnej Kliniki Psychiatrii w Pruszkowie: „Pacjentka, lat 18, przyjęta z powodu narastającego izolowania się od otoczenia, apatii i myśli samobójczych. Objawy pojawiły się około sześć miesięcy po traumatycznym przeżyciu – została zgwałcona, a prokuratura umorzyła śledztwo. Od tego czasu źle sypia, ma stałe uczucie zagrożenia [...]”. Barbara A. na sali sądowej w maju 2013 r. przedstawiła się jako psychiczny wrak człowieka: – Na początku chciałam skończyć ze sobą. Czuję się obserwowana i podsłuchiwana. Około pół roku po gwałcie, gdy rodzice zorientowali się, że ze mną jest coś nie tak, psychiatra wysłał mnie do szpitala w Tworkach. Jestem już po leczeniu, ale oddaliłam się od ludzi, nie mogę się skupić na nauce. O tym, co się stało, myślę nawet kilka razy dziennie. Gdy widzę obcego mężczyznę, wszystko mi się przypomina. Pani A. jeszcze plastyczniej przedstawiła udrękę córki: – Przez cały miesiąc po tragedii Barbara nie opuszczała swego pokoju. Bała się iść do szkoły, musiałam ją odprowadzać. Nadal często budzi się w nocy z krzykiem. Na pytanie adwokata oskarżonego, czy dziewczyna chodzi na psychoterapię (zgodnie z zaleceniem lekarzy ze szpitala w Tworkach) matka odpowiedziała, że córka nie chce opowiadać innej osobie o swoich przeżyciach.

Sąd zwrócił się o opinie do kolejnych dwóch psychologów. Nowe biegłe dopatrzyły się u dziewczyny głębokiego urazu psychicznego typowego dla osoby zgwałconej. To, że po wielu miesiącach nastolatka znalazła się w szpitalu psychiatrycznym, wskazywało, ich zdaniem, na istnienie negatywnych, długofalowych skutków traumy. O wiarygodności zeznań ofiary niezbicie miała świadczyć jej reakcja podczas przesłuchania: trzęsła się, płakała. Świadkowie Jan B. i jego dziewczyna Iwona zaprzeczyli, aby słowo „wybryk” w ich SMS-ach dotyczyło zgwałcenia Barbary. Chodziło im o to, że wbrew woli Iwony jej chłopak spotkał się z Igorem i jeździli z jakąś dziewczyną po okolicy. Iwona była po prostu zazdrosna. Na wniosek adwokata oskarżonego sąd ponownie wezwał pierwszą biegłą, która uczestniczyła w przesłuchaniu Barbary przez prokuratora. Ta podtrzymała swoją poprzednią opinię. Nie dostrzegła w zachowaniu dziewczyny cech typowych dla ofiary gwałtu. Ale przyznała, że choć prokurator wykazał maksimum taktu wobec poszkodowanej, byłoby lepiej, gdyby przesłuchiwała ją kobieta. A. wtedy nie protestowała, a ona też o tym nie pomyślała. – Czy jest prawdą – zapytała adwokat oskarżonego – że nie uczestniczyła pani w całym przesłuchaniu 8 sierpnia? – Byłam cały czas, tylko odebrałam telefon z pracy, bo do prokuratury wezwano mnie nagle. Wtedy przesłuchanie zostało przerwane. – Czy Barbara A. bała się rodziców? – To nie były dobre relacje. Ona nie chciała ich ujawniać.

Na prośbę obrony biegła psycholog wyjaśniła, na czym polegała manipulacja zeznaniami przez poszkodowaną: – Barbara nie zamierzała mówić o pewnych sprawach. Ale nie dlatego, że nie pamiętała. Po prostu kłamała. Zdradzała ją mowa ciała: spuszczanie wzroku, odwracanie głowy. Denerwowała się, gdy chciałam doprecyzować okoliczności gwałtu. Ona nie miała typowych urazów osoby zgwałconej, nie widziała potrzeby szukania pomocy psychoterapeutycznej, choć ja już po pierwszym przesłuchaniu to proponowałam. – Czy w czasie przesłuchania mogło się zdarzyć, że prokurator kończył zdanie zaczęte przez poszkodowaną, jak to stwierdzono w odwołaniu od umorzenia sprawy? – Nie było takiej sytuacji. Dokładnie zapisywał to, co mówiła. – Jak się odnieść do tego, że Barbara A., ponownie przesłuchana po upływie ponad roku, dokładniej opisuje sierpniową eskapadę nad stawy?

