Układ prawie idealny

Układ prawie idealny

Dodano:   /  Zmieniono: 
biznes fot. davis/fotolia.pl
Po siedmiu latach procesu sąd orzekł, że przygotowane przez prokuratorów dowody na słynny układ warszawski Pawła Piskorskiego, o którego istnieniu przekonywało PiS, nadają się do kosza.

Niewinny, niewinna – sędzia, ogłaszając wyrok, pięć razy odmieniał to słowo znad stołu przykrytego 120 tomami akt. Po siedmiu latach procesu wszyscy oskarżeni mogli odetchnąć z ulgą. Sąd uznał dowody przedstawione przez organy śledcze za niewiarygodne. Zarzucił prokuratorowi, że do zeznań świadków oskarżenia podchodził bezkrytycznie, chcąc za wszelką cenę udowodnić postawioną wcześniej tezę.

Proces polityczny

Ten proces od początku miał etykietę politycznego. O rozbiciu tzw. układu warszawskiego prokurator Zbigniew Ziobro zawiadomił opinię publiczną już na rok przed podpisaniem aktu oskarżenia. W sierpniu 2007 r. przed sądem stanęli: Paweł Bujalski, w latach 90. dyrektor Wolskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, potem zastępca prezydenta w Gminie Centrum, następnie prezes zarządu PKiN, zastępca burmistrza Warszawy-Śródmieście i Warszawy-Ursynów. Postrzegano go jako jednego z najbardziej wpływowych warszawskich polityków. Należał do ścisłego otoczenia Pawła Piskorskiego, gdy ten kierował stolicą. Z polityki wycofał się po zwycięstwie w Warszawie ekipy Lecha Kaczyńskiego. Obecnie prowadzi firmę zajmującą się wynajmowaniem lokali, doradztwem gospodarczym.

Prokurator zarzucał mu kilkakrotne wzięcie łapówek za ustawione przetargi i wydane pozwolenia na budowę biurowca przy Siennej oraz hotelu InterContinental przy ul. Emilii Plater w Warszawie. Zarówno w śledztwie, jak i na sali sądowej oskarżony nie przyznał się do żadnego przestępstwa. Bolesław Bury, szef biura dawnej rady gminy Warszawa-Centrum w okresie 1994-1999. Zarzuty: pomoc Pawłowi Bujalskiemu w przyjęciu „gratyfikacji” od właściciela spółki Warimpex Finanz und Beteiligungs AG w Wiedniu. Bury przyznał się w trakcie śledztwa, że dwukrotnie wyjeżdżał do Austrii, aby przewieźć do Polski korupcyjne pieniądze. Później w sądzie temu zaprzeczył. Ludwika Wujec, była sekretarz dawnej gminy Warszawa-Centrum. Znana działaczka podziemia. Zarzut: przyjęcie 20 tys. zł od Włodzimierza Sz. z Budimex Softu za udzielenie zamówienia na dostawę stacji graficznych do Urzędu Gminy Warszawa-Centrum oraz preferowanie tej firmy przy zamówieniach publicznych. Nie przyznała się, wyjaśniając, że z powodów proceduralnych nie mogła decydować o takim zakupie. Roman Guenther, w okresie 1996-1999 pracownik biura informatyki w dawnej gminie Warszawa-Centrum. Oskarżony o przyjęcie od właściciela firmy Baza 37 tys. zł łapówki za przedłużenie umowy na serwis sprzętu komputerowego dla urzędu Warszawa-Centrum. Nie przyznał się.

Elżbieta Solarska, członek zarządu dzielnicy Śródmieście gminy Warszawa-Centrum. Oskarżona o niedopełnienie obowiązków przy podpisywaniu aktu notarialnego dla spółdzielni Dembud występującej o wieczyste użytkowanie gruntu w Warszawie. W trakcie procesu udowodniła, że zarzut oparto na niewłaściwych dokumentach. Ponadto, w latach 1997-1998 miała zażądać od Yosefa K. i Mieczysława J. 100 tys. dolarów łapówki za oddanie gminnego gruntu pod inwestycje budowlane. Zaprzeczała, zarówno w śledztwie, jak i w sądzie. – Nie miałam żadnych okazji służbowych, aby poznać Iwonę Z. – twierdziła. Pozostałych 11 podejrzanych w sprawie układu warszawskiego, którzy przyznali się do winy, prokurator potraktował bardzo łagodnie z powodu współpracy w czasie śledztwa.

