Zrób to, nikt się nie dowie

Zrób to, nikt się nie dowie

Dodano:   /  Zmieniono: 
dziecko niemowlę matka poród fot. freepeoplea/fotolia.pl
Funkcjonariusz ABW e-mailami i SMS-ami wysyłanymi ze służbowej skrzynki namawiał swoją dziewczynę do przerwania ciąży. W imię litościwego Boga.

Akt oskarżenia, który wpłynął do warszawskiego sądu, zawiera głównie SMS-y, które wymienili między sobą w ciągu kilku tygodni Zofia i Jan. Te szczególne dowody nie tylko potwierdzają zasadność zarzutu, ale też bardzo dużo mówią o samym oskarżonym oraz jego partnerce. Kobieta ma 30 lat, wyższe wykształcenie i odpowiedzialną pracę w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W styczniu 2011 r. rozwiodła się, zmieniła adres zamieszkania. Bezdzietna. Mężczyzna, starszy od swej partnerki o 12 lat, też jest rozwodnikiem, od wielu lat. Jego 14-letni syn Tomek mieszka z matką w innym mieście. Jan również jest funkcjonariuszem ABW. Zajmuje kierownicze stanowisko, dobrze zarabia. Z Zofią są parą od dwóch lat. W agencji nie jest to tajemnica.

Zakończmy ten temat

Południe 10 kwietnia 2012 r. Jan dostaje od swojej dziewczyny SMS, że jest ona w ciąży. Odpowiada szybko: „Żart, i to kiepski”. Ona: „To zrób, żeby to był żart”. On: „Proszę cię, nie denerwuj mnie”. Ona milczy. Tak będzie do wieczora. Nie spotkają się na kolacji. Dociera do niego, że wiadomość o ciąży jest prawdziwa. W nocy wysyła jej SMS: „Zastanów się, proszę, żeby to zrobić jak najprędzej, pomogę ci. Myślę, że oboje wiemy, że to właściwa decyzja. Korzystna przede wszystkim dla ciebie”. Ona milczy. Pół godziny później kolejny SMS od Jana: „Skończ to i podejmij decyzję”. W odpowiedzi cisza, która trwa trzy dni. Kochankowie spotykają się tylko w pracy na korytarzu i mijają bez słowa. On nie wytrzymuje tej niepewności. Wysyła do sąsiedniego pokoju SMS: „Wierzę w ciebie i wierzę, że podejmiesz właściwą decyzję”.

Ponieważ kobieta nie odpowiada, on wieczorem decyduje się na dłuższą korespondencję, też SMS-ową: „Za tak ogromne poświęcenie z twojej strony będę miał u ciebie dług wdzięczności do końca życia i zawsze będziesz mogła na mnie liczyć. Uważam, że dzięki tej decyzji, pomimo jej drastyczności, zachowamy godność wobec siebie”.

Mimo milczenia Zofii szuka w internecie kliniki aborcyjnej na terenie Słowacji. Zapoznaje się z kosztami zabiegu. Przekazując e-mailem namiary, dopisuje: „Nie martw się, nie bój, pojadę tam z tobą. Chyba że nie będziesz chciała. Pomogę ci i razem przejdziemy przez to. Ja pokryję wszystkie koszty”. Wobec braku odzewu przypomina o swym istnieniu dwa dni później: „Chciałbym, żebyśmy rozwiązali tę sytuację”. Nie dostaje odpowiedzi, nie widzi swojej dziewczyny, bo w pracy wzięła kilka dni urlopu. Przypomina się: „Nie wiem, jaką decyzję podjęłaś. Zgódź się, proszę, błagam. Zakończmy ten temat, to nie jest nam potrzebne”. Wreszcie SMS od niej z jednym krótkim słowem: „Nie!!!”. Nie zrażając się, prosi: „Zrób to dla mnie, choć na to nie zasługuję. Błagam”. Ona: „Nie mogę inaczej”. On: „Nie wiem, jak cię przekonać, nie wiem, co będzie jutro, wiem, że ujawnienie tego wyrządzi jeszcze więcej krzywdy wokół. Nie będę kręcił, że rzucę wszystko, a potem się wycofam. Przyjmij to, co mogę dać, choć jest to niewiele w porównaniu z tym, o co cię proszę, abyś zrobiła”. Kilka minut później już konkretnie: „Mam nadzieję, że po majowym weekendzie pojedziemy do tej kliniki”. Ona: „Powiedziałam, co mam do powiedzenia”.

