Zawód: gracz

Zawód: gracz

W gry wideo gra ponad 13 mln Polaków. Ale tylko kilku z nich potrafi, grając na komputerze, zbić prawdziwy majątek.

To, że nie podbijam karty w fabryce albo nie siedzę osiem godzin za biurkiem, nie znaczy, że nie pracuję – denerwuje się Jarosław Jarząbkowski z Warszawy. Za biurkiem siedzi rzeczywiście dłużej. Po kilkanaście godzin dziennie. Zaczyna przed południem. Komputer wyłącza o pierwszej w nocy. Nie układa nowych tabelek w Excelu. Nie robi żmudnych raportów na zlecenie szefa. Gra w Counter-Strike’a. Jedną z najbardziej popularnych strzelanek na świecie. Fabuła gry: terroryści walczą z antyterrorystami o to, kto pierwszy podłoży bombę albo uwolni zakładników. Jarząbkowski, a raczej Pasha, jak przedstawia się w internecie, jest progamerem. Profesjonalnym graczem, który grając w gry komputerowe, zarabia pieniądze. I to niemałe. Parę tysięcy euro miesięcznej pensji i kilka razy tyle z nagród w profesjonalnych zawodach. Nowy laptop, słuchawki, tablet? Po takie upominki nie chce mu się już nawet schylać. Cały pokój ma zapchany po sufit najnowszymi gadżetami od sponsorów.

W ubiegłym tygodniu grał po kilkanaście godzin dziennie. Zarzeka się, że to nie jego norma. Tym razem musiał jednak dać sobie większy wycisk przed komputerem. W środę w Kolonii ruszył Gamescom, największe targi gier wideo w Europie. Pasha ze swoim zespołem Virtus.Pro będzie tam bronił tytułu mistrza świata. Udało mu się go wywalczyć podczas marcowego turnieju w Katowicach. Wygrał wtedy 20 tys. dolarów. Pula nagród w niemieckich zawodach? Ćwierć miliona dolarów. Branża sportu elektronicznego to maszynka do zarabiania pieniędzy. Nic dziwnego, że eksperci wróżą graczom komputerowym zarobki podobne do największych gwiazd futbolu.

Od zera do progamera

Jarząbkowski zaczynał jak każdy profesjonalny gracz. Maleńka kafejka internetowa w podwarszawskim Nasielsku. 4 zł za godzinę korzystania z komputera. – Zbierało się kilku kolegów. Odpalaliśmy Counter-Strike’a i siedzieliśmy przyklejeni do monitorów po kilkanaście godzin – opowiada. W jeden tydzień potrafił zostawić w kawiarence miesięczne kieszonkowe. Grał do oporu. – To już było uzależnienie. Czasem zarywałem nawet lekcje. Nie mogłem przestać. Grałem, aż bolały oczy – wspomina. Siedząc przed komputerem, przytył. – 135 kg zaczęło obciążać mój kręgosłup. Wtedy zapaliła mi się w głowie czerwona lampka – mówi. Chciał to rzucić.

Zdał maturę. Poszedł do pracy. Trafił na budowę. Nie wytrzymał tam nawet kilku miesięcy. Próbował studiować fizjoterapię w Warszawie. Uniwersytet też go nie kręcił. Jak mówi, męczyły go długie dojazdy do stolicy. Ostatecznie wrócił przed komputer. Grał przez internet z innymi przeciwnikami. Zauważyli go gracze z Warszawy. Zaproponowali współpracę. Zabrali go na jego pierwszy turniej Counter-Strike’a do Warszawy. Drużyna z Jarząbkowskim w składzie zajęła drugie miejsce. To był 2009 r. i pierwszy duży sukces Pashy. Kilka miesięcy po stołecznych zawodach w Chinach startował prestiżowy turniej World E-Sport Masters. – Złożyło się tak, że jeden z podstawowych graczy zachorował. Spytali mnie, czy mógłbym go zastąpić. – opowiada Jarząbkowski. Zgodził się bez wahania. W Azji poszło mu tak dobrze, że kilka tygodni później warszawski zespół zaproponował mu oficjalną współpracę. Pojawiły się pierwsze pieniądze od sponsorów. Skromne 400 zł miesięcznie. Jednak Jarząbkowski zyskał wtedy coś więcej. Międzynarodową renomę. Sponsorzy zaczęli opłacać mu wyjazdy na kolejne turnieje. Dzisiaj gra nawet w kilku miesięcznie. – Właśnie wróciłem z zawodów w Londynie. W czwartek lecę do Kolonii, a pod koniec miesiąca na Ukrainę – pokazuje swój turniejowy grafik na sierpień. Jego sponsorzy, kilka firm produkujących sprzęt komputerowy, zapewniają wszystko. Przelot, zakwaterowanie, diety. Gwarantują też miesięczną pensję. Do tego dochodzą pieniądze z nagród turniejowych.