Bogdanów dwóch

Paweł Bujalski, ustosunkowując się przed sądem do zarzutów prokuratora, wygłosił porywającą mowę. Przede wszystkim nakreślił tło polityczne, które jego zdaniem było pożywką do oskarżenia: – Gdy zostałem zatrzymany przez CBŚ na lotnisku, zorganizowano inscenizację, aby kilku antyterrorystów wyprowadziło mnie w kajdankach. Było to wielokrotnie pokazywane w telewizji. W areszcie przesiedziałem ponad rok. Przesłuchujący mnie szef warszawskiego CBŚ kusił wyjściem na wolność, jeśli tylko opowiem o układzie warszawskim. Odparłem, że nie mogę pomóc, bo nie byłem świadkiem żadnych przestępstw. – To nie jest konieczne – usłyszałem w odpowiedzi – nas interesuje tylko, kto się z kim spotykał. Bujalski wiele uwagi poświęcił osobie Bogdana Tyszkiewicza, który obciążył go w CBŚ na kilka miesięcy przed tragiczną śmiercią. – Znałem tak naprawdę dwóch Bogdanów Tyszkiewiczów – wyjaśniał, odwołując się do literackiego chwytu. – W roku 1993 był to aktywny członek UW, potem prezes Stowarzyszenia Kupców i Przemysłowców. Przy tworzeniu gminy Warszawa-Centrum traktowałem go jako politycznego sojusznika. Został przewodniczącym rady gminy. W 1996 r. zginęła w wypadku córka Bogdana. Z rozpaczy zaczął pić, na mieście mówiło się o narkotykach. Podejrzewałem, że przez te używki miał kontakt z przestępcami. W 2004 r. został aresztowany w związku z przekrętami w jego firmie. Za obietnicę wyjścia z aresztu zdecydował się na współpracę. Wkrótce zginął, zamordowany.

Podobnie ocenił działanie służb specjalnych oskarżony Bolesław Bury: – Podczas przesłuchania radzono mi, żebym przemyślał sprawę i w zeznaniach obciążył polityków, głównie prezydenta Warszawy Pawła Piskorskiego. Bo „szkoda, żeby cała odpowiedzialność spadła na pana, podczas gdy inni robią karierę”. Bury skarżył się przed sądem, że gdy nie spełnił oczekiwań prokuratora, dręczono go w śledztwie głodem. Funkcjonariusze dowcipkowali sobie, że nie mają funduszu reprezentacyjnego. Również oskarżona Elżbieta Solarska z płaczem opisała upokarzanie jej przez policjantów, gdy była wyprowadzana z pracy w kajdankach. Podczas uwięzienia jej na pięć miesięcy w areszcie śledczy naciskali, aby obciążyła Pawła Bujalskiego oraz Piskorskiego, zdaniem prokuratury – siły sprawcze warszawskiego układu, wtedy wróci do domu.

Fałszywe papiery

Obserwowałam ten proces od początku. – Dlaczego pani cały czas zasłania twarz? – zapytał świadka Iwonę Z. w czwartej godzinie sądowego przesłuchania obrońca Pawła Bujalskiego. – Bo nie chcę patrzeć w waszą stronę. Iwona Z., była dyrektorka działu informatyki w gminie Warszawa-Centrum, nie bez powodu obawiała się ataku mecenasów. Wszak to na jej wyjaśnieniach w śledztwie został zbudowany w 2006 r. gigantyczny akt oskarżenia wysokich urzędników samorządowych z warszawskiego ratusza. Wobec groźby znalezienia się w areszcie, Iwona Z. zdecydowała się na współpracę z organami ścigania. Mówiła dużo i chętnie. Zaowocowało to oskarżeniem b. wiceprezydenta Warszawy m.in. o to, że przyjął od Włodzimierza Sz., dyrektora spółki Budimex Soft, co najmniej 32 tys. zł łapówki. Przed sądem doniesienia Iwony Z. (już nie oskarżonej, ale świadka, najwyraźniej opłacało się „sypać” w śledztwie) były szczegółowo weryfikowane.