On: „Nie chcę już cię błagać, jestem wykończony, zawierzam się litościwemu Bogu ze wszystkimi moimi grzechami i proszę Jego i ciebie o wybaczenie. Dla mnie to koniec życia. Błagam, zgódź się na zabieg”. Ona: „Jak dotąd zniszczyłeś wszystko, co było między nami. Czy da się jeszcze coś uratować, zależy od ciebie”. On: „Nie walcz ze mną, to nic nie da, powiedziałem, co należy zrobić. Powinnaś wiedzieć, że twoja ciąża to twoja sprawa, ja nie miałem z tym nic wspólnego. Ty wyjdziesz z tego bez szwanku dla własnej reputacji, ja na frajera, z którym się bawiłaś. W końcu jesteś wolna i masz prawo żyć, tak jak chcesz i z kim chcesz, szczególnie spoza firmy, która żyje plotkami i skandalami. Jeśli coś się stanie, weźmiesz brzemię odpowiedzialności na siebie, najlepiej zostaw mnie w spokoju”.

Mam długi

Sam nie daje jej spokoju. Wie, że jeszcze nie minął ostateczny termin, w którym można zrobić aborcję. Informuje ją, że z powodu tej ciąży znalazł się w szczególnej sytuacji. Oto pewna kobieta o imieniu Barbara, z którą przed poznaniem Zofii był blisko, pożyczyła mu w swoim czasie sporo pieniędzy, prawie 600 tys. zł. Podpisał umowę, że może spłacać pożyczkę w dowolnym czasie trwania ich związku. Gdyby się rozstali z winy Jana, musi oddać od razu całą kwotę. I teraz Barbara dowiedziała się o ciąży Zofii i chce pieniądze. A on przecież nie ma oszczędności. Zofia odpowiada kochankowi – również listownie – że postara się pożyczyć pieniądze, aby mógł oddać dług. Tylko chciałaby skonsultować umowę z prawnikami, jest bowiem zdziwiona, że przy przekazaniu tak poważnej kwoty nie było notariusza.

On odmawia pokazania dokumentu, powołując się na klauzulę poufności. Ona dociera do pani Basi i dowiaduje się, że nie było żadnej pożyczki. Wtedy on znów uderza w błagalny ton: „Proszę cię, błagam o litość. Zrób to dla mnie, choć na to nie zasługuję. Wiem, że słowo »przepraszam« to o wiele za mało, ale miejmy to już za sobą. Błagam. Nie chcę publicznego napiętnowania. Dla mnie to koniec życia. Błagam”. Kilka dni później: „Informuję cię, że w nocy zostałem przewieziony karetką do szpitala z podejrzeniem zawału serca, jestem na obserwacji. Już nie daję rady. Mam nadzieję, że po weekendzie pojedziesz do tej kliniki. Proszę cię, zgódź się, mój stan się pogarsza, błagam”.

Ona: „Jasieńku, mnie też trudno to ogarnąć. Nie tak miało być, ale już nic nie da się odwrócić. Postaraj się o tym nie myśleć chociaż teraz, gdy jesteś w szpitalu. Wystarczy, że ja myślę i jeszcze muszę się martwić o ciebie. Sama nie mogę się posypać... Mimo wszystko kocham cię i chcę, aby wszystko się ułożyło”. On: „Zawierzam tę sprawę Bogu”. Ona: „A pomyślałeś, że to może Bóg sprawił, że będziemy mieć dziecko?”. On: „Bóg jest wszechmocny i litościwy. Ze mną o mało co, a byłby już koniec. Ale to chyba byłoby ci na rękę”. Ona: „Poproś, aby przy okazji zrobili ci badanie głowy. Ty nie masz prawa mówić o Bogu, postępując tak, jak postępujesz. Ja już nic od ciebie nie chcę. I moje dziecko może mieć ojca tylko na papierze, dam sobie radę bez ciebie, tak jak dawałam do tej pory”. On: „Ja jestem na krawędzi życia. Zostaniesz z dzieckiem sama, bez nikogo, z życiem spieprzonym do końca. Moja mama i syn nie zaakceptują tego”. Nie ma odpowiedzi, więc kwadrans później: „Rujnujesz nie tylko moje życie, ale i mojego syna Darka. Miałem co do niego plany, zamierzałem odbudować nasze stosunki. Może kiedyś by się do mnie przeprowadził. W tej nowej sytuacji nie będzie to możliwe, bo on jej nie zaakceptuje. Jaki ja jestem zmęczony tym wszystkim!”. Zofia odpowiada, aby się nie martwił o samopoczucie syna, ona jest w kontakcie z jego matką, zaprzyjaźniły się. Chłopak nie przeżywa żadnego stresu z tego powodu, że będzie miał rodzeństwo.