Jak podaje portal Esportsearnings.com, do tej pory Jarząbkowski zgarnął z tego tytułu 84,3 tys. dolarów. Nie wszystko trafia jednak do jego kieszeni. Część wygranej trzeba oddać sponsorom, a trochę polskiemu fiskusowi. Tak było w przypadku marcowego turnieju Intel Extreme Masters. W Katowicach „złota piątka”, jak mówi się w środowisku graczy o zespole Jarząbkowskiego, została mistrzem świata. W wypłatach z nagród Pashę przebili jego koledzy z zespołu. Filip „Neo” Kubski i Wiktor „Taz” Wojtas są w pierwszej setce najlepiej zarabiających progamerów na świecie. Do tej pory każdy z nich zgarnął z nagród ponad pół miliona złotych.

Droga do gwiazd

– Dopiero po serii kolejnych wygranych i wpływach z nagród na konto udało mi się przekonać teściów, że będę w stanie z gier utrzymać rodzinę – mówi Jarząbkowski. Za miesiąc jego żona ma urodzić ich pierwsze dziecko. Córeczkę Anielę.

Jakub Szygulski z Poznania też ma poważne życiowe plany. Niedługo bierze ślub. Od ukończenia liceum cały czas ma regularne zatrudnienie. Był już sprzedawcą, windykatorem, pracował u dealera samochodowego. Zajęcia zmieniał często, bo żadne nie przynosiło mu satysfakcji. Ma 29 lat i od zawsze chciał zostać progamerem. Gra od drugiej klasy podstawówki. Zaczynał od tradycyjnych gier karcianych. Kilka lat temu został okrzyknięty jednym z dziesięciu najlepszych na świecie graczy w World of Warcraft TCG, jedną z najbardziej popularnych gier karcianych na świecie. Kilka lat temu zdecydował się jednak przenieść do internetu. Zamiast z kolegami przy stole, zaczął grać z przeciwnikami w sieci. – Jeżdżę na turnieje, odnoszę pierwsze sukcesy, buduję swoją markę – mówi. Decyzja o zostaniu progamerem kosztuje go dużo wyrzeczeń. Po pracy siada przed komputerem i trenuje po kilka godzin. Do tego ciągłe wyjazdy. Przez ostatnie dwa miesiące był już na turniejach w Hiszpanii, Rumunii i Szwecji. Kiedy rzuci etat i zacznie utrzymywać się z e-sportu? – Prowadzę rozmowy z jedną dużą drużyną. Chcą ze mnie zrobić kapitana teamu. Wtedy otrzymywałbym już regularną pensję jak zwykły klubowy zawodnik – mówi. Dla profesjonalistów granie w gry komputerowe niczym nie różni się od piłkarskich rozgrywek ligowych.