Sędzia Marek Krysztofiak: – Jak wyglądało przekazanie pieniędzy? I.Z.: – Informację, że firma Budimex Soft jest gotowa pójść na układ, przekazałam Pawłowi Bujalskiemu w trakcie prywatnego spotkania. Zwierzył mi się, że potrzebuje 200 tys. zł, bo się rozwodzi. Znałam dobrze dyrektora Budimexu. Powiedziałam mu, że jeśli chce dostać zamówienie, musi się przygotować na 200 tys. zł gratyfikacji dla Bujalskiego. Po zrealizowaniu zamówień, W.Sz. dwukrotnie przynosił do mojego biura obiecane pieniądze. Za pierwszym razem 10 paczek po 10 tys. zł, ułożone w dużej kopercie. Od razu poszłam z tym do gabinetu szefa, akurat siedziała tam sekretarz gminy Ludwika Wujec, która zatwierdzała każdy przetarg.

Jak zeznała Iwona Z., gdy wychodziła z gabinetu wiceprezydenta, Paweł B., wyciągając z koperty dwie paczki, powiedział do Ludwiki Wujec: – To dla ciebie. Następnego dnia wiceprezydent się jej zwierzył, że Ludwika robiła mu wymówki z powodu tak niedyskretnego zachowania w obecności osoby trzeciej. Gdy przynosiła łapówkę po raz trzeci, w gabinecie był tylko Bujalski. W tym momencie złożyła oświadczenie Ludwika Wujec, że jako sekretarz z przetargiem nie miała nic wspólnego. Oskarżona wskazała na jeszcze jedną niedorzeczność: otrzymała zarzut przyjęcia 20 tys. zł z kwoty 100 tys. zł, które w kopercie rzekomo przyniosła wiceprezydentowi Iwona Z. Tymczasem on sam jest oskarżony o wzięcie 32 tys. zł w dwóch ratach po 16 tys. zł. W jaki więc sposób mógł wyjąć z koperty dwie paczki po 10 tys. zł?

Sędzia pytał też o okoliczności przekazania Pawłowi Bujalskiemu w roku 1997 r. 20 tys. zł od Leszka T. ze spółki Baza. Miała to być łapówka za „wygranie” zamówienia na dostawę do Centrum 50 kompletów komputerowych. – Z Leszkiem T. – zeznała była dyrektorka działu informatyki w ratuszu – dogadał się jeszcze mój poprzednik, którego stanowisko objęłam. Gdy Baza wygrała przetarg, beneficjent zatelefonował do mnie, informując, że chce się wywiązać z umowy. Pieniążki dostałam w kopercie. Były tam dwie paczki po 10 tys. zł, w banderolach. Od razu zaniosłam kopertę Bujalskiemu. Od tego dnia moja zażyłość z Pawłem się zacieśniła, byłam świadkiem wielu rozmów o lewych interesach. Uczestniczył w tym również mój konkubent Mieczysław J.

W takiej sytuacji Iwona Z. dowiedziała się, że wiceprezydent wspólnie z przewodniczącym rady gminy Bogdanem Tyszkiewiczem przyjął od właściciela spółki Warimpex Finanz und Beteiligungs AG z Wiednia co najmniej 100 tys. dolarów za umożliwienie budowy biurowca przy Siennej i hotelu InterContinental przy ul. Emilii Plater w Warszawie. Pieniądze (500 tys. dolarów) miał wręczyć ówczesnej żonie Bogdana Tyszkiewicza zaprzyjaźniony z wiceprezydentem Warszawy Wojciech Ł., przedsiębiorca budujący w stolicy mosty Świętokrzyski i Siekierkowski. Kiedy indziej Iwona Z. podejmowała kolacją znajomego z Izraela, który chciał kupić w Warszawie wystawioną na przetarg nieruchomość. Na przyjęcie zaproszono Bujalskiego. „Chodziło o takie poprowadzenie przetargu, aby nasz przyjaciel wygrał”– zeznała świadek. Zamiast wiceprezydenta przyjechała w zastępstwie Elżbieta Solarska i ona dobijała interesu. Kolejny zarzut, jaki otrzymał Bujalski, też został w dużej mierze oparty na doniesieniach Iwony Z.