– Z psychologicznego punktu widzenia nie ma takiej możliwości, aby człowiek nie pamiętał szczegółów wydarzenia tuż po nim, a dokładnie sobie je przypomniał po znacznym upływie czasu. Nie jest to też przypadek wydobywania faktów z nieświadomości – gdyż taki proces trwa latami. Możliwe, że jej wcześniejsze przykre doświadczenia w kontaktach intymnych z mężczyznami zostały przeniesione w opisie na to, co zdarzyło się nad stawem. – Jak ocenić zachowanie Barbary A. na sali sądowej? Podczas składania zeznań płakała, a po wyjściu na korytarz się śmiała. – Płacz nie musi świadczyć o poczuciu krzywdy. To może być ujście emocji, z którymi dana osoba nie daje sobie rady, tak się zapętliła. W przypadku A. to kolejny dowód na sprzeczności w zachowaniu tej młodej kobiety. Jej zeznania na temat gwałtu są niewiarygodne.

WYCOFAJ SPRAWĘ

Do sądu dotarł nowy dowód – korespondencja SMS-owa Barbary z Oskarem. Przyjaźnią się od czasów gimnazjum. To do niego dziewczyna telefonowała 8 sierpnia 2011 r., że została zgwałcona, a w domu awantura. Co więc takiego się stało, że wypróbowany przyjaciel na wieść o oskarżeniu Igora (którego nie znał bliżej), nie chciał dokładać do tego ręki? W SMS-ach wysyłanych do Barbary radzi: „Sprawę wycofaj, gorszej opinii mieć nie będziesz. Szmata jesteś i psychopatka. Idź do mamy, talent pokaż, jak wymyślasz [...]”.

Na pytanie adwokata oskarżonego, jaką Barbara miała opinię we wsi, świadek odpowiedział, że „nieciekawą”. – Ona się puszczała już, gdy chodziła do gimnazjum. Lubiła robić z siebie ofiarę. Nie układało się jej z rodzicami, miewała przypały, gdy wróciła pijana. We wsi gadali, kto ją przeleciał. I że już wcześniej posądziła jakiegoś chłopaka o gwałt. Kreujący się na luzaka 20-letni Oskar (nie pracuje, nie uczy się) dodał, że odwiedził Barbarę w szpitalu psychiatrycznym. – Mówiła mi, że to jej pomoże w sądzie. Od dwóch lat Igor M. jest wprowadzany na salę sądową w kajdankach. Proces dobiega końca. Czy w jego finale oskarżony wyjdzie z sali sądowej już swobodnym krokiem, czy też sąd da wiarę dziewczynie? Czy epidemia oskarżeń o gwałt w sądach to już zjawisko socjologiczne? Po wyroku wrócę do tematu w rozmowie z lekarzem psychoanalitykiem.

Więcej możesz przeczytać w 24/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 24/2014 (1632)

  • Skaner 9 cze 2014, 6:00 POLITYKA Troje do kultury Bogdan Zdrojewski, ustępujący minister kultury, nie zamierzał rezygnować ze stanowiska ani startować w europejskich wyborach. Został do tego przymuszony, gdy po alkoholowym incydencie na lotnisku we Frankfurcie z... 4
  • Ilu sprawiedliwych? 9 cze 2014, 6:00 Prof. Andrzej Romanowski, pisząc „Moje wnioski prywatne po pogrzebie generała Jaruzelskiego” („Gazeta Wyborcza”, 3 czerwca), ukradł mi temat. Opublikował tekst mądry, słuszny i odważny [sic!]. Dlaczego więc... 10
  • Silny atak focha 9 cze 2014, 6:00 Wśród mężczyzn panuje niesłuszne przekonanie, że to kobiety są mistrzyniami w „strzelaniu fochów”. Obrażają się o nie wiadomo co, robią te swoje nadąsane miny i zachowują się irracjonalnie tylko dlatego, że coś im się... 10
  • Łukaszenka a sprawa polska 9 cze 2014, 6:00 Był taki film Juliusza Machulskiego „Ile waży koń trojański?”, w którym główna bohaterka przeniosła się w lata 80. Ja też się przeniosłem, kupując bilet na mistrzostwa świata w hokeju, które w tym roku odbyły się w... 11