On znów bierze ją na litość: „Moje wyniki są przerażające, jest groźba zawału. To dobrze, bo teraz żałuję, że żyję. Proszę, oszczędź nam skandalu”. Ale ona już wie, że to tylko ucieczka w chorobę, więc ignoruje jego alarmy o rzekomym zawale. W SMS-ie pyta, jakiego skandalu. Wszyscy w biurze wiedzieli, że z sobą chodzą. „Nie zamierzam”, pisze, „ukrywać własnego dziecka tylko dlatego, żeby tobie było dobrze, zresztą ciąży nie da się ukryć. Do tej pory martwiłeś się tylko o siebie, nie myślałeś o mnie”. Zofia dodaje, że o ciąży powiedziała nie tylko jego byłej żonie, ale i jego matce. On: „Co ty chcesz osiągnąć przez to, że tak się mścisz na mnie? Mam już tego dość. Dogadajmy się, nikt nie jest doskonały”. Ona: „Ja już teraz potrzebuję tylko spokoju”. On: „Proszę, bądź człowiekiem. Jeśli przebaczysz i zostawisz mnie w spokoju, poczujesz, jak opuszcza cię ten ciężar. Ja od wczoraj źle się czuję, skończyło się na wezwaniu karetki”. Ona: „Jaki ciężar? Nie nakręcaj się. Czy chcesz tego, czy nie, za kilka miesięcy przyjdzie na świat twoje dziecko”. On: „Proszę cię tylko o rozsądek”.

To nie mój bachor

Jeszcze miesiąc i pracownicy biura zorientują się, że partnerka Jana jest w ciąży. Mężczyzna knuje plan zwolnienia kochanki z pracy. Wysyła raport do inspektoratu ABW, w którym oskarża kobietę o dostarczenie mu informacji stanowiących tajemnicę państwową. Ona się nie domyśla, kto stoi za intrygą. Jest zaniepokojona, że szef ją wzywa. Pisze o tej dziwnej sytuacji Janowi. Dostaje odpowiedź: „Trzeba było mnie słuchać, już się wydało i teraz poniesiesz konsekwencje. Powiedz mu, że ciąża to twoja sprawa, że ja nie mam z tym nic wspólnego. Inaczej ty wyjdziesz z tego bez szwanku dla własnej reputacji, ja będę frajerem, którym się bawiłaś. Okaż trochę klasy”. Podczas niedzielnego obiadu Zofia informuje rodziców, że jest w ciąży. Obecny przy tym jej partner sprawia wrażenie, że pogodził się z sytuacją. Trwa to kilka dni i kobieta ma nadzieję, że może wszystko ułoży się dobrze. Łudzi się. Wkrótce zasypują ją nadchodzące co kilka minut ponaglające SMS-y o podobnej treści – aby się zdecydowała na aborcję. Tylko klimat tej korespondencji się zmienia. Raz jest to błaganie, kiedy indziej szantaż odebrania sobie życia czy nagłego zgonu z powodu zawału.