Mówią żony i kochanki

Iwona Z. została zatrzymana w 2006 r., bo jej konkubent Mieczysław J., który miał zarzuty karne w innej sprawie, zdecydował się na współpracę z ABW, aby uzyskać status świadka koronnego. W składanych wyjaśnieniach oskarżał nie tylko byłego wiceprezydenta Warszawy, lecz także swoją partnerkę. – Ten kiedyś bliski człowiek sprawił, że przedstawiono mi zarzuty fałszowania dokumentów – pożaliła się w sądzie Iwona Z. Osaczona pytaniami obrońców oskarżonych, musiała przyznać, że była już kilkakrotnie karana za oszustwa. – Po moim wyjściu z więzienia w 2001 r. miałam duże kłopoty ze znalezieniem pracy. Zrobiłam rzecz złą, zaczęłam posługiwać się dokumentami siostry, która wyjechała na stałe do Stanów. Ja mam wykształcenie średnie, w dokumentach podawałam wyższe. Stworzenie nowej tożsamości sugerowali mi Bogdan Tyszkiewicz i Paweł Bujalski. Następną osobą, której współpraca z prokuratorem miała na celu obciążenie oskarżonych, była Katarzyna T., w swoim czasie żona dobrze znanego na warszawskich salonach politycznych Bogdana Tyszkiewicza. W 2006 r. została aresztowana pod zarzutem udziału w układzie warszawskim. Chcąc jak najszybciej wyjść na wolność, gdzie zostawiła małe dziecko, zdecydowała się mówić. Opowiedziała śledczemu historię ze swego życia: w latach 1996-1998, nie pamiętała dokładnej daty, pojechała z mężem i jego nieformalnym sekretarzem Bolesławem Burym do Wiednia. To było spotkanie z przedstawicielem międzynarodowej federacji hokeju na lodzie i warszawskim szefem budowlanej firmy Warimpex Finanz und Beteiligungs AG. Nie uczestniczyła w imprezie, została w hotelu. Gdy mąż wrócił, zaprowadził ją do pokoju Burego, gdzie zobaczyła na łóżku 20 paczek z dolarami. W każdej mogło być 100-200 banknotów. – Nie wypytywałam, skąd tyle dolarów – zeznała na procesie – bo Bogdan mógł mnie uderzyć, co wielokrotnie robił. Gdy kazał zapakować wszystko do mojej torby, polecenie zostało wykonane. Mieliśmy z Burym wrócić do Warszawy pociągiem, a mąż samolotem.

– A jak to było na lotnisku w Mediolanie? – zapytał czujnie adwokat Pawła Bujalskiego, bo Katarzyna T. bardzo dużo mówiła w śledztwie o tym, że z sekretarzem męża dwa razy wyjeżdżała po łapówki od właściciela Warimpexu. Raz odebrali pieniądze w Wiedniu, a następnie w Mediolanie, gdzie na lotnisku czekał na nich pośrednik biznesmen Wojciech Ł. ze 100 tys. dolarów. Przed sądem Katarzyna T. jakoś tego Mediolanu nie mogła skojarzyć. – Czy aby nie dlatego – sugerował mecenas – że po czterech latach dochodzenia śledztwo przeciwko Wojciechowi Ł. zostało umorzone? Na kolejnej rozprawie Katarzyna T. opowiedziała o licznych znajomościach swego byłego męża. Wymieniała nazwiska zarówno polityków, jak i ksywki znanych gangsterów. Zapytana, czy informacje, jakie Tyszkiewicz przekazał śledczym z CBŚ, były wiarygodne, powątpiewała, podając przykłady zachowań eksmęża wskazujące na zniszczenie jego umysłu alkoholem i narkotykami.

Opowiadał na przykład, że wybierał się do Kaddafiego, w ogrodzie ustawił ołtarzyk i modlił się do Osamy bin Ladena. Pił codziennie, miał paranoiczne wizje, a jednocześnie manie prześladowcze. Ponieważ dawni przyjaciele prominenci zamykali przed nim drzwi, poczuł się oszukany, doznał załamania. W aktach sprawy są protokoły z przesłuchania Bogdana Tyszkiewicza na kilka miesięcy przed jego tragiczną śmiercią w 2004 r. (został zamordowany przez swego ochroniarza).