  • Klauzula okrucieństwa 9 cze 2014, 6:00 Dramat młodej rodziny w Warszawie. Agnieszka i jej mąż wiedzą, że ich DZIECKO ZARAZ PO URODZENIU UMRZE. Lekarz odmawia jednak aborcji, powołując się na klauzulę sumienia. 12
  • Polskie interesy sprzymierzeńca Asada 9 cze 2014, 6:00 Co ma wspólnego z Polską jeden z konkurentów Baszara al-Asada w wyborach prezydenckich w Syrii? Jak się okazuje, sporo. HASSAN AL-NOURI szczycił się tym nawet w swojej kampanii. 16
  • Szpiegów trzeba szanować 9 cze 2014, 6:00 Bycie agentem to zarówno sztuka, jak i rzemiosło. Dopiero kiedy te dwie rzeczy się połączy, możemy powiedzieć, że mamy szpiega z prawdziwego zdarzenia – przekonują ALEKSANDER MAKOWSKI I VINCENT VIKTOR SEVERSKI, byli oficerowie wywiadu. 18
  • Depresja sportowca 9 cze 2014, 6:00 JUSTYNA KOWALCZYK ujawniła właśnie jedną z najbardziej skrywanych tajemnic swojego środowiska. Przyznała, że w świecie sportu wyczynowego depresja to codzienność. 22
  • Imperium na dwóch kołach 9 cze 2014, 6:00 Rosja to państwo represyjne, a na dodatek naród lubi te represje. To jakiś masochizm i perwersja – mówi rosyjski pisarz WIKTOR JEROFIEJEW. 26
  • Kuchenna rewolucja 9 cze 2014, 6:00 Jeśli buraczki, to z lawendą. Truskawki koniecznie podane w sałacie z rukolą, kindziukiem i octem balsamicznym. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza POLACY DOKONALI REWOLUCJI nie tylko ustrojowej, lecz także kuchennej. 30
  • Polska kuchnia podbije Europę 9 cze 2014, 6:00 Moda na polską kuchnię dopiero się zaczyna. Za pięć lat nasze potrawy będą hitem – mówi Karol Okrasa, kucharz, autor programów o tematyce kulinarnej. 34
  • W sieci zemsty 9 cze 2014, 6:00 Cel jest jeden: wywołać ból, łzy i poniżenie byłego partnera lub partnerki. Do Polski przywędrowała z Zachodu MODA NA CYBERZEMSTĘ. A wraz z nią ludzkie dramaty. 36
  • Putin mnie rozczarował 9 cze 2014, 6:00 Mam schemat, jak się powinna książka zacząć, jak powinna się toczyć akcja i jak powinna się skończyć. Nie wierzę w natchnienie – mówi JANUSZ LEON WIŚNIEWSKI, naukowiec, pisarz, autor bestsellerów. 40
  • Jak bezpiecznie pożyczać i inwestować 9 cze 2014, 6:00 Dostępna od ręki pożyczka, oferująca krociowe zyski inwestycja - pomysłowość obiecujących złote góry oszustów nie zna granic, a efekt ich działań może nas wpędzić w poważne tarapaty. Na szczęście klucz do bezpieczeństwa naszych finansów tkwi w naszych rękach. Wystarczy... 44
  • Kobiety, bariery, wolność 9 cze 2014, 6:00 Czy 25 lat wolnej Polski to dobry czas dla kobiet? – zastanawiały się uczestniczki DEBATY „KOBIETY I BARIERY”, której patronował „Wprost”. Dyskusja odbyła się w ramach festiwalu Karuzela Cooltury. 49
  • Gutendobry 9 cze 2014, 6:00 Ćwierćwiecze polskiej wolności i dziesięć lat członkostwa w Unii Europejskiej najlepiej widać w województwie zachodniopomorskim. POLAKÓW I NIEMCÓW najskuteczniej pojednał tu pieniądz. 52
  • Cukrzyca – niedoceniony problem społeczny 9 cze 2014, 6:00 Nieco lepszy dostęp do specjalistów i dużo gorszy do leków - tak wygląda opieka nad chorym na cukrzycę w Polsce na tle opieki w innych krajach Unii Europejskiej. 54
  • Pacjent gorszej kategorii 9 cze 2014, 6:00 Polscy chorzy na SCHIZOFRENIĘ żyją w ciągłym strachu. Nie boją się jednak choroby, lecz tego, że wyjdzie ona na jaw. 56
  • Zapętlona 9 cze 2014, 6:00 Nastolatka oskarżyła starszego chłopaka o gwałt. Czy wrobiła go, aby usprawiedliwić późny powrót do domu? 60