Gdy mija dopuszczalny termin przerwania ciąży – połowa czerwca – Jan milknie. W pracy unika spotkania z Zofią. Ona potrzebuje jednak trochę czasu, aby zrozumieć, że ją zostawił. Pod koniec czerwca listy z wiadomością, że spodziewa się dziecka Jana, wysyła do jego matki, byłej żony i pani Basi, od której rzekomo pożyczył dużo pieniędzy. Niedoszła teściowa nie odpisuje. Była żona proponuje, aby wspólnie spędziły wakacje, wtedy Darek oswoi się z myślą o rodzeństwie. Pani Basia telefonuje, że przykro jej z powodu zachowania Jana, który ją również zawiódł. Następne miesiące Zofia spędza głównie w szpitalu, bo ciąża okazała się zagrożona. Córkę rodzi w połowie października. Z powodu konfliktu serologicznego u dziecka lekarze chcą znać grupę krwi ojca. Jan odmawia. Potem nie odbiera telefonów.

Ona go błaga: „Wiem, że jej nie chciałeś, ale możesz uratować jej życie, podając grupę krwi. Proszę o miłosierdzie”. Wobec milczenia mężczyzny Zofia uprzedza go, że będzie prosiła o pośrednictwo jego matkę. „Ja już nic nie mam do stracenia, teraz zostało mi tylko modlić się o życie własnego dziecka”.

Następnie wysyła mu zdjęcie córeczki w inkubatorze. SMS jest rozpaczliwy: „Ona ma straszny problem z oddychaniem. Nie wiadomo, czy przeżyje. Proszę cię, nie bądź taki, przyjedź, aby ją zobaczyć, może to być pierwszy i ostatni raz”. Bez odpowiedzi. Ta cisza między dawnymi kochankami trwa do Wigilii Bożego Narodzenia. 24 grudnia Jan odbiera w telefonie zdjęcie uśmiechniętego ładnego bobaska z podpisem: „Oto twoja córeczka. Posyłam, żebyś pamiętał, jak bardzo nas skrzywdziłeś. Dziś jest Wigilia, czas przebaczenia i pojednania. Pomyśl o tym, zanim spotkamy się w sądzie, aby wywlekać przed obcymi osobiste sprawy”. Żadnej reakcji ze strony adresata. W skrzynce nadawczej telefonu Zofii zachował się z tamtego okresu jej SMS do byłej żony Jana (przez ostatnie miesiące bardzo się do siebie zbliżyły). Zofia napisała: „W dzień księżniczka nie pozwala mi na chwilę wytchnienia. Ale w nocy ryczę, bo wiem, że w walce z Janem jestem dopiero na początku ciemnego tunelu”.

Tuż przed Nowym Rokiem do sądu rodzinnego w Warszawie wpływa pozew Zofii przeciwko Janowi o ustalenie ojcostwa córki i alimenty. Ponadto matka dziecka chce pozbawić ojca praw rodzicielskich. Pozwany odpowiada przez adwokata, że nie poczuwa się do ojcostwa bachora, gdyż nigdy nie współżył z Zofią, dla niego była tylko koleżanką z pracy. Ojcem dziecka może być jej były mąż, takie długoletnie związki nie rozpadają się od razu. Mogła też mieć innych partnerów seksualnych. Pozwany nie zgadza się na badanie DNA. Jakkolwiek rozmawiają już tylko przez adwokatów, Zofię tak zabolało nazwanie dziecka bachorem, że wysyła Janowi SMS: „Nigdy ci tego nie wybaczę. Ten maluch jest dla mnie najważniejszy, ty się go wypierasz, a ze mnie chcesz zrobić jakąś dziewuchę, która sypia z każdym. I pomyśleć, że chciałam oddać ci wszystko, co mam, wszystkie oszczędności, aby spłacić twoje długi, zresztą, jak się okazało, rzekome”. Do akt sądowych dołącza szczególny dowód: SMS-y od kochanka sprzed 10 kwietnia 2012 r. Mają erotyczny, żeby nie powiedzieć pornograficzny, charakter, a odnoszą się do intymnych sytuacji tej pary.

Przestępstwo przeciwko życiu

Sprawa w sądzie rodzinnym toczy się powoli, bo pozwany pod byle pretekstami często nie zgłasza się na rozprawy. Gdy córka ma pół roku, Zofia składa doniesienie do prokuratury, że była nakłaniana do usunięcia ciąży przez byłego partnera. Podaje jego nazwisko. Jest świadoma, że Jan popełnił przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu, za które grozi kara do trzech lat więzienia. Ponadto informuje organy ścigania, że takie postępowanie jej byłego partnera stoi w sprzeczności z wymogami moralno-etycznymi dotyczącymi pełnienia kierowniczych funkcji w ABW. W związku z tym składa odpowiedni raport w agencji, której oboje są funkcjonariuszami.