Były przewodniczący rady gminy Warszawa-Centrum obciążył nie tylko Pawła Bujalskiego i Wojciecha Ł. Zeznał też, że w ciemne sprawy związane z warszawskimi inwestycjami Warimpexu był zaangażowany również ówczesny prezydent Warszawy Paweł Piskorski. Dlatego, gdy razem z Pawłem Bujalskim otrzymali w Austrii 500 tys. dolarów łapówki, 200 tys. dolarów przekazali prezydentowi Piskorskiemu. W śledztwie wiedeński inwestor zaprzeczył, aby przekazywał jakieś pieniądze urzędnikom w warszawskim ratuszu. Nigdy nie rozmawiał z Bogdanem Tyszkiewiczem.

Bujalski wyjaśniał na procesie: – Właściciela Warimpexu poznałem na początku lat 90. towarzysko. Jedynie otarliśmy się o siebie. Wtedy w Warszawie w czasie karnawału nie było tygodnia bez balu na co najmniej tysiąc gości ze świata polityki, mediów i biznesu. Dopiero po aferze z Rywinem zaprzestano tego rodzaju imprez. Bujalskiego obciążył też Mieczysław J., konkubent Iwony Z. W prokuraturze twierdził,że ma wiedzę na temat łapówki, jaką Paweł Bujalski zarządzający Pałacem Kultury i Nauki w latach 1999-2002 otrzymał od Piotra P., prezesa spółki Megasound, za dogodne wynajęcie lokalu na najwyższym piętrze. Zdaniem Mieczysława J. Megasound miał interesy z gangiem pruszkowskim, konkretnie legendarnym „Masą”, i to od tego przestępcy pochodziło 100 tys. zł łapówki dla Bujalskiego.

Oskarżony: – Projekt modernizacji tarasu widokowego zakładał otwarcie tam lokalu gastronomicznego. Wpłynęła oferta Megasound i ta firma dostała pozwolenie. Ale nie miała obrotów, więc po roku się wycofała. Opisana w śledztwie przez sekretarkę (prywatnie konkubinę Tyszkiewicza) scena, jakobym odwiedził go w pracy i z biurka zabrał plik pieniędzy, które pochodziły od P., nadaje się tylko na scenariusz filmowy. Pod koniec procesu prokurator wnosił o sześć lat więzienia dla Pawła Bujalskiego, cztery lata dla Bolesława Burego, o dwa i pół roku dla Elżbiety Solarskiej oraz o półtora roku dla Romana Guenthera. Z zarzutów przeciwko Ludwice Wujec wycofał się wcześniej. Wyrok nie jest prawomocny.

Więcej możesz przeczytać w 29/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 29/2014 (1637)