  • Urlopy i zasiłki dla rodziców 9 cze 2014, 6:00 Mija już rok od wprowadzenia przepisów, dzięki którym rodzice mogą nawet przez rok od urodzenia dziecka korzystać z urlopów i zasiłków. Z miesiąca na miesiąc przybywa osób korzystających z tych uprawnień. 64
  • Nietykalny 9 cze 2014, 6:00 Wpędza kraje w długi, co chwila ląduje w centrum korupcyjnej afery, a mimo to na całym świecie przyjmowany jest z honorami. Poznajcie SEPPA BLATTERA. 66
  • Sen generała 9 cze 2014, 6:00 97 proc. – z takim poparciem wygrał wybory prezydenckie GEN. ABD AL-FATTAH AS-SISI. Jakby arabskiej wiosny nie było. 70
  • Demony wojny 9 cze 2014, 6:00 Naziści tworzyli podwaliny najważniejszych instytucji RFN. 70 lat po wojnie historycy co rusz wyciągają z archiwów kolejne rewelacje. NAJNOWSZA JEST SZOKUJĄCA. 72
  • Przybyłem, dostałem, wydoiłem, odleciałem 9 cze 2014, 6:00 Podatkowe wakacje, darmowy grunt pod inwestycję, a na dokładkę miliony złotych dotacji. To, czym rząd kusi ZAGRANICZNYCH INWESTORÓW, pozostaje marzeniem naszych przedsiębiorców. 76
  • Chemia większa i silniejsza 9 cze 2014, 6:00 Nasze atuty to potężne zdolności produkcyjne, bogata paleta produktów i usytuowanie na trzecim co do wielkości rynku rolnym w Unii Europejskiej – mówi Paweł Jarczewski, prezes Grupy Azoty. 80
  • Branża chętnie zatrudni 9 cze 2014, 6:00 Przemysł chemiczny wkrótce zwiększy udział w polskiej produkcji przemysłowej i przyczyni się do spadku bezrobocia. Wszystko dzięki najnowszym inwestycjom. 81
  • Rozwój i ekspansja 9 cze 2014, 6:00 Od kilku lat wyniki ogłaszane przez największe firmy chemiczne biją rekordy, a produkcja sprzedana branży rośnie, osiągając wartość ponad 134 mld zł w 2013 r. 82
  • Sektor na dorobku 9 cze 2014, 6:00 Nie ma lepszego wskaźnika poziomu nowoczesności i innowacyjności gospodarki niż kondycja jej przemysłu chemicznego. 84
  • Chemiczny krwiobieg 9 cze 2014, 6:00 Rozwiązania i możliwości dotyczące dystrybucji produktów chemicznych mogą stanowić o konkurencyjności branży w Polsce. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, kiedy firmy dysponują wspólnym rynkiem dostaw, organizacją przedsiębiorstw czy wreszcie porównywalnymi technologiami. 86
  • Dodać chemii gazu 9 cze 2014, 6:00 Stabilne dostawy i konkurencyjne ceny gazu mogą zdecydować o sukcesie polskiego sektora chemicznego na rynku międzynarodowym. 88
  • Cud niepamięci 9 cze 2014, 6:00 Co minutę 20 nowych osób prosi Google o to, by internet o nich zapomniał. Wśród nich BIZNESMENI, CELEBRYCI I PEDOFILE. 90
  • Ryzykantka i chuligan 9 cze 2014, 6:00 Duchem jestem młoda, trochę szalona – mówi STANISŁAWA CELIŃSKA. Po premierze filmu „Nowa Warszawa” aktorka opowiada „Wprost”, jak nadrabia stracony czas. 94
  • Kłopoty dynastyczne 9 cze 2014, 6:00 Zdawałoby się, że pisarstwo to fach, który z łatwością przechodzi z rodziców na potomstwo. Ale tak nie jest. Szczęśliwa literacka familia STEPHENA KINGA to raczej wyjątek od reguły. 98
  • Kalejdoskop kulturalny 9 cze 2014, 6:00 TEATR Akcja plakat 70 na 100 cm – niby nieduży format, a jednak wielki. Ruszyło 24. Międzynarodowe Biennale Plakatu w Warszawie. Ta duża impreza pewnie nie przyniesie odpowiedzi na powracające pytanie, czy afisz to ciągle żywa forma... 102
  • Bomba tygodnia 9 cze 2014, 6:00 Lans na wiarę Wraca Top Model. Tymczasem nie daje o sobie, niestety, zapomnieć uczestniczka drugiej edycji – Ania Bałon. Miłe to dziewczę, o skromnej dość inteligencji, ale za to ambitne i pracowite, a do tego fotogeniczne. Obecnie... 106