Jan zostaje wezwany na przesłuchanie do prokuratora. Nie na wszystkie pytania o dane osobowe odpowiada, zasłania się tajemnicą państwową. Na przykład nie chce ujawnić swego stanowiska w ABW. Co do córki twierdzi, że nie jest jego. Być może współżył z kobietą, która go oskarżyła, ale nie mógł począć dziecka, gdyż jest bezpłodny. Przedstawił badanie z prywatnego laboratorium wykonane w sierpniu 2012 r. (a więc cztery miesiące po otrzymaniu informacji o ciąży), które wykazało praktyczny brak możliwości zapłodnienia poza zabiegiem in vitro. Nie zgodził się na pobranie materiału genetycznego, na podstawie którego można by potwierdzić ojcostwo. Następnie odmówił składania wyjaśnień. Mimo to otrzymał zarzut prokuratorski nakłaniania Zofii do przerwania ciąży. Dowodami miały być wysłane do kobiety SMS-y, poszukiwanie na Słowacji adresów klinik aborcyjnych, zbieranie w recepcjach informacji na temat ewentualnego zabiegu, a następnie przekazanie uzyskanych wiadomości ciężarnej kobiecie za pośrednictwem służbowego laptopa. Sprawa jest już w warszawskim sądzie. Ale spada raz po raz z wokandy, bo oskarżony nie stawia się na rozprawy. Za każdym razem jego adwokat okazuje pismo ze szpitala, że zgłosił się pacjent z ulicy, twierdzi, że odczuwa bóle w okolicy serca, musi być przez kilka godzin obserwowany. Następny termin rozprawy we wrześniu. 

Imiona i inicjały stron procesu zostały zmienione

Więcej możesz przeczytać w 29/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 29/2014 (1637)