  • Dlaczego dziennikarze zakładają, że wiedzą lepiej niż zwykły obywatel? 14 lip 2014, 6:00 Co afera taśmowa mówi o dziennikarzach, politykach, o społeczeństwie? Co można opublikować, a czego nie? – zapytaliśmy prof. Piotra Przytułę, medioznawcę z St. Cloud State University w Minnesocie. Odpowiedział: – Jeśli... 4
  • Jak się sprzeciwić Korwin-Mikkemu 14 lip 2014, 6:00 W obłąkańczym ataku Janusza Korwin-Mikkego na Michała Boniego staram się dostrzec jakieś dobro. Pierwsze: że już nikt nie może mieć wątpliwości, iż mamy do czynienia z politycznym świrem. Trochę przykro, że świrostwo to objawiło... 4
  • Komentarz Michała M. Lisieckiego, twórcy i prezesa Platformy Mediowej Point Group SA, wydawcy tygodników „Wprost” i „Do Rzeczy” 14 lip 2014, 6:00 Dlaczego decyzję KNF po analizie muszę nazwać skandaliczną? Sprawiedliwy, profesjonalny, sprawny i surowy regulator jest niezbędny dla zdrowego rozwoju rynku finansowego i ochrony bezpieczeństwa jego uczestników. Jednak kara nałożona w... 5
  • Skaner 14 lip 2014, 6:00 Wurst na wybiegu Jean-Paul Gaultier nie od dziś wie, jak zwrócić uwagę na swoje kreacje. Na wybieg w swoich strojach posyłał już gwiazdę burleski Ditę von Teese i pulchną piosenkarkę Beth Ditto. W czasie paryskiego tygodnia mody kreator... 6
  • Taśma, która ma obalić rząd 14 lip 2014, 6:00 Czy akcja służb specjalnych przeciw Janowi Buremu z PSL to pokłosie nagranego spotkania wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem? 12
  • Szeryf z CBA 14 lip 2014, 6:00 Wejście funkcjonariuszy CBA do biur jednego z liderów PSL zatrzęsło koalicją. W tym czasie szef biura antykorupcyjnego Paweł Wojtunik odpoczywał nad Bałtykiem. Złośliwi mówią, że był to urlop taktyczny. 15
  • Siatkarskie sieroty 14 lip 2014, 6:00 Kulisy przygotowań do mistrzostw świata w piłce siatkowej to wielka gra o pieniądze. Są w niej biznes, polityka, Rosjanie i nagrane rozmowy. 17
  • Konwent Jarosława 14 lip 2014, 6:00 Operacja zjednoczenia prawicy pod sztandarem Jarosława Kaczyńskiego zakończyła się, zanim na dobre się rozpoczęła. 20
  • Ten trzeci 14 lip 2014, 6:00 Sławomir Cytrycki od lat jest jednym z najważniejszych doradców premierów i dba, żeby nikt o nim zbyt wiele nie wiedział. 22
  • Dziennikarz ma uwierać 14 lip 2014, 6:00 Właściciele mediów mają swoje interesy. Ale opinia publiczna ma narzędzia, aby zmuszać ich do patrzenia władzy na ręce – mówi PROF. PIOTR PRZYTUŁA, medioznawca z St. Cloud State University w Minnesocie. 25
  • Układ prawie idealny 14 lip 2014, 6:00 Po siedmiu latach procesu sąd orzekł, że przygotowane przez prokuratorów dowody na słynny układ warszawski Pawła Piskorskiego, o którego istnieniu przekonywało PiS, nadają się do kosza. 28
  • Wyznawcy adrenaliny 14 lip 2014, 6:00 Po tragedii w Topolowie mnożą się hipotezy, jak mogło dojść do największej od lat KATASTROFY W LOTNICTWIE CYWILNYM. 32
  • Wierność pod lupą 14 lip 2014, 6:00 Na rosnącej chęci Polaków do ZDRADY MAŁŻEŃSKIEJ można robić biznes. Pojawiają się firmy ułatwiające niewierność oraz takie, które pomagają ją wykryć. 36
  • Czejarku, na co tu narzekać 14 lip 2014, 6:00 Szlag mnie trafia, że tak wielu dziennikarzy, w tym ja, tak długo otaczało parasolem ochronnym Platformę Obywatelską – mówi ROMAN CZEJAREK, szef „Lata z radiem”. 40
  • Pokolenie bumerangów 14 lip 2014, 6:00 Próbowali się urządzić na swoim, ale po nieudanej próbie wrócili do rodziców. POLSCY TRZYDZIESTOLATKOWIE z pokolenia bumerangów twierdzą, że tak im dobrze. 44
  • Pokazać Schröderowi 14 lip 2014, 6:00 O tym, jak właściciele warszawskiej knajpy założyli Muzeum Powstania Warszawskiego, opowiada DYREKTOR JAN OŁDAKOWSKI w rozmowie z Maciejem Mazurem. Fragmenty książki „Muzeum. Miejsce, które zwróciło Warszawie duszę”. 48