  • Kac jeszcze nadejdzie 9 cze 2014, 6:00 Europejski Bank Centralny właśnie postanowił karać banki, które zechcą trzymać tam pieniądze. Banki mają dawać kredyty, te napędzą konsumpcję i doprowadzą do tego, że Europa znowu stanie się motorem wzrostu. Cel szczytny, ale co to... 111
  • To, co najważniejsze 9 cze 2014, 6:00 Czysty jak Chińczyk Chiny planują zezłomować 6 milionów samochodów. Powód? Ambitne plany Pekinu, który do końca przyszłego roku chce prawie o jedną piątą ograniczyć emisję węgla i zmniejszyć o 16 proc. konsumpcję energii.... 112
  • 5 dni 9 cze 2014, 6:00 9 czerwca, Poniedziałek Tydzień zaczyna się raportem na temat PKB Japonii za I kw. 2014 r. Choć dane wstępne mówiły o wartości 5,9 proc., to po korekcie prawdopodobnie ostatecznie wyniesie ona 4,2 proc. Ponadto, Ministerstwo Finansów i... 113
  • Być jak Irlandia 9 cze 2014, 6:00 trzy szybkie Polska wśród 20 najbogatszych państw świata do 2022 r. To jest nasz cel, a zarówno nasze, jak i międzynarodowe obliczenia wskazują, że jest to cel jak najbardziej realny - poinformowało w zeszłym tygodniu Ministerstwo... 113
  • Wojna z toksycznymi inwestycjami 9 cze 2014, 6:00 Tysiące klientów towarzystw ubezpieczeniowych i banków z wykupionymi tzw. polisolokatami szuka sprawiedliwości w sądach. 114
  • Trzeba było czytać… 9 cze 2014, 6:00 Na początku roku opisywaliśmy w tygodniku „Wprost” ludzkie dramaty i skandale wokół polisolokat. 117
  • Gruby interes 9 cze 2014, 6:00 Walka z otyłością to doskonały biznes. Tylko w Polsce rynek suplementów diety wart jest ponad 3 mld zł. 119
  • Pożar gaszony benzyną 9 cze 2014, 6:00 Próba zasypania efektów kryzysu drukowaniem pieniędzy powoduje, że zapominamy o jego przyczynach – nieodpowiedzialnej polityce monetarnej w USA i złej polityce fiskalnej w UE. 122
  • Czarodzieje rynków 9 cze 2014, 6:00 Bankierzy centralni i komercyjni uważają, że dzięki stopom procentowym można ożywiać gospodarkę. Jednak ilość sztucznych pieniędzy wpuszczanych do gospodarki nie przekłada się na jej ożywienie – mówi Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha. 124
  • Czy leci z nami pilot? 9 cze 2014, 6:00 Beneficjentami nowych przepisów są najczęściej urzędnicy, a konsumenci i przedsiębiorcy są jego ofiarami. 126
  • Biznes Technologie 9 cze 2014, 6:00 Kampus Google w Polsce Google ogłosił, że otworzy w Polsce w pierwszej połowie 2015 r. nowoczesny ośrodek dla start-upów technologicznych Google Campus. Stało się to po spotkaniu Erica Schmidta, prezesa rady Google, z premierem Donaldem... 131
  • Oczy idą na Azję 9 cze 2014, 6:00 komentarz Piotr Dziura, członek zarządu Gerda Brokera Pierwszy tydzień czerwca okazał się przełomowy z uwagi na podjęcie zapowiadanych decyzji przez EBC. Obniżył on stopę referencyjną z 0,25 do 0,15 proc., a więc nieco mniej, niż się... 132
  • Czytelnia 9 cze 2014, 6:00 Uwierz i zarabiaj „Wiara”, Joe Vitale, Wyd. Helion, 2014 Nazywają go Mr. Fire, bo potrafi rozpalić w czytelniku prawdziwy ogień, iskrę do działania. Doktor Joe Vitale to muzyk, pisarz i wędrowny kaznodzieja, który poprzez wiarę... 133
  • Kadry 9 cze 2014, 6:00 Stanisław Cieszkowski został prezesem zarządu, natomiast Jacek Pryczek – przewodniczącym rady nadzorczej Firmy Oponiarskiej Dębica. Stanisław Cieszkowski jest absolwentem Wydziału Chemii Politechniki Rzeszowskiej. Pracę w Firmie... 134