  • Dlaczego dziennikarze zakładają, że wiedzą lepiej niż zwykły obywatel? 14 lip 2014, 6:00 Co afera taśmowa mówi o dziennikarzach, politykach, o społeczeństwie? Co można opublikować, a czego nie? – zapytaliśmy prof. Piotra Przytułę, medioznawcę z St. Cloud State University w Minnesocie. Odpowiedział: – Jeśli... 4
  • Jak się sprzeciwić Korwin-Mikkemu 14 lip 2014, 6:00 W obłąkańczym ataku Janusza Korwin-Mikkego na Michała Boniego staram się dostrzec jakieś dobro. Pierwsze: że już nikt nie może mieć wątpliwości, iż mamy do czynienia z politycznym świrem. Trochę przykro, że świrostwo to objawiło... 4
  • Komentarz Michała M. Lisieckiego, twórcy i prezesa Platformy Mediowej Point Group SA, wydawcy tygodników „Wprost” i „Do Rzeczy” 14 lip 2014, 6:00 Dlaczego decyzję KNF po analizie muszę nazwać skandaliczną? Sprawiedliwy, profesjonalny, sprawny i surowy regulator jest niezbędny dla zdrowego rozwoju rynku finansowego i ochrony bezpieczeństwa jego uczestników. Jednak kara nałożona w... 5
  • Skaner 14 lip 2014, 6:00 Wurst na wybiegu Jean-Paul Gaultier nie od dziś wie, jak zwrócić uwagę na swoje kreacje. Na wybieg w swoich strojach posyłał już gwiazdę burleski Ditę von Teese i pulchną piosenkarkę Beth Ditto. W czasie paryskiego tygodnia mody kreator... 6
  • Taśma, która ma obalić rząd 14 lip 2014, 6:00 Czy akcja służb specjalnych przeciw Janowi Buremu z PSL to pokłosie nagranego spotkania wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem? 12
  • Szeryf z CBA 14 lip 2014, 6:00 Wejście funkcjonariuszy CBA do biur jednego z liderów PSL zatrzęsło koalicją. W tym czasie szef biura antykorupcyjnego Paweł Wojtunik odpoczywał nad Bałtykiem. Złośliwi mówią, że był to urlop taktyczny. 15
  • Siatkarskie sieroty 14 lip 2014, 6:00 Kulisy przygotowań do mistrzostw świata w piłce siatkowej to wielka gra o pieniądze. Są w niej biznes, polityka, Rosjanie i nagrane rozmowy. 17
  • Konwent Jarosława 14 lip 2014, 6:00 Operacja zjednoczenia prawicy pod sztandarem Jarosława Kaczyńskiego zakończyła się, zanim na dobre się rozpoczęła. 20
  • Ten trzeci 14 lip 2014, 6:00 Sławomir Cytrycki od lat jest jednym z najważniejszych doradców premierów i dba, żeby nikt o nim zbyt wiele nie wiedział. 22
  • Dziennikarz ma uwierać 14 lip 2014, 6:00 Właściciele mediów mają swoje interesy. Ale opinia publiczna ma narzędzia, aby zmuszać ich do patrzenia władzy na ręce – mówi PROF. PIOTR PRZYTUŁA, medioznawca z St. Cloud State University w Minnesocie. 25
  • Układ prawie idealny 14 lip 2014, 6:00 Po siedmiu latach procesu sąd orzekł, że przygotowane przez prokuratorów dowody na słynny układ warszawski Pawła Piskorskiego, o którego istnieniu przekonywało PiS, nadają się do kosza. 28
  • Wyznawcy adrenaliny 14 lip 2014, 6:00 Po tragedii w Topolowie mnożą się hipotezy, jak mogło dojść do największej od lat KATASTROFY W LOTNICTWIE CYWILNYM. 32
  • Wierność pod lupą 14 lip 2014, 6:00 Na rosnącej chęci Polaków do ZDRADY MAŁŻEŃSKIEJ można robić biznes. Pojawiają się firmy ułatwiające niewierność oraz takie, które pomagają ją wykryć. 36
  • Czejarku, na co tu narzekać 14 lip 2014, 6:00 Szlag mnie trafia, że tak wielu dziennikarzy, w tym ja, tak długo otaczało parasolem ochronnym Platformę Obywatelską – mówi ROMAN CZEJAREK, szef „Lata z radiem”. 40
  • Pokolenie bumerangów 14 lip 2014, 6:00 Próbowali się urządzić na swoim, ale po nieudanej próbie wrócili do rodziców. POLSCY TRZYDZIESTOLATKOWIE z pokolenia bumerangów twierdzą, że tak im dobrze. 44
  • Pokazać Schröderowi 14 lip 2014, 6:00 O tym, jak właściciele warszawskiej knajpy założyli Muzeum Powstania Warszawskiego, opowiada DYREKTOR JAN OŁDAKOWSKI w rozmowie z Maciejem Mazurem. Fragmenty książki „Muzeum. Miejsce, które zwróciło Warszawie duszę”. 48