  • Rak według nastolatka 14 lip 2014, 6:00 Wiedzę na temat raka polscy uczniowie czerpią z popularnych seriali. Albo wcale jej nie mają, bo w programie szkolnym ZABRAKŁO MIEJSCA NA EDUKACJĘ PROZDROWOTNĄ. 51
  • Zrób to, nikt się nie dowie 14 lip 2014, 6:00 Funkcjonariusz ABW e-mailami i SMS-ami wysyłanymi ze służbowej skrzynki namawiał swoją dziewczynę do przerwania ciąży. W imię litościwego Boga. 54
  • Biznesmen poza zasięgiem 14 lip 2014, 6:00 Wśród zamożnych Polaków rośnie MODA NA EGZOTYCZNE WAKACJE z dala od cywilizacji. Szukają na nich psychicznego resetu, a nie luksusu, który przecież mają na co dzień. 58
  • Pożegnanie z piłką 14 lip 2014, 6:00 Mundialowa klęska zamyka całą epokę w historii Brazylii. I OTWIERA NOWĄ, LEPSZĄ. 62
  • Ujadanie psów 14 lip 2014, 6:00 AFRYKAŃSKI BOOM JEST OSZUSTWEM. Kontynent rozwija się tylko na papierze. W rzeczywistości postępuje jego upadek. 65
  • Królestwo pedofilii 14 lip 2014, 6:00 NAJWIĘKSZY SKANDAL w powojennej historii Zjednoczonego Królestwa: przez całe dekady w kraju działała siatka pedofilów z wyższych sfer. O jej istnieniu wiedział praktycznie cały establishment. 68
  • Dobre wnętrze 14 lip 2014, 6:00 Nie musi być drogie ani luksusowe. Mieszkanie powinno mieć przede wszystkim indywidualny charakter i być przyjazne dla domowników. 70
  • Apartamenty z widokiem 14 lip 2014, 6:00 Sylwetka 160-metrowego wieżowca Cosmopolitan przy Twardej 2/4 wpisała się już w panoramę centrum Warszawy. Do swoich apartamentów w wysokościowcu wprowadzili się pierwsi lokatorzy. 74
  • Bógmacherzy 14 lip 2014, 6:00 POLACY WYDAJĄ ROCZNIE 5 MLD ZŁ na zakłady bukmacherskie. Problem w tym, że ponad 90 proc. tej kwoty trafia do firm działających w kraju nielegalnie. 76
  • Droga do własnego sklepu 14 lip 2014, 6:00 Prowadzenie sklepu to może być dobry pomysł na zyskowny biznes. Pod warunkiem że do tego dobrze się przygotujemy. 80
  • Umowa na biznes 14 lip 2014, 6:00 Na rynku istnieje wiele sieci i programów franczyzowych, oferujących często odmienne rozwiązania. Diabeł tkwi w szczegółach. Dlatego zwróćmy na nie uwagę i porównajmy propozycje różnych franczyzodawców, zanim zdecydujemy o wyborze strategicznego partnera dla naszego sklepu lub... 82
  • Miażdżący efekt skali 14 lip 2014, 6:00 Franczyza podbija Polskę w niemal wszystkich branżach. To proces nieodwracalny. 84
  • Dusza zdalnie sterowana 14 lip 2014, 6:00 Naukowcy odkryli MÓZGOWY PRZYCISK, którym można na zawołanie włączyć i wyłączyć świadomość. Odkrycie pomoże chorym na padaczkę i osobom w śpiączce. Czyżby odnaleziono siedzibę duszy? 86
  • Między pasją a furią 14 lip 2014, 6:00 Gwiazdor i antysemita, sprawny reżyser i damski bokser. MEL GIBSON znów próbuje odbić się od dna. Ale Hollywood niełatwo wybacza. 88
  • Tożsamość w szkocką kratkę 14 lip 2014, 6:00 Jeśli marzymy o tym, by polski kryminał stał się rozpoznawalną na świecie marką, powinniśmy brać przykład z tych, którym się to udało. Mianowicie ze SZKOTÓW. A najlepiej z Iana Rankina. 92
  • Kalejdoskop kulturalny 14 lip 2014, 6:00 SZTUKA Zbrodniarz w nas Jaka jest różnica pomiędzy mordercą a artystą? Żadna – twierdzi Belg Danny Devos, który od blisko 30 lat koresponduje z seryjnymi mordercami: jedni i drudzy podążają za pragnieniem. Różni ich tylko wymiar... 94
  • Bomba tygodnia 14 lip 2014, 6:00 Casting na chłopaka najlepiej z jakąś taśmą… Trwa ogólnonarodowy casting na nową miłość diwy numer jeden, czyli Edyty Górniak, po tym, jak Pan Mecenas przejrzał na oczy i spakował manatki. Gwiazda długo, zdaniem mediów, nie... 98