Team Razer to stowarzyszenie 30 drużyn e-sportowych. Taka globalna Liga Mistrzów dla progamerów. Elita graczy komputerowych z Azji, Ameryki i Europy. Każdy zespół składa się z pięciu-siedmiu zawodników. – Biorą udział w rozgrywkach turniejowych i uczestniczą w promocji e-sportu. W zamian zespół może liczyć na miesięczne wsparcie od kilku do kilkunastu tysięcy złotych – opowiada Maciek Śliwiński z Razera, amerykańskiego producenta akcesoriów dla graczy. Najlepsi zawodnicy mogą liczyć na dodatkowy zastrzyk gotówki. To oni są lokomotywą, która poprowadzi zespół do zwycięstwa w zawodach. – Największe nagrody są w turniejach międzynarodowych. W katowickim Intel Extreme Masters pula nagród wynosiła pół miliona dolarów – mówi Adrian Kostrzębski z ESL. To międzynarodowa liga gier komputerowych, gdzie tylko w drugiej połowie tego miesiąca można zapisać się na ponad 30 różnych turniejów komputerowych. – Amatorzy mogą wygrać sprzęt komputerowy, półamatorzy drobne nagrody pieniężne, a profesjonaliści w najważniejszych rozgrywkach zgarną łączną pulę nagród o wartości 30 tys. zł – tłumaczy Kostrzębski. Jego zdaniem w Polsce z grania utrzymuje się około 50 osób. I liczba ta ciągle rośnie.

Bogacz amator

Są i tacy gracze, którzy nie muszą stresować się na zawodach. Bez rywalizacji potrafią zdobyć wielkie pieniądze. Felix Kjellberg to skromny 26-latek ze Szwecji. Nie uważa się za gwiazdę. Nie afiszuje się w mediach. Nie pokazuje swojej fortuny. A mógłby. Rocznie zarabia 4 mln dolarów, recenzując gry. Jego profil na YouTubie śledzi już 29 mln internautów. Co tydzień czekają na nowy filmik, w którym PewDiePie – tak brzmi internetowa ksywka Szweda – pokaże im, jak gra w nową grę. Na głównym ekranie widać, jak Kjellberg prowadzi statek kosmiczny albo ściga się na motorze, a na małej miniaturce w rogu ekranu porusza się podniecona twarz Szweda w różowych słuchawkach. Szeroko otwarte oczy, zaciśnięte wargi i prawa dłoń mocno trzymająca myszkę. Wybucha śmiechem, kiedy zaliczy kolejny etap gry. Wali pięściami w biurko, gdy na ekranie pojawi się „game over”. Jego recenzje pokochali i widzowie, i internetowi reklamodawcy. To od nich Szwed zgarnia grube miliony dolarów rocznie. Zanim został guru graczy na całym świecie, sprzedawał hot dogi na ulicach Göteborga. Hiszpan Samuel de Luque ma ponad 6,5 mln subskrybentów. Amerykanin Adam Dahlberg z 10 mln subskrypcji zgarnia rocznie ponad 4 mln dolarów.

Złoty strumień

Internetowe recenzje gier to materiały dla amatorów. Prawdziwe emocje są na streamach, czyli bezpośrednich transmisjach z trwających gier. Według firmy konsultingowej IHS Technology w ubiegłym roku internauci spędzili na oglądaniu e-sportu w internecie 2,4 mld godzin. Łącznie 100 mln dni! To prawie dwa razy tyle co w 2012 r. Nic dziwnego, że pod koniec lipca tego roku amerykański gigant Google kupił za miliard dolarów Twitch.tv, największy portal udostępniający relacje z grania na żywo. Działa jak telewizja dla fanów gier komputerowych, z tym że zamiast filmów albo teleturniejów wyświetla na żywo obraz z gry. Gracze mają na Twitchu własne kanały. Najpopularniejsze to te należące do progamerów. Ich zmagania potrafi na żywo śledzić nawet kilkadziesiąt tysięcy osób. Oglądają i komentują grę w czacie obok okna z obrazem. Przesyłają pieniądze ulubionym graczom za dobre widowisko. Minimalnie można przelać zawodnikowi dwa dolary donacji. Są gracze, którzy za jedną rozgrywkę zgarniają po kilka tysięcy dolarów od fanów. Ikona międzynarodowego gamingu, Belg Bachir Boumaaza, w ciągu miesiąca zebrał milion dolarów, głównie z donacji. Pieniądze przeznaczył na walkę z ubóstwem w Afryce. Sporo internetowych napiwków dostają również grające dziewczyny. Często odbiegają poziomem od męskich graczy, ale wygrywają z nimi urodą. Widzowie zamiast okna z obrazem gry wolą oglądać miniaturkę z twarzą dziewczyny przy klawiaturze. Te bardziej prowokujące potrafią wstać i zamieść spódniczką przed kamerką internetową, pokazując seksowną bieliznę. Donacje sypią się wtedy w ekspresowym tempie, a grającą dziewczynę zalewają niewybredne komentarze napalonych internautów.