  • Rak według nastolatka 14 lip 2014, 6:00 Wiedzę na temat raka polscy uczniowie czerpią z popularnych seriali. Albo wcale jej nie mają, bo w programie szkolnym ZABRAKŁO MIEJSCA NA EDUKACJĘ PROZDROWOTNĄ. 51
  • Zrób to, nikt się nie dowie 14 lip 2014, 6:00 Funkcjonariusz ABW e-mailami i SMS-ami wysyłanymi ze służbowej skrzynki namawiał swoją dziewczynę do przerwania ciąży. W imię litościwego Boga. 54
  • Biznesmen poza zasięgiem 14 lip 2014, 6:00 Wśród zamożnych Polaków rośnie MODA NA EGZOTYCZNE WAKACJE z dala od cywilizacji. Szukają na nich psychicznego resetu, a nie luksusu, który przecież mają na co dzień. 58
  • Pożegnanie z piłką 14 lip 2014, 6:00 Mundialowa klęska zamyka całą epokę w historii Brazylii. I OTWIERA NOWĄ, LEPSZĄ. 62
  • Ujadanie psów 14 lip 2014, 6:00 AFRYKAŃSKI BOOM JEST OSZUSTWEM. Kontynent rozwija się tylko na papierze. W rzeczywistości postępuje jego upadek. 65
  • Królestwo pedofilii 14 lip 2014, 6:00 NAJWIĘKSZY SKANDAL w powojennej historii Zjednoczonego Królestwa: przez całe dekady w kraju działała siatka pedofilów z wyższych sfer. O jej istnieniu wiedział praktycznie cały establishment. 68
  • Dobre wnętrze 14 lip 2014, 6:00 Nie musi być drogie ani luksusowe. Mieszkanie powinno mieć przede wszystkim indywidualny charakter i być przyjazne dla domowników. 70
  • Apartamenty z widokiem 14 lip 2014, 6:00 Sylwetka 160-metrowego wieżowca Cosmopolitan przy Twardej 2/4 wpisała się już w panoramę centrum Warszawy. Do swoich apartamentów w wysokościowcu wprowadzili się pierwsi lokatorzy. 74
  • Bógmacherzy 14 lip 2014, 6:00 POLACY WYDAJĄ ROCZNIE 5 MLD ZŁ na zakłady bukmacherskie. Problem w tym, że ponad 90 proc. tej kwoty trafia do firm działających w kraju nielegalnie. 76
  • Droga do własnego sklepu 14 lip 2014, 6:00 Prowadzenie sklepu to może być dobry pomysł na zyskowny biznes. Pod warunkiem że do tego dobrze się przygotujemy. 80
  • Umowa na biznes 14 lip 2014, 6:00 Na rynku istnieje wiele sieci i programów franczyzowych, oferujących często odmienne rozwiązania. Diabeł tkwi w szczegółach. Dlatego zwróćmy na nie uwagę i porównajmy propozycje różnych franczyzodawców, zanim zdecydujemy o wyborze strategicznego partnera dla naszego sklepu lub... 82
  • Miażdżący efekt skali 14 lip 2014, 6:00 Franczyza podbija Polskę w niemal wszystkich branżach. To proces nieodwracalny. 84
  • Dusza zdalnie sterowana 14 lip 2014, 6:00 Naukowcy odkryli MÓZGOWY PRZYCISK, którym można na zawołanie włączyć i wyłączyć świadomość. Odkrycie pomoże chorym na padaczkę i osobom w śpiączce. Czyżby odnaleziono siedzibę duszy? 86
  • Między pasją a furią 14 lip 2014, 6:00 Gwiazdor i antysemita, sprawny reżyser i damski bokser. MEL GIBSON znów próbuje odbić się od dna. Ale Hollywood niełatwo wybacza. 88
  • Tożsamość w szkocką kratkę 14 lip 2014, 6:00 Jeśli marzymy o tym, by polski kryminał stał się rozpoznawalną na świecie marką, powinniśmy brać przykład z tych, którym się to udało. Mianowicie ze SZKOTÓW. A najlepiej z Iana Rankina. 92
  • Kalejdoskop kulturalny 14 lip 2014, 6:00 SZTUKA Zbrodniarz w nas Jaka jest różnica pomiędzy mordercą a artystą? Żadna – twierdzi Belg Danny Devos, który od blisko 30 lat koresponduje z seryjnymi mordercami: jedni i drudzy podążają za pragnieniem. Różni ich tylko wymiar... 94
  • Bomba tygodnia 14 lip 2014, 6:00 Casting na chłopaka najlepiej z jakąś taśmą… Trwa ogólnonarodowy casting na nową miłość diwy numer jeden, czyli Edyty Górniak, po tym, jak Pan Mecenas przejrzał na oczy i spakował manatki. Gwiazda długo, zdaniem mediów, nie... 98