  • Komentarz Michała M. Lisieckiego, twórcy i prezesa Platformy Mediowej Point Group SA, wydawcy tygodników „Wprost” i „Do Rzeczy” 14 lip 2014, 6:00 Dlaczego decyzję KNF po analizie muszę nazwać skandaliczną? Sprawiedliwy, profesjonalny, sprawny i surowy regulator jest niezbędny dla zdrowego rozwoju rynku finansowego i ochrony bezpieczeństwa jego uczestników. Jednak kara nałożona w... 104
  • Biznes jak z bajki 14 lip 2014, 6:00 Polski biznes ma się dziś cudownie. Wszystko gra. Nie ma „tłustych misiów”, którym trzeba „pokazać, jak jeszcze ich można okraść”. Nie ma snucia planów, jak tu państwo ma przejąć prywatne firmy, a potem... 105
  • To, co najważniejsze 14 lip 2014, 6:00 LOT może dalej fruwać LOT otrzyma pozytywną decyzję w sprawie pomocy publicznej – powiedział w zeszłym tygodniu Joaquín Almunia, komisarz UE ds. konkurencji. Ten prosty komunikat wystarczył, żeby odciągnąć od Polskich Linii... 106
  • Gant – kant 14 lip 2014, 6:00 Miał być największą firmą budowlaną w Polsce. Gant skończył jednak jako największy bankrut, który teraz może pociągnąć za sobą dwa banki i kilka tysięcy indywidualnych inwestorów. 108
  • Powrót kapitalizmu kolesiów 14 lip 2014, 6:00 Polski system prawny jest zaprojektowany w ten sposób, że każdemu można wykazać jakąś winę. Osoby z poza kręgu kolesi lub próbujące się z niego wyłamać mogą być w łatwy sposób zniszczone. 111
  • Twarde lądowanie 14 lip 2014, 6:00 Moda na regionalne lotniska trwa w najlepsze. Nie tylko wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale przede wszystkim wbrew rachunkowi ekonomicznemu. 117
  • Szymany, czyli mazurski odlot 14 lip 2014, 6:00 Mazury też chcą mieć swoje lotnisko. I to międzynarodowe. Ma ono powstać w Szymanach, około 10 km na południe od Szczytna na bazie zamkniętego od 10 lat lotniska. Planowana jest budowa terminalu, infrastruktury lotniskowej w tym wzmocnienie istniejącej drogi startowej i jej... 120
  • Kosmiczna przestrzeń biznesu 14 lip 2014, 6:00 Wysyłanie ludzi i obiektów w kosmos od lat było domeną agencji rządowych. Dziś to prywatne firmy rozdają karty i zarabiają na tym miliardy dolarów. 121
  • OFE kupują za granicą, zagranica u nas 14 lip 2014, 6:00 W pierwszych miesiącach roku OFE sporo kupowały za granicą, ale zagranica chętnie akumulowała polskie akcje. 126
  • Biznes Technologie 14 lip 2014, 6:00 Facebook pod lupą Zakup WhatsApp przez Facebooka może naruszać europejskie przepisy antymonopolowe. Facebook zwrócił się w tej sprawie o opinię, którą UE powinna wkrótce wydać. Jak pisze „Wall Street Journal”, serwis... 127
  • Portugalskie banki wystraszyły 14 lip 2014, 6:00 UBIEGŁY TYDZIEŃ NA RYNKACH upłynąłby zapewne w spokojnych nastrojach, gdyby nie informacje o słabej kondycji portugalskiego Banku Espirito Santo, które doprowadziły do wyprzedaży na europejskich parkietach oraz osłabienia złotego.... 128
  • EKF W SOPOCIE, KONGRES, KTÓRY ŻYJE CAŁY ROK. 14 lip 2014, 6:00 IV wzorem ubiegłych lat, ponad Europejski Kongres Finansowy przyciągnął do Sopotu, tysiąc czołowych przedstawicieli władz europejskich i krajowych, instytucji regulacyjnych i nadzorczych, biznesu, świata nauki, polityki i mediów. Jan... 129
  • Dwie książki 14 lip 2014, 6:00 Cykle Ameryki „Czwarte wielkie przebudzenie i przyszłość egalitaryzmu”, Robert William Fogel, Wyd. Wolters Kluwer, 2014 Robert William Fogel za pomocą modeli matematycznych stara się pokazać, jak Ameryka osiągnęła swoją... 131
  • Kadry 14 lip 2014, 6:00 JAN KULCZYK wszedł do nowej rady nadzorczej Ciechu - grupy, której większość akcji ma od niedawna kontrolowana przez niego firma KI Chemistry. W czerwcu Kulczyk odkupił prawie 38 proc. akcji Ciechu od Skarbu Państwa. Prezesem Ciechu... 132