Najpopularniejsi gracze zgarniają rocznie ze streamingu sześciocyfrowe kwoty liczone w dolarach – mówi Maciej Krupowies, założyciel polskiej telewizji dla graczy Gaminglive. tv. Większa część tej kwoty nie pochodzi z napiwków od widowni, lecz z reklam internetowych wyświetlanych przy grze na żywo. – Jeżeli rozgrywkę ogląda tysiąc osób, a w przerwie gry wszyscy widzowie zobaczą blok dziesięciu reklam, zawodnik dostanie za to 40 dolarów. Dobrych graczy potrafi oglądać nawet 50 tys. osób. W ciągu jednego dnia przesyłania obrazu z gry mogą zgarnąć z reklam kilka tysięcy dolarów – tłumaczy Krupowies. Przy takiej widowni i wpływach od reklamodawców nie ma wątpliwości, że e-sport stanie się wkrótce dyscypliną olimpijską. W USA progamerzy już dostają wizy jak zwykli sportowcy. Dzięki temu gracze z całego świata mogą bez problemu wjechać na teren Stanów Zjednoczonych, żeby rozegrać turniej. Według raportu firmy badawczej IHS Technology branża e-sportu w zeszłym roku miała 32,8 mln dolarów przychodów z reklam. W ciągu kolejnych pięciu lat ten wynik ma się zwiększyć dziesięciokrotnie. �

Okładka tygodnika WPROST: 34/2014
Więcej możesz przeczytać w 34/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • Yoshiv   IP
    "Wygrał wtedy 20 tys. dolarów." - wygrał wtedy 200 tysięcy, bo nagrodą był milion dolarów (a drużyna liczy 5 zawodników)

    Spis treści tygodnika Wprost nr 34/2014 (1642)

    • Zapiski z tygodnia 18 sie 2014, 6:00 10 sierpnia, niedziela To ja zabrałem darmowe leki To ja złożyłem wniosek o odrzucenie tego projektu. To ja zabrałem te darmowe leki emerytom – radośnie pochwalił się na blogu i Twitterze senator Platformy Obywatelskiej Jan Filip... 4
    • Ściśle tajne akta Macierewicza 18 sie 2014, 6:00 „Wprost” ma ściśle tajne dokumenty komisji Antoniego Macierewicza, która pisała raport z weryfikacji WSI. Materiały, w których negatywnie opisywany jest obecny prezydent, wyciekły już w 2007 r. 6
    • Dokument uwięziony w lochu 18 sie 2014, 6:00 Aneks do raportu WSI w wersji, którą otrzymałem, nie ujrzy światła dziennego dopóty, dopóki będę prezydentem – powiedział mi nieoficjalnie w grudniu 2007 r. Lech Kaczyński. 9
    • Komorowski i nagrania od WSI 18 sie 2014, 6:00 Weryfikatorzy WSI próbowali dobrać się do skóry Bronisławowi Komorowskiemu. Czym? Nagraniami z WSI i kwestią spotkań z handlarzami bronią. 13
    • Pro Civili – nowa odsłona 18 sie 2014, 6:00 Z dokumentów, do których dotarł „Wprost”, wynika, że Wojskowa Akademia Techniczna była infiltrowana przez obcy wywiad. 16
    • WSI i mafia 18 sie 2014, 6:00 Dokumenty, do których dotarł „Wprost”, nie potwierdzają tezy o ścisłych powiązaniach WSI ze zorganizowanymi grupami przestępczymi w Polsce. Dziwne, bo takie związki niewątpliwie były. 20
    • Raport to szaleństwo 18 sie 2014, 6:00 Macierewicz miał rację, że WSI to gangrena. Tylko źle się do tego wziął, ten jego raport to szaleństwo, a merytorycznie – śmieć – tłumaczy Jarosław „Masa” S. 22
    • Moskiewskie tropy 18 sie 2014, 6:00 WSI ochraniały interesy rosyjskiej branży zbrojeniowej pod pozorem osłony kontrwywiadowczej Polski – twierdziła komisja Macierewicza. Dowody? Nie powalają. 24
    • W służbie terrorystów 18 sie 2014, 6:00 Komisja weryfikacyjna WSI opisała relacje polskiego przemysłu zbrojeniowego z podejrzewanymi o terroryzm handlarzami bronią. „Wprost” ujawnia treść tego dokumentu. 27
    • Od PRL do IV RP 18 sie 2014, 6:00 Wojskowe Służby Informacyjne były przedstawiane jako wielka scentralizowana organizacja przestępcza. Z tego opisu w przedłożonym w lutym 2007 r. raporcie Macierewicza pozostało niewiele. 30
    • Polski VIP 18 sie 2014, 6:00 Władza i pieniądz publiczny, czyli nieodrobiona lekcja. Nie ma jednakowych zasad ani mechanizmów kontroli. Jest złość wyborców. I pomysły, które wcale nie rozwiążą problemu. 32
    • Tania książka – droga książka 18 sie 2014, 6:00 Na fali mojej manii robienia wszystkiego na odwrót niż tzw. statystyczna większość postanowiłem wybrać się na zakupy po „drogie książki”. Książki drogie w znaczeniu takim, że nie cena ani promocja decydują o ich zakupie... 35
    • Wypinam pierś i idę 18 sie 2014, 6:00 W Polsce kobieta po pięćdziesiątce staje się przezroczysta, nie wypada jej być atrakcyjną, mówić o seksie, a co dopiero ten seks uprawiać – mówi Agnieszka Perepeczko, aktorka i autorka książek. 36
    • Maleńczuk do przyjaciół Moskali 18 sie 2014, 6:00 Maciej Maleńczuk w najnowszej piosence „Sługi za szlugi” wyraża coraz powszechniejsze odczucie Polaków. Już nie tylko Putin jest naszym wrogiem, zawiedli nas sami Rosjanie. 40
    • Wese-licho 18 sie 2014, 6:00 Remizy, stodoły i ślubne stroje w stylu vintage. Pracownicy polskich korporacji coraz częściej chcą, by ich wesele różniło się od prozy wielkomiejskiego życia. 44
    • Złapani na dziecko 18 sie 2014, 6:00 Kobiety bez zahamowań dzielą się złotymi radami, jak skutecznie usidlić mężczyznę na dziecko. A potem zmusić do ślubu lub przynajmniej do płacenia alimentów. 48
    • Społeczni konserwatorzy zabytków 18 sie 2014, 6:00 Polacy oszaleli na punkcie zapomnianych lokalnych zabytków, które od lat niszczały w ich sąsiedztwie. Walka o ich uratowanie to trend, który ogarnia kraj. 51
    • Zabawy głupie i głupsze 18 sie 2014, 6:00 Masz 48 godzin, aby podjąć wyzwanie i wypić duszkiem kufel piwa, oblać się wodą albo podpalić. Nowa moda podbija sieć. 54
    • Polowanie na Wampira 18 sie 2014, 6:00 Piętnastą ofiarą „Wampira z Zagłębia” jest bratanica Edwarda Gierka. To wtedy milicja zatrudnia amerykańskiego profilera. Po ośmiu latach poszukiwań udaje się złapać seryjnego mordercę kobiet. A przynajmniej wszystkim się tak wydaje. 56
    • Dojechać i wrócić 18 sie 2014, 6:00 W przypadku kolizji, cokolwiek zrobiliśmy, zawsze będziemy winni, jeśli w naszej krwi zostanie wykryty alkohol – mówi Krzysztof Hołowczyc, kierowca rajdowy. 60
    • Śmierć innowiercom 18 sie 2014, 6:00 Kampania przemocy rozpętana przez armię dżihadystów w Iraku sięgnęła apogeum. Rzeźnicy z samozwańczego Państwa Islamskiego masowo mordują wyznawców mniejszości religijnych. Czy ktoś ich powstrzyma? 62
    • Utracony raj Amazonii 18 sie 2014, 6:00 W deszczowych lasach Amazonii kryje się jeszcze 80 nieznanych światu plemion. Jedno z nich właśnie w rozpaczy wybiegło z dżungli. Chce nam powiedzieć coś ważnego. 66
    • Ten pierwszy dzień 18 sie 2014, 6:00 Rodzice, spokojnie, to nie pierwsze pokolenie, które zasiada w szkolnych ławach. A dziś szkoła jest generalnie znacznie bardziej przyjazna dzieciom niż była 20-30 lat temu – mówi dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy. 70
    • Jabłko w tornistrze 18 sie 2014, 6:00 Powrót do szkół po wakacyjnej przerwie to okazja, by przypomnieć, jak ważną rolę w procesie prawidłowego rozwoju dzieci i młodzieży odgrywa właściwa dieta. 72
    • Jak wybrać przedszkole? 18 sie 2014, 6:00 Najpierw trzeba poznać dziecko. Dopiero znając jego potrzeby, temperament i pasje, wybieramy dobre przedszkole. 74
    • Wykorzystanie nowych technologii w edukacji 18 sie 2014, 6:00 Współczesne komputery, smartfony czy tablety nie tylko bawią, lecz także uczą, wykorzystując do tego coraz powszechniejszy dostęp do bezprzewodowego internetu. Dotyczy to praktycznie każdej grupy wiekowej. 76
    • Mocne plecy w szkole 18 sie 2014, 6:00 Szkoła może się przyczyniać do kłopotów dzieci z kręgosłupem. Wiele jednak w rękach rodziców – właściwa postawa, odpowiednie miejsce do odrabiania lekcji i rozsądnie spakowany plecak znacznie ograniczą zagrożenie skoliozą. 78
    • Dobrze namagnezowani 18 sie 2014, 6:00 Nadpobudliwość, problemy z koncentracją, osłabiona odporność u dziecka mogą wskazywać na niedobór magnezu. Ten z kolei odbija się na rozwoju psychomotorycznym przedszkolaków i uczniów. 79
    • Jasne poddasze 18 sie 2014, 6:00 Wnętrza na poddaszu mają wiele uroku, ale każdy, kto w nich mieszkał, wie, że mają też swoje wady. Duchota, słabe doświetlenie czy brak wizualnego kontaktu z ziemią to częste problemy, z którymi borykają się ich właściciele. Te mankamenty można jednak zniwelować, dobierając... 80
    • Zawód: gracz 18 sie 2014, 6:00 W gry wideo gra ponad 13 mln Polaków. Ale tylko kilku z nich potrafi, grając na komputerze, zbić prawdziwy majątek. 86
    • Władcy dzieci 18 sie 2014, 6:00 Toksyczna miłość rodzica może zrujnować życie dziecka. Jak ją rozpoznać i – co ważniejsze – jak sobie z nią radzić? 90
    • Goodbye Williams 18 sie 2014, 6:00 Robin Williams potrafił rozweselić każdego – z wyjątkiem siebie. Genialny aktor przegrał walkę z depresją. 92
    • Kalejdoskop kulturalny 18 sie 2014, 6:00 Boiko na dobranoc Anna Maziuk Ci Bojkowie to najdziwniejsze plemię wzdłuż i wszerz Karpat” – czytamy we wstępie albumu towarzyszącego wystawie zdjęć Jana Brykczyńskiego „Boiko”. Mieszkańcy oddalonej o kilka... 94
    • Bomba tygodnia 18 sie 2014, 6:00 Usta jak marzenie Małgorzata Rozenek szaleje z miłości do Radosława Majdana. W związku z tym, niestety, upodabnia się coraz bardziej do Pani Dody. Najpierw na urodzinowe party piłkarza przyszła ubrana w stylu swojskiej divy. Teraz, wzorem... 98
    • Fiskus oszalał 18 sie 2014, 6:00 18 płatności podatku rocznie. 286 godzin spędzonych na wypełnianiu druczków. Prawie 42 proc. zarobionych pieniędzy zjedzonych przez państwo. Tak wygląda obraz polskiego podatnika według najnowszego raportu Paying Taxes 2014. Polska... 103
    • To, co najważniejsze 18 sie 2014, 6:00 Alior przejmuje SKOK Alior Bank przejmie SKOK im. św. Jana z Kęt. Taką decyzję w ubiegłym tygodniu podjęła Komisja Nadzoru Finansowego. – Przejęcie zapewni pełne bezpieczeństwo środków zgromadzonych w przejmowanej SKOK –... 104
    • Polski koszmar podatkowy 18 sie 2014, 6:00 Polski podatnik, nawet gdyby chciał płacić fiskusowi wszystko zgodnie z przepisami, nie ma na to szansy. System jest niespójny, niezrozumiały nawet dla urzędników i pełen zaskakujących niespodzianek. 106
    • Przepisy gorsze od podatków 18 sie 2014, 6:00 Podatki nie mogą osłabiać motywacji do pracy, oszczędzania i inwestowania, bo od tego zależy wzrost gospodarczy – mówi o wadach polskiego systemu podatkowego Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan. 111
    • Wielki problem wielkich miast 18 sie 2014, 6:00 Za 30 lat dwie trzecie ludności świata będzie mieszkało w miastach. W pewnym momencie życie w zakorkowanych, przeludnionych i niebotycznie rozrośniętych metropoliach stanie się nie do zniesienia. 112
    • Kiedy zgaśnie światło 18 sie 2014, 6:00 W czasie ostatnich upałów prawie co tydzień padały kolejne rekordy poboru mocy w Polsce, a elektrownie się psuły. Bez inwestycji w energetykę już wkrótce może zabraknąć prądu. 117
    • Condo rakieta 18 sie 2014, 6:00 Jak dwóch 30-latków w kilka lat zdominowało rynek hotelowy w Polsce. 120
    • Wykorzystanie nowych technologii w edukacji 18 sie 2014, 6:00 Współczesne komputery, smartfony czy tablety nie tylko bawią, lecz także uczą, wykorzystując do tego coraz powszechniejszy dostęp do bezprzewodowego internetu. Dotyczy to praktycznie każdej grupy wiekowej. 122
    • Biznes i technologie 18 sie 2014, 6:00 Okulary w telefonie Znów przyszedł SMS i ledwo widzisz małe literki na ekranie swojego smartfona? Dzięki naukowcom z MIT nie będziesz już musiał zakładać okularów, bo znajdziesz je w swoim telefonie. Amerykanie nałożyli na ekran... 124
    • Rosja odpuszcza, rynkowi lżej 18 sie 2014, 6:00 Kamil Maliszewski, analityk rynków walutowych i CFD w Domu Maklerskim mBank Obecny tydzień upływał dość spokojnie. Odreagowanie, które widzieliśmy na rynkach akcyjnych, zawdzięczamy głownie opadnięciu emocji związanych z kwestią... 125
    • Złoto nie obawia się wojny 18 sie 2014, 6:00 Od początku roku złoto zdrożało o prawie 9 proc. Wzrostowa tendencja zakończyła się jednak w marcu, niemal jednocześnie z aneksją Krymu przez Rosję. 126
    • Pięć przykazań Ikara, czyli jak nie upaść po awansie 18 sie 2014, 6:00 Po zdobyciu kierowniczego stanowiska warto zakopać wojenny topór. I podzielić się z innymi świeżo zdobytą władzą. 127
    • Kadry 18 sie 2014, 6:00 Waldemar Wójcik trafił na stanowisko wiceprezesa zarządu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Rada Nadzorcza chce, żeby to Wójcik był naczelną osobą do współpracy ze związkami zawodowymi, Radą Pracowników i innymi... 129

    ZKDP - Nakład kontrolowany