  • Komentarz Michała M. Lisieckiego, twórcy i prezesa Platformy Mediowej Point Group SA, wydawcy tygodników „Wprost” i „Do Rzeczy” 14 lip 2014, 6:00 Dlaczego decyzję KNF po analizie muszę nazwać skandaliczną? Sprawiedliwy, profesjonalny, sprawny i surowy regulator jest niezbędny dla zdrowego rozwoju rynku finansowego i ochrony bezpieczeństwa jego uczestników. Jednak kara nałożona w... 104
  • Biznes jak z bajki 14 lip 2014, 6:00 Polski biznes ma się dziś cudownie. Wszystko gra. Nie ma „tłustych misiów”, którym trzeba „pokazać, jak jeszcze ich można okraść”. Nie ma snucia planów, jak tu państwo ma przejąć prywatne firmy, a potem... 105
  • To, co najważniejsze 14 lip 2014, 6:00 LOT może dalej fruwać LOT otrzyma pozytywną decyzję w sprawie pomocy publicznej – powiedział w zeszłym tygodniu Joaquín Almunia, komisarz UE ds. konkurencji. Ten prosty komunikat wystarczył, żeby odciągnąć od Polskich Linii... 106
  • Gant – kant 14 lip 2014, 6:00 Miał być największą firmą budowlaną w Polsce. Gant skończył jednak jako największy bankrut, który teraz może pociągnąć za sobą dwa banki i kilka tysięcy indywidualnych inwestorów. 108
  • Powrót kapitalizmu kolesiów 14 lip 2014, 6:00 Polski system prawny jest zaprojektowany w ten sposób, że każdemu można wykazać jakąś winę. Osoby z poza kręgu kolesi lub próbujące się z niego wyłamać mogą być w łatwy sposób zniszczone. 111
  • Twarde lądowanie 14 lip 2014, 6:00 Moda na regionalne lotniska trwa w najlepsze. Nie tylko wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale przede wszystkim wbrew rachunkowi ekonomicznemu. 117
  • Szymany, czyli mazurski odlot 14 lip 2014, 6:00 Mazury też chcą mieć swoje lotnisko. I to międzynarodowe. Ma ono powstać w Szymanach, około 10 km na południe od Szczytna na bazie zamkniętego od 10 lat lotniska. Planowana jest budowa terminalu, infrastruktury lotniskowej w tym wzmocnienie istniejącej drogi startowej i jej... 120
  • Kosmiczna przestrzeń biznesu 14 lip 2014, 6:00 Wysyłanie ludzi i obiektów w kosmos od lat było domeną agencji rządowych. Dziś to prywatne firmy rozdają karty i zarabiają na tym miliardy dolarów. 121
  • OFE kupują za granicą, zagranica u nas 14 lip 2014, 6:00 W pierwszych miesiącach roku OFE sporo kupowały za granicą, ale zagranica chętnie akumulowała polskie akcje. 126
  • Biznes Technologie 14 lip 2014, 6:00 Facebook pod lupą Zakup WhatsApp przez Facebooka może naruszać europejskie przepisy antymonopolowe. Facebook zwrócił się w tej sprawie o opinię, którą UE powinna wkrótce wydać. Jak pisze „Wall Street Journal”, serwis... 127
  • Portugalskie banki wystraszyły 14 lip 2014, 6:00 UBIEGŁY TYDZIEŃ NA RYNKACH upłynąłby zapewne w spokojnych nastrojach, gdyby nie informacje o słabej kondycji portugalskiego Banku Espirito Santo, które doprowadziły do wyprzedaży na europejskich parkietach oraz osłabienia złotego.... 128
  • EKF W SOPOCIE, KONGRES, KTÓRY ŻYJE CAŁY ROK. 14 lip 2014, 6:00 IV wzorem ubiegłych lat, ponad Europejski Kongres Finansowy przyciągnął do Sopotu, tysiąc czołowych przedstawicieli władz europejskich i krajowych, instytucji regulacyjnych i nadzorczych, biznesu, świata nauki, polityki i mediów. Jan... 129
  • Dwie książki 14 lip 2014, 6:00 Cykle Ameryki „Czwarte wielkie przebudzenie i przyszłość egalitaryzmu”, Robert William Fogel, Wyd. Wolters Kluwer, 2014 Robert William Fogel za pomocą modeli matematycznych stara się pokazać, jak Ameryka osiągnęła swoją... 131
  • Kadry 14 lip 2014, 6:00 JAN KULCZYK wszedł do nowej rady nadzorczej Ciechu - grupy, której większość akcji ma od niedawna kontrolowana przez niego firma KI Chemistry. W czerwcu Kulczyk odkupił prawie 38 proc. akcji Ciechu od Skarbu Państwa. Prezesem Ciechu